Zło czai się w cieniu

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2014-03-19
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788377586266
Liczba stron: 336
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 5 (4 głosów)

Tym razem inspektor Carlyle rusza tropem międzynarodowego gangu handlarzy dziećmi. Ślady prowadzą od Pałacu Buckingham, w pobliżu którego inspektor znalazł kilkuletnią, zdezorientowaną, nieznającą angielskiego dziewczynkę, do Kijowa, a stamtąd z powrotem do Londynu. Pozornie rutynowa i oczywista sprawa bardzo się komplikuje, gdyż wiele poszlak wskazuje na to, iż w aferę zaangażowani są członkowie brytyjskich elit, a nawet bezpośrednie otoczenie królowej. Sytuacja szybko wymyka się spod kontroli, bo Carlyle w świecie politycznego establishmentu to odpowiednik słonia w składzie wyjątkowo kruchej porcelany... 

Trzecia część cyklu z inspektorem Johnem Carlyle w roli głównej nie zawodzi: wartka akcja, wciągająca intryga, brytyjskie poczucie humoru i zero pobłażania dla elit rządzących.

Kup książkę Zło czai się w cieniu

Opinie o książce - Zło czai się w cieniu

Avatar użytkownika - slpablos
slpablos
Przeczytane:2015-09-05, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 książek 2015, Mam,
W ramach "Września z kryminałem" sięgnąłem po kuszący Londynm kryminał. Pierwsze moje spotkanie z inspektorem Johnem Carlyle'em (choć to trzeci tom jego przygód) na pewno nie będzie ostatnim. Tym razem inspektor Carlyle rusza tropem międzynarodowego gangu handlarzy dziećmi. Ślady prowadzą od Pałacu Buckingham, w pobliżu którego inspektor znalazł kilkuletnią, zdezorientowaną, nieznającą angielskiego dziewczynkę, do Kijowa, a stamtąd z powrotem do Londynu. Pozornie rutynowa i oczywista sprawa bardzo się komplikuje, gdyż wiele poszlak wskazuje na to, iż w aferę zaangażowani są członkowie brytyjskich elit, a nawet bezpośrednie otoczenie królowej. Sytuacja szybko wymyka się spod kontroli, bo Carlyle w świecie politycznego establishmentu to odpowiednik słonia w składzie wyjątkowo kruchej porcelany... Trzecia część cyklu z inspektorem Johnem Carlyle w roli głównej nie zawodzi: wartka akcja, wciągająca intryga, brytyjskie poczucie humoru i zero pobłażania dla elit rządzących Dlaczego Londyn mnie skusił? Lubię brytyjskie kryminały, począwszy od Doyle'a, przez Christie, P.D. James, po SJ Bolton. Z właściwą sobie skłonnością sięgania najpierw po papierowe egzemplarze przed ebookami, zrobiłem coś, czego nie lubię, czyli zacząłem serię od trzeciej części. Nie zaszkodziło to jednak wrażeniom z lektury. John Carlyle, inspektor policji metropolitalnej nie jest genialnym detektywem - samotnikiem. Zwykły glina z bagażem doświadczeń, żona i dorastającą córką. Nie izoluje się od społeczeństwa, wnikliwie je obserwuje - co skutkuje kąśliwymi komentarzami na wiele dotykających go sytuacji. Spodobał mi się ten bohater - na wskroś realny, zawzięty, wrażliwy i niepokorny. Współczesny Londyn w powieści Craiga nie jest tak mroczny jak u Bolton, ale i podjęty temat do lekkich nie należy. Autor przesuwa tu ciężar z tła na samą sprawę, którą - nierzadko wbrew przełożonym - zajmuje się inspektor. Handel dziećmi, gangsterzy i luksusowe prostytutki, sieć sięgająca Ukrainy, ohydne i brutalne perwersje ludzi zbliżonych do kręgów władzy. Przy tym świetnie zobrazowane podejście Brytyjczyków do instytucji własnego państwa, monarchii, systemu