Dary Anioła. Miasto Kości

Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2009-06-17
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7480-130-0
Liczba stron: 512
Tytuł oryginału: City of bones
Tłumaczenie: Anna Reszka
Dodał/a książkę: KasiaR

Ocena: 5.06 (112 głosów)

Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela.

Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze. Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich.

Od tysięcy lat Cisi Bracia strzegli boskich przedmiotów. I było tak aż do Powstania, wojny domowej, pod przywództwem zbuntowanego Łowcy, Valentine`a, który niemal na zawsze zniszczył tajemny świat Łowców. I mimo że od śmierci Valentine`a minęło wiele lat, rany, jakie zostawił, nigdy się nie zabliźniły. Od Powstania minęło piętnaście lat. Jest upalny sierpień w tętniącym życiem Nowym Jorku. W podziemnym świecie szerzy się wieść, że Valentine powrócił na czele armii wyklętych. A Kielich zaginął...

Kup książkę Dary Anioła. Miasto Kości

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Gyero-Saski
Gyero-Saski
Przeczytane:,
Idąc za filozofią znaną z serialu Doktor House, kłamią wszyscy, bez wyjątku – nawet ci, co deklarują prawdomówność, nie są wolni od grzechu. Pobudki do świadczenia nieprawdy są różne. Czasami to po prostu chęć ukrycia czegoś wstydliwego/haniebnego lub przejaw zwykłego wyrachowania, w innym wypadku to próba pokazania się z lepszej strony (poprzez tworzenie mitów i bajek na swój temat), a w jeszcze innym odizolowanie rodziny, przyjaciół etc. przed rzeczywistością, która jest co najmniej nieprzyjemna. W Mieście kości (pierwszym tomie trylogii Dary anioła) Cassandry Clare funkcjonuje ostatni z wymienionych rodzajów oszustwa: matka, próbując chronić córkę, kreuje jej od podstaw wspomnienia, dzieciństwo, krewnych itd. Z tego powodu, gdy mury fałszu ulegają zniszczeniu, szok jest porażający, przytłacza bohaterkę, ale i jednocześnie mobilizuje do odkrywania poszczególnych elementów prawdziwego świata, jaki się dookoła niej znajduję, a daleko mu do tego, co my sami, jako śmiertelnicy, znamy.Cassandra Clare poszła w stronę ogólnoświatowej mody i zawarła na kartach powieści elementy najbardziej chwytliwe we współczesnej literaturze dla młodzieży. Są więc w Mieście kości wampiry, wilkołaki, czarna magia, demony, przystojni Nocni Łowcy (polujący na wcześniej wymienione istoty i strzegący równowagi), seksowne Łowczynie oraz multum innych ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Dary Anioła. Miasto Kości

Kilka dni temu postawiłam sobie pewien cel. Cel bardzo trudny do osiągnięcia, a na pewno w krótkim okresie czasu. Stwierdziłam, że to trochę wstyd nie ogarniać większości popularnych serii książkowych, a jako że i tak nie mam nic lepszego do roboty bo odkąd tylko wróciłam z Pyrkonu jestem masakrowana przez chorobę, to w końcu się zmobilizuję i zacznę nadrabiać zaległości. Na pierwszy cel wzięłam znaną chyba wszystkim serię o nocnych łowcach autorstwa Cassandry Clare. Wiem, wiem, właśnie w tym momencie powinna pojawić się laska w szarej todze i dzwonem w łapie wrzeszcząc “shame!”, no ale co zrobić - nigdy jakoś nie miałam okazji, ani nie pomyślałam wcześniej by ten stan rzeczy naprawić. Słyszałam za to bardzo dużo pozytywnych opinii, blogi wręcz opływają w treści o Darach Anioła i stwierdziłam że w sumie nic nie stoi na przeszkodzie, konstelacje są w dobrym ustawieniu i jak zwykle niewiemcoczytać, więc machnęłam szybki research w Legimi, pobrałam książkę i oto jestem przed wami - zakręcona, zmęczona ale nadal na własnych nogach i to z recenzją w zanadrzu!



Jeżeli jakimś cudem nie wiecie o czym jest książka, to pozwolę sobie szybko streścić. Opowiadana historia dotyczy Clary, piętnastoletniej, rudowłosej dziewczyny, która pewnego dnia pojawia się w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwej porze. Okazuje się, że podczas imprezy natrafia na wspomnianych wcześniej nocnych łowców rozprawiających się z demonem. Dodatkowo, jeżeli dziwnych zbiegów okoliczności byłoby za mało to jej matka znika zaraz po odbyciu ze swoją córką niepokojącej rozmowy pełnej trzasków i hałasu, a po powrocie do domu dziewczyna zastaje potwora, który ewidentnie nie ma przyjaznych zamiarów. To tyle, jeżeli chodzi o nie zdradzanie fabuły. Wspomnę, że podobnych wątków jest naprawdę cała masa, bo znajdziemy tu pół-anioły, demony, wróżki, elfy, wampiry a nawet wilkołaki i to w zupełnie nowoczesnym, świeżym i dostosowanym do obecnych realiów wydaniu.


Miasto kości jest pomieszaniem typowej fantastyki z literaturą młodzieżową, co jest widoczne w sposobie kreacji bohaterów. Mamy tutaj do czynienia z postaciami młodymi nie tylko ciałem, ale i duchem. Główna bohaterka jest krnąbna, pyskata i niestety bardzo często lekkomyślna, czym doprowadzała mnie niejednokrotnie do szewskiej pasji. W sumie jest to chyba jedyna konkretna wada Darów Anioła, która dla części osób z pewnością będzie nie do przejścia. Trudno jest bowiem pogodzić się z głupotą ze strony bufora napędzającego akcję. Nie mam pojęcia czy Cassandra Clare specjalnie chciała zabić starszym czytelnikom ćwieka, czy nieświadomie zrobiła z protagonistki delikatnie mówiąc idiotkę. Nie raz i nie dwa zdarzy się, że dziewczyna podejmie decyzję, by za sekundę się z niej wycofać i obarczyć winą innych bo “ja chciałam ale nie chcę, bo wy pewnie tego chcecie bardziej niż ja, więc się postawię!” - i tak to wyglądało. Za każdym cholernym razem.


Co do reszty, czyli bohaterów drugoplanowych, to nie mam absolutnie nic nikomu do zarzucenia. Postaci są ciekawe, każda ze swoim bagażem doświadczeń i indywidualnym podejściem do świata tworzy z każdego rozdziału przyjemną grę kontrastów, świetnych zresztą w odbiorze. Od czasów Dworu mgieł i furii nie zgrzytałam tak zębami na poprowadzone relacje i z napięciem śledziłam rozwój fabuły, trzaskając czytnikiem za każdym razem kiedy coś nie szło po mojej myśli - a było tak często. Mimo wszystko jestem bardzo usatysfakcjonowana z tego, jak poprowadzone wydarzenia się potoczyły i czekam na rozwój wydarzeń w kolejnych częściach. Tylko błagam, niech ta Clary w końcu dorośnie. Wykreowany przez Cassandre Clare świat jest obłędny. Opisy budynków, miast i przeszłości są tak przyjemne, że niesamowicie łatwo jest zatopić się w bardzo realistycznych wyobrażeniach. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach wątki zarówno postaci jak i kolejne opisy będą zdarzały się jak najczęściej, bo to właśnie one sprawiają, że tę książkę chce się czytać możliwie jak najdłużej!



