Będzie dobrze, kotku

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2015-03-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7961-181-2
Liczba stron: 440
Dodał/a książkę: dayna15

Ocena: 5.67 (3 głosów)

Dalsze losy bohaterów „Wyjdziesz za mnie, kotku?”. Wracają dawne demony: u Patryka zazdrość, u Anny – poczucie niespełnienia, a u Małgosi – pech. Anna jest dobrą żoną i matką. Odnalazła swoje miejsce na ziemi, tylko że... Czasem ma wrażenie, że czegoś jej brakuje, że nie żyje w pełni. Słodki schemat „kury domowej” nie wystarcza. W miarę upływu czasu dochodzi do głosu przekonanie, że jednak chciałaby od życia czegoś więcej. Stara się nie narzekać, nawet w myślach, bo przecież liczy się przede wszystkim rodzina. No i to, że Patryk jest taki szczęśliwy. Realizuje się nie tylko jako lekarz, ale też jako ojciec, głowa domu. Oboje bardzo się troszczą o Majkę. Pragną, by dziewczyna, która tak wiele w życiu przeszła, wreszcie poczuła się bezpiecznie. Jednak Patryk robi wszystko zgodnie ze swoją naturą – to znaczy despotycznie i nazbyt gorliwie. Zaczyna ograniczać córkę, tak jak wcześniej ograniczał Annę. Chce mieć je obie na wyłączność. Maja dorasta, a Anna potrzebuje powiernika… Wierzy, że stanie się nim poszukiwany ojciec. Z Małgosi przewrotny los zadrwił, spełniając jej najskrytsze marzenie. Ujawnienie prawdy będzie dla wszystkich szokiem.