prawnego, policji i wszystkich wynikających pomiędzy nimi zależności - oczywiście nie bez dozy krytyki i ironii typowej dla mieszkańców Wysp. Wśród bohaterów znajdziemy też trop polski - choć wg inspektora Joe Szyszkowski jest bardziej brytyjski niż on sam. Inne z pojawiających się postaci ze służb mundurowych współpracujących z policją (a ich ilość jest, jak się okazuje niemała - podobnie jak ich budżety) w sposób niemal naturalny sugerują nam, wraz z dzielnym policjantem, że pojawią się w kolejnych częściach i ubarwią fabułę. Mocnym punktem dodającym realizmu jest wspominany brak wyobcowania zarówno Carlyle'a, jak i Joe'go, szefowej i pozostałych postaci. Wszyscy mają rodziny, o które muszą się troszczyć, codzienne zmartwienia i zobowiązania - a to występuje w kolizji ze zmienną i niebezpieczną służbą. "Ludzkość" policjantów jest nierzadko spłycana bądź pomijana tak w powieściach, jak w serialach i filmach, więc nadaje to bardzo dobry rys książce. Kolejnym mocnym akcentem jest przysłowiowy trup, co to się gęsto ściele. Gdy pada strzał, nie ma odwrotu czy cudów - kawaleria z reguły przyjeżdża za późno. Zamiast rozwinięcia wątku spotykamy śmierć, co wzmaga niepokój - co dalej? jak sobie poradzi? Dynamiczna, brudna i prawdziwa opowieść, cięty język przekazu, realizm nie przerysowany do granic możliwości i postaci tchnące naturalnością - wszystkie te czynniki sprawiają, że sięgnę po pozostałe tomy z niekłamaną przyjemnością.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2014-07-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2014, Mam,
James Craig zadebiutował w 2011 roku książką "Londyn we krwi", której jednak nie miałam okazji poznać. Może kiedyś uda mi się nadrobić serię znajomością pierwszego tomu, gdyż drugi - "Milcz nawet po śmierci" - przeczytałam w październiku 2013 roku. Teraz nadeszła pora na powrót do świata, w którym sprawy rozwiązuje ciamajdowaty Inspektor John Carlyle. Nie wszyscy są przecież tak ułożeni jak Armande Gamache i bystrzy jak Jerry Cotton... Książka rozpoczyna się dość niepozornie: Joe Dalton - obecnie taksówkarz - jedząc bułkę z jajkiem i popijając kawą, ze znużeniem krząta się przy swoim samochodzie. Tak przynajmniej wygląda to dla postronnego obserwatora. Jednak w rzeczywistości wykonuje metodycznie swój plan: przywiązuje koniec sznura do słupa latarni, wsiada na miejsce kierowcy, zapina pas, oplata sznurem szyję..... i dodaje gazu. Obserwujący zdarzenie Fernando Garros sądził, że to piłka toczy się po jezdni zaraz po tym, jak taksówka wbiła się w ścianę pralni... W celu oczyszczenia umysłu John Carlyle udaje się na wieczorne bieganie. Nie lubił biegać, ale była to tańsza wersja siłowni a do tego pozwalała skutecznie myśleć o sprawach służbowych i domowych. Jego córka - Alice - wkraczała bowiem w wiek młodzieńczy a co za tym idzie bunt nastolatka, problemy z nauką albo nawet z narkotykami. Ulubioną trasą inspektora były okolice pałacu Buckingham, czuł sentyment do tego historycznego miejsca z racji tego, że był urodzonym Londyńczykiem. Jednak ten wieczór miał być inny i na długo pozostać w pamięci Carlyle'a. Na kamiennej ławce w pobliżu pałacu siedziała bosa dziewczynka, jednak nikt nie wykazywał zainteresowania jej osobą, mimo że miała mniej więcej dziewięć lat. Inspektor wezwał patrol, który zabrał małą na komisariat. Alzbeta, bo tak dziewczynka miała na imię, nie znała angielskiego, pochodziła z jednego z krajów bloku wschodniego i była wykorzystywana seksualnie. Inspektor bardzo przejął się losem Alzbety, czuł się za nią w pewnym stopniu odpowiedzialny, przecież to właśnie on ją znalazł. Dlatego starał się umilać dziewczynce czas do chwili, gdy przejęła ją opieka społeczna i umieściła w placówce przejściowej. Kiedy inspektor zjawił się tam, by odwiedzić Alzbetę, okazało się, że dziewczynka zniknęła... I w tym momencie fabuły akcja rozkręca się na dobre. Inspektor stawia sobie do realizacji dwa cele: odnaleźć dziewczynkę oraz ludzi, którzy ją skrzywdzili. Tropy prowadzą do pałacu Buckingham. Carlyle udaje się więc do SO14, czyli ochrony rodziny królewskiej, współpracuje z Warrenem Shenem - policjantem z obyczajówki, próbuje uzyskać informacje od Igora Czepojaka - obywatela Ukrainy prowadzącego podejrzane interesy czy wreszcie szuka wsparcia u Rose Scripps - pracownicy Stowarzyszenia na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy wobec Dzieci. Nie wspomnę już o szczegółach spotkań inspektora z Olgą, kobietą o wielu twarzach a konkretnej profesji. Czym zakończy się śledztwo Carlyle'a? Czy uda mu się odnaleźć Alzbetę? Czy doprowadzi do ujęcia ludzi, którzy handlują ludźmi ze Wschodu? Rzecz jasna tego nie zdradzę, musicie koniecznie sięgnąć po lekturę! James Craig stworzył powieść, która zawiera - podobnie jak "Milcz nawet po śmierci" - wątek polityczny. Nieczęsto mam do czynienia z literaturą, w której można poznać funkcjonowanie dworu królewskiego. Autor porusza też dwa ważne w życiu tematy: handel ludźmi oraz wykorzystywanie dzieci. Z ludzkiego punktu widzenia każdy z nich powinien nami wstrząsnąć i poruszyć nasze sumienia. Powinniśmy zaprotestować przeciwko takim działaniom. Jednak na ile zwykły i szary obywatel może coś zrobić, jeśli nawet władze mają problemy z dotarciem do źródeł, do osób które stoją na szczycie piramidy, które zlecają podwładnym wykonanie zadań? Książka udowadnia, że elity stoją ponad wszystkim i wszystkimi, ponad prawem będąc nietykalnymi a pracujący dla nich ludzie muszą - chcąc mieć z tego korzyści - ślepo słuchać poleceń. Jednak czy nie ma sposobu na ukrócenie takich zachowań? Miło było powrócić do świata, w którym trudne sprawy polityczne, kryminalne oraz emocjonalne rozwiązuje najzwyklejszy inspektor z jakim się spotkałam. Postać John'a Carlyle'a to niewątpliwie pokazanie czytelnikowi, że nie bohaterem wcale nie musi być najbardziej błyskotliwy człowiek w mieście oraz że nawet policjanci mogą przyznać się do tego, że wszystko idzie "jak po maśle" a i tak sprawa może zostać wyjaśniona. Jeśli macie ochotę na połączenie kryminału z thrillerem politycznym to naprawdę warto sięgnąć po "Zło czai się w cieniu" (znajomość poprzednich tomów nie jest konieczna). Dlaczego? Od samego początku akcja wciąga, chwilami jedynie emocje opadają (podczas wizyt w inspektora w kawiarniach), by potem skutecznie podnieść nasz poziom adrenaliny jeszcze wyżej. Pojawia się sporo osób, których sposób życia mnie zaskoczył a już na pewno ich udział w fabule. Niezwykłe jest to, że mimo iż autor dosyć wcześnie zdradził czytelnikowi, kto stoi za wykorzystywaniem dzieci i handlem "żywym towarem" to i tak z zapartym tchem oczekuje on finału książki. Jak dla mnie świetna lektura i do tego królewska.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ruda_Wiedzma
Ruda_Wiedzma
Przeczytane:2014-04-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,
Gdy w moje ręce trafiła najnowsza powieść Jamesa Craiga z serii "Inspektor Carlyle", mój wzrok powoli skierował się na dół okładki. Zaintrygowały mnie słowa ,,Myślisz, że elity władzy mogą więcej? Mylisz się. Mogą wszystko!". Cóż, nie mija się to z prawdą, bo nie od dzisiaj wiadomo, że większość osób u władzy często stoi ponad prawem. I być może nie byłby to interesujący pomysł na fabułę, gdyby nie fakt, że w powieści "Zło czai się w cieniu" sprawa tyczy się... rodziny królewskiej. Londyn, niedzielny poranek. Joe Dalton, taksówkarz, wysiada ze swojego samochodu z liną w ręku. Jeden jej koniec zawiązuje na pobliskim słupie, drugi, po powrocie do auta, zawiązuje na swojej szyi. Włącza silnik, wrzuca bieg i wciska pedał gazu... Popołudnie. John Carlyle znajduje w okolicy pałacu Buckingham niespełna dziesięcioletnią, bosą i nieobecną duchem dziewczynkę. Wkrótce okazuje się, że nie zna ona języka angielskiego oraz że była wykorzystywana seksualnie. Carlyle, czując się odpowiedzialny za znalezioną dziewczynkę, decyduje się podjąć kroki mające na celu zarówno ochronę jej, jak i znalezienie sprawców tego ohydnego czynu. Niedługo po umieszczeniu Alzabety - tak bowiem brzmi imię dziecka znalezionego przez inspektora - w placówce przejściowej, mała znika, zabrana przez mężczyznę podającego się za policjanta. Carlyle z determinacją prowadzi śledztwo, które już wkrótce prowadzi go w bogate progi pałacu Buckingham... "Tak właśnie wyglądał Londyn - można tu znaleźć ludzie życie i ludzką śmierć pod każdą postacią." "Zło czai się w cieniu" to trzeci tom serii "Inspektor Carlyle", autorstwa Jamesa Craiga. Miałam przyjemność po raz pierwszy spotkać się z jego prozą przy okazji lektury wcześniejszej, tj. drugiej części, "Milcz nawet po śmierci". Co ciekawe, książka rozpoczynająca wspomniany kilka zdań wcześniej cykl, "Londyn we krwi" nadal czeka na mojej półce nieprzeczytana. Taki już urok moich czytelniczych nawyków. Ale przeczytam ją na pewno, bo proza pana Craiga bardzo przypadła mi do gustu. Podobnie jak w przypadku poprzedniej części, najnowsza powieść pisarza to dobrze napisany i wciągający thriller polityczny. Fabuła kręci się wokół pałacu Buckingham i osób z nim związanych. Nikt nie powiedział, że osoby wysoko urodzone, w których żyłach płynie królewska krew, mają nieskazitelnie czysty charakter, są ludźmi prawymi, uczciwymi i stanowią wzór cnót i postaw społecznych. Nic bardziej mylnego i tego zdania zdecydował się trzymać autor. W powieści "Zło czai się w cieniu" zdecydował się pokazać czytelnikowi ciemną, brudną stronę władzy, do czego są zdolni ludzie, którzy uważają, że ze względu na swoje urodzenie, mogą robić co tylko im się podoba, bo stoją ponad prawem. Wykorzystują oni swoje wpływy, by prowadzić swoje interesy, nawet jeśli miałoby to kosztować życie innych osób. Do stosowania przemocy wobec ludzi zagrażających ich biznesowi wykorzystują swoich podwładnych, którzy albo godzą się na współpracę, albo przymykają oczy na rozgrywający się proceder, wychodząc z założenia, że ich to nie dotyczy. Drugim, niezwykle ważnym elementem fabuły, jest handel żywym towarem oraz seksualne wykorzystywanie dzieci. Choć coraz więcej książek w mniejszym bądź większym stopniu porusza ten temat, nie można przejść obok niego obojętnie i zawsze wywołuje on w czytelniku emocje. W przypadku tej powieści może nawet większe ze względu na to, że krzywdzone dzieci pojawiają się i znikają ze śladu, często kończąc bardzo tragicznie swoje życie. "(...) Mimo to [Joe] zachował sporo cech typowych dla Polaków, takich jak posępność, pesymizm i wierność wierze katolickiej. Z tej przyczyny patrzył na świat z dozą obojętności, ironii i fatalizmu, co w oczach Carlyle'a czyniło z niego idealnego współpracownika." W książce "Zło czai się w cieniu" znowu spotykamy inspektora Carlyle'a. Nic się nie zmienił, nadal jest tym samym gliniarzem, który wchodząc do świata polityki zachowuje się jak słoń w składzie porcelany. Nie zgrywa bohatera, stara się po prostu wykonywać swoją pracę. Czasami jest zły sam na siebie, że wziął na swoje barki kolejny problem, którego rozwiązanie okazuje się niezwykle skomplikowane i czasochłonne, czego skutki odczuwa jego rodzina. I nadal nie zrobił prawa jazdy. Myślę, że do końca swojej kariery będzie korzystał z szoferskich przysług innych osób. W recenzowanej powieści, w porównaniu do poprzedniej, nieco wyraźniejsza jest żona Carlyle'a, Helen. Nie jest już tak zołzowata jak w poprzedniej części, kiedy to tylko narzekała albo na problemy z córką, Alice, albo na to, że Johna ciągle nie ma w domu. Okazuje się, że ta kobieta ma jednak serce i gotowa jest wesprzeć swojego męża w trudnej, nie tyle fizycznie, co psychicznie, pracy w policji metropolitalnej. Ale oprócz tego, oczywiście, nadal suszy mu głowę problemami z ich dorastającą pociechą. "(...) siedząc między pałacem Buckingham z jednej strony a Downing Street i London Eye z drugiej, inspektor czuł, że przebywa w samym sercu Londynu, swojego domu - miejsca, gdzie złe rzeczy nie powinny się wydarzać, a jeśli już do tego dochodzi, to właśnie on musi dopilnować, by winni zostali ukarani." "Zło czai się w cieniu" to bardzo dobrze napisana powieść. W odróżnieniu od "Milcz nawet po śmierci", które przez kilka pierwszych rozdziałów mnie nużyło, ta część zaciekawiła mnie od samego początku. Akcja jest wartka, dynamiczna, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Choć czytelnik szybko dowiaduje się, kto stoi za całym procederem, to z zainteresowaniem będzie śledzić próby Carlyle'a, który będzie chciał złapać go na gorącym uczynku. Po raz kolejny, z pełną świadomością, powtórzę za autorem, że to kryminał ,,pełny odcieni szarości, niejednoznacznej moralności i niedokończonych spraw", przez co tak intrygujący i wciągający czytelnika. Żaden bohater nie jest kryształowo czysty, wszyscy mają coś na sumieniu. Być może jest to jeden z powodów, dla którego powieści pana Jamesa Craiga tak przypadły mi do gustu. http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2014/04/james-craig-zo-czai-sie-w-cieniu.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - kaori
kaori
Przeczytane:2017-05-04, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Inne książki autora
Milcz nawet po śmierci
James Craig0
Okładka ksiązki - Milcz nawet po śmierci

"Milcz nawet po śmierci" to druga książka Jamesa Craiga z serii opisującej perypetie inspektora Johna Carlyle'a. Sądzisz, że elity władzy mogą więcej...

Londyn we krwi
James Craig0
Okładka ksiązki - Londyn we krwi

Londyn we krwi to debiutancka powieść londyńskiego dziennikarza Jamesa Craiga. Autor nazywa ją ,,europejskim kryminałem" zabarwionym czarnym humorem....

Reklamy