Słowa pamięci

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2015-06-09
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-8069-020-2
Liczba stron: 400
Dodał/a książkę: edytka222

Ocena: 5.29 (7 głosów)

Gdy czas ucieka coraz szybciej, każda chwila jest bezcenna… Imię własnego dziecka. Twarz ukochanej osoby. Wiek. Adres zamieszkania. Co się dzieje, gdy takie informacje uciekają z pamięci? Czy tracąc je każdego dnia, można jakoś odbudować swoje życie? Dbać o rodzinę? Zakochać się na nowo? Gdy chora na Alzheimera Claire zaczyna pisać swoją księgę pamięci, doskonale zdaje sobie sprawę, że ten album ze wspomnieniami będzie wkrótce jedynym śladem, jaki zostawi po sobie córkom i mężowi. Tylko jak wracać do przeszłości, gdy przyszłość przecieka przez palce?

Kup książkę Słowa pamięci

Opinie o książce - Słowa pamięci

Avatar użytkownika - Lenka83
Lenka83
Przeczytane:2017-08-22, Ocena: 6, Przeczytałam, 52/2017 Czytanie to drugie życie,

Ta książka jest Wybitna. Roztrzaskała moje serce w drobny mak. Jej nie da się ogarnąć rozumem, ją trzeba poczuć. Książka wywarła na mnie takie wrażenie iż zabrakło mi słów.

Claire matka, żona która jest chora na alzheimera.... traci pamięć, traci obrazy i jest zmuszona do rzycia tu i teraz. Catlin córka... która staje przed wieloma decyzjami, która również musi mieć na uwadze dobro swojej matki. Przypomina mi troche statek podczas sztormu... jest rzucana przez fale do czasu aż nadchodzi "ładna pogoda". Greg mąż który traci żone, żonę którą kocha nad życie.

Ksiązka jest świetna, gdyż ukazuje relacje międzyludzkie. Pokazuje dużą barwę emocji miłość, smutek żal, utratę, złość. Ksiązka po przeczytaniu której zostaje zaduma ...nad tu i teraz.

""Sądzę, że miłość jest ważna. Przypomina nas innym, trwa bez końca, zostaje po naszej śmierci. Prawdziwe uczucie jest bardziej rzeczywiste niż ciało, silniejsze niż wszystko, co może mu zaszkodzić."

"Macierzyństwo to chronienie dziecka przed tym, co mogłoby je zranić, ale także zachęcanie go do życia jak najlepiej, jak najpełniej, jak najśmielej i niezłomna wiara, że nawet jeśli ciebie przy nim nie ma, więc nie możesz trzymać go za rękę ono i tak odniesie sukces."

 

 