Kup książkę Będzie dobrze, kotku

Opinie o książce - Będzie dobrze, kotku

Avatar użytkownika - dominika_pyza
dominika_pyza
Przeczytane:2016-04-02, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Od wydarzeń z pierwszej części książki minęło parę miesięcy. Anna zajmuje się synem, Patryk pracuje, a Majka zaczyna normalnie żyć. Jednak coś nie daje spokoju Annie. Chciałaby tak jak wszyscy rozwijać się, a nie tylko być kurą domową. Wie jednak, że Patryk jest teraz szczęśliwy, co również uszczęśliwia kobietę, ale tak nie zostanie przecież na zawsze. W tym momencie poświęciła własną karierę i wielkie ambicje na rzecz rodziny. To Patryk jest tym bardziej w ich dwójce. Być może dzięki Mirze? Pamiętacie teściową Anny, prawda? Okropna baba (modlę się żeby nie mieć takiej teściowej i sama taką kiedyś nie być), zapatrzona w swojego synalka jak w obraz, która postawiła na piedestale i pozwoliła wierzyć, że on jest zawsze najważniejszy i wszystko ma być po jego myśli. Aby trochę odpocząć wyjeżdżają na rodzinne wakacje do Niepamięci. Tam mieszkają u Wilka, samotnego i nieszczęśliwego starszego mężczyzny. Tak naprawdę można powiedzieć, że właśnie w Niepamięci zaczynają się wszystkie kłopoty Anny. Patryk zaczyna robić się coraz bardziej zazdrosny, chce tak jak kiedyś kontrolować zarówno ją, jak i Majkę, jakby zupełnie zapomniał, że dziewczyna jest już prawie pełnoletnia, a w tym wieku przecież spotykają się z chłopakami i to zupełnie normalne. To właśnie w tej malutkiej miejscowości w Bieszczadach Anna dowiaduję się o strasznych wypadku w życiu Małgosi. Rodzina Terlińskich wraca do domu. Patryk oświadcza, że chce zrobić doktorat, a kobieta właśnie otrzymała propozycję powrotu do pracy do radia. Tylko, że jeszcze przed ślubem jej mąż miał wielką alergię na radio. Mimo wszystko po wielu trudach Annie się udało. Tylko, że ktoś przysyła pod ich drzwi podarunki dla niej, cóż przyznajmy intymne. Perfumy, bielizna, kwiaty to już codzienność. Kobieta uparcie twierdzi, że nie zdradziła męża, a on wpada w szał. Odbija się to też na Majce, która do tej pory była córeczką tatusia, a teraz on robi jej kłótnie o byle co. Ich małżeństwo wisi na włosku. Do tego Małgosia, najlepsza przyjaciółka Anny spełniła swoje największe marzenie. Ale w sposób, który nawet nie wyobrażała sobie w koszmarach. Nasza główna bohaterka postanawia się poznać ojca, który ją porzuciła, ale coś ją zatrzymuje. Tajemnice jej matki, Iwony. Jak w takiej sytuacji zachowa się Anna? Czy będzie miała dość siły, aby uratować to co najważniejsze, rodzinę, przyjaźnie? Po raz kolejny Wioletta Sawicka postawiła przed swoimi bohaterami dość trudne zadania. Książkę czyta się z zapartym tchem. Przy tej lekturze naprawdę nie można się nudzić. Bohaterowie są bardzo realistyczni, że bardzo łatwo się z nimi utożsamić. Możemy poczuć niechęć Anny do Miry, jej siłę walki, zazdrość Patryka i prawdziwy kalejdoskop uczuć Mai. Sięgając po literaturę typowo kobiecą trzeba być ostrożnym. Jest jej naprawdę dużo, co naraża nas na trafienie na niezbyt interesujący egzemplarz. Bardzo fajnie, że autorka bardziej zajęła się postaciami, które w pierwszej części były drugoplanowe, co prawda, teraz też takie są, ale ich wątek jest bardziej rozwinięty. Historia przedstawiona przez autorkę jest prawdziwa, życiowa, ale przede wszystkim pełna niespodzianek. Serdecznie polecam!
Link do opinii
Powieści obyczajowe mają szczególne miejsce w moim sercu, ponieważ poruszają znane Nam dobrze ludzkie problemy, codzienne życiowe zmagania i rozterki. Dlatego też, kiedy w moje ręce trafiła najnowsza powieść Wioletty Sawickiej, zatytułowana ''Będzie dobrze, kotku", ochoczo zabrałam się do lektury. Książka ta opisuje dalsze losy bohaterów ''Wyjdziesz za mnie, kotku?''. Ania doskonale odnalazła się w roli żony i matki. Jednak w miarę upływu czasu dochodzi do wniosku, że pragnie czegoś więcej, niż tylko stabilizacji i ciepła rodzinnego. Marzy jej się powrót do pracy, lecz nadgorliwy i despotyczny Patryk nie chce nawet o tym słyszeć. Życzy sobie mieć swoje ukochane kobiety (żonę i córkę-Maję) na wyłączność. Dlatego zaczyna je kontrolować na każdym kroku. Co z tego dalej wyniknie. Jak ułożą się losy rodziny Terlińskich? Jedno jest pewne: nic już nie będzie takie jak było... Wioletta Sawicka urodziła się i mieszka na Warmii. Z wykształcenia pedagog, z pasji dziennikarka radiowa, prasowa i telewizyjna. Zawodowo realizuje się w pisaniu reportaży i przeprowadzaniu wywiadów z ciekawymi ludźmi. Zadebiutowała powieścią ''Wyjdziesz za mnie, kotku?''. Obecnie autorka pokusiła się o napisanie kontynuacji. Przyjemnie było znów spotkać się z bohaterami tej serii. Czułam się tak, jakbym wróciła z dalekiej wyprawy na łono rodziny. Pisarka potrafi wciągnąć czytelnika w swój świat. Już od pierwszych stron nie mogłam oderwać się od książki. Fabuła na pozór wydaje się banalna i schematyczna. W rzeczywistości kryje w sobie bogate wnętrze, warte poznania. Mamy zwyczajną, szczęśliwą rodzinę. Ania zajmuje się domem i dziećmi, zaś Patryk jest cenionym chirurgiem. Po prostu sielanka, idylla. Mimo to w pewnym momencie Ani przestaje wystarczać słodki schemat ''kury domowej''. I tu zaczynają się schody, gdyż małżonek jest przeciwny jej marzeniom o karierze zawodowej. Ten wątek dał mi dużo do myślenia. Autorka pokazuje, że małżeństwo to przede wszystkim sztuka kompromisu. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy jedna ze stron ustępuje drugiej na każdym kroku. Często w obawie przed konfliktem ulegamy drugiej stronie, zagłuszając własne pragnienia i potrzeby. Tymczasem należy grać ze sobą w duecie a nie wyłącznie pod batutą jednego z małżonków. Wszak rodzina i kariera mogą stać na jednym poziomie w hierarchii wartości, i jedno z drugim da się wspaniale pogodzić. Jak w takim razie poradzili sobie z tą sytuacją nasi bohaterowie? Tego musicie dowiedzieć się sami. Kolejnym ważnym elementem tej historii jest pewna rodzinna tajemnica związana z ojcem Anny, którego nigdy nie poznała. W obliczu życiowych zawirowań Terlińska szuka jakiegoś powiernika. Wierzy, że stanie się nim poszukiwany ojciec. Ale jej mama prosi, wręcz nalega, żeby zapomniała o nim definitywnie i nie próbowała go odnaleźć. W umyśle dziewczyny pojawiają się pytania bez odpowiedzi: ''Kim był mój ojciec, skoro matka tak przeżywa każde wspomnienie o nim? Czemu mają służyć te tajemnice okradające mnie z tożsamości? Tajemnice, z których nic nie rozumiem?'' Pisarka całkiem zgrabnie ukrywała pochodzenie tego mężczyzny, aczkolwiek od samego początku podejrzewałam, która to konkretna osoba. Niemniej, zupełnie mi to nie przeszkadzało. Na dodatek ujawnienie całej prawdy totalnie mnie zaskoczyło. Książka bardzo mi się podobała. Sawicka w mądry sposób uświadamia, że życie nie zawsze jest usłane różami, ale dzięki miłości, wsparciu i zrozumieniu bliskich, wszystkie problemy łatwiej jest pokonać. Prócz tego porusza tematy, które dotyczą codziennego życia: praca, dom, obowiązki, a także wspomina o ''chorej'' zazdrości i jej konsekwencjach, jak również sygnalizuje, że nie warto posuwać się do intryg, knowań i kłamstw, gdyż może odbić się to negatywnie na nas samych. Całość napisana jest żywym, spójnym i lekkim językiem. Fabułę dodatkowo uatrakcyjniają barwne, plastyczne opisy i inteligentne, naturalne dialogi. Akcja przebiega bardzo miarowo, chociaż nie brakuje zaskakujących momentów i niespodziewanych zwrotów. Dużym atutem powieści są jej bohaterowie: realni, wyraziści, świetnie nakreśleni. To ludzie z krwi i kości, którzy zmagają się z codziennymi problemami i swoimi słabościami. Każdy z nas znajdzie w nich cząstkę siebie. Wspomnę jeszcze o otwartym zakończeniu, pozostawia wiele niejasnych wątków i niewyjaśnionych spraw. Z tego wynika, że w planach szykuje się kolejny tom. Krótko mówiąc: ciepła, głęboka, poruszająca lektura, pełna ważnych wartości takich jak przyjaźń, miłość, zaufanie, szczerość, oddanie, rodzina, altruizm, wybory itp. Chwyta za serce, pozwala nam spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy i pozostaje we wspomnieniach na długo. Gorąco polecam wszystkim, którzy mają już za sobą pierwszą część i są ciekawi dalszych przygód Ani. Tym natomiast, którzy jeszcze nie sięgnęli po tę serię, zachęcam do nadrobienia zaległości. Jestem pewna, że nie będziecie zawiedzeni.
Link do opinii
Avatar użytkownika - babet
babet
Przeczytane:2015-04-02, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Reklamy