Cienie przeszłości. Martwy sad

Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 2019-06-19
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380742277
Liczba stron: 416

Tom 1 cyklu Cienie przeszłości

Ocena: 5.4 (5 głosów)

Jakie tajemnice kryje przykościelny sad?

Komisarz Marcin Zakrzewski zostaje w środku nocy wezwany do brutalnego morderstwa na jednym z osiedli na obrzeżach Wrocławia. Podczas pościgu za zabójcą słyszy od niego tajemniczy przekaz: ,,Widziałem, jak diabeł chodzi tam na palcach". Te same niepokojące słowa usłyszał trzydzieści lat wcześniej z ust brata bliźniaka, który zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach.

Zakrzewski postanawia wrócić do sprawy z przeszłości. Szybko odkrywa, że spokojna podwrocławska wieś, z której pochodzi, od wojny jest milczącym świadkiem zaginięć także innych dzieci. Te tragiczne zdarzenia łączą się z kolei z morderstwami popełnionymi obecnie. Czy to możliwe, żeby ten sam sprawca działał nieprzerwanie od siedemdziesięciu lat?

Powrót do wspomnień z dzieciństwa okazuje się dla policjanta prawdziwym koszmarem, rozgrywającym się tu i teraz. Wkrótce musi walczyć o życie nie tylko swoje, ale i bliskich mu osób. Morderca staje się jego cieniem i zdaje się wiedzieć o nim wszystko...

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

Kup książkę Cienie przeszłości. Martwy sad

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Cienie przeszłości. Martwy sad

Avatar użytkownika - zaczytany_bebene
zaczytany_bebene
Przeczytane:2019-10-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytane w 2019,

Na wstępie muszę powiedzieć... wow co to była za ksiażka. Mam ją od jakiegoś czasu, ale muszę przyznać, że sama nie wiem dlaczego w trakcie czytania ją odłożyłam. To był błąd :)
"Martwy sad" to tytuł który niesamowiecie mnie zachęcił samym opisem. Dodatkowo inspiracją książki był utwór Comy "W chorym sadzie". Coma jest jednym z moich ulubionych zespołów, więc chciałam odkryć, jak odniósł się do tego autor.
Jest to debiut Mieczysława Gorzki, ale już mogę przyznać, że czekam na kolejną powieść z tej serii.
Książka to bardzo dobry kryminał. Historia również niebanalna.
Komisarz Marcin Zakrzewski zostaje wezwany do brutalnego morderstwa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby morderca nie powiedział do niego "Widziałem, jak diabeł chodził tam na palcach". Takie słowa słyszał Zakrzewski od swojego zaginionego trzydzieści lat temu brata bliźniaka Ryśka. Policjant postanawia wrócić do sprawy z przeszłości. Okazuje się, że podwrocławska wieś była świadkiem wielu zaginieć dzieci w podobnym wieku. Wydarzenia okazują się mroczne i tajemnicze, sięgają czasów powojennych. Morderca staje się cieniem komisarza i wie o nim wszystko. Jak łączy się ze sobą wrocławskie mordestwo i zaginięcia chłopców z przeszłości? Kto za tym wszystkim stoi i dlaczego Zakrzewski odgrywa w tym główną rolę? Czy to możliwe, że morderca działał ponad pół wieku?

Książka jest genialna. Trzyma w napięciu od samego początku. Akcja nie zwalnia nawet na chwilę, ciągle pojawiają się nowe wątki. Kiedy wydawało mi się, że trafiłam na jakiś trop, domyślam się, kto jest mordercą, okazywało się tylko złudnym wrażeniem. Autor świetnie buduje napięcie, a motyw diabła mocno mnie przestraszył. Mimo że w książce dużo się dzieje, nie można sie pogubić w akcji. Wszystko jest klarowne, autor nie spieszy się z wyjaśnieniem zagadki i myślę, że dzięki temu czyta się ją tak dobrze. Autor szczegółowo opisuje działania policji i czasem odnosiłam wrażenie, jakbym przeniosła się w miejsce zbrodni.
W książce powiaja się mało rozbudowany wątek miłosny, co dla mnie nie jest dużym minusem. Uważam, że było to absolutne minimum, aby połączyć to wszystko w całość. Wolałam skupić się na zagadce kryminalnej.
Ksiażkę polecam miłośnikom gatunku i z niecierpliwością czekam na "Iluzję".

Link do opinii
Avatar użytkownika - KarkaReads
KarkaReads
Przeczytane:,

“Algorytm jest bardzo prosty: zaginięcie, chłopiec, wiek około dziesięciu lat, druga połowa września, co cztery lata.”

“Martwy sad” opowiada on o śledztwie w sprawie brutalnego morderstwa, które prowadzi komisarz Marcin Zawadzki. Podczas pościgu zabójca wypowiada słowa, które słyszał w dzieciństwie od brata bliźniaka, który zaginął wniewyjaśnionych okolicznościach trzydzieści lat wcześniej. Komisarz postanawia wrócić do sprawy swojego brata, odkrywa, że w jego miejscowości od czasów wojny ginęły dzieci. Te zaginięcia łączą się z kolejnymi morderstwami. Morderca staje się cieniem Marcina, który wie o nim wszystko. W śledztwie komisarzowi pomaga znajoma z młodości.

Już dawno nie czytałam nic tak dobrego. Akcja trzyma w napięciu od pierwszej strony, a kolejne wątki w śledztwie wcale nie są takie logiczne. Mamy jeszcze sprawę z przeszłości, która ma wiele tajemnic i zagadek. Czy Marcinowi i Paulinie uda się rozwiązać sprawę? Przekonajcie się sami !

instagram.com/karkareads

Link do opinii

Nie ma takiej siły, która by mnie odciągnęła od książki jeśli pojawia się tam Kraków lub właśnie Wrocław. Tutaj też nie było takiej mocy. I tak właśnie „Martwy Sad” został kolejną świetną książką tego roku!

Mamy wspomniane morderstwo, brutalne. Mamy naszego komisarza i w sumie jego prywatny przypadek, który się przeplata przez pracę. I właśnie to porywa nas pełną gębą w tę opowieść! Nawet delikatne wątki uczuciowe bohaterów, nie zaaferowały mnie tak jak rozwiązywanie sprawy, którą pochłonięty był Marcin. Przed laty bez śladu znika jego brat bliźniak, Rysiek, a ówcześnie okazuje się, że całe zabójstwo jest powiązane właśnie z nim! Kruca, kochani, nie wiecie jak bardzo nie mogłam się odciągnąć się od tej opowieści! Całe dochodzenie – powrót w dokumentacje sprzed lat, odwiedziny miejsca dzieciństwa Marcina oraz tajemnica cmentarzyska, które przewija się przez książkę niczym duch. Tego nie da opisać się tak do końca słowami. To powinno się czytać. Dialogi nie są wymuskane, co jest doskonałym zabiegiem. Sam Marcin, jego partnerka Paulina oraz inne postacie są skonstruowani konkretnie i świetnie, więc nie ma się wrażenie, że to ludzie bez twarzy. To charakterni bohaterowie, którzy kiedy trzeba tupną nogą, ale i umieją odpuścić kiedy jest na to odpowiednia chwila.

Dla mnie to zupełna BOMBA! Akcja rwie się do przodu, nie ma zbędnego rozwlekania opisami czy też retrospekcjami, które mogły by tylko popsuć fabułę. Tutaj mamy wszystko doskonale skomponowane – począwszy od tytułu, podróżując przez fabułę i kończąc na zakończeniu, które wprowadza w osłupienie. Ja polecam – nie może być inaczej!

