Wchodzi koń do baru

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2016-05-18
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-8031-110-7
Liczba stron: 240
Dodał/a książkę: edytka222

Ocena: 5.5 (4 głosów)

Niewierność kochanków, zdrada przyjaciół, wina domagająca się zadośćuczynienia Klub w małym miasteczku. Widzowie spodziewają się rozrywkowego wieczoru, a komik na scenie dokonuje wiwisekcji, daje pokaz dezintegracji osobowości. Ma się wrażenie, że zaraz rozsypie się na oczach publiczności. Ludzie mogliby wstać i wyjść albo wybuczeć go czy wygwizdać, gdyby nie to, że wciągnął ich do swojego piekła. Dowale Gee, starzejący się komik, czarujący, nieodpowiedzialny, odpychający, obnażył ranę, z którą żył przez wiele lat – brzemienny w skutki, przerażający wybór między dwojgiem najdroższych sobie ludzi, jakiego musiał dokonać. Wchodzi koń do baru to wstrząsająca lektura. Komik na scenie jest rozdarty między zobowiązaniem wobec publiczności a długiem wobec samego siebie. Posiłkując się jarmarcznym humorem i przekomarzając z widownią, wywołuje odrazę i współczucie – ludzie nie wiedzą, czy śmiać się, czy płakać. Wszystko rozgrywa się w obecności jego przyjaciela z lat dziecięcych, który stara się zrozumieć, dlaczego został sprowadzony na to przedstawienie.

Kup książkę Wchodzi koń do baru

Opinie o książce - Wchodzi koń do baru

Avatar użytkownika - Dizzy
Dizzy
Przeczytane:2017-07-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 80 książek 2017,
Wchodzi koń do baru - tytuł od razu nasuwa na myśl dowcipy, rozpoczynające się od tych słów. Tutaj też mamy konia, lecz znacznie mroczniejszego niźli ten, którego znamy z kawałów. Oczywiście, pięćdziesięciosiedmioletni komik Dowale, o którym mowa, potrafi rozbawić, lecz większość jego występu budzi mieszane uczucia - głównie obrzydzenie i strach.   Pokazuje obnażoną pierś siedzącym na prawo i lewo od sceny, posyłając im szeroki uśmiech. - Widzicie? Sama skóra i kości. Jak Boga kocham, gdybym był koniem, już by mnie na klajster przerobili, wiecie, co mam na myśli, tak?   Wśród gości na sali, siedzi narrator - przyjaciel konia z dawnych lat, który próbuje zrozumieć, dlaczego został na to piekielne przedstawienie zaproszony. Słucha monologów komika, raz zabawnych, innym razem żałosnych i chamskich, które z czasem zaczynają zahaczać o jego młode lata, o cierpienia, które długo skrywał przed wszystkimi. Zniesmaczeni widzowie powoli wychodzą - przyszli się dobrze bawić, nie słuchać dziwnej spowiedzi starca, tak dalekiej od rozrywki. Niektórych gości udaje się artyście wciągnąć w swoje piekło. Sam narrator z lekkim niedowierzaniem wpatruje się w wyczyny dawnego przyjaciela, jego zmiany nastrojów, wybuchowość - koń jest niemal cały czas w ruchu, obnaża się, a nawet bije po twarzy... To dalszy ciąg kawału ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - majkanew
majkanew
Przeczytane:2017-08-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2017,
W prozie Dawida Grosmana zawsze duże znaczenie odgrywa człowiek i jego emocje. Izraelski pisarz jątrzy wewnętrzne rany, w niezwykły sposób obnaża poranioną duszę swoich bohaterów, jak mało kto bardzo mocno angażuje czytelników w swoje narracje, wystawiając ich na prawdziwą próbę charakteru. „Wchodzi koń do baru” to jedna z najlepszych książek w dorobku autora „Patrz pod: Miłość”, nie dziwi zatem, iż Grosman został uhonorowany prestiżową nagrodą Man International Booker Prize 2017. Dwudziesty sierpnia, czwartek wieczór, dzień jak co dzień. Mieszkańcy przemysłowej Netanji wieczór po ciężkiej pracy spędzają w klubie (w piwnicy jakiegoś budynku), potrzebują zrelaksować się przy niezobowiązującej rozrywce, a występ komika, Dowale’a Gee, zdaje się spełniać ich oczekiwania. Gdy na scenie staje 57-letni wesołek i zaczyna opowiadać żenujące dowcipy oraz obrażać widzów publiczność popada w konsternację. Niektórych bawią prymitywne żarty, inni są zniesmaczeni atakami błazna. Dowale nie ma litości – śmieje się m.in. z pulchnej pani, atakuje wystraszoną (jak się okazało) dawną znajomą, ale nie oszczędza także siebie. Naprzemiennie z kiepskimi anegdotkami opowiada o swoim dramatycznym dzieciństwie i dorastaniu, o traumie wojennej drugiego pokolenia i obecnej – niepewnej – sytuacji politycznej. Obchodzone tego dnia urodziny ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - allison
allison
Przeczytane:2017-07-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Powieść ,,Wchodzi koń do baru" Dawida Grosmana intryguje od pierwszych stron i trzyma czytelnika w napięciu aż do końca. Zawartymi tu emocjami z powodzeniem można by obdzielić kilkadziesiąt innych książek. Głównym bohaterem jest Dowale Gee, starzejący się komik, który najlepsze lata ma już za sobą. Jego występ w małej prowincjonalnej miejscowości staje się przyczynkiem do dokonania obrachunku z własnym życiem. Świadkiem tego niecodziennego spektaklu jest przyjaciel Dowale'a, który przybył na występ na specjalne zaproszenie. Ma być kimś w rodzaju osobistego i zaufanego jurora, ale mimo woli staje także uczestnikiem niezwykłego popisu komika. Osobną rolę odgrywa w powieści widownia. To ludzie w różnym wieku i z różnymi oczekiwaniami wobec Dowale'a. Większość liczy na lekką rozrywkę, chcąc się zabawić i spędzić wesoły wieczór w miejscowym klubie. Szybko okazuje się jednak, że serwowane publice dowcipy w wielu przypadkach odbiegają od oczekiwań. Widzowie, podobnie jak dawny znajomy komika, są wciąż zaskakiwani zmianami nastrojów, żywiołowością i otwartością występującego oraz jego intrygującymi wyznaniami. Widownia zostaje wciągnięta w rozgrywający się na jej oczach groteskowy spektakl, który po jakimś czasie nie ma już nic wspólnego z niezobowiązującą rozrywką. Czy to kolejny dowcip, czy szokujące zwierzenia? Czy to żart, czy powaga? Czy to obrazoburcza prawda, czy prowokacja? - te i inne pytania rodzą się w umysłach oglądających coraz bardziej intrygujący występ. Emocje sięgają zenitu, gdy niektórzy widzowie dochodzą do głosu, z jedna z kobiet zaczyna toczyć z komikiem zaskakujący dialog. Czytelnik, podobnie jak bohaterowie tej opowieści, wciąż zadaje sobie pytanie: kim tak naprawdę jest Dowale i co chce osiągnąć? Na odpowiedź trzeba zaczekać, ale w trakcie lektury powoli składa się ją z różnych elementów, jakie pojawiają się w monologach komika, który wraca wspomnieniami do dzieciństwa i pierwszej młodości. Niesamowita jest kreacja głównego bohatera, który wzbudza skrajne uczucia - raz wzrusza, innym razem denerwuje, jeszcze kiedy indziej skłania do zastanowienia się nad tym, co mówi i skonfrontowania tego przez czytelnika z własnym życiem. Powieść Grosmana można odczytywać na różnych poziomach. Można ją traktować jako wizerunek współczesnego człowieka, któremu los nie szczędził bólu i dramatycznych doświadczeń, który stawał przed trudnymi wyborami życiowymi i nie zawsze podejmował właściwe decyzje. To także zbiorowy portret Amerykanów, ich lęków, fobii i ograniczeń, przyzwyczajeń i przesadnej wiary we własną wielkość. Te i inne wady bezlitośnie obnaża szalejący na scenie Dowale, ale ważny jest też głos widowni oraz przyjaciela, który pod wpływem widowiska analizuje przeszłość i konfrontuje ją z teraźniejszością. Na pewno jest to również poruszająca i uniwersalna opowieść o miłości, przyjaźni, odpowiedzialności, zdradzie i próbie odkupienia win. Lektura powieści Grosmana na pewno nie jest lekka, łatwa i przyjemna. To książka, obok której nie można przejść obojętnie - wzbudza ona w odbiorcy szeroką gamę uczuć i sprawia, że myśli się o jej treści nawet po odłożeniu na półkę. BEATA IGIELSKA
Link do opinii
Avatar użytkownika - gosia_gosia16
gosia_gosia16
Przeczytane:2016-07-16, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Inne książki autora
Bądź mi nożem
Dawid Grosman0
Okładka ksiązki - Bądź mi nożem

Piękna, zapadająca w pamięć książka. Dla Grosmana miłość jest obsesją, przejmującym na wskroś mirażem, obnażającym w kochankach to, co najbardziej pierwotne...

Księga gramatyki intymnej
Dawid Grosman0
Okładka ksiązki - Księga gramatyki intymnej

Jedna z najważniejszych powieści w dorobku Dawida Grosmana i dziejach współczesnej literatury hebrajskiej.   Rok 1967, Bejt ha-Kerem, Jerozolima...

Reklamy