Bóg jest czerwony. Opowieść o tym, jak chrześcijaństwo przetrwało i rozkwitło w komunistycznych Chinach.

Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2014-04-18
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 978-83-7536-730-0
Liczba stron: 240
Dodał/a książkę: Mirania

Ocena: 5 (3 głosów)

Gdy Liao Yiwu po raz pierwszy zetknął się z żywiołową chrześcijańską społecznością w oficjalnie świeckich Chinach, o chrześcijaństwie wiedział niewiele. Całe życie uczono go, że religia jest złem, a wyznają ją tylko ludzie sprowadzeni na manowce, sekciarze lub imperialistyczni szpiedzy. Jednak jako autor dzieł w Chinach zakazanych, a nawet karanych więzieniem, Liao czuł pewne pobratymstwo z chińskimi chrześcijanami, którzy tak jak on niezłomnie domagają się prawa do wolności wypowiedzi i poszukują sensu w pełnym sprzeczności nowoczesnym społeczeństwie. Nie chcąc, by jego naród stracił pamięć, Liao podjął się udokumentowania nieznanych wcześniej historii nieugiętych wyznawców, których wiary totalitarnym władzom nie udało się złamać. Bóg jest czerwony to opowieść o Kościele rozkwitającym na przekór wszelkim przeciwnościom, o polityce i duchowości. Jednocześnie jest to wzruszający hołd oddany niezłomnym pasterzom i krzewicielom wiary, którzy udowadniają, że totalitaryzm nie może zawłaszczyć tego, co skrywa się w ludzkich sercach.

Kup książkę Bóg jest czerwony. Opowieść o tym, jak chrześcijaństwo przetrwało i rozkwitło w komunistycznych Chinach.

Opinie o książce - Bóg jest czerwony. Opowieść o tym, jak chrześcijaństwo przetrwało i rozkwitło w komunistycznych Chinach.

Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2014-08-10, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek -2014,
Po "Prowadzącym umarłych" nie mogłam doczekać się kolejnej książki Liao, ale trochę się rozczarowałam, jako że tematyka niespecjalnie przypadła mi do gustu. Wartościowa lektura, z której można się wiele dowiedzieć, jednak bardziej docenią ją Ci, których zgłębianie religijnego oblicza Chin fascynuje, a nie, jak w moim przypadku, zaledwie ciekawi.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mirania
Mirania
Przeczytane:2014-07-14, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2014,
O reportażu "Bóg jest czerwony" słyszałam, że to trudna lektura, że drastyczna, że każda karta spływa krwią torturowanych. Tymczasem okazała się najpiękniejszym, najgłębiej poruszającym tekstem, z jakim miałam ostatnio do czynienia. Autor jest człowiekiem niewierzącym. Dziejami chrześcijaństwa w komunistycznych Chinach zainteresował się z racji tego, że nagłaśnianie problemu łamania praw człowieka uważa za swe życiowe zadanie, cel, misję. Poruszyły go również losy bliskich mu osób, znajomych, przyjaciół, którzy albo oddali życie za wiarę, albo wiele lat spędzili w więzieniach, co nie złamało w nich, bynajmniej, woli dawania świadectwa. Wiele tych historii osnutych jest na bardzo podobnej kanwie: niemal zawsze pojawia się kontakt bohaterów lub ich rodzin z misjonarzami, studia w seminarium lub wybranie sobie mentora, krzewienie chrześcijaństwa w kręgu rodziny, wśród mieszkańców wiosek, wreszcie prześladowania, tortury, śmierć lub dalsza, najeżona przeciwnościami działalność. A jednak każda z tych historii jest inna, każda absolutnie wyjątkowa. Wszyscy bohaterowie działają w środowiskach najuboższych, wszyscy mieszkają lub pracują na wsiach, ich losy są tak podobne, a mimo to każdy z nich żyje w wyobraźni czytelnika własnym, niezmiernie poruszającym życiem. Książka Liao Yiwu jest tekstem przedziwnym. Choć obfituje w sceny niebywale drastyczne - niesie spokój. Zadziwiające ciepło. Wzruszenie. I niepodważalną pewność, że jej bohaterowie czynili dobrze, mądrze i zaprezentowali światu istotę człowieczeństwa. Cóż nią jest? Odwaga. I radość życia. Radość i spokój, zaistniałe mimo głodu, łez, więzienia i tortur, a wypływające z tego, iż człowiek nie pozwoli zdusić w sobie przekonania o własnej racji. Najgoręcej polecam dwie proste historie: o mężczyźnie chorym na raka oraz o doktorze Sun. Łączy je niezłomne przekonanie, że jeśli w coś prawdziwie wierzę, to owo coś stanie się niepodważalnym faktem, istniejącym bez najmniejszej wątpliwości, realnie i skończenie. To coś pojawi się, ożyje, nabierze kształtu jako namacalny efekt moich modlitw, choćby świat cały z nauką na czele uznał rzecz całą za absolutnie niemożliwą. Bo wiara uzdrawia i kreuje. Powołuje do życia to, co teoretycznie nie ma prawa być powołane. Historie opisywane przez tego niewierzącego świadka sprawiają, że ze wzruszenia tańczy w człowieku każdy nerw. Niestety, wielokrotnie zyskiwałam pewność, że słowa, których używali chińscy komuniści w chwilach represjonowania chrześcijan brzmią niczym żywcem wyjęte z naszych współczesnych mediów. Miałam wręcz ochotę, w przypływie wielce ironicznego nastroju, zaznaczać calutkie frazy, które dziś odbijają się wyrazistym echem w telewizji, na internetowych forach, w niezbyt lotnych komentarzach. Pytanie jednak - po co miałabym to robić? Kalkować kalki? Podkreślać slogany? Bez sensu. Wystarcza mi trudna świadomość, że "pawiem bywamy i papugą". Książka Liao Yiwu ma do zaoferowania o wiele więcej: pogodę, pewność, spokój i podziw. Przepotężny podziw dla tak dalekich, tak innych, a tak niezłomnych.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Vanillivi
Vanillivi
Przeczytane:2016-08-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek - 2016,
Inne książki autora
Prowadzący umarłych. Opowieści prawdziwe. Chiny z perspektywy nizin społecznych
Liao Yiwu0
Okładka ksiązki - Prowadzący umarłych. Opowieści prawdziwe. Chiny z perspektywy nizin społecznych

Zbiór blisko trzydziestu wywiadów z przedstawicielami najniższych warstw chińskiego społeczeństwa. Wśród rozmówców Liao...

Za jeden wiersz. Cztery lata w chińskim więzieniu
Liao Yiwu0
Okładka ksiązki - Za jeden wiersz. Cztery lata w chińskim więzieniu

W lipcu 1989 roku, kiedy o czerwcowych wydarzeniach na placu Tiananmen dowiedział się już świat, Liao Yiwu, młody poeta wiodący dotąd beztroskie życie...

Reklamy