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2019-06-18, Ocena: 5, Przeczytałem,

Akcja powieści rozpoczyna się od brutalnego morderstwa we Wrocławiu, do którego zostaje wezwany komisarz Marcin Zakrzewski. Podczas oględzin ogrodu z miejsca zdarzenia bohater niespodziewanie natyka się na prawdopodobnego sprawcę, który po wyszeptaniu słów: „Widziałem jak diabeł chodził tam na palcach” znika tak szybko jak się pojawił. Tych słów Marcin nie słyszał od 30 lat, kiedy to zaginął jego brat bliźniak Rysiek. Jak te dwie sprawy są ze sobą połączone? Kim jest morderca? Czy było więcej zaginięć młodych chłopców? Z tymi pytaniami przyjdzie zmierzyć się Marcinowi.

Powieść czyta się szybko, wciąga od pierwszej strony. Część akcji dzieje się w Szczepanowie, na wsi, gdzie wychował się bohater. Razem z nim odbywamy podróż do miejsc, które zna z dzieciństwa, które nasuwają bardzo dużo wspomnień. Myślę, że chwilami książka może posłużyć za mapę – tak dobrze opisana jest droga! W powieści nie zabrakło też elementów grozy – muszę przyznać, że momentami się faktycznie bałam! Sad, o którym w tytule mowa, to naprawdę dziwne i przerażające miejsce... Bohaterowie powieści są ludzcy, ich zachowania są w pełni zrozumiałe. Co prawda znajdziemy też tutaj trochę romansu, ale jest on na tyle dobrze uzasadniony, że mimo mojej niechęci do wplatania takich wątków w kryminał, jestem w stanie go zaakceptować. Co jeszcze? Ciekawym tematem poruszanym w książce jest też kwestia przesiedleń powojennych na podwrocławskie tereny. Autor posługuje się piórem z łatwości godną pozazdroszczenia, a sama intryga powieści też jest bardzo ciekawie skonstruowana. Ogólnie jestem z lektury zadowolona i już teraz czekam na kolejną część!

Link do opinii
Avatar użytkownika - czyczytasz
czyczytasz
Przeczytane:2019-07-20, Ocena: 5, Przeczytałam,

Komisarz Maciej Zakrzewski zostaje wezwany do brutalnego morderstwa. W trakcie pościgu za zabójcą słyszy od niego słowa, które wiele lat temu usłyszał od swego zaginionego brata bliźniaka. Zakrzewski wraca do sprawy z przeszłości i dokrywa, że podobnych zaginięć było znacznie więcej. Okazuje się również, że sprawca sprzed lat powrócił. Czy to możliwe aby zabojca działał nieprzerwanie od 70 lat ? Co kryje się za wydarzeniami z przeszłości komisarza ? 

 

"Martwy sad" to historia, która fascynuje, przeraża i zachwyca niebezpieczną i świetnie skonstruowaną intrygą. To opowieść,  w której myśliwy staje się ofiarą a sekrety i niedopowiedzenia z przeszłości mają ogromny wpływ na teraźniejszość. Dawne urazy i przykre wspomnienia powracają i sprawiają, że główny bohater zostaje osaczony przez gęstą sieć mordercy, który wie o nim niemal wszystko. Mimo, że pewne elementy tej układanki zostają nam podsunięte niemal "pod nos" a ich analiza i interpretacja nie będą stanowiły problemu dla wnikliwego czytelnika, samo rozwiązanie zaskakuje i daje do myślenia. "Martwy sad" trzyma w napięciu od początku do końca, intryguje i zachwyca oraz przyciąga czytelnika mrocznym i oryginalnym klimatem. Czy jesteście gotowi poznać tajemnice kryjące się w przykościelnym sadzie ?

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Orangeboy. Masz u nas dług
Patrice Lawrence
Orangeboy. Masz u nas dług
Nigdy nie będziesz mną
Anna M. Brengos;
Nigdy nie będziesz mną
Mały manipulator
Bartosz Sztybor;
Mały manipulator
Westerplatte
Jacek Komuda
Westerplatte
Harem
Alex Vastatrix, Waldemar Bednaruk
Harem
Zabójstwo na cztery ręce
Karolina Morawiecka;
Zabójstwo na cztery ręce
Noc, kiedy umarła
Jenny Blackhurst
Noc, kiedy umarła
Pokaż wszystkie recenzje