Zła krew

Wydawnictwo: Videograf II
Data wydania: 2016-02-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7835-469-7
Liczba stron: 280
Dodał/a książkę: edytka222

Ocena: 4.33 (3 głosów)

W małym, klimatycznym miasteczku na południu Polski w ciągu ostatniego ćwierćwiecza kilkanaście kobiet popełnia samobójstwo, podrzynając sobie gardła. Okoliczności samobójczych aktów wykluczają udział osób trzecich, dlatego policja nie ma żadnych podstaw do wszczęcia śledztw. Zbieżność faktów nie daje jednak spokoju dziennikarce lokalnego pisma. Magda namawia w końcu byłego policjanta, którego żona również odebrała sobie życie, aby wspólnie spróbowali wyjaśnić zagadkę. Gdy w podobny sposób ginie żona burmistrza, oboje są przekonani, że za tymi dramatami stoi coś lub ktoś, kto skłania kobiety do tak drastycznego samobójstwa.

Kup książkę Zła krew

Opinie o książce - Zła krew

Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:2016-04-18, Przeczytałam,
Nie ma sprawy, nie ma dochodzenia, po prostu nieszczęśliwy splot okoliczności nic więcej i nic mniej. Po prostu tak bywa i nie ma co doszukiwać się czegoś co na pewno nie miało miejsca. Ktoś ma w tym temacie odmienne zdanie, ale jakoś nikt nie chce wysłuchać tej teorii, lecz kolejne tragiczne wydarzenie pasuje do przypuszczeń dziennikarki. Oczywiście Kuźnia to nie oaza spokoju, lecz by podejrzewać, że działa na jej terenie, oraz w okolicy, morderca i do tego seryjny to raczej gruba przesada. Jednak coraz trudniej mówić o samobójstwach, chociaż wciąż wydają się one bezsprzeczne, bez zadawania sobie pytania co właściwie miało miejsce. Magiera ufa jedynie faktom, a te jak do tej pory nigdy nie wskazywały na udział osób trzecich, no, ale kolejne odebranie sobie życia w taki sam sposób wzbudza nieufność i u niego. Dalsze zaprzeczanie, że nie ma niczego na rzeczy byłoby nierozsądne, w końcu nic nie szkodzi przyjrzeć się bliżej zebranym przez Magdę materiałom. Działać trzeba ostrożnie i bez zbytniego rozgłosu, w końcu w Kuźni rzadko co da się ukryć, niepotrzebny rozgłos nikomu by się raczej nie przydał. Nieoficjalne dochodzenie wcale nie jest łatwo prowadzić gdy nie ma się zbyt dobrych tropów, szczególnie, że te które zdołało się odkryć są źródłem nowych pytań. Czy można wierzyć ludzkiemu gadaniu? W każdej plotce jest jakieś ziarno prawdy, lecz w tym przypadku wydaje się, iż zawiera ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Psotka88
Psotka88
Przeczytane:2017-05-04, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017, Zmieniły właściciela,
Z Maxem miałam do czynienia tylko raz i to już jakiś czas temu. Czytałam jego pierwszą powieść pt. "Hotel w Lizbonie", która otwierała cykl Podróże ze śmiercią. Książka była kryminałem z fajna nutą komiki. Połączenie to robiło na prawdę ciekawe wrażenie, a dzięki temu pozycja czytała się bardzo szybko i przyjemnie. Gdy dowiedziałam się, ze Bilski zmienia styl na mocniejszy nie wahałam się z nim zapoznać. W końcu thriller to coś co kocham, więc jak mogła bym sobie darować przeczytanie książki z tego gatunku? Wraz z autorem przenosimy się do miasta na południu Polski. A dokładniej do Raciborza. To tam oraz w niewielkiej odległości od tego miasteczka na przestrzeni ćwierćwiecza samobójstwo popełnia aż trzynaście kobiet. Dwie z nich zabijają się w przeciągu kilku dni. Jedna z nich to żona burmistrza. Młoda reporterka ma swoją teorię na temat samobójstw, bo choć udział osób trzecich jest wykluczony to wiele rzeczy się nie zgadza. Namawia, więc ona do współpracy w rozwiązaniu zagadki emerytowanego policjanta, którego żona wiele lat temu również się zabiła. Pewnie nie było by w tym nic aż tak dziwnego gdyby nie fakt, że zbrodnie są niewiarygodnie krwawe, a sposób odebrania sobie życia zupełnie nie pasujący do kobiet. W jaki sposób to robią? Podcinając sobie gardła. Do ekipy, która próbuje rozwiązać zagadkę zostaje wplątany także młody policjant, który właśnie wrócił z wakacji i trafia w sam środek tej krwawej masakry. W ten sposób dwaj policjanci - jeden czynny, drugi w spoczynku - oraz młoda dziennikarka zaczynają wydawało by się intrygujące śledztwo i przygodę swojego życia. Emeryt wciąga w to wszystko także swojego kolegę - profilera. Chyba nikt, a już w szczególności oni nie pomyśleli by co ich będzie czekać. Osobą, która również nie wierzy w samobójstwo jest burmistrz, który również szuka i próbuje pomóc grupie "detektywów". W między czasie w tle tej historii poznajemy Dzidka. Bezdomnego, który mieszka w leśniczówce. Uznany za znachora i zielarza pomaga leczyć osoby, które odważą się do niego przyjść. Co tak na prawdę dzieje się w Raciborzu? Co z tym wszystkim wspólnego ma staruszek z leśniczówki? Co odkryje ekipa samozwańczych detektywów? Czy faktycznie w mieście dochodzi