Gdybym miała jakoś specjalnie podsumować pierwszy tom Darów Anioła, byłoby to bardzo trudne. Książka ta wywołała niemały huragan w mojej głowie i zrobiła spore przemeblowanie. Muszę przyznać, że jestem zaintrygowana i to mocno, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że mam taki lekki syndrom sztokholmski względem tej książki. Z jednej strony durna protagonistka zamęcza mnie psychicznie, a z drugiej cała ta bogata otoczka i ogromny świat przyciągają jak magnez. I cóż mogę wam powiedzieć innego niż to, że polecam? Książki po prostu dobre, lub złe są nudne, a w tym przypadku zapewniam - ta poplątana z pomieszanym koncepcja sprawdza się idealnie.
Link do opinii
Uwielbiam książki w których tak naprawdę wszystko może się zdarzyć, a pod koniec książki wszystko przewraca się do góry nogami. I ta książka właśnie do takich należy. Dużo zdarzeń, w każdym momencie czytania książki praktycznie się coś działo, a pod koniec wszystko przewróciło się o 360 stopni. Jednym zdanie - zapowiada się naprawdę ciekawa seria :)
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Uwielbiam książki w których tak naprawdę wszystko może się zdarzyć, a pod koniec książki wszystko przewraca się do góry nogami. I ta książka właśnie do takich należy. Dużo zdarzeń, w każdym momencie czytania książki praktycznie się coś działo, a pod koniec wszystko przewróciło się o 360 stopni. Jednym zdanie - zapowiada się naprawdę ciekawa seria :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Kalew
Kalew
Przeczytane:2016-12-22, Ocena: 6, Przeczytałam,
Wspaniała i wciągająca. Uwielbiam takie książki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Regalia
Regalia
Przeczytane:2016-08-08, Ocena: 5, Przeczytałam, Coś do powiedzenia mam, Pożyczone od innych,
Podobało mi się. To tak, jakbym czytała fanfick, tyle, że ... oryginalny. Um... Myślałam, że trafię na kolejnego Edwarda, Bellę, kiczowaty romans, który z hukiem kończy bal maturalny, gdzie para całuje się pod, hm, to chyba była herbaciana róża? Nieważne, jakimś kwieciem. Okej, nie było. Tak, tak, urodziny Clary były rozczulające, i to jak. Tak, miło się czyta o Simonie, który powoli wpada w sidła Isabell (i -- myślę - na odwrót).Czekam tylko, czy Alec znajdzie kogoś, chociaż pewne znaki na Niebie i Ziemi wskazują, że tak (okej, nie czytam spoilerów). Nie podoba mi się za to 'filmowa' okładka - po prostu straszna. Dobrze, że jest trochę czasu do następnej adaptacji, ciekawe, kto bym razem wyląduje na obwolucie ;-)
Link do opinii
Nie ma to jak zacząć przygodę z tak świetną serią, zupełnie nie przewidując jej fenomenu! Idealna powieść.. ba! idealna seria dla każdego miłośnika fantastyki osadzonej we współczesnym Nowym Jorku, z nacjami Nocnych Łowców, wampirów, wilkołaków i faerie żyjącymi pośród zwykłych ludzi. Zachęcam również każdego kto kocha zwroty akcji, sceny walki, wątki miłosne i główną bohaterkę w postaci nastoletniej dziewczyny - walecznej i silnej jak mało kto!
Link do opinii
Avatar użytkownika - natalia6202
natalia6202
Przeczytane:2016-02-12, Ocena: 5, Przeczytałam,
Oceniam książkę na 5, dlatego że jest mega świetna, jednak brakowało mi w niej trochę pikantności. Język autorki był troszkę słaby, jednak to jej początki więc wybaczam. Książka jest mega wspaniałą historią o Nocnych Łowcach i ich walce z demonami, jak również o miłości i intrygach. Zdecydowanie najbardziej spodobała mi się scena walki z Valentinem ojcem Clary i domniemanym Jaca. Jak najbardziej polecam ją każdemu młodemu fanowi fantasy
Link do opinii
Avatar użytkownika - katniss090
katniss090
Przeczytane:2016-01-07, Ocena: 5, Przeczytałem, Wyzwanie-fantastyka 2016,
Po prostu niesamowita! Wciąga bezpowrotnie, pisana pięknym stylem z barwnością bohaterów. Polubiłam wszystkich oprócz Clary Fray ( wyjątkowo irytująca), a co do Jace'a...Trzeba przeczytać, aby zrozumieć! Na pewno sięgnę po kolejne części.
Link do opinii
Avatar użytkownika - magi18
magi18
Przeczytane:2016-01-10, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie Initium - fantastyka,
Plus za: --> ilość tajemnic - co chwilę pojawia się coś nowego. Czytelnik nie da rady się nudzić przy tej książce; --> zakończenie, które choć jest otwarte, zamyka pewny rozdział z życia Clarissy --> głównych bohaterów --> świetne postacie długoplanowe --> kota (kocham koty, a tego chciałabym mieć :D ) --> żywą akcję - jak już pisałam, w tej książce ciągle coś się dzieje - kocham to :) Minus: --> za schematyczną fabułę
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mayczi
Mayczi
Przeczytane:2013-06-20, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Jedna z najlepszych książek, jaką mogą istnieć z tego garunku
Link do opinii
Avatar użytkownika - czarniutka21
czarniutka21
Przeczytane:2015-11-29, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Wyzwanie - 26 książek 2015,
Ekranizację tej książki widziałam już dawno temu i miałam zamiar kiedyś sięgnąć po tę powieść. W końcu się udało i nie żałuję. Jestem pod dużym wrażeniem świata jaki wykreowała autorka i dosłownie nie mogę doczekać się kiedy sięgnę po 2 tom serii. Nie będę pisać o czym jest książka, gdyż mam wrażenie, że nie da się opisać fabuły w 2 zdaniach. Aczkolwiek główna bohaterka, mimo że niespełna 16 letnia podbiła moje serce. Dużym plusem jest również sama historia w książce, nieprzewidywalna, oryginalna i ciekawa. Akcja toczy się błyskawicznie, co też bardzo mi się podobało. Relacja głównej bohaterki z Jaycem to coś o czym mogłabym czytać bezustannie. Serdecznie polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - roksana85
roksana85
Przeczytane:2015-11-12, Ocena: 5, Przeczytałem, Wyzwanie Initium - fantastyka,
Dary Anioła są moim zdaniem jednym z najlepszych współczesnych cykli dla młodzierzy. Czytało mi się go bardzo dobrze i przyjemnie dzięki poetycznym opisom. Akcja wartka, niezłe poