Dziesięć opowiadań grozy polskich autorek i autorów. Tajemnicze i nawiedzone domostwa, duchy, potwory, wampiry - nie tylko w Halloween, lecz także w samym środku słonecznych wakacji! Dla wszystkich, którzy lubią poczuć dreszczyk grozy.
Wydawnictwo: Dwukropek
Data wydania: 2026-10-14
Kategoria: Dla dzieci
Kategoria wiekowa: 9-12 lat
ISBN:
Liczba stron: 400
Mam jedną pretensję do autorów tej antologii: dlaczego każde z tych opowiadań nie ma własnej książki?! ?? ,,Na tropie koszmarów. Antologia opowiadań z dreszczykiem" od wydawnictwa Dwukropek rozbudziła mój czytelniczy apetyt do rozmiarów, których nie przewidział żaden regał. Uwielbiam te zbiory i zawsze wypatruję kolejnych. Otrzymałam dokładnie to, na co liczyłam: mnóstwo emocji i przyjemność odkrywania, jak wiele można zmieścić w krótkiej historii. Jeśli na niewielu stronach autorzy potrafili tak poruszyć moją wyobraźnię, to co zrobiliby z nią w pełnowymiarowej powieści? Zgłaszam się do sprawdzenia! ? Dobrowolnie, żeby później nie było. ? Oczywiście to wszystko w formie żartu, ale kochani autorzy, stworzyliście coś naprawdę fantastycznego i mówię to z ręką na sercu.
Pod jedną okładką spotykają się twórcy dziesięciu opowiadań, w tym Natasza Socha, Mieczysław Gorzka, Joanna Jagiełło, Michał Śmielak i Robert Ziębiński. Towarzystwo równie obiecujące jak zawartość: duchy, wampiry, potwory i nawiedzone miejsca. Groza nie pilnuje tu halloweenowego kalendarza, bo potrafi wkroczyć także w słoneczne wakacje. Człowiek planuje odpoczynek, a koszmar najwyraźniej właśnie wykupił pobyt w tej samej okolicy. ?
Aby jednak nie poprzestać na samych zachwytach, zajrzyjmy do ,,Rdzy" Nataszy Sochy. Poznajemy w niej Lilkę, która przeprowadza się z rodzicami do Wierzbowa. Nowa szkoła oznacza dla niej stres, a już pierwszego dnia ktoś wyśmiewa jej rude loki, nadając jej tytułową przezwę. Jakby odnalezienie się w obcej klasie było za małym wyzwaniem, dziewczynka dowiaduje się o rzekomym szkolnym duchu. Koleżanki opowiadają o dziwnych odgłosach i krokach, a wersje dotyczące miejsca jego pojawiania się zaczynają się mnożyć. Lilka nie jest pewna, czy wierzy w zjawy, za to zagadki zdecydowanie ją przyciągają. Nowa uczennica, stare szkolne mury i tajemnica do sprawdzenia? Dziękuję, już jestem zainteresowana.
W tym początku szczególnie podoba mi się połączenie niepokojącej atmosfery z czymś bardzo zwyczajnym i niestety dobrze znanym: obawą przed odrzuceniem. Zanim zaczniemy zastanawiać się nad obecnością ducha, widzimy dziewczynkę, która musi zmierzyć się z cudzą złośliwością. Dla mnie to dobry punkt wyjścia do rozmowy z młodszym czytelnikiem o tym, jak łatwo przykleić komuś krzywdzącą łatkę i jak trudno być nową osobą w grupie. Szkolne docinki nie potrzebują przecież żadnych nadprzyrodzonych zdolności, żeby skutecznie zepsuć komuś dzień.
Za takie możliwości lubię antologie. Pozwalają poznawać różne sposoby opowiadania, sprawdzać własne czytelnicze upodobania i odkrywać autorów, po których później chce się sięgnąć ponownie. Krótsza forma daje też młodemu odbiorcy szansę przeżycia całej przygody bez konieczności rozpoczynania wielotomowej serii. A dorosłemu? Ogromną frajdę, o czym mogę zaświadczyć osobiście. Metryka nie odbiera człowiekowi prawa do ekscytowania się szkolnym duchem. Co najwyżej dorzuca pytanie, czy on również musi chodzić na zebrania. ? Najbardziej podała mi się ,,Trumna", Co się na końcu okazało, rozbawiło mnie do łez, lecz strachu było, bo sama nie wiem, co zrobiłabym, gdybym skończyła jak chłopiec z aparatem na zębach. Każdy z autorów stworzył coś na miarę nocy halloweenowej, ale kiedy zobaczyłam Mieczysława Gorzkę, moja ciekawość musiała być w pierwszej kolejności zaspokojona. Muszę przyznać, że w tej wersji autora jeszcze nie znałam i chciałabym więcej jego twórczości dla dzieci i młodzieży.
,,Na tropie koszmarów" polecam z ogromnym entuzjazmem wszystkim, którzy lubią tajemnice i literackie straszenie. Te opowiadania są dla mnie genialnym przypomnieniem, że długości tekstu nie da się przeliczyć na siłę wrażeń. Kończę ten zbiór zachwycona, z głową pełną pomysłów na to, co jeszcze mogłoby się wydarzyć. Dwukropku, jakoś zorganizuję miejsce na kolejne takie książki. Najwyżej kawa będzie stała na stosiku. ??
Przeczytane:2026-10-10, Ocena: 6, Przeczytałam,
(czytaj dalej)