Młodości szczęśliwa

Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok
Data wydania: 2016-05-10
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-7900-536-9
Liczba stron: 231
Dodał/a książkę: agnieszka3201

Ocena: 5 (2 głosów)

Książka „Młodości szczęśliwa” jest zbiorem opowiadań wspomnieniowych, pierwszą z planowanego cyklu „Zza zasłony czasu”. Zdarzenia śmieszne przeplatają się z poważnymi, historie rodzinne z przygodami na podwórku i w szkole. Czasem tło stanowią aktualnie dziejące się wydarzenia historyczne, a nawet retrospektywnie wcześniejsze, związane z Grudziądzem – miastem, w którym wychował się autor, z Polską, jak również międzynarodowe. Autor prowadzi swoją narrację przez dzieciństwo i młodość, które przypadły na lata 60. i 70. XX wieku. Nie było wtedy komputerów i internetu, w telewizji lepsze programy pojawiały się tylko w święta; zabawy trzeba było wymyślać samemu, często takie, które dorosłych przyprawiały o palpitacje serca. Anegdoty związane z postaciami nauczycieli są okrasą kilku opowiadań; podobne chyba każdy czytelnik zna z własnego doświadczenia. Są to lata, kiedy stare nawyki i metody wychowania, stosowane w domu i szkole, zderzały się z już nowymi, co powodowało oczywiście wiele konfliktowych sytuacji.

Kup książkę Młodości szczęśliwa

Opinie o książce - Młodości szczęśliwa

Avatar użytkownika - kasiatuszek
kasiatuszek
Przeczytane:2016-06-30, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Dzieciństwo i młodość. Początek osobistej linii istnienia na najpiękniejszym ze znanych nam światów. Lata, które w większości wspomina się z przyjemnością, zapominając o tym, co było złe. To naturalny proces. Podświadomość chowa w najtajniejsze zakątki naszego umysłu wszystko, co zakłóciłoby wspomnienia z tego okresu jako czasu niefrasobliwego życia." Przyznaję, że zwlekałam z czytaniem książki "Młodości szczęśliwa". Obawiałam się trochę, że będzie powiewała nudą i zawierała sporą dawkę historii, a nawet polityki. Tym bardziej, że w opisie widnieje informacja, że dotyczy lat 60-tych i 70-tych, a te są mi znane tylko z opowieści rodziców, krewnych, telewizji czy innych lektur typu biografie, gdzie wspominano ten okres. Jak może zdążyliście zauważyć urodziłam się w latach 80-tych, więc życie w latach wcześniejszych jest mi tak naprawdę obce. Jednak, im częściej zerkałam na okładkę książki, tym bardziej miałam ochotę się za nią zabrać. Uwielbiam stare, czarno-białe fotografie, sama mam ich sporo w albumach z okresu dzieciństwa. Kiedy już ją otworzyłam i zaczęłam jej lekturę, pierwsze na co zwróciłam uwagę, to papier - gładki, przyjemny w dotyku. A gdy rozpoczęłam czytanie, to już nie mogłam się oderwać. W każdym rozdziale, słowie dawało się odczuć tęsknotę autora za przeszłością. Zdarzenia i różne zaistniałe w jego życiu sytuacje opisywał z dystansem, ale też z humorem i zaangażowaniem. Widać, że pisanie tej książki sprawiało mu ogromną przyjemność. To przedłożyło się na jej odbiór przez czytelnika. Z wielką chęcią ją czytałam i okazało się, że moje wcześniejsze obawy były nieuzasadnione i niepotrzebne. Mało tego, w trakcie jej konsumowania, wspominałam swoje lata dziecięce, młodzieńcze, czasy dorastania, pierwszych kolonii, poszczególnych etapów szkolnych, nauczycieli, pierwszych zabawek, a także czas spędzany ze znajomymi na podwórku i wymyślane różne zabawy, takie jak: klasy, podchody, gry w piłkę. To był wspaniały okres w moim życiu. Teraz człowiek zaczyna doceniać to, że pomimo, iż kiedyś wiele rzeczy było trudno dostępnych, to jednak każdy był szczęśliwy. Bardziej skupiano się na wspólnych chwilach, organizowaniu sobie czasu, rozmowach, doceniano każdą nowo nabytą zabawkę czy jakiś ciuszek. A teraz wszystko jest łatwo osiągalne. Każdy posiada telefon komórkowy, tablet, komputer, smartfon czy czytnik. Niestety we współczesnym świecie więcej czasu poświęcamy na komunikowanie się poprzez internet czy telefon niż na rozmowach twarzą w twarz. Dzieci natomiast czas wolny wolą spędzać na graniu na konsolach itp., aniżeli na świeżym powietrzu. "O czym mama jeszcze chce rozmawiać?! Ileż można wspominać zamierzchłe czasy? Że też kobiety nigdy nie mają dosyć. Jak już je weźmie na wspominki, to mogą tak godzinami ciągnąć. Zagadają biednego człowieka na śmierć. Teraz jeszcze o koloniach wspomniała, a to dla mnie niezbyt pewny grunt do rozmowy, różne rzeczy się wydarzyły." Autor w każdym z rozdziałów ukazuje istotne dla niego momenty. Przedstawia również swoją rodzinę, która zawsze była dla niego ważna. Swoją historię rozpoczyna od wyjazdu na pierwsze kolonie w wieku dziewięciu lat. Wraz z innymi uczestnikami spędził kilkanaście dni w Unieściu. Miło wspomina pływanie w morzu, ale przede wszystkim zawarte znajomości z żołnierzami tamtejszej jednostki, od których otrzymali świece dymne. Po powrocie z kolonii, jego dwóch kolegów odpaliło świece, co wywołało pożar, panikę mieszkańców i skończyło się na dywaniku u samego pułkownika. Tym bardziej, że zarówno ojciec autora, jak i ojcowie pozostałych jego kolegów pracowali w wojsku. W kolejnych rozdziałach Pan Zdzisław opisuje swoje rozmowy z mamą, zabawy z kolegami np.: podchody z wartownikami, strzelanie z nabojów, klasy, kąpiele w jeziorze, do którego trzeba było dojść parę kilometrów. Ponadto większą część swojej opowieści poświęca na omawianiu relacji z nauczycielami, opisywaniu przebiegu lekcji. Wspomina zajęcia z geografii (w czasie których nie raz dostawali linijką po rękach), ale najbardziej skupił się na lekcjach z przysposobienia obronnego prowadzonych przez profesora Dzika (jak się okazało, to nie było prawdziwe nazwisko nauczyciela). W tamtych latach, nauczyciel miał zawsze rację (nawet jeśli było inaczej), a jeśli któryś z uczniów mu się sprzeciwił, to nie dość, że dostał linijką od nauczyciela, to na dodatek pasem od ojca w domu. Poza tym autor opisuje swoją pierwszą pracę, której się podjął, aby zarobić na wranglery, a także obowiązek noszenia tarczy szkolnych, czasy matur czy egzaminów wstępnych do technikum elektronicznego. Ukazuje również miasto Grudziądz, w którym się wychował i spędził beztroskie lata. "Młodości szczęśliwa" to zbiór wspaniałych opowiadań i wspomnień autora z młodzieńczych lat. Książka napisana jest lekkim i prostym stylem. Czyta się ją z ogromną przyjemnością i uśmiechem na ustach. Nie sądziłam, że gdy zacznę jej lekturę, to nie będę chciała nawet na chwilę jej odłożyć. To była piękna i cudowna podróż do przeszłości, pełna przygód, pozytywnej energii i niesamowitych wrażeń. Na pewno sięgnę po kolejną książkę autora, już się nie mogę doczekać... Kogo nazywano "maderakami"? Od czego między innymi zależało dopuszczenie do matury? Co to znaczy bić w dach? Na czym polegała Szkolna Kasa Oszczędności? Ile kosztowały wranglery? Jeśli chcielibyście poznać odpowiedzi na powyższe pytania, serdecznie zachęcam do lektury książki "Młodości szczęśliwa". Naprawdę warto! "Mama wreszcie dała mi spokój, przestała zadawać kolejne pytania. Dlaczego kobiety ciągle pytają? A to, a tamto, a siamto. Byłem na kolonii, przyjechałem zdrowy, to co mam jeszcze opowiadać? Nie jestem przecież dziewczynką, która paple bez opamiętania, chociaż dzisiaj mnie trochę poniosło. Ale to było wyjątkowo, każdemu może się zdarzyć. Mamę wzięło na wspominki i przypadkiem za dużo powiedziałem..." http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnieszka3201
agnieszka3201
Przeczytane:2016-05-10, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Książka jest napisana lekko, z przymrużeniem oka. Kto lubi odpocząć przy dobrej, wspomnieniowej lekturze, widzianej z pozycji chłopca a później młodzieńca, nie powinien być zawiedziony. Dorośli mają okazję przypomnieć własne przeżycia z minionych lat. Kto pamięta liniał w ręku nauczyciela? Kto pamięta dżinsy sprowadzane z Zachodu, których cena przekraczała połowę pensji? Kto pamięta obowiązkowe tarcze szkolne? Kto pamięta zakaz używania szminki przez dziewczęta? Kto pamięta modę na długie włosy, które każdy młody fan Bitelsów chciał nosić, a które groziły nieukończeniem szkoły średniej? Młodsi czytelnicy, dziewczęta i chłopcy pewnie nie uwierzą w niektóre opisane zdarzenia. Cóż, urodzili się już w innej rzeczywistości. Mogą jednak porównać z własnymi przeżyciami. Jak wypadnie to porównanie? To już każdy sam oceni po przeczytaniu opowiadań.
Link do opinii
Inne książki autora
Fraszki, limeryki i inne żarciki
Zdzisław Brałkowski0
Okładka ksiązki - Fraszki, limeryki i inne żarciki

Jak w tytule, dla uśmiechu w wolnej chwili, przy czytaniu....

Syberia, inny swiat
Zdzisław Brałkowski0
Okładka ksiązki - Syberia, inny swiat

Opowieść, będąca relacją z pobytu na Syberii niemal dzień po dniu, przenosi Czytelnika w końcówkę lat osiemdziesiątych. Oczami komendanta hufca wiernie...

Reklamy