do czegoś więcej niż samowolne samobójstwa wśród kobiet? Prócz zmiany gatunku Max zafundował na także zmianę stylu. Czy na lepsze czy na gorsze to już zależy od czytelnika. Ja nie potrafiłam odnaleźć się w tym iż narratorem był sam autor. Powodowało to, że nie umiałam się wczuć w historię. To tak jak by co jakiś czas ktoś wylewał na mnie wiadro zimnej wody i musiałam się otrząsać by znów wejść w głąb świata z powieści. Choć sama pozycja ponownie okazuje się być lekka i momentami zabawna to zawiera ona elementy grozy co różni ją od tej pierwszej, którą miałam okazję poznać. Jednak w dalszym ciągu pozostaję fanką Bilskiego i zdecydowanie będę sięgać po kolejne jego książki no i mam w planach nadrobić te poprzednie. Kiedy już zapozna i przywyknie się do pióra autora to wrażenia na pewno będą pozytywne. Zachęcam do sięgnięcia i przeczytania powieści Maxa. Więcej na: www.swiatmiedzystronami.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2016-06-04, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
",,Zła krew" to w ciekawy sposób opowiedziana historia o winie i karze, z dobrą kreacją bohaterów i niespieszną akcją, której zakończenie co prawda nie wbija w fotel, ale z całą pewnością jest zaskakujące. Książka jest naprawdę niezła, jeśli więc lubicie sięgać po tego typu opowieści, to warto zapoznać się z dziełem Bilskiego." Cała recenzja na moim blogu: http://magicznyswiatksiazki.pl/zla-krew-max-bilski/
Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2016-03-17, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
KREW, ZŁO I MAX BILSKI W NOWYM GATUNKU Max Bilski to autor młody stażem, a jednak już znany i ceniony. Ledwie rok jak zadebiutował na rynku, a wystarczyło by zaprezentował czytelnikom trzy tomy ,,Podróży ze śmiercią", zapowiedział kolejne, a w międzyczasie popełnił to oto dzieło, ,,Złą krew", odchodząc od kryminału w kierunku thrillera ocierającego się czasami o horror. Niewielka mieścina staje się scenerią tragedii, która wstrząsa społecznością. Samobójstwo młodej, pięknej kobiety, Katarzyny Dunaj, sprawia, że aspirant Adam Zieliński, który ledwie zdążył wypocząć na spóźnionych wakacjach, trafia w sam środek krwawej łaźni. Że kobieta popełniła samobójstwo, nie ma najmniejszych wątpliwości, udział osób trzecich zostaje wykluczony, ale wiele rzeczy się nie zgadza. Samobójstwo kobiety jest niezwykle brutalne, ale co dziwniejsze w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat kilkanaście innych przedstawicielek płci pięknej odebrało sobie życie w taki właśnie sposób. Co je łączyło? Dlaczego wybrały taką metodę? I czemu tak naprawdę umarły? Pytania te nie dają spokoju lokalnej dziennikarce, Magdzie, która do pomocy namawia byłego policjanta, którego żona była wśród ofiar. Do czego doprowadzi ich to śledztwo? Temat znajomy, znane treści, ale Bilskiemu udało się to ująć w przyjemny i ciekawy sposób. Bo tak to już z thrillerami jest, wiemy, że jest ofiara i że jest morderca, a mordercę tego ściągają jacyś dobrzy bohaterowie, z którymi możemy się mniej lub bardziej identyfikować (a przynajmniej z nimi sympatyzować), a jednak wciąż interesuje nas kto zabija i dlaczego. Jak autorowi uda się spleść wątki i na jaki pomysł rozwiązania całej akcji wpadł, że zechciał się nim z nami podzielić. Bilski swój pomysł znalazł, nie zdradzę oczywiście jaki, ale logiczny dla całości. I sprawiający zarazem, że thriller przecież, jaki staje się udziałem naszych bohaterów, czasem zbliża się przyjemnie do estetyki horroru. Styl, jakim operuje w powieści, jest stylem lekkim i przyjemnym, odpowiednio krwawym i humorystycznym, kiedy trzeba, choć zarazem stylem, do którego trzeba przywyknąć. Wystarczy jednak kilka stron na obycie się z piórem Maxa i zostaje już tylko przyjemność z lektury dla wszystkich, lubiących mocne wrażenia. Efekt finalny jest naprawdę udany i wart polecenia. Fajna treść skryta pod znakomitą okładką mojego ulubionego polskiego ilustratora, Dariusza Kocurka. Całość, która intryguje i zachęca do śledzenia kariery Bilskiego. Lubicie powieści z dreszczykiem, sięgnijcie więc, bo warto. Recenzja opublikowana także na portalu Kostnica http://www.kostnica.com.pl/zlakrew1.htm oraz moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/03/17/zla-krew-max-bilski/
Link do opinii
Inne książki autora
Hotel w Lizbonie
Max Bilski0
Okładka ksiązki - Hotel w Lizbonie

Para dziennikarzy z Polski wyjeżdża na wygraną w konkursie wycieczkę do Lizbony. Już pierwszego dnia pobytu dochodzi do tragicznego wypadku, a dziwne zachowanie...

Sezon na śmierć
Max Bilski0
Okładka ksiązki - Sezon na śmierć

Kiedy w upalne lato w małym miasteczku na południu Polski w tajemniczych okolicznościach zaczynają znikać dzieci, mieszkańców ogarnia groza. Mimo...

Reklamy