WILKOŁAK

Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 2010-02-16
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788324136001
Liczba stron: 288
Dodał/a książkę: AgnSz

Ocena: 4.88 (8 głosów)

Szczęśliwe życie Lawrence’a Talbota skończyło się tej nocy, kiedy umarła jego matka.Chłopak opuścił wiktoriański dwór, by szukać zapomnienia w dalekiej Ameryce. Po latach powraca w rodzinne strony – i odkrywa, że okolicą rządzi strach. Krążą pogłoski o krwiożerczej bestii. Lecz Lawrence’a stokroć bardziej przeraża tajemnicza siła, która wzywa go do lasu przy pełni księżyca…Jonathan Maberry to nowy amerykański mistrz horroru. Zadebiutował w 2006 roku powieścią Blues duchów duchów, uhonorowaną nagrodą Brama Stokera. Rozpoczął nią szokującą trylogię (kolejne części to Song umarłych i Wschód złego księżyca księżyca), w której makabryczne obrazy z klasycznych powieści grozy przeplatają się z jeszcze bardziej zatrważającą grozą realnego świata. Jonathan Maberry jest wykładowcą, nauczycielem powieściopisarstwa,konsultantem Stowarzyszenia Autorów Horrorów i członkiem amerykańskich stowarzyszeń literackich. Obok powieści tworzy komiksy i pisze książki popularnonaukowe, m.in. Vampire Universe Universe, The Cryptopedia (wyróżnioną nagrodą Brama Stokera 2007) i Zombie CSU: The Forensics of the Living Dead (nominowaną do nagrody Brama Stokera w 2008 roku).

Kup książkę WILKOŁAK

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:,
Krwiożercze bestie   Kiedy Bogini Łowów bierze niebo w swoje władanie i nadchodzi godzina wilka, pojawiają się oni. Krwiożercze bestie o żółtych ślepiach z których wyziera tylko jedno – głód. Jeśli przez przypadek w czasie pełni księżyca znajdziesz się blisko wilkołaka (a nie masz srebrnych kul wypełnionych prochem), zginiesz. Gorzej jednak, gdy w szale polowania bestia tylko cię zrani, pozostawiając na pastwę przeznaczenia, a sama ruszy dalej tropem zwierzyny. Wówczas twoje serce stanie się tak samo czarne jak serce potwora. Zostaniesz wówczas po wsze czasy potępiony, a Twe dalsze losy będą zdeterminowane przez tę jedną noc w miesiącu… noc pełni.   Pojawienie się w Blackmoor Lawrence`a Talbota, znakomitego aktora teatralnego, stało się początkiem końca. Jonathan Maberry wykorzystał sylwetkę tego artysty, by stworzyć najbardziej przerażającą wśród przerażających książek w klimacie gotyckiego mroku. Jego „Wilkołak” został zekranizowany” i trafił niedawno do kin, ja jednak zachęcam do lektury. Warunkiem są jednak stalowe nerwy i umiłowanie napięcia oraz permanentnego strachu. Autor mistrzowsko buduje akcję - tak, że nie możemy odetchnąć nawet na kilka sekund i nie wiadomo, co jest bardziej makabryczne i szokujące: czas pełni czy cierpienia i rozterki pomiędzy kolejnymi nocami przeznaczenia.   Lawrence Talbot w domu zastaje tylko nieszczęście  ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - WILKOŁAK

Avatar użytkownika - byska1
byska1
Przeczytane:2014-03-09, Ocena: 4, Przeczytałam, Przeczytałam,
Ben Talbot poszedł do lasu na spotkanie kogoś z kim się umówił i tam został zaatakowany przez dziwne stworzenie, które nie przypominało mu żadnego stworzenia. Nie przeżył, jego ciało zostało rozszarpany przez wielkie pazury bestii która na niego polowała. Lawrence Talbot jest aktorem teatralnym, po przestawieniu poszedł do hotelu i spędził tam noc z piękną kobietą, a z samego rana przyszedł do niego posłaniec z listem, który mu wręczył. Lawrence po przeczytaniu listu, który był z domu, biegł po dorożkę która miała go zawieźć na dworzec. Lawrence jadąc pociągiem spostrzega starszego Francuza, który nagle go zagadną. Staruszek pokazał Lawrence'owi swoją laskę w której ukryta była szpada i postanowił ofiarować mu tą laskę w prezencie. Lawrence dotarł do domu spodziewając się że zastanie tam zaginionego brata. Spotkał się tam z ojcem, który mu powiedział że znaleziono zwłoki jego brata w przydrożnym rowie i następnego dnia będzie pogrzeb. Lawrence postanowił zobaczyć ciało zmarłego brata, więc poszedł do miasteczka do chłodni w której je przechowywano i po odkryciu całunu przeraził się tym co zobaczył, nigdy wcześniej nie widział ciała tak porozrywanego. Młody Talbot siedząc w gospodzie przysłuchiwał się mieszkańcom Blackmoor (jego rodzinna miejscowość) i usłyszał jak rozmawiają o śmierci jego brata i innych podobnych przypadkach. Lawrence po wspólnej kolacji z ojcem i rozmowie, wreszcie po wielu latach spojrzał na ojca jak na rodzica, a nie jak na złowrogiego bohatera wszystkich lęków i złoczyńcę z mrocznych wyobrażeń, za jakiego uważał go dotychczas. Młody Talbot po pogrzebie brata postanowić odszukać bestie która go zabiła, w tym celu udał się najpierw do cyganów. Do cyganów przybyli również ludzie z miasteczka, chcąc wymierzyć sprawiedliwość. Myśleli że Bena i innych zabił stary niedźwiedź, który był u cyganów i razem z nimi występował i tańczył. Kiedy trwała awantura o niedźwiedzia, ten nagle się podniósł i zawył przerażony, a ludzi na polanie splamiła świeża krew. Stojący na końcu mężczyzna ze strzelbą zatoczył się a jego głowa odpadła i uderzyła o niedźwiedzia. Za ludźmi stało dziwne wielkie stworzenie, ubrane w ludzkie ubranie, które było porozrywane na szwach. Ludzie stali przerażeni nie mogąc się ruszyć i przyglądali się temu czemuś. Przyglądali się... wilkołakowi. Wilkołak zabił prawie wszystkich mężczyzn którzy przyszli z miasteczka, pozabijał też wielu cyganów, cyganki i dzieci. Lawrence próbował zabić potwora, ale ten okazywał się sprytniejszy, Talbotowi udało się uratować dziewczynkę, zanim wilkołak ją schwytał, ale później wilkołak upatrzył sobie chłopca siedzącego przy ognisku samotnie, zbyt wstrząśniętego żeby się ruszyć i zanim Lawrence zdążył tam dobiec, żeby chłopca uratować, wilkołak zdążył porwać chłopca pod ramię i uciec z nim w las. Zrozpaczony Lawrence wiedział że pogoń za potworem była by głupotą i niemal samobójstwem, ale mimo to pobiegł do lasu za wilkołakiem i chłopcem. Młody Talbot dotarł do starego cmentarza i tam odnalazł porwanego przez wilkołaka chłopca, całego i zdrowego. Zobaczył na szyi dziecka medalion taki sam jaki znaleziono przy zwłokach jego brata i jak wcześniej stara cyganka stwierdziła że skoro Ben zginą to znaczy że nie miał medalionu na szyi. Lawrence szukając na cmentarzu wilkołaka, w końcu się na niego natkną, potwór rzucił się na niego i odgryzł mu kawałek barku, połykając mięso. W następnej chwili Talbot usłyszał krzyki i strzały, to byli cyganie, którzy strzelali do wilkołaka i udało im się go przepędzić, zanim Lawrence stracił przytomność. Cyganie zanieśli Lawrence do swojego obozu i tam stara cyganka zaczęła go leczyć