Rejestr złoczyńców

Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 2014-04-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-62465-94-1
Liczba stron: 304
Dodał/a książkę: izabela81

Ocena: 4 (2 głosów)

Czyś możny pan, czy rzezimieszek plugawy, jednaka ci droga ku śmierci. Lecz najważniejsze, co na swej drodze czynisz, przeto bacz swego powołania, a pracuj do zdechu. Nie ubolewaj, jeśli nie dany ci piękny żywot rycerski i rycerska chwała, która przez bardów opiewana i kronikarzy spisywana. Na pragnących sławy poczciwych złodziejaszków czeka „Rejestr złoczyńców”, w którym wielkie ich dokonania zostaną po wsze wieki upamiętnione. Wejrzyj i sprawdź, jakie sowizdrzalskie koncepta złoczyńcy miewali, by z odwagą i humorem zmierzać ku swojemu przeznaczeniu.

Kup książkę Rejestr złoczyńców

Opinie o książce - Rejestr złoczyńców

Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2014-10-28, Ocena: 4, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2014,
O autorce Magda Durda niewiele mogłam się dowiedzieć, szukając informacji w sieci, chociaż autorka ma już na swoim koncie i nagrody (konkurs Śląski Shakespeare za dramat „Gdy królewna smoka chciała”.) i inne publikacje. Między innymi jest autorką „Psiastorii”, „Baśniąt”,oraz kilku dramatów. Jej praca magisterska dotyczyła złodziei, więcej możecie przeczytać na stronie Zbrodni w bibliotece. „Rejestr złoczyńców” to powieść wzorowana na zapiskach, której fabuła toczy się w średniowieczu około roku 1467. Pisana w pierwszej osobie, w formie pamiętnika. Około roku 1860 podczas prac związanych z układaniem torów pod żelazną drogę konną natrafiono na miejsce pochówku zmarłych, domyślnie uważanego za cmentarz straceńców. Pomiędzy mogiłami znaleziono manuskrypt, pisany najprawdopodobniej przez jednego ze złodziei. Opisane w nim osoby i sytuacje mogły zostać uznane za ważne. Informacje dotyczące półświatka zamieszkującego ówczesny gród, przedstawione zostały nietuzinkowo i ciekawie. Spisane przez młodego złodzieja losy zarówno jego jak i jego przyjaciela, oraz znanych im osób zainteresowały media w związku z przypuszczeniem zaistnienia tak zwanego Rejestru Złoczyńców. Autor manuskryptu opisał między innymi życie i „pracę” zarówno ludzi spoza marginesu społecznego, jak również ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Ruda_Wiedzma
Ruda_Wiedzma
Przeczytane:2014-09-01, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,
Powieść "Rejestr złoczyńców" widziała mi się już od jakiegoś czasu. Głównie za sprawą blurba, ciekawie skonstruowanego i napisanego stylizowanym językiem. Jeśli mam być szczera, to był to główny czynnik, który sprawił, że zainteresowałam się bliżej tą książką. A jakie były moje wrażenia po jej lekturze? Zapraszam do recenzji. Rycerze mają swoją "Wielką księgę chwały i czynów rycerskich", acz nie zawsze zachowują się tak, jak kodeks tego nakazuje. Bywa, że gorsi są, bardziej amoralni i zepsuci niż najgorsi bandyci. Co innego złodzieje - ci, którzy fach mają nie tylko w ręku, co też są nimi z powołania - kierujący się niepisanym, przekazywanym z pokolenia na pokolenie zbiorem zasad. I im należy się sława, gdy już odejdą z tego padołu łez, wszak wiele dobrego uczynili nie tylko dla siebie, ale i dla bliźnich. Imiona tych wybrańców Fortuny znaleźć można w owianej legendą księdze, "Rejestrem złoczyńców" nazywanej. Ale co należy zrobić, by po wsze czasy uwiecznić w niej swój żywot? "Są dwa przykazania buchacza (...) Pierwsze: bacz, po czyje sięgasz. Drugie: bacz, by kto nie sięgał po twoje." "Rejestr złoczyńców" to powieść specyficzna, nie każdemu przypadnie do gustu, lecz zarazem znajdzie się grono czytelników, którzy dostrzegą w niej to coś. Zacznę od tego, że jest to książka z gatunku historycznych, co zostało dodatkowo podkreślone stylizowanym językiem, o którym nieco więcej później. Akcja powieści rozgrywa się w czasach średniowiecza, wkrótce po jakiejś długiej i wyniszczającej wojnie, lecz z treści nie sposób określić czasu ani miejsca. Niemniej jednak w żaden sposób nie utrudnia to czytania. Bohaterami powieści jest wielka i różnorodna rodzina złoczyńców, wszelkiej maści złodziei, włamywaczy, żebraków czy kieszonkowców. Wśród nich jest dwóch młodzieńców, Mietek i Jerzy, którzy parają się ,,wyrezaniem" mieszków z kieszeni zamieszkujących gród obywateli. Wokół tej dwójki osadzona została historia opisana w Rejestrze złoczyńców. "(...) przeto gdy ktoś złodziejem jest z powołania, to gdy podąża za głosem serca i z umiłowaniem powołaniu służy, winna go czekać insza nagroda, niźli taniec z wronami na dusiołce." Powieść autorstwa Magdy Durdy ma charakter dość opisowy, jako że wraz z kolejnymi wydarzeniami z życia Mietka i Jerzego, czytelnik poznaje również losy ich ,,kolegów po fachu" - to, czym się wysławili lub co ściągnęło na nich hańbę, tudzież śmierć. A takich fragmentów jest sporo, więc jeśli ktoś preferuje szybką, pełną napięcia akcję, to w "Rejestrze złoczyńców" tego niestety nie uświadczy. Autorka postawiła tutaj na gawędziarstwo, na spokojne przedstawianie sylwetek kandydatów na mistrza złoczyńców, a tych jest naprawdę sporo. "W swej przemyślności poczęła więc [jurysdykcja] ścigać nas, poczciwych złodziei, co sławni są z tego, iż krzywdy nikomu nie czynią, jedno pomagają twardosercym w realizowaniu przykazania Pana naszego, by bliźniego swego wspomóc w potrzebie." Jak wspomniałam wcześniej, książka napisana została specyficznym, pełnym archaizmów, językiem. Z jednej strony uprzyjemnia to czytanie, bowiem odbiorca niejako przenosi się w średniowieczne realia, lecz z drugiej nieco spowalnia tempo lektury. Nie ułatwia również tego przestawiony szyk niektórych zdań. Myślę, że wielu osobom z początku utrudnieniem będzie poznawanie starodawnych terminów i określeń, które w dużej mierze skupiają się na fachu złodziei. Wyreźnik, drzymcarz, dusiołka, buchacz, frymaczyć, etc. - archaizmów jest w "Rejestrze złoczyńców" mnóstwo, lecz wraz z kolejnymi stronami coraz lepiej się one przyswajają i przestają później sprawiać kłopot. Nie trzeba nawet specjalnie korzystać z jakiegoś słownika, by poznać ich znaczenie, bo niejednokrotnie wynika ono z treści kolejnych zdań. Plusem powieści jest również jej humor. Specyficzny, nieco czarny, bardzo przypadł mi do gustu, tym bardziej że idealnie wpasowuje się w treść książki. "(...) wszystkie te blizny pochodziły z pyskówek karczemnych, co to z subtelnej intelektualnej dysputy w ordynarne mordobicia się przerodziły. Tak też i ucho utracił, gdy go dosięgnął ciężki argument pod postacią pustego dzbana piwa." Podsumowując: "Rejestr złoczyńców" to powieść ciekawie napisana i klimatyczna, lecz skierowana raczej do wąskiej grupy odbiorców, interesujących się powieściami historycznymi utrzymanymi w średniowiecznym klimacie. Inni czytelnicy mogą się w niej nie odnaleźć i porzucić czytanie równie szybko, jak je zaczęli, a szkoda, bo w mojej opinii warto poświęcić jej trochę czasu. http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2014/09/magda-durda-rejestr-zoczyncow.html
Link do opinii
Reklamy