Link do opinii
Jak może potoczyć się nasze życie gdy na naszej drodze staje niezjednany wróg-śmiertelna choroba,której nikt nie jest w stanie zatrzymać a jej skutki niweczą całe nasze życie i nie dają nam nadziei na powrót do poprzedniego życia,,,,,,,,,,,,,
Link do opinii
Avatar użytkownika - asurowiec
asurowiec
Przeczytane:2016-03-12, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki,
Książka niezwykle mądra, sprowadzająca człowieka, zwracająca uwagę na to, co w życiu najważniejsze, a mianowicie MIŁOŚĆ. Claire jest matką dwóch córek - Catlin i Ester. Zmaga się z chorobą dziedziczną -alzheimer. Wspólnie ze swoją matką Ruth, córką Catlin oraz mężem Gregiem piszą książkę - (okładka w czerwonym ulubionym kolorze) aby ocalić od zapomnienia cud wspólnie spędzonych chwil. Cudowna, a równocześnie niezwykle smutna. Cudowny koniec. Wierzę, że taka miłość i oddanie zdarzają się każdemu, tylko trzeba poczekać na odpowiedni moment... Niesamowite oddanie i zrozumienie matki wobec córki (także na przestrzeni pokoleń), kobiety wobec mężczyzny, mężczyzny wobec kobiety... Mając świadomość nieuchronności losu Claire pragnie szczęścia dla swoich najbliższych. Pomaga odnaleźć Paula - ojca Catlin.Czuję się poruszona do głębi...
Link do opinii
Bardzo lubię powieści z serii "Kobiety to czytają" , nie są to zwyczajne kobiece czytadła, ale poruszają wiele ważnych i życiowych tematów. Tym razem jest to historia Claire, która przedwcześnie zachorowała na Alzheimera. Choroba postępuje a kobieta pragnie być jak najdłużej niezależna. Podobały mi się rozdziały w których są opisane wspomnienia Claire, Grega i Ruth i to jak rodzina potrafi zawsze trzymać się razem, natomiast irytowała mnie narracja Caitlin, zamiast przez większość rozdziałów opisywać czynności nakładania makijażu autorka mogła poświęcić więcej opisów związanych ze zmaganiami z chorobą Claire. Jest to książka o zmaganiach z chorobą, silnej relacji rodzinnej, wspaniałej relacji między matką i córką. Jednak czegoś mi w tej powieści brakowało, przyznam, że "Motyl" autorki Lisy Genovy jest bardziej wstrząsająca. Tutaj nastawiałam się, że ocenię książkę na rewelacyjną, jednak ocena bardzo dobra jest wystarczająca dla tej pozycji. Przeczytać można, aby samemu stwierdzić, czy powieść spełniła oczekiwania
Link do opinii
Avatar użytkownika - dayna15
dayna15
Przeczytane:2016-01-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Nigdy nie wiesz, co cię spotka za zakrętem, dlatego tak ważne jest by mówić bliskim, że ich kochamy - taką myśl przewodnią można odnaleźć w powieści Rowan Coleman, która w wyjątkowo obrazowy sposób przedstawia historię Claire, czterdziestoletniej żony, matki i córki, która dowiaduje się, że odziedziczyła po ojcu Alzheimera. Autorka pokazuje, że ta trudna nie tylko dla chorego, ale również dla jego rodziny choroba dopada również ludzi młodych i nie oznacza końca świata. Cudownie napisana powieść o rodzinnych relacjach, szybkim popadaniu w chorobę, zanikach świadomości, przebłyskach pamięci i miłości, która daje nadzieję na lepsze jutro. Claire to rudowłosa, odważnie krocząca przez życie kobieta, gdy początkowo uważane za rozkoszne roztargnienie coraz bardziej daje o sobie znać, odwiedza lekarza i dowiaduje się, że cierpi na szybko postępującą chorobę. Żeby nie popaść w zapomnienie, postanawia stworzyć księgę wspomnień, w której cała rodzina umieszcza ważne wydarzenia z życia i pamiątki. Zaledwie kilka lat wcześniej spotkała miłość swojego życia, młodszego od siebie budowlańca Grega, z którym ma drugą córkę Esther, a teraz traktuje go jak intruza, kogoś obcego, kto zaburza spokój jej rodziny i napawa ją lękiem. Wraz z Claire przeżywamy chwile zagubienia, spotkania z tajemniczym Ryanem, przy którym czuje się bezpiecznie i w którym się zakochuje. Z bólem serca obserwujemy jak rozluźniają się jej relacje z mężem i jak z dnia na dzień znika gdzieś uczucie, które ich łączyło, i jak zupełnie nieświadomie go rani. Jednocześnie możemy zaobserwować relacje panujące między matkami i córkami w tej powieści - Ruth i Claire, Claire i jej pierwsza córka Caitlin, która wkrótce sama zostanie matką. Książkę udało mi się dostać w wersji Duże Litery, za co bardzo dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka , bo mogłam ją pochłaniać jadąc pociągiem, bez konieczności zakładania okularów. Przypadkowo zgarnięta książka z półki w bibliotece całkowicie zajęła moje myśli, a autorka porusza ważny temat, od którego nie warto uciekać, bo może ktoś kogo spotykamy na ulicy nie jest szaleńcem, ale cierpi na Alzheimera i nie należy go