i zszyła mu ranę na barku, mimo niechęci jej uczennicy, która wiedziała że po ugryzieniu Talbot również stanie się wilkołakiem. Stara cyganka odwiozła swoim wozem nieprzytomnego Lawrence'a do jego domu, do Talbot Hall. Po tym strasznym zdarzeniu cyganie opuścili Blackmoor, a Lawrence leżał trzy tygodnie w śpiączce. Lawrence po obudzeniu się odzyskał pełną sprawność w ręce co zdumiało nawet lekarza, który był pewny że on już nigdy tą ręką nie poruszy, bo miał wyrwane ścięgno i duży kawałek mięśnia. Mężczyźni z miasteczka przyjechali do posiadłości Talbot Hall, by związać Lawrence'a bo wierzyli że po ugryzieniu bestii on również przemieni się w wilkołaka podczas pełni księżyca. Z opresji wyciągnął go ojciec, który wyszedł ze strzelbą przed dom i zagroził mężczyznom że ich pozabija jak nie zostawią jego syna w spokoju. Lawrence widząc prze okno że ojciec gdzieś się skrada w stronę lasu, ruszył jego tropem i dotarł do cmentarza i sarkofagu w którym pochowana była jego matka. Wszedł tam za ojcem, trafił w środku na dziwne pomieszczenie, w którym był portret jego matki i dużo uschniętych strych kwiatów. Po chwili podszedł do niego ojciec i chwile porozmawiali, po czym młody Talbot zrozumiał że to jego ojciec jest tą bestią która zabiła jego brata i wielu innych. Ojciec zamkną się w pomieszczeniu za kratami a Lawrence'a zostawił wolnego. Pozwalając by to on się zmienił w bestię i żeby cała wina za morderstwa spadła na niego. Po chwili Lawrence zaczął się zmieniać w wilkołaka. Po przemianie wyszedł z sarkofagu i zawył przerażająco do księżyca. Mężczyźni z miasteczka zastawili pułapkę na wilkołaka, do której on wpadł, ale nie na długo, bo potwór był tak zręczny że z tej pułapki udało mu się wyskoczyć i zabił kilku z tych mężczyzn. Następnego dnia po przebudzeniu Lawrence usłyszał ojca, który do niego mówił że popełnił straszne zbrodnie. Ojca który wydał do policji, samemu udając niewinnego staruszka. Lawrence trafił do Londyńskiego szpitala psychiatrycznego, tego samego w którym spędził dwa lata swojego dzieciństwa, jak ojciec odesłał do tam po samobójstwie matki. W szpitalu otumaniano Lawrence'a narkotykami i podtapiano, do tego stopnia, że nie wiedział co jest rzeczywistością a co narkotyczną jawą. Pewnego dnia odwiedził go ojciec i opowiedział mu jak stał się potworem i że matka wcale nie popełniła samobójstwa, tylko to ojciec po przemianie w potwora ją zabił. Doktor Hoenneger postanowił udowodnić Lawrence'owi i innym widzom że chłopak wcale nie jest wilkołakiem, że to tylko choroba psychiczna, dlatego zamkną się razem z innymi ludźmi i Lawrence'm w jednym pomieszczeniu podczas pełni księżyca. Młody Talbot przemienił się wilkołaka i uwolnił ze skórzanych pasów którymi był przywiązany do krzesła. Zabił pielęgniarzy i doktora Hoenneger'a, a później wyskoczył przez okno z 6 piętra spadając na 2 kolejnych pielęgniarzy miażdżąc ich sobą. Następnie pognał na ulice Londynu, które uważał za swój plac zabaw, jego terytorium na którym będzie polował na kolejnych ludzi. Policjant Aberlin postanowił dopaść potwora i ganiał go po ulicach Londynu z pomocą innych policjantów, wilkołak za każdym razem mu się wymykał. Lawrence po obudzeniu się następnego dnia już w ludzkiej postaci, udał się do Gwen, narzeczonej jego brata. Ona widząc go w takim stanie opatrzyła jego rany i chciała go ukryć przed policją, która go szukała. Inspektor Aberline, wraz z siłami specjalnymi Scotland Yardu wtargnęli do apteki ojca Gwen i do ich mieszkania szukając Lawrence'a, ale go nie znaleźli, bo udało mu się umknąć przez okno. Młody Talbot udał się do Talbot Hall, by powstrzymać ojca przed dalszym zabijaniem, a w ślad za nim udała się Gwen by go ocalić. Również do Blackmor udał się inspektor Abeline z najtwardszymi ludźmi z jednostek specjalnych. Lawrence dotarł do domu i tam spotkał ojca, którego chciał zabić. Rozpoczęła się pomiędzy nimi walka, później się przeistoczyli w wilkołaki i ich walka dalej trwała. W końcu po wielu ciosach pazurów i kłów, Lawrence pokonał swojego ojca, wrzucając go w ogień. Do Talbot Hall dotarła również Gwen, która widziała walkę dwóch potworów i późniejszą śmierć jednego z nich. Jak już ojciec Lawrence'a nie żył na miejsce dotarł również inspektor Abeline, zaczął walczyć z wilkołakiem chcąc go zabić. W tej walce został ugryziony przez potwora w ramię. Gwen uciekła z posiadłości, ale wilkołak pognał za nią, a zaraz za nimi poszli policjanci. Jak Lawrence dogonił Gwen to wydawało się jakby ją rozpoznawał i nie chciał jej zrobić krzywdy. W pewnej chwili usłyszał ścigających go ludzi i psy i znów bestia wzięła nad nim górę. Gwen jak to zobaczyła, to przyłożyła mu pistolet do piersi i strzeliła srebrną kulą, zabijając wilkołaka. Ciało martwego potwora zaczęło przybierać znów ludzkie kształty. Policjanci jak dotarli na miejsce, zastali szlochającą kobietę z martwym mężczyzną w ramionach i zrozumieli że polowanie się skończyło. Jedynie ugryziony przez wilkołaka inspektor Abeline uśmiecha się do księżyca, do bogini łowów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sadu
Sadu
Przeczytane:2014-08-06, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Pisana w mrocznej atmosferze ciekawa i wciągająca. Szczególnie ciekawe zakończenie. Polecam wszystkim fanom opowieści o wilkołakach.
Link do opinii
Avatar użytkownika - CorkaHermesa
CorkaHermesa
Przeczytane:2013-01-25, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2013, Mam,
Cóż ta książka rozczarowała mnie trochę. Początek powieści był trochę nudny, lecz z następne strony były coraz ciekawsze, a sam koniec wręcz jak dla mnie mistrzowski. Klimat książki może przyprawić o dreszcze. Chociaż na początku miałam uwagi do tej pozycji koniec okazał się niesamowity. Podczas czytania tej książki wiele razy, płakałam, wiele razy byłam zaciekawiona i wiele razy przeszywało mnie ukłucie strachu. Wywoływanie pożądanych uczuć na czytelniku było zdecydowanym plusem, ale to nie zrekompensuje jako takiej fabuły i ogólnokształtu powieści. Czy mi się zdawało czy książka siliła się na tragizm? Możliwe ze tak, ale mogę się też mylić, jednak ja to tak odebrałam i to zmniejszyło moja ocenę.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mamut
Mamut
Przeczytane:2012-10-15, Ocena: 5, Przeczytałam,
Bardzo ciekawie napisana! Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - EmnildaAmelberga
EmnildaAmelberga
Przeczytane:2010-07-30, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Ciekawa , wciągająca książka , z odrobiną horroru . Sięgamy , czytamy i pochłaniamy jednym tchem , ciesząc się później udaną lekturą .
Link do opinii
Avatar użytkownika - Malgorzata88
Malgorzata88
Przeczytane:2013-06-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - klaudia2310
klaudia2310
Przeczytane:2013-03-14, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Tula
Tula
Przeczytane:2011-07-23, Przeczytałam,
Inne książki autora
WSCHÓD ZŁEGO KSIĘŻYCA
MABERRY JONATHAN0
Okładka ksiązki - WSCHÓD ZŁEGO KSIĘŻYCA

Ostatni tom trylogii rozpoczętej nagrodzonym Bram Stoker Award 2006 Bluesem duchów Od święta radości… Jak co roku na Halloween do miasteczka...

Blues Duchów
Maberry Jonathan 0
Okładka ksiązki - Blues Duchów

Zło nie umiera… Trzydzieści lat temu psychopatyczny morderca wyruszył na potworne żniwa, znacząc krwią swój szlak przez spokojne miasteczko...

Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Detektyw Bzik
Anna Paszkiewicz
Okładka książki - Detektyw Bzik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy