Poszukiwanie

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2016-02-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-8069-253-4
Liczba stron: 360
Dodał/a książkę: dayna15

Ocena: 5.33 (3 głosów)

Ściskający za serce, lecz ostatecznie krzepiący thriller psychologiczny, w którym ojciec musi zmierzyć się z pytaniem o to, co wie – i czego nie wie – o swoim nastoletnim synu. Przez szesnaście lat żona Simona Connolly’ego codziennie rano wyjeżdżała do pracy w kancelarii prawniczej, podczas gdy on zostawał w domu, by zajmować się dziećmi. Chociaż Simon uwielbiał opiekować się Jakiem i Laney, sporo go to kosztowało: razem z karierą zawodową utracił cząstkę siebie, a w zamian stał się „anomalią bogatego amerykańskiego przedmieścia” – jedynym tatą, który został w domu przy dzieciach, w kręgu zżytych ze sobą i trzymających się razem matek. Prowadząc syna i córkę przez dzieciństwo, pełen obaw i wątpliwości ojciec starał się, jak umiał, mimo że często zastanawiał się, czy wybory, których dokonał, są słuszne. Radosna i towarzyska Laney zawsze radziła sobie świetnie. Ale małomówny Jake od zabaw w grupie i sportu zawsze wolał towarzystwo książek i młodszej siostry. Pewnego listopadowego dnia Simon otrzymuje esemesa: w szkole doszło do strzelaniny. Jedzie pośpiesznie na miejsce zbiórki i razem z tłumem innych niespokojnych ojców i płaczących matek zmuszony jest czekać, przytłoczony niepewnością i burzącymi spokój pytaniami, które przebiegają mu przez głowę. Ile jest ofiar śmiertelnych? Czemu doszło do tej tragedii? Stopniowo policja przyprowadza do rodziców coraz więcej dzieci. Liczba oczekujących maleje, aż wreszcie Simon zostaje zupełnie sam. Kiedy najgorszy koszmar ojca staje się rzeczywistością, Simon zaczyna obsesyjnie szukać w przeszłości odpowiedzi i nadziei. Wspomina chłopca, którego wychował, i błędy, które popełnił, starając się znaleźć powody i przyczyny tragedii. Gdzie jest Jake? Co się wydarzyło? Czy to możliwe, że nie znał tak naprawdę własnego syna? Jake nie mógłby nikogo zabić… a może jednak? Podczas gdy wokół zaczyna huczeć od plotek, podchwytywanych i rozpowszechnianych przez wścibskie media, Simon rusza na poszukiwanie odpowiedzi. Ale w tylko jeden sposób może zrozumieć, co się stało: musi znaleźć Jake’a. „Poszukiwanie”, rozdzierająca i chwytająca za serce powieść o wierze i głębokim przekonaniu, o sile i odwadze, miłości i zwątpieniu, okazuje się zaskakująco krzepiąca i niosąca odkupienie, a jednocześnie każe nam zastanowić się nad tym, co wiemy o sobie i swoich najbliższych. „Poszukiwanie” to przejmujący thriller psychologiczny, ale też znacznie więcej. To podróż w głąb najgorszego koszmaru każdego rodzica, która jest na przemian rozdzierająca, zaskakująca, pełna rozpaczy i nadziei. […] Będę myślała o tej książce jeszcze długo. Alison Gaylin, autorka bestselleru „USA Today” „Stay With Me” Pochłonęłam tę książkę. W tym studium charakterów połączonym z thrillerem, gdzie warstwa po warstwie odkrywamy duszę ojca odbitą w osobowości zaginionego syna, napięcie staje się prawie nie do zniesienia. Naprawdę przejmujące. Alice LaPlante, autorka bestsellerów na listach „New York Timesa”, „Circle of Wives” i „Turn of Mind” Od tej powieści nie sposób się oderwać. Pochłonęłam ją za jednym posiedzeniem, błyskawicznie przedzierając się przez kolejne strony aż do zaskakującego końca, który zapamiętałam na długo. Paula Daly, autorka „Keep Your Friends Close” Zaczynam działać, zanim mózg zdąży przetworzyć to, co przeczytałem. Krótka wiadomość zawiera polecenie: zgłosić się do Św. Michała. W chwilach kompletnego chaosu ludzki umysł reaguje na polecenia. Rozkazy dają ujście potrzebie działania, podczas gdy myśli przecinają błyskawicami ciemność w naszych głowach. W biegu chwytam kluczyki od samochodu, które leżą na kuchennym blacie, i wypadam z domu tylnymi drzwiami. W ciasnej przestrzeni między przodem mojego forda pickupa i murem garażu uderzam łydką o nasz stary stojak na rowery. W ogóle tego nie czuję i nie zwalniam ani na chwilę. Jestem za kierownicą i wyjeżdżam na ulicę, nie zwalniając nawet przed znakiem stop, zanim mojemu umysłowi udaje się przetworzyć cokolwiek oprócz tego esemesowego polecenia. Dopiero gdy widzę inne samochody, jadące równie nieostrożnie jak ja, zaczyna coś do mnie docierać. W szkole moich dzieci doszło do strzelaniny. Moje dzieci, Laney i Jake, są na miejscu. Moje dzieci są w niebezpieczeństwie. Nie czuję strachu ani niepokoju. Działam instynktownie, chcę je obronić i ochronić. Zrobiłbym wszystko, żeby uchronić dzieci przed niebezpieczeństwem. Zginąłbym w ich obronie. To żadne przechwałki. To prosty fakt. [Fragment książki] Byan Reardon jako wolny strzelec zajmuje się pisaniem i redagowaniem tekstów z branży medycznej. Razem z byłym zawodnikiem NFL i ekspertem ESPN Markiem Schlerethem napisał „Ready, Set, Play!”, wraz z Fran Elizabeth Grubb jest współautorem „Cruel Harvest”. Zanim zajął się pisaniem, przez ponad dekadę pracował dla stanu Delaware, zaczynając od stanowiska w kancelarii gubernatora. Bryan Reardon ukończył psychologię na University of Notre Dame i mieszka w West Chester w stanie Pensylwania razem z żoną, dziećmi i psem ratownikiem, który wabi się Simon.

Kup książkę Poszukiwanie

Opinie o książce - Poszukiwanie

Avatar użytkownika - Dizzy
Dizzy
Przeczytane:2016-05-04, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Rodzicielstwo to ogromnie odpowiedzialne zadanie. Nie zdążyłam się o tym przekonać na własnej skórze, jednak widzę, jak wiele wyrzeczeń kosztuje moją siostrę wychowanie dwóch synów. Musiała zrezygnować na jakiś czas z wymarzonej pracy, a także (przynajmniej częściowo) ograniczyć wyjścia ze znajomymi, aby zostawać z maluchami w domu. Uważam ją za bardzo dobrą matkę, tak samo jak jej męża za bardzo dobrego ojca, choć nie wyobrażam sobie, aby zamienili się rolami. Ludzie wciąż dziwią się modelowi rodziny, w którym to mężczyzna zajmuje się dziećmi a kobieta pracuje i muszę przyznać, że mnie także wprawia on w lekkie zdumienie.  Główny bohater, a zarazem narrator „Poszukiwania”, Simon Connolly, żyje właśnie w takiej rodzinie. To on zajmuje się dziećmi, podczas gdy jego żona codziennie pracuje w kancelarii prawniczej. Simon bardzo dobrze sprawuje się w roli ojca, choć matki z sąsiedztwa patrzą na niego jak na kosmitę. Nie przepada on za towarzystwem, do którego nie zmusza także syna, który również stroni od rówieśnikami. Jego życie komplikuje się nieco, gdy na świat przychodzi Laney, która wręcz kocha otoczenie. Mimo to wiodą z żoną sielankowe życie, dzieci nie mają problemu z nauką, nie sprawiają kłopotów wychowawczych, problemy finansowe także im nie doskwierają… Wszystko jest piękne, dopóki Simon nie otrzymuje SMS’a ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - RudaRecenzuje
RudaRecenzuje
Przeczytane:2016-02-23, Przeczytałam,
Niektórzy twierdzą, że czują niepokój przed wydarzeniami zmieniającymi ich życie na zawsze, jednak dla Simona ten dzień nie różnił się znacząco od pozostałych. Wstał wcześnie, pomógł dzieciakom wybrać się do szkoły, posprzątał mieszkanie. I wtedy dostał tego strasznego sms’a o strzelaninie w szkole. A co z jego dziećmi? Czy padły ofiarą szaleńca?! A może miały w tym swój udział…? Jego świat zatrząsł się w posadach, a następnie runął. „Trudno wyjaśnić, jak się teraz czuję. Zdaję sobie sprawę z tego, że zwątpiłem. Czasem jestem tak bardzo pewny niewinności syna. Kiedy indziej przez głowę przebiega mi myśl, której obecność jest jak fizyczny wstrząs. Coś, co słyszę w telewizji, jakieś nowe doniesienia medialne, sprawia nagle, że zaczynam myśleć o najgorszym. Tak czy inaczej, fakt, że brak mi pewności, boli mnie bardziej ze względu na to, co za sobą pociąga. Jeśli nie jestem zupełnie pewien, może po prostu nie znam własnego syna”. Gdy żona zapytała go po raz pierwszy, czy zostanie z dziećmi w domu, myślał, że się przesłyszał. Lubił swoją pracę i miał przed sobą wspaniałą karierę. Poza tym, czy pan domu to zajęcie dla normalnego faceta? Który z nich byłby w stanie poświęcić znaną codzienność dla trudów wychowania maluchów? „W ciągu dnia, kiedy dzieci chodziły do szkoły, często wyobrażałem sobie, jak ludzie przejeżdżający obok domu zerkają ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Erna
Erna
Przeczytane:2016-02-28, Ocena: 5, Przeczytałam,
Rodzic jest w stanie wiele zrobić, aby dobrze wychować dziecko. Pyta, zagaduje, dba o czyste ubrania, stara się budować więź. Kogo winić, gdy ukochany potomek staje się głównym podejrzanym w zbrodni? Gdzie szukać pomocy? Dość często sięgam po książki traktujące o problemach z dorastającymi dziećmi. W ten sposób mogę je porównywać, dochodzić do własnych wniosków i je ulepszać. Z tego powodu zdecydowałam się przeczytać „Poszukiwanie”, debiut Bryana Reardona. Koło zdjęcia na okładce może przeszłabym obojętnie, ale zainteresował mnie opis na niej zamieszczony. Już po lekturze mogę stwierdzić, że bardzo trafny, bo książka rzeczywiście ukazuje trudną sytuację, gdy rodzic w pewnym momencie załamuje się ku zwątpieniu we własne dziecko. Sytuacja jest tym trudniejsza, gdy oczy całego kraju zwracają się w stronę rodziny, a zebranie myśli staje się rzeczą wręcz niemożliwą. Fabuła nieco przypomina mi historię z Columbine High School. Jeśli o niej nie słyszeliście, to zachęcam do poszukiwań i z pewnością znajdziecie wspólny mianownik. Zwłaszcza, jeśli „Poszukiwanie” przypadło Wam do gustu. Rodzina Simona Connolly’ego nie jest typowa. To on zajmuje się domem, a żona robi karierę w kancelarii prawniczej. Simon wychowuje dwójkę dzieci i ciągle przejmuje się tym, czy robi to w odpowiedni sposób. Jego syn, Jake, jest chłopcem bardzo wycofanym i wrażliwym. Natomiast córka, Lainey, to zupełne przeciwieństwo — pełna energii i towarzyska. Pewnego dnia spokojem Connolych wstrząsa przerażająca wiadomość. W szkole doszło do strzelaniny, zginęło kilkunastu uczniów, a Jake znika. Policja podejrzewa go o współudział w zbrodni, a media i przyjaciele od razu wydają wyrok na całą rodzinę. Simon szuka nie tylko syna, ale też błędów, które mógl wobec niego popełnić… Muszę przyznać, że podeszłam do tej książki w nieodpowiednim czasie. Nadal trzymają się mnie emocje po wspaniałej powieści autorstwa Celeste Ng, przez co za słabo doceniam Bryana Reardona. „Poszukiwanie” czyta się szybko, akcja jest wartka. Momenty współczesne przeplatane są ze wspomnieniami Simona. Razem z bohaterem analizujemy ważne fragmenty życia Jake’a, rozbijamy je na drobne części i szukamy odpowiedzi. Nadgorliwość Simona momentami mnie irytowała, ale równocześnie byłam w stanie zrozumieć jego zachowanie. Przez cała lata musiał odnaleźć siebie w (nadal) nietypowym położeniu — mężczyzna opiekujący się dziećmi. Na tyle się zaangażował, że po drodze zgubił swoje jestestwo. Książka zrobiła na mnie dość duże wrażenie, ale równocześnie nie potrafiła wyprzeć tego, które wywołał debiut Celeste Ng. Chciałabym móc napisać coś o zakończeniu, ale nie będę psuła przyjemności z czytania. Okrężnie stwierdzę tyle, że poprowadziłabym to nieco inaczej, choć widzę w tej kwestii brak większego wpływu na ogólną fabułę. Wrócę do „Poszukiwania” raz jeszcze, za kilka tygodni i myślę, iż wówczas powieść jeszcze bardziej mi się spodoba. Bez tego widma Celeste krążącego w tle, muszę trochę odświeżyć spojrzenie. Fabuła jest dla mnie oryginalna, bo zwykle przedstawia się rozpaczające matki. Tym razem role się odwróciły i mogliśmy spojrzeć na taką historię z perspektywy ojca. I jasno widać, że płeć nie odkrywa roli, gdy przeżywa się taką tragedię. Bryan Reardon ma potencjał. Stopniowo wypracowuje swój styl pisania, więc wróżę mu całkiem niezłą karierę. Dużą uwagę zwróciłam także na schemat odgórnego oceniania ludzi. Sąsiedzi, bliscy ludzie — bez problemu potrafili położyć krzyżyk na całej rodzinie, biegać do telewizji i opowiadać niestworzone historie. To było obrzydliwe, ale realne, bo tak w rzeczywistości jest. Zawsze pojawiają się „życzliwi znajomi”, którzy posiadają wybujałą fantazję. W ogólnym rozrachunku „Poszukiwanie” jest bardzo na plusie. To dobra książka i mogę polecić ją osobom, które lubią takie trudne tematy, dotyczące relacji rodzic-dziecko. Myślę, że kolejna powieść Reardona będzie jeszcze lepsza. Nie zniechęcajcie się kilkoma wadami, bo warto dać temu autorowi szansę. Warsztat można wypracować, a wzbudzanie emocji w czytelniku jest trudniejsze. Tę ostatnią cechę Reardon już posiadł!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-02-24, Ocena: 6, Przeczytałam,
"Może moje życie jest tylko serią banalnych chwil w cieniu wielkiej tragedii." Niezwykle wstrząsający i głęboko przejmujący thriller psychologiczny. Przyznam, że mocno zaangażowałam się w przedstawianą historię, targały mną bardzo silne uczucia. Trudno nawet sobie wyobrazić przez jakie dramatyczne wydarzenia i emocjonalną huśtawkę zmuszony był przechodzić główny bohater. Traumatyczne przeżycia, silnie nasycone wachlarzem skrajnych uczuć i interpretacji wydarzeń, przedstawione są, co ciekawe, z perspektywy mężczyzny. Simon Connolly rezygnuje z kariery zawodowej i poświęca się wychowaniu dzieci, podczas gdy jego żona zarabia na utrzymanie rodziny. Pewnego dnia dochodzi do strzelaniny w szkole syna i córki. Dziewczyna nie ucierpiała fizycznie, natomiast los nastolatka pozostaje nieznany, policja podejrzewa go o współudział w zabiciu trzynaściorga dzieci i ucieczki z miejsca tragedii. Rozpoczyna się ostra nagonka medialna na rodzinę i dotkliwe szykany ze strony sąsiadów. Simon i jego żona Rachel nie dopuszczają do siebie myśli, że Jake mógłby być winny, jednocześnie starają się odepchnąć od siebie zagrożenie, że cokolwiek złego mogło mu się przytrafić. Okazuje się, że mało kto dobrze poznał siedemnastolatka, zawsze niewiele mówiący, stroniący od towarzystwa, typowy introwertyk. Simon stopniowo zaczyna odkrywać nieznane fakty z życia syna, zagłębiać się w jego skomplikowane relacje z rówieśnikami, za wszelką cenę stara się go odnaleźć. Z takim poświęceniem i zaangażowaniem zajmował się wychowaniem dzieci, że wydawało mu się, że wie o chłopcu niemal wszystko, bardzo dobrze go rozumie i odpowiednio czuwa nad jego bezpieczeństwem. Choć mieli doskonały kontakt jako ojciec i syn, teraz nie wszystko wydaje się oczywiste i jasne. Mężczyzna ubolewa, że na czas nie dostrzegł sygnałów ostrzegawczych. Wpada w coraz większą pułapkę wyrzutów sumienia, poczucia klęski, towarzyszy mu nieuchwytne intuicyjnie wrażenie ogromnej straty. Wypełnia go niepokój o los dziecka, naprzemiennie nadzieja i strach, wpada w stany odrętwienia, psychicznego paraliżu, zawieszenia w otaczającej rzeczywistości. Boleśnie odczuwa nieprzychylność ze strony ludzi i widzi ich potępieńcze spojrzenia, opinia publiczna już przykleiła do chłopca etykietę mordercy. Niezwykle trudno w takiej sytuacji trwać w zaufaniu do niewinności własnego dziecka, nie zwątpić w jego dobroć i własne metody wychowawcze. Bardzo ciekawie został również przedstawiony wątek mężczyzny, który świadomie decyduje się na pozostanie z dziećmi w domu. Spotyka się z lekceważeniem ze strony pracujących ojców i wyczuwalnym dystansem większości matek, nie do końca czuje się wpasowany w osiedlową społeczność. Unika towarzyskich spotkań i zawierania nowych znajomości, trzyma się nieco z boku, wydaje się, że to właśnie do niego tak bardzo upodobnił się syn. Także relacje między małżonkami nie cechuje już zgodność i wzajemne zrozumienie, pojawiają się duże rysy na ich związku. Pomimo wszystko, powieść nie pozostawia czytelnika w stanie przygnębienia, mają miejsce sytuacje, pewne następstwa zdarzeń, które jak to zwykle w życiu bywa, wyłaniają się jak tęcza na niebie po burzy i pomagają bohaterom przezwyciężyć ból i cierpienie, zrzucić z siebie brzemię winy, tchnąć nadzieję i optymizm w życie. Książka zrobiła na mnie mocne wrażenie, interesująca fabuła, przekonująco nakreślone wątki, ogromna wrażliwość w odmalowywaniu emocji, sugestywnie opisane zdarzenia i doskonale sportretowana wyrazista postać głównego bohatera. "Poszukiwanie" to prawdziwa satysfakcja czytelnicza, która jeszcze długo będzie nakłaniała mnie do przemyśleń. bookendorfina.blogspot.com
Link do opinii
Reklamy