obojętnie omijać, śpiesząc do swoich spraw, ale pomóc. Dzięki wpisom w księdze wspomnień poznajemy również przeszłość bohaterów i możemy lepiej zrozumieć motywy, jakimi się kierują. Inicjatywa Grega by stać się panem Ryanem i znów rozkochać w sobie Claire jest romantyczna i dosłownie chwyta za serce. Jednocześnie zakończenie jest jakby niedomknięte, więc każdy w swojej głowie może wykreować sobie dalsze losy bohaterów. To jedna z tych książek, które się zapamiętuje, które pokazują nam, że warto żyć dniem dzisiejszym i każdego dnia znajdować powód do uśmiechu. Rowan Coleman - nazwisko warte zapamiętania, na okładce widnieje informacja, że "Słowa pamięci" to jedenasta książka autorki, zatem pozostaje mi wypatrywać innych pozycji, a nuż wkrótce się pojawią.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2015-08-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
,,Słowa pamięci" to opowieść o różnych odcieniach miłości i cierpienia, o chorobie, która determinuje życie wielu osób, zmuszając je do weryfikacji własnych planów na przyszłość. Nasycona emocjami i do bólu prawdziwa, a jednocześnie wywołująca ciepło na sercu. Okazuje się, że można podejmować tematy trudne w sposób delikatny, bez zbędnego patosu czy przejaskrawień, a skupiając się na odpowiednich elementach można poruszyć i pobudzić czytelnika do refleksji, nie tracąc przy tym na wiarygodności. I choć w tej powieści Alzheimer gra pierwsze skrzypce, to nie brakuje epizodów oraz wydarzeń zaskakujących i podnoszących temperaturę wrażeń, bo choć choroba zmienia życie, pewne jego aspekty toczą się własnym torem. Książkę polecam każdemu, kto szuka w literaturze niebanalnych opowieści i nie boi wystawić swojej wrażliwości na niełatwą próbę. Osobom lubiącym książki nie tylko dostarczające rozrywki i odrywające od rzeczywistości, ale również niosące wiedzę i pozwalające oswoić i zrozumieć temat , który wciąż traktujemy jako tabu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - chabrowacczyteln
chabrowacczyteln
Przeczytane:2015-06-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Alzheimer. Choroba, która powoli i metodycznie zmienia ciebie, życie twoje i twoich bliskich. Coś na ten temat wiem, ponieważ sześć długich lat pomagałam babci, która borykała się z tą chorobą. Tym bardziej wiedziałam, że będę musiała tę nowość z serii ,,Kobiety to czytają" przeczytać. Clarie stopniowo traci pamięć. Ma dwie córki i męża, a przestaje ich poznawać. Chce napisać swoją księgę pamięci, która będzie przypomnieniem dla niej i jej bliskich. Czy przy postępującej chorobie to może się udać? Chociaż niby wiedziałam jak wygląda ta choroba, jakie ma objawy i czego się spodziewać to dawno żadna książka mnie tak nie wymęczyła. Nie wyciągajcie pochopnych wniosków, ponieważ jest to ,,dobre zmęczenie", takie jakiego doświadczam jedynie przy bardzo dobrych książkach. Zostałam zmiażdżona emocjonalnie. Płakałam, a za chwilę się śmiałam. Rowan Coleman znakomicie potrafi manipulować emocjami i w książce umieściła zarówno komiczne jak i smutne momenty. Głos został oddany w większości Clarie, osobie chorej na Alzheimera. Możemy ,,wejść w jej głowę" i spróbować poczuć co taka osoba myśli i czuje. Poznać tę ciągłą niepewność i strach towarzyszący zwykłemu wyjściu do sklepu, bo może zrobi się jakąś krzywdę sobie lub bliskim. To wszystko odczułam zaledwie po kilkunastu stronach czytania. Głos został oddany też reszcie bohaterów, dlatego obserwujemy problem z wielu stron. To posunięcie pozwala autorce wygenerować jeszcze więcej emocji, które uderzają w czytelnika. Alzheimer to straszna choroba, która nie tylko niszczy ciało, umysł, wszystkie wspomnienia. Ona odbiera tożsamość i stosunek do innych ludzi. Obserwujemy tutaj rodzinę praktycznie w agonii, taką, która się rozpada. Przebywanie i opieka nad taką osobą to ogromny trud i psychiczne obciążenie. Otwarte zakończenie pozwala nam tylko domyślać się co się stało. Książka jak chyba wszystkie w tej serii wywołuje mnóstwo refleksji. Lawinę emocji. To prawdziwa, smutno-śmieszna opowieść, która (trochę przewrotnie) zapada w pamięć na bardzo długo. To opowieść, która pochłania. Ot, na jeden wieczór z przerwą po wyjście na kolejną paczkę chusteczek i powiedzenie bliskim, że ich kochamy. Bo później może już być za późno...
Link do opinii
Inne książki autora
Szczęśliwy dom złamanych serc
Rowan Coleman 0
Okładka ksiązki - Szczęśliwy dom złamanych serc

Dla Ellen Wood, młodej wdowy i matki 11-letniego Charliego, wiktoriański dom jest prawdziwym azylem. Jednak błyskawicznie rosnące długi powodują, że nad...

Reklamy