Przystanek Kostaryka

Wydawnictwo: JanKa
Data wydania: 2013-07-03
Kategoria: Podróżnicze
ISBN: 9788362247264
Liczba stron: 208
Dodał/a książkę: Iwona Wendreńska

Ocena: 3.67 (3 głosów)

Grażyna i Jacek Obrąpalscy zamieszkali w kostarykańskim Atenas w 2007 roku, opuścili je w 2010. Kupili działkę, zbudowali dom, założyli i pielęgnowali ogród. Zaprzyjaźnili się z sąsiadami. W nowych realiach uczyli się życia skutecznego. Nie tylko podziwiali Kordyliery z tarasu swego domu, ale też na śmierć i życie walczyli z prawami tropikalnej natury, wpadali w pułapki codzienności, doświadczyli, czym w praktyce jest pura vida.

 

Relacja Obrąpalskiej jest opowieścią bez złudzeń. Przedstawiając również migawki z wyjazdów do Nikaragui i Panamy, autorka posługuje się wyrazistą kreską, odkrywa wzajemne związki między sąsiadami – polityczne, ekonomiczne, kulturowe. Pisze jak ktoś, kto wie, że nie tak blisko do raju.

 

„Przystanek Kostaryka” to pierwsza pozycja wydawnictwa JanKa z serii książek-relacji, pisanych nie przez podróżników czy reporterów, lecz przez ludzi, którzy próbują żyć jak tubylcy, doświadczyć tego, co opisują.

 

Autorka o książce: 

To jest książka o podróży, która stała się książką o przyjaźni. Nie o zaliczaniu krajów, chociaż zobaczyłam ich sporo. Lecz o tym, jak my zmieniamy świat i jak świat zmienia nas. Nie ma już naszego domu w Kostaryce, ale są w niej ciągle nasi przyjaciele. I to do nich wracam.

 

Grażyna Martenka-Obrąpalska urodziła się w Szczecinie, przeważającą większość życie spędziła, podróżując po świecie. Absolwentka Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Wydała dwa tomy wierszy, jedną powieść, sporo drobiazgów literackich. Obecnie mieszka w USA, w Północnej Karolinie.

 

 

Kup książkę Przystanek Kostaryka

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:,
Kostarykańska przygoda   Każda podróż ma swoje sekretne przeznaczenie i sekretny cel, o którym najczęściej nie wiemy – pisał filozof Martin Buber. Niekiedy trzeba wyruszyć w podróż, by poznać samego siebie, swoje ograniczenia i możliwości. Niekiedy wędrówka przynosi prawdziwe wyzwania, niekiedy - niespodzianki, musimy się również liczyć z tym, że trafią nam się także chwile zwątpienia i rezygnacji. Momenty szczególnie cenne, rzeczy i widoki warte zapamiętania możemy przechowywać głęboko w sercu, możemy zatrzymać je w kadrze, bądź też skupić się na ludziach i kolekcjonować… przyjaciół.   Nie wszystkim ciągła zmiana miejsc, związana z tym niepewność i lęk przed nieznanym odpowiada. Są ludzie, którzy zamiast podróży wybierają wygodny fotel i ciepły koc. Są jednak tacy, którzy wciąż gnają przed siebie, czując, smakując i upajając się bogactwem doznań. Do której z tych kategorii zaliczyć można Grażynę Obrąpalską, absolwentkę Uniwersytetu Warszawskiego, podróżniczkę i autorkę? Po lekturze niezwykłej książki Przystanek Kostaryka, opublikowanej przez wydawnictwo JanKa, chyba nie można mieć wątpliwości co do tego, że serce Obrąpalskiej bije nie tylko dla jednego kraju. Ta biograficzna opowieść – relacja z wypraw i życiowych osiągnięć - to pierwsza z serii książek, które zabierają czytelnika w daleką podróż ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Przystanek Kostaryka

Avatar użytkownika - iankark
iankark
Przeczytane:2014-11-25, Ocena: 5, Przeczytałam,
O Kostaryce i egzotyce - bez mitologizowania. To całkiem inny świat niż u Cejrowskiego.
Link do opinii
Grażyna Obrąpalska przekroczyła pewną granicę swojego życia. Po latach spokojnego bycia w Stanach Zjednoczonych, postanawia wraz z mężem Jackiem wyruszyć w świat. Nie wyrusza w niego jak Marta Owczarek i Bartek Skowroński czy Kinga Choszcz i Radosław Siuda. Nie przemierza dżungli niczym Cejrowski czy Pawlikowska, nie wyrusza na poznawanie ciekawych historii niczym Wojciechowska. Po prostu zmienia miejsce zamieszkania. Od początku wspomina, że Kostaryka to tylko przystanek w jej życiu. Ale jednocześnie ma odwagę na budowanie domu w tym innym świecie, wśród ludzi z inną mentalnością, posiadającymi inne wymagania od życia. Tym samym rytm książki wyznacza powstawanie domu (i wcześniejsze próby zakupu nieruchomości). Początkowo nie rozumiałam niskich opinii o książce. Wsiąknęłam w nią, fascynowały mnie opisy kultury. Nawet podobały mi się opisy piętrzących się problemów, gdy przyszło stawiać dom - na przekór radom. Książka niestety szybko straciła ten polot. Autorka ciekawie opisuje odkrywanie kultury kostarykańskiej, wsiąkanie w kulinaria i życie codzienne. Wspomni także nieco o historii. Nie tylko Kostaryki. Bowiem wraz z państwem Obrąpalskich można także poznać m.in. Panamę. W tym tytule znajdzie się miejsce na ciekawe opowieści rodem z Ameryki Środkowej, absurdy życia w tym regionie i parę innych spraw. Pojawi się kilka ciekawych fotografii. Jednak gdy przyjdzie czas na kolejne opisy problemów z kupowaniem domu, a później z budowaniem go, książka staje się nieco mniej ciekawa. Opisując ją jednym słowem można powiedzieć, że jest ona nierówna. "Przystanek Kostaryka to początek serii relacji z wypraw napisanych przez ludzi, którzy próbują żyć jak tubylcy. Serii, która nie jest pisana przez reporterów czy podróżników, lecz opowiadającej o codziennym życiu w tym kraju." Zatem jeżeli tylko jesteście na odbiór nastawieni dokładnie w taki sposób, "Przystanek Kostaryka" może przypaść Wam do gustu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Noelka
Noelka
Przeczytane:2014-08-11, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam, Przeczytane,
Reklamy