Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2016-03-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-240-3555-7
Liczba stron: 400
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 4.7 (10 głosów)

W szkole średniej Ani FaNelli zetknęła się z okrucieństwem, do jakiego są zdolne tylko nastolatki. W dorosłym życiu robi wszystko, by wymyślić siebie na nowo. Z impetem realizuje skrupulatnie przemyślany plan: prestiżowa praca, designerskie ubrania i przystojny narzeczony z arystokratycznym nazwiskiem.

Ani jest już bardzo blisko celu. Wtedy pojawia się propozycja udziału w filmie dokumentalnym o tym, co wydarzyło się w szkole 14 lat temu.

Jest jednak coś, o czym wie tylko Ani. Niebezpieczny sekret, który może wiele zmienić.

Czy najszczęśliwsza dziewczyna na świecie odkryje przed światem mroczną tajemnicę?

Kup książkę Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2016-06-20, Przeczytałam,
Znak ostrzega, że Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie zawładnie umysłem czytelnika, bo to najlepiej sprzedający się debiut w USA. Co więcej Reese Witherspoon pracuje już nad ekranizacją książki. Autorka porzuciła pracę w "Cosmopolitan" (podkreślmy – "Cosmopolitan"!), by pracować nad swoją debiutancką powieścią. Wszystko to w polskich warunkach brzmi jak science-fiction. Wyobraźmy to sobie: jakaś, nazwijmy ją Dżesika Kolka, rzuca pracę w Pudelku, by napisać książkę o tym, jak planowała wyjść za mąż, by podnieść swój status w towarzystwie. Niestety, już po debiucie w charakterze self-publisherki okazuje się, że nikt książki nie zauważył, Magdalena Różdżka do głównej roli na podstawie książki nie będzie się przygotowywać, a na liście bestsellerów Empiku o powieści Dżesiki Kolki nie ma śladu. Inna skala, drodzy Państwo.   Ale przyjrzyjmy się może, czym ekscytują się amerykańskie czytelniczki, bo to powieść dla kobiet - w dodatku młodych, ambitnych zawodowo, robiących kariery w Nowym Jorku. Ani FaNelli (dziwaczne nazwisko, ale jakże dźwięczne) próbuje za wszelką cenę wpisać się w model wyższej klasy średniej – dobra praca, bogaty i ustawiony społecznie narzeczony, do tego najdroższe ciuchy, restauracje, dbanie o wizerunek, szukanie tylko tego, co akurat jest na topie. Wszystko zgodnie z trendami, podręcznikowo, by nie rzec – poradnikowo. Bohaterka bowiem kieruje się ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie

Avatar użytkownika - zksiazkawreku
zksiazkawreku
Przeczytane:2016-07-29, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
http://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com _______________________________________________________________________ Dzisiaj na tapecie recenzja bestsellerowego debiutu Jessica Knoll - Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie. Czym jest dla nas szczęście? Dla jednych to nowy ciuszek. Dla drugich - nowa książka albo lakier do paznokci. Dla trzecich - spokój, miłość i przyjaźń. A z jakiego powodu główna bohaterka książki jest najszczęśliwsza? Główną bohaterką książki jest Ani FaNelli - mądra, dobrze wykształcona, bogata kobieta. Niestety nie ma ona szczęśliwej przeszłości. W szkole średniej zetknęła się z okrucieństwem, do jakiego zdolne są tylko nastolatki. Nieodwracalnie wpłynęło to na jej psychikę i przyszłość. W dorosłym życiu dziewczyna robi wszystko, aby stworzyć nową siebie. Ma prestiżową pracę, modne i drogie ubrania, przystojnego narzeczonego z arystokratycznym nazwiskiem. Kiedy Ani myśli, że jest blisko osiągnięcia wymarzonego celu, pojawia się propozycja udziału w filmie dokumentalnym, który miał dotyczyć szkolnych wydarzeń sprzed 14 laty. Jednak jest coś, o czym wie tylko Ani. Ten niebezpieczny sekret może wiele zmienić. Czy najszczęśliwsza dziewczyna na świecie odkryje przed światem swoją mroczną tajemnicę? Narratorem powieści jest nasza główna bohaterka - Ani. Dzięki temu zabiegowi dokładnie poznajemy dziewczynę pod względem psychologicznym. Dokładnie wiemy co przeżywa, czego się boi, i poznajemy całą historię z jej perspektywy. Fabuła w powieści toczy się dwutorowo. Na przemian czytamy o teraźniejszości, w której Ani przygotowuje się do ślubu i programu, oraz o przeszłości, w której poznajemy młodość i okrutną historię bohaterki. Autorka w swojej powieści porusza bardzo trudny i życiowy temat. Pomimo tego książkę czyta się szybko, z przyjemnością, ale przede wszystkim z zaciekawieniem i niecierpliwością. Knoll posługuje się plastycznym i poprawny językiem. Jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić jest to, że autorka nie oszczędza nam szczegółów i licznych retrospekcji, które nic nie wnoszą do fabuły - wręcz przeciwnie - opóźniają ją, przez co książka wydaje się być troszkę chaotyczna i łatwo się w tym wszystkim pogubić. Dodatkowo liczne opisy i dialogi mające drugorzędną a nawet trzeciorzędną rolę odwracają naszą uwagę od właściwego wątku. Należy również wspomnieć, że debiutancka powieść Knoll jest do bólu autentyczna i życiowa. Wszystko jest w niej prawdziwe. Poczynając od fabuły, przez bohaterów i ich zachowania, aż po autentyczne dialogi. Nic nie jest tu przesłodzone i wyidealizowane. A dlaczego? Bo historię tę napisało samo życie... Podsumowując, Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie to bardzo dobra powieść, autentyczna, z bardzo dobrą psychologiczną kreacją głównej bohaterki. Książkę uważam za udany debiut i chętnie sięgnę po kolejne książki tej autorki. A tymczasem, polecam Wam Najszczęśliwszą dziewczynę na świecie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-06-13, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Egzemplarz recenzencki, Mam,
Poznajcie TifAni FaNelli, lat prawie dwadzieścia dziewięć. Kiedyś mówiono na nią Tif albo TifAni, dzisiaj jednak zdecydowanie woli, by zwracać się do niej Ani. Ma wszystko, o czym może marzyć młoda kobieta z przerostem ambicji: prestiżowa praca w niemniej prestiżowym czasopiśmie, wygodne mieszkanko w sercu Nowego Jorku, drogie i modne ciuchy oraz bajecznie bogaty narzeczony. Ale najszczęśliwsza dziewczyna na świecie, za jaką jest postrzegana, taka znowu szczęśliwa nie jest. A skrzętnie skrywane tajemnice są jak rysa na jej doskonałym w każdym calu życiu. "Spędziłam kilka przyjemnych lat, żeby znaleźć się w miejscu, w którym teraz jestem - narzeczony ze świat finansjery, przejście na ,,ty" z hostessą w Locanda Verde, najnowszu model torebki Chloé, zawieszony na nadgarstku (co prawda nie jest to Céline, ale lepsze to, niż paradowanie z monstrualnej wielkości torbą od Louisa Vuittona, tak jakby to był jakiś ósmy cud świata)." Ani jest narratorką tej opowieści, snutej wolno, sennie, a czasem po prostu nudnie. Muszę przyznać, że ostatnio często natykam się na powieści, które czyta mi się ciężko. Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie należy do tych książek, które przez pierwszą połowę mnie usypiały i nie potrafiłam wciągnąć się w opowiadaną historię. Po magicznej granicy połowy powieści, naprawdę wczytałam się i zaczytałam. Książkę więc powinnam oceniać, nie jak jedną, ale jak dwie oddzielne opowieści. Pierwsza jest dla wytrwałych, którzy wiedzą, że dalej może być tylko lepiej. Druga napisana jest jak rasowa powieść obyczajowa z elementami thrillera i sensacji. Powinnam teraz napisać: wybierajcie. Niestety, słabą pierwszą część też trzeba przeczytać. "Opowiedziałam Luke'owi o tamtej nocy, kiedy był we mnie po uszy zakochany, co jest jedyną okazją do zwierzania się komukolwiek ze swoich wstydliwych tajemnic - gdy jakaś osoba szaleje na twoim punkcie do tego stopnia, że postrzega hańbę jako coś ujmującego. Każdy kolejny pikantny sprawiał, że jego oczy robiły się coraz większe i jakoś jeszcze bardziej senne, jakby to było za dużo do przyjęcia z pierwszym razem, jakby chciał przyswoić resztę później." Poprzyczepiałam się, ale na tym nie koniec. Moim największym zarzutem, choć pewnie nie dla każdego, jest całkowity brak sympatii do głównej bohaterki. Chociaż brak sympatii to mało powiedziane. Ja od pierwszych stron po prostu znielubiłam Ani. I im dłużej czytałam, tym było gorzej. Nie chciałabym mieć takiej przyjaciółki. Ci z was, którzy odczuwają podobnie będą wiedzieli o czym mówię. Ale przecież nie każdego bohatera literackiego trzeba lubić, a niektórzy nas po prostu, zwyczajnie mierżą. Na podstawie Najszczęśliwszej dziewczyny na świecie ma powstać film, producentów Zaginionej dziewczyny i Dzikiej drogi. Ja już w tej chwili zastanawiam się kogo obsadzą w roli TifAni. Przeglądam w głowie wszystkie aktorki, których nie darzę specjalną sympatią, bo tylko taką osobę chciałabym widzieć jako Ani. Normalną koleją rzeczy wolałabym, aby nie była to aktorka, którą lubię, bo to zakłóci mi odbiór filmu. "Nie nocowałam w mojej sypialni z czasów dzieciństwa, odkąd byłam na studiach, a nawet wtedy zdarzało mi się to tylko sporadycznie. W lecie miałem staże, w Bostonie po pierwszym roku, w kolejnych latach w Nowym Jorku (...) W miarę jak stawałam się coraz starsza i zarabiałam coraz więcej, to było jak objawienie - naprawdę mogłam sobie pozwolić na wynajęcie pokoju w hotelu." Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie jest debiutem Jessiki Knoll. Autorka rzuciła pracę w Cosmopolitanie, by napisać tę książkę. I chyba jej się udało, gdyż powieść w błyskawicznym tempie znalazła się na listach bestsellerów, została okrzyknięta jednym z najgorętszych debiutów roku i znalazła się wśród nominowanych do Nagrody im. Edgara Allana Poe. Nic, tylko czytać. Reasumując, polecam Najszczęśliwszą dziewczynę na świecie. Po pierwsze dlatego, że jest to niezły debiut. Po drugie, że połowa powieści jest naprawdę dobra. Po trzecie, warto czytać gorące pozycje. I w końcu po czwarte, powstanie film, więc lepiej najpierw zapoznać się z książką. http://monweg.blogspot.com/2016/06/najszczesliwsza-dziewczyna-na-swiecie.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - anim
anim
Przeczytane:2016-05-30, Ocena: 6, Przeczytałem,
Mnie ta historia bardzo zaciekawiła, tym bardziej, że nie wie czy wiecie, że ta książka była inspiracją dla młodych, zdolnych osób do stworzenia bardzo fajnej, nowej, polskiej marki ubrań Just Your story? Bardzo ciekawe i dość nietypowe połączenie literatury i mody.
Link do opinii
Avatar użytkownika - livingbooksx
livingbooksx
Przeczytane:2016-05-17, Ocena: 6, Przeczytałam,
W momencie, w którym poznajemy Ani, kobieta ma 28 lat i szykuje się do swojego ślubu. Za wszelką cenę stara się trzymać swoje życie w ryzach i perfekcyjnie planuje każdy swój ruch, chce być lepsza od innych i jest zdolna do wielu złośliwych zachowań, aby zdobyć odpowiednią pozycję. Jest zawzięta, ale i zagubiona, co można zauważyć w wielu momentach opisanych na kartach powieści. Ani jest także bardzo skryta i nie dzieli się swoją przeszłością z innymi, a z narzeczonym nie porusza tego tematu. Mimo to, wydarzenia, który miały miejsce w dawnej, renomowanej szkole wciąż są obecne w jej podświadomości i wychodzą na światło dzienne w najmniej spodziewanych momentach. Bohaterka została wyrzucona z katolickiej szkoły i zaczęła uczęszczać do Bradley. Z mało znanej grupki ludzi dostaje się do elity szkolnej, w której przeżywa wiele ciężkich chwil. Ma do czynienia z nachalnymi chłopakami, wrednymi dziewczynami oraz kolegą, który ciągle zostaje poniżany. Ta komplikacja doprowadza do wydarzeń, które zmieniają losy całej szkoły. Losy niektórych osób mogą się właściwie skończyć. Ani FaNelli, przyszła pani Harrison, dostaje propozycję wystąpienia w filmie, który przedstawi wszystkie wydarzenia z dawnych lat z jej punktu widzenia. Oprócz głównej bohaterki do produkcji filmu zostają zaangażowane także inne osoby, które uczęszczały wtedy do szkoły Bradley, między innymi dawny, ulubiony nauczyciel Larson. Podczas nagrywania Ani musi wrócić do dawnych wspomnień i na nowo odkryć je przed światem, tym razem oficjalnie i na dużym ekranie. Rozchwiana emocjonalnie bohaterka stawia czoła wyzwaniu i usiłuje opowiedzieć swoją historię z najdokładniejszymi szczegółami, o których świat nie miał pojęcia. Istnieją jednak tajemnice, które przez lata znane były jedynie jej i których wyjawienie może wiele zmienić. Po opisie znajdującym się z tyłu okładki spodziewałam się raczej lekkiej, nieco zabawnej opowieści, która nie zapada na długo w pamięci czytelnika. Z tym przeświadczeniem zaczęłam powieść, jednak od pierwszych stron wyczułam, że myliłam się i mam do czynienia z poważniejszą i niesamowicie klimatyczną historią. Bohaterka perfekcyjnie wciągała w swój świat i pokazywała czytelnikowi, co przeżywała w latach szkolnych oraz jak radzi sobie w obecnym życiu. Jej wspomnienia są bardzo bolesne i mają wpływ na jej psychikę, co można chwilami zauważyć. Mimo to, sposób opowiadania jest wspaniały i przez ponad 400 stron książka wbijała mnie w fotel. Ciekawym zabiegiem zastosowanym przez autorkę jest przeplatanie przeszłości z teraźniejszością bohaterów. Z jednej strony obserwujemy obecne życie Ani, jej pracę, przyjaciół, przygotowania do ślubu. Z drugiej jednak przedstawione są jej losy sprzed 14 lat, w czasie których nastąpiła diametralna zmiana w jej życiu. Od tamtej pory nic w jej codzienności nie było do końca normalne i właśnie dzięki równoległemu ukazywaniu przeszłości oraz teraźniejszości czytelnik może dowiedzieć się i przeanalizować dlaczego Ani FaNelli jest właśnie taka, jaka jest. Pokazuje również, że nasza przyszłość leży tylko w naszych rękach i to my decydujemy, czy przeszłość może nami kierować. "Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie" to opowieść, która ma w sobie to coś, co pochłania na długie godziny i sprawia, że historia wydaje się tak prawdziwa. Dokładnie poznajemy bohaterkę i jej dzieje, przez co jesteśmy w stanie wciągnąć się w opowieść i trwać w niej aż do końca. Jest niesamowicie realistyczna, przejmująca oraz chwilami wręcz wzruszająca. Porywa czytelnika i nie wypuszcza ze swoich objęć przez długie, wspaniałe godziny. Teraz już wiem, dlaczego książka stała się bestsellerem i dlaczego zdecydowano o nakręceniu ekranizacji. Naprawdę, warto.
Link do opinii
Avatar użytkownika - tusiailena
tusiailena
Przeczytane:2016-05-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki, Mam,

Bohaterką książki jest Ani FaNelli młodą kobietą która w życiu osiągnęła już wiele i niejedna z nas może jej zazdrościć. Młoda dziewczyna zajmuje dobre stanowisko w czasopiśmie gdzie pisze o seksie, przed nią rozwijają się doskonałe perspektywy.
