Okładka książki - Mgiełka, porzucona kotka

Mgiełka, porzucona kotka

Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 2011-03-10
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-7623-853-1
Liczba stron: 132
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5 (1 głosów)

Główna bohaterka zawsze chciała mieć kotka, ale jej rodzice uważają, że jest na to jeszcze za mała. Jednak pewnego mglistego poranka dziewczynka zauważa maleńką kicię – zwierzątko jest wychudzone i nie ma obroży, więc dziewczynka uznaje, że kotka jest bezdomna. Nazywa ją Mgiełką. \r\n\r\nMgiełka jest bardzo płochliwa, ale stopniowo zaczyna coraz bardziej ufać dziewczynce i przywiązuje się do niej. \r\n\r\nJak długo naszej bohaterce uda się utrzymać w sekrecie przyjaźń z kotką? Co się stanie, kiedy jej rodzice odkryją, że ich córka ma już swoje zwierzątko?\r\n

Kup książkę Mgiełka, porzucona kotka

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Sabinka
Sabinka
Przeczytane:,
Holly Webb jest autorką wielu książeczek o zwierzętach. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak potrafi w zwyczajny, prosty, a przede wszystkim zrozumiały dla dzieci sposób przekazać jak powinno obchodzić się z nimi obchodzić. Pierwszą przeczytaną przeze mnie książką była "Mgiełka, porzucona kotka". Duży wpływ na jej wybór miała okładka, przestawiająca czarną, małą Mgiełkę z bardzo smutnymi oczkami. Mgiełka, to piękna mała kotka, która wraz ze swoją panią trafiły do nowego domu. Pani Janicka wymagała opieki, dlatego córka Sabina zaproponowała swej mamie, by zamieszkały u niej. Niestety nowy dom miał już swojego pana - kocura Cezara, który nie chciał zaakceptować nowej kotki. Mało tego - zastraszał ją nawet. Nikt z domowników nie zauważał tego jednak, za to Mgiełka zaczęła coraz częściej uciekać do ogrodu. Któregoś dnia trafiła do ogrodu małej dziewczynki - Amelki, marzącej o swoim kotku. Gdy Amelka zaprzyjaźnia się z Mgiełką, sprawa się komplikuje, gdyż rodzice dziewczynki są przeciwni trzymaniu zwierzęcia. Moje dziecko uwielbia koty, dlatego też bajeczkę przeczytaliśmy bardzo szybko - syn domagał się dalszej lektury. W międzyczasie oglądał szkice, które choć nie są barwne, zachęcają do czytania. Był wzburzony zachowaniem wnuków pani Janickiej, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że szanuje i kocha swoje koty i wie jak z nimi postępować ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Mgiełka, porzucona kotka

Avatar użytkownika - asymaka
asymaka
Przeczytane:2013-07-10, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki,

"Mgiełka, porzucona kotka" to kolejna z serii książeczek o zwierzątkach, jakie napisała Holly Webb. Zwróciłam uwagę na te pełne ciepła i serdeczności historyjki dzięki mojej Gosi, która wprost je uwielbia. W Bibliotece Publicznej w Mirosławcu jest ich całe mnóstwo i wypożyczamy je po kolei, czytając wspólnie lub też każda z nas czyta je osobno, wszystko zależy jak zawsze od tego, czy mam czas.

Okładki tych książeczek są przepiękne,  zwierzątka na nich przedstawione wyglądają po prostu zachwycająco i uroczo, nie można ich nie polubić, budzą w nas od razu, od chwili, gdy je zobaczymy, sympatię. Chciałoby się je przytulić i zabrać do domu, zaopiekować się nimi.

Mgiełka to kotek starszej pani Janickiej, która sama potrzebuje od pewnego czasu opieki. Wraz z malutkim kotkiem przenosi się więc do córki, by wspólnie z nią zamieszkać. W domu córki jednak mieszka już inny kot syjamski, Cezar, który już na samym początku pokazuje swój podstępny charakterek, wyjada jedzenie przeznaczone dla Mgiełki i stara się jak może, by czuła się źle w nowym domu, próbuje ja z niego wyrzucić, przegonić. Cóż może zrobić biedny, mały, bezbronny, atakowany przy każdej nadarzającej się sytuacji, zalękniony mały kotek? Jego pani nie zauważa zachowania Cezara, ponieważ jest chora i bierze leki, po których zmęczenie i sen biorą górę nad wszystkim innym.
Poznajemy też Amelkę, która bardzo kocha kotki, marzy o tym, by mieć swojego własnego, ale jej rodzice nie zgadzają się na to. Zbliżają się urodziny dziewczynki i z ogromną nadzieją czeka ona na niespodziankę, którą szykują dla niej mama i tata. Okazuje się jednak, że to nie kotek... niestety...
Polecam każdemu małemu czytelnikowi, czy to do samodzielnego czytania, czy wraz z rodzicem. Jak każda tego typu książeczka, i ta uwrażliwia nasze dzieci, uczy je miłości do zwierząt, ale też szacunku, pokazuje, jak ważne jest to, by pomagać innym, słabszym od siebie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - 810611Zp
810611Zp
Przeczytane:2015-07-02, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Sadu
Sadu
Przeczytane:2014-05-31, Przeczytałam, Od dzieci,
Inne książki autora
Kto uratuje Iryska?
Holly Webb0
Okładka ksiązki - Kto uratuje Iryska?

Sonia jest bardzo podekscytowana przeprowadzką na wieś. Zamieszkają tam w dużym domu z ogrodem i rodzice pozwolą jej w końcu mieć wymarzonego kota. Dziewczynka...

Na ratunek Rufiemu!
Holly Webb0
Okładka ksiązki - Na ratunek Rufiemu!

Bliźnięta, Gosia i Adam, nie mogą się doczekać wakacji, zwłaszcza że planują wyjazd nad morze. Bardzo cieszą się również z tego, że na wakacje będą mogli...

Recenzje miesiąca
Dobry pies
Rafał Witek
Okładka książki - Dobry pies
Na gigancie
Peter May
Okładka książki - Na gigancie
Lata powyżej zera
Anna Cieplak
Okładka książki - Lata powyżej zera
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy