Moja żmija

Wydawnictwo: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza
Data wydania: 2013-07-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-205-5533-2
Liczba stron: 184
Dodał/a książkę: izabela81

Ocena: 5 (2 głosów)

Moja żmija to powieść, której akcja rozgrywa się w internecie. Doświadczeni już życiowo bohaterowie powieści – Zbyszek i Krystyna (oboje w średnim wieku) uzależnieni od codziennej korespondencji e-mailowej, stają się osobami zafascynowanymi sobą i – bardzo szybko – także zaangażowanymi uczuciowo. Ich korespondencja jest coraz bardziej nasycona erotyzmem, ale oboje nie są wolni i nigdy nie dochodzi do spotkania w realu. Kończą korespondencyjny romans, z którego bardzo poturbowany wychodzi Zbyszek.

Kup książkę Moja żmija

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - cyrysia
cyrysia
Przeczytane:2013-08-06, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2013 roku,
Ireneusz Gębski, dziennikarz i pisarz, debiutował na łamach prasy w 1982 roku. W 1986 roku wydał tomik opowiadań Dyrektorzy, a trzy lata później Monolog małomównego mężczyzny oraz Myśli i fraszki magazyniera. W 2009 r. opublikował autobiograficzną powieść Spowiedź bezrobotnego, zaś w 2011 - W cieniu Sheratona. Moja żmija to kolejna książka w dorobku autora. Kto jest tytułowym gadem? Warto się o tym przekonać. Zbyszek i Krystyna poznali się w sieci. Ona, młoda babcia, mieszka i pracuje w Anglii. On, emerytowany oficer, na stałe przebywa w Polsce. Oboje mają udane pożycie małżeńskie, jednakże zafascynowani sobą, coraz częściej piszą do siebie pełne uczuć i tęsknoty maile. Ze zdwojoną siłą dopadło ich silne zauroczenie, z którego nie potrafią się wyleczyć. Czy wirtualne uczucie, jakie połączyło Zbyszka i Krysię, ma szansę przerodzić się w poważny związek? Co wyniknie z ich wirtualnej znajomości? Niestety, lektura Mojej żmii pozostawia ogromny niedosyt. To ciekawa, współczesna tematycznie historia, ale zabrakło w niej swoistej energii, witalności oraz głębi przekazu. Prywatna e-korespondencja głównych bohaterów okazuje się po prostu zwyczajna i nijaka. Niektóre dialogi brzmią nieco kuriozalnie i infantylnie. Czasami można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z niedojrzałymi, napalonymi nastolatkami, a nie statecznymi ludźmi w podeszłym wieku. Brak w powieści nieco poważniejszych ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Moja żmija

Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2014-02-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Obecnie e-maile powoli zastępują listy tradycyjne. Ludzie żyjąc cięgle w biegu pragną szybkiej komunikacji. Anonimowość i niekiedy nieśmiałość czy samotność skłania nas do nawiązywania znajomości przez internet. Czasem autorzy e-maili spotykają się w świecie realnym, ale najczęściej pozostają jedynie anonimowymi powiernikami swoich tajemnic, problemów, fascynacji. Ireneusz Gębski postanowił oprzeć swą książkę na właśnie takiej wirtualnej relacji.

Z twórczością pisarza mam do czynienia po raz pierwszy. Przeczytałam wiele, niekiedy bardzo kontrowersyjnych, opinii na jej temat i dlatego zdecydowałam się po nią sięgnąć.

Głównych bohaterów jest dwoje. Kobieta i mężczyzna. Krystyna wyemigrowała do Wielkiej Brytanii. Mieszka i pracuje w pobliżu Liverpoolu. Studiuje zaocznie w Polsce. Mężatka, ma dorosłą córkę, która mieszka w Polsce. Zbyszek to żonaty, emerytowany wojskowy, mieszka w Polsce, ma syna. Obecnie pracuje w oddziale polskiej firmy. Oczywiście nasi główni bohaterowie poznają się za pomocą portalu społecznościowego. Zaczynają pisać do siebie e-maile... Jaki będzie dalszy ciąg ich relacji dowiecie się z książki...

Książkę Ireneusza Gębskiego czyta się szybko. E-maile przesycone są uczuciami i tęsknotą. Uważny czytelnik dostrzeże jak silne zauroczenie, fascynacja opanowały naszych bohaterów. Ich wirtualne listy stają się coraz bardziej erotyczne. Oboje wręcz uzależniają się od siebie i od emaili, które piszą do siebie każdego dnia. Oprócz tego rozmawiają przez telefon, za pomocą komunikatora, wysyłają do siebie SMS-y. Wymieniają się też zdjęciami o podtekście seksualnym i opowiadaniami erotycznymi. Kto wie ile prawdy jest w ich emailach?

Kobieta oczekuje adoracji. Twierdzi, że nie chce się dopuścić zdrady, jednak opisuje w swoich emailach sytuacje, które potwierdzają jej niewierność wobec męża. Dwulicowość? Krystyna również przedstawia w listach elektronicznych swoje marzenia seksualne wobec Zbyszka. Jednak jest sfera z jej życia, którą z nikim nie dzieli. Te informacje pozostawia tylko dla siebie. Natomiast Zbigniew jest znudzony swym życiem i dąży do szybkiego spotkania w świecie realnym w jednym celu: aby odbyć stosunek seksualny. 

Autor doskonale ukazał różnicę w psychice głównych bohaterów. Krystyna za zdradę uważa dopiero kontakt fizyczny, a Zbyszek ma odmienne zdanie. Dla niego wirtualny flirt jest niewiernością. Kobieta martwi się, o przyszłość swojego związku i o konsekwencje tej wirtualnej znajomości, natomiast mężczyzna nie zastanawia się nad następstwami swojego postępowania. Cieszą się z tego, że w końcu znaleźli kogoś komu mogą się wyżalić. Osobę, która ich pocieszy, docenieni.

Ireneusz Gębski napisał powieść prostym językiem. Spodobały mi się opowiadania erotyczne (opublikowane po raz pierwszy w okresie 1992-1994 w miesięczniku "Sexodrama"), w których bohaterowie przesyłają sobie w e-mailach - są wciągające. Historia opowiedziana przez autora to rodzaj swoistego ostrzeżenia dla osób, które poszukują wirtualnych znajomych. Powieść ta ukazuje siłę internetu. Dzięki temu nawiązujemy kontakt z ludzi, którzy mogą wpłynąć na nasze dalsze losy. To powieść o życiu, upojeniu i niepowodzeniach, o ciągłych zmianach. "Moja żmija" to ciekawa, współczesna historia, w której każdy odnajdzie coś dla siebie.

Link do opinii
Reklamy