Dziwne dla mnie na początku było to z jaką dokładnością  kontroluje każdy aspekt swojego życia. Jak się okazało jej  życie to doskonale wykreowany scenariusz który „sprzedaje” innym.
W pewnej chwili na tym pięknym obrazku pojawiają się rysy.
Niestety nie jest łatwo zapomnieć o przeszłości, ona wraca. Dla Ani powrotem do przykrych wspomnień była propozycja udziału w filmie dokumentalnym mającym opowiedzieć o tym, co wydarzyło się w jej szkole kilkanaście lat wcześniej. Dziewczyna przypomniała sobie okrucieństwo związane z tamtym czasem oraz przypomniała o głęboko skrywanej tajemnicy…

Przyznam się wam szczerze, że książka od początku mnie nie zainteresowała. Do jej czytania zabierałam się kilkakrotnie, bo przeczytałam wiele pozytywnych opinii o tej książce. Oraz zainteresowały mnie materiały przygotowane przez wydawnictwo.

Książka w czytaniu jest trudna. Autorka użyła wielu złożonych zdań i niezwykle rozwlekłych rozważań odbiegających od głównego tematu. Nie ukrywam że strasznie trudno czytało mi się tą książkę na początku i długo rozmyślałam o przeczytanych fragmentach. Polubiłam wręcz bohaterów, gdyż po pominięciu szczegółów dotyczących realiów w jakich żyją okazało się że są bardzo podobni do nas, mają takie same dylematy.

W powieści przeplatają się wydarzenia z teraźniejszości i przeszłości, dzięki czemu możemy dowiedzieć się, co wydarzyło się, gdy uczęszczała do szkoły oraz co kierowało nią, aby stać się taką kobietą, jaką jest teraz. To udany zabieg autorki.

„Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie” wywołuje dziwne emocje. Coś czai się w tej książce, coś mrocznego i niebezpiecznego. Bohaterowie są tajemniczy, nieprzewidywalni. I właśnie dla mnie psychologia bohaterów jest największą zaletą tej książki. Jessica Knoll pokazała nam że pod pozornym uśmiechem nie zawsze musi kryć się szczęście. Że każdy z nas niesie ze sobą bagaż wspomnień a nasze życie często jest tylko pozornie szczęśliwe.
Książka ta pokazuje jak żal, rozpacz i chęć zemsty niszczą życie.

Jessica Knoll idealnie buduje napięcie i stopniowo rozwija akcję. Książka porusza, a momentami wręcz wstrząsa. Jest to zdecydowanie udany debiut. Polecam jeśli szukacie mocnej lektury! To jedna z tych książek, które zostają z czytelnikiem na długo, które wwiercają się w Twoje życie i nie chcą z niego wyjść przez bardzo bardzo długi czas.

Link do opinii
Avatar użytkownika - barwinka
barwinka
Przeczytane:2016-05-06, Przeczytałam,

Są takie wydarzenia w życiu, których człowiek postronny nie jest sobie w stanie wyobrazić. Trauma, która po nich zostaje trwa do końca życia i trudno się jej dziwić. Wyobraźcie sobie, że byliście uczestnikami wydarzeń np. WTC z 11 września. Moja wyobraźnia nie sięga tak daleko, nie chcę nawet myśleć jak po tych latach nadal wydarzenia tamtych godzin tkwiłyby mi w głowie. Tak samo miała TifAni, która przeżyła coś innego, ale równie przerażającego. Coś, czego nawet sobie nie wyobrażamy i miejmy nadzieję ani my, ani nasi bliscy nie będą doświadczali.  
Ani od lat mieszka w Nowym Jorku, gdzie spełnia swoje marzenia o idealnym życiu: praca w jednym z najbardziej poczytnych magazynów, idealny narzeczony, który lada moment stanie się mężem, idealna sylwetka... Bohaterka robi wszystko, żeby wyglądać na Najszczęśliwszą dziewczynę na świecie. Wszystko idzie ustalonym torem do momentu, kiedy dostaje propozycję udziału w filmie o wydarzeniach sprzed lat, których była uczestniczką. Decyzja, którą podejmie zaważy na jej obecnym życiu, ale być może pozwoli wyrównać rachunki i zamknie rany, które  nadal nosi. Tylko czy warto podejmować takie ryzyko? 
Trudno opowiedzieć o tej książce, nie zdradzając jej zawartości. Jednak nie zdradę, co wydarzyło się w przeszłości Ani, bo to zniszczyłoby całą przyjemność z lektury. Dorosła bohaterka, zbliżająca się powoli do swoich trzydziestych urodzin to idealna kobieta sukcesu, która na pierwszy rzut oka wydaje się radosna i szczęśliwa. Ani pracuje w "Women's Magazine", mieszka w sercu Nowego Jorku, je tyle co wróbelek, próbując schudnąć przed weselem, żeby wcisnąć sie w sukienkę rozmiar 34, ma narzeczonego pochodzącego z bogatej elity i... wydawałoby się, że jest szczęśliwa. Sama długo w to wierzy, albo chce wierzyć. Marzy o tym, żeby wystąpić w filmie o wydarzeniach ze szkoły, gdzie pokaże, jaka obecne jest szczęśliwa. Jej postawa jest mocno irytująca, przez większość książki nie mogłam zrozumieć jej obecnej postawy, podejścia do życia, wyborów, których dokonywała. 
W międzyczasie możemy poznać TifAni z przeszłości, czternastolatkę, która zostaje przeniesiona z katolickiej szkoły do miejsca, gdzie uczy się elita, bogaci, albo z dobrych domów. Dziewczyna stara się dopasować do nowych znajomych, chciałaby znaleźć się w śmietance towarzyskiej i to się jej udaje, ale cena, jaką musi za to zapłacić jest wysoka, podwójnie wysoka. 
Historia w tej książce toczy się dwutorowo, obecne wydarzenia przeplatają się z przeszłością opowiadaną przez Ani, gdzie poznajemy krótki wycinek z jej nastoletniego życia, choć najbardziej istotny. Wydarzenia, których jest uczestnikiem zmuszają do zastanowienia, czy naszym bliskim może zdarzyć się coś podobnego. Dodatkowo niepewności dodaje fakt, że prawie do samego końca nie wiadomo, co tak naprawdę stało się traumą dla bohaterki. Długo podejrzewałam, że to zupełnie inne wydarzenie, które zostało w jej psychice i pewnie po części to prawda, ale okazuje się, że nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej...
TifAni nie miała wsparcia w rodzinie. Ojciec żył właściwie własnym życiem, matka chciała, żeby jej córka zaprzyjaźniła się z bogatymi ludźmi z elity, ale nie wydawała się osobą, która myśli o uczuciach córki. Po wydarzeniach, które miały miejsce nie do końca wdziałam jej wsparcie. 
Nie mogę przedstawiać tej historii w samych superlatywach, bo niestety jest coś, co przeszkadzało mi w lekturze, szczególnie na jej początku. Styl autorki sprawił, że przez początkowe strony brnęłam powoli i bez większego zainteresowania. Historia Ani przedstawia sama bohaterka, która wprowadza liczne dygresje, odwołania i nagłe przeskoki tematyczne. Na dalszych stronach powieści znajdywałam mniej takich sytuacji, albo też przyzwyczaiłam się do stylu pisarki, ale nadal były momenty, kiedy musiałam wracać parę zdań wcześniej, żeby zrozumieć, kiedy zaczął się dany wątek. 
"Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie" to debiut pisarski autorki i na pewno trzeba trochę inaczej podchodzić do tej historii. Opowieść jest mocna, momentami przerażająca, wielowymiarowa i jak często przy tego typu tematach, dająca do myślenia. Nie jest idealna, ale mam nadzieję, że to kwestia nie do końca wyrobionego warsztatu, który z czasem się poprawi.
Myślę, że pomimo wad, które wymieniłam warto poznać tę historię, bo to co opisuje autorka jeży włosy na głowie, a jednocześnie zastanawia, zmusza do wielu refleksji. To historia, która uczy nas życia, pozwala szerzej otworzyć oczy i z niedowierzaniem myśleć, że nie powinno dochodzić do takich tragedii. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Alexxandra
Alexxandra
Przeczytane:2016-04-27, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2016, Posiadam,
Dziś zapraszam na recenzję książki "Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie". Bardzo trudno było mi opisać, jakie wrażenie na mnie wywarła. TifAni FaNelli to młoda, piękna i twardo stąpająca po ziemi kobieta. Trwają przygotowania do jej ślubu z bogatym finansistą Lukiem. TifAni pochodzi z mniej zamożnej rodziny, dlatego zrobi wszystko, aby żyć na wyższym poziomie, a to ułatwi jej przyszły mąż. TifAni ma wystąpić w filmie dokumentalnym, który ma pokazać, co się stało, gdy miała 14 lat. Uczęszczała wtedy do prywatnej szkoły, a w niej wydarzyła się tragedia, która pozostawiła piętno na jej życiu. Przyznam, że książka od początku mnie nie zainteresowała. Czytałam wiele opinii na jej temat, a były to w większości pozytywne recenzje więc postanowiłam dać jej drugą szansę. Cieszę się, że to zrobiłam, bo przy drugim podejściu powieść okazała się bardzo interesująca. Książka jest napisana ciężkim językiem, przez co czasami musiałam wracać i od nowa czytać całą stronę, bo nie rozumiałam, co się wydarzyło. Jednak gdy przebrnęłam przez początek, to później poszło już lekko. Zostałam wciągnięta w historię Ani która nie zdobyła mojej sympatii, gdy była nastolatką. Wydawała się naiwna i irytowała mnie jej postawa. W powieści przeplatają się wydarzenia z teraźniejszości i przeszłości, dzięki czemu możemy dowiedzieć się, co wydarzyło się, gdy uczęszczała do szkoły oraz co kierowało nią, aby stać się taką kobietą, jaką jest teraz. Spodziewałam się szybkiego romansu, wielkiej miłości a później ślubu i dzieci. Jakie wielkie było moje zdziwienie, gdy dostałam całkiem coś innego. Zaskakujące zakończenie książki także działa na plus. Do tego piękna i prosta okładka, która skradła moje serce. Książka mimo kilku wad okazała się przyjemną lekturą, która skłania do refleksji. Czasami jedna zła decyzja może zmienić całe nasze życie nieodwracalnie. Moim zdaniem ,,Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie" to książka, którą powinien przeczytać każdy. Szczerze polecam, a ja na pewno jeszcze kiedyś do niej wrócę.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2016-04-26, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
ŚWIATOWA DZIEWCZYNA Z TAJEMNICAMI Nie czytałem ani ,,Zaginionej dziewczyny" ani ,,Dziewczyny z pociągu", o których wspomina się w kontekście tej powieści, ale nie mówię ,,nie" gatunkowi domestic noir - czy nazywając go z mniejszą polityczną poprawnością: chick noir. Liczy się w końcu nie szufladka, a jakość, a poza tym sam gatunek pokazujący słabe kobiety, które okazują się być prawdziwymi heroinami z mrocznymi stronami osobowości i wcale nie mniej czarną przeszłością, ma w sobie coś ciekawego. ,,Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie" przyciągnęła mnie do siebie pewnym szczegółem - nominacją do Nagrody im. Edgara Alana Poe. A jak spełniła pokładane w niej nadzieje? Ani FaNelli jest ułożoną młodą kobietą, której życia wielu może zazdrościć. Zajmuje dobre stanowisko, pisząc dla prestiżowego magazynu artykuły o seksie, ma perspektywy na lepsza jeszcze pozycję, mieszka w dobrej dzielnicy, jej szafę wypełniają najlepsze markowe ubrania i dodatki, a już wkrótce stanie się żoną przystojnego Luke'a, który ma i odpowiedni status i idealną prezencję. Z pieczołowitością kontroluje każdy aspekt swojego życia, ale to jedynie pozory. Nie tyle Ani, ile wizerunek jaki wykreowała i jaki stara się utrzymać w oczach innych. Ale z czasem pojawiają się na nim rysy, rysy przeradzają się w pęknięcia. Są sytuacje, choćby we własnej głowie, kiedy daje odrobinę wolności swojej ciemniejszej stronie, jednak pewnego dnia zdarzy się coś, co okaże się punktem krytycznym. Zwykła propozycja udziału w filmie dokumentalnym mającym opowiedzieć o tym, co wydarzyło się w jej szkole kilkanaście lat wcześniej, jak zapalnik wyrzuci przeszłość na powierzchnię, przypominając o okrucieństwie, ale też i głęboko skrywanej tajemnicy... Do powieści zasiadałem pełen nadziei, ale kiedy wreszcie przystąpiłem do lektury pojawiły się obawy. Nie do końca tego oczekiwałem, nie do końca potrafiłem odnaleźć się w tej stylistyce i klimacie - jakbym wrzucony został w sam środek kobiecego magazynu; jakby ktoś próbował z ,,Seksu w wielkim mieście" zrobić thriller. Drogie ubrania, znane marki, blichtr bijący z każdej strony, jak neonowy blask, moda... Ale wkrótce potem wrażenie to zaczęło ustępować, wraz z pojawieniem się stających w opozycji do tego, skrywanych cech charakteru Ani. Zmienia się ton, wkracza powaga, bohaterka zaczyna intrygować, a świat nabiera realizmu. I mroku. A ja zacząłem czuć się dobrze w tym świecie i w towarzystwie tej nieszczególnie szczęśliwej najszczęśliwszej dziewczyny. Cały ten zdobywający popularność gatunek zresztą, pod pewnymi względami przypomina mi slashery. Być może i odwraca on role płci i ich postrzeganie, ale to slasher o wiele wcześniej wprowadził tzw. final girl, która choć była słabą, niewinną i delikatną kobietą, jako jedyna (albo jedna z nielicznych) uchodziła z życiem i pokonywała mordercę (ewentualnie inną, podobna przeciwność). Debiutancka powieść Jessici Knoll trochę w ten schemat się wpasowuje, trochę też go łamie. Lekka, sprawna, czyta się szybko i przyjemnie. Nie brak tu też realizmu, bo sama Knoll pracowała w ,,Cosmopolitanie" i doskonale zna realia tego zawodu i tego typu pism. Nie brak też napięcia. I choć nie wiem, czy film, jaki na podstawie książki ekranizuje Reese Witherspoon obejrzę, to wiem natomiast, że warto było przeczytać ,,Najszczęśliwszą dziewczynę...". Polecam. Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/04/26/najszczesliwsza-dziewczyna-na-swiecie-jessica-knoll/
Link do opinii
Avatar użytkownika - widyimisie
widyimisie
Przeczytane:2016-04-22, Ocena: 6, Przeczytałem,
Ta książka naprawdę uderzyła mnie w głowę. Mocno. Jest smutna, refleksyjna i poruszająca. A jednocześnie niesamowicie wciągająca. Jesdna z lepszych książek jakie ostatnio czytałam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna929
justyna929
Przeczytane:2016-04-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 ksiąkżki 2016, Mam,
Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie to powieść, która zmusza do refleksji, do przeanalizowania pewnych wartości i zastanowienia się, co tak naprawdę w życiu jest ważne. Wypełniła mnie wieloma emocjami, chciałam płakać, krzyczeć, ale jednocześnie byłam świadoma, że to nic nie da! W czasie lektury kilkakrotnie wyobrażałam sobie, że może właśnie w tej chwili jakaś osoba przeżywa to, co przeżyła nasza bohaterka... Polecam tę powieść wszystkim bez żadnego wyjątku. Jednak drogi czytelniku, jeżeli czytasz książkę, byle przeczytać, byle sztuka, to daruj sobie tę pozycję, to jest ten typ lektury, który trzeba poczuć całym sobą, przeanalizować i pokochać... http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/04/jaki-wpyw-ma-na-nas-przeszosc.html#disqus_thread
Link do opinii
Avatar użytkownika - rudablondynkarec
rudablondynkarec
Przeczytane:2017-02-18, Ocena: 2, Przeczytałam, 2017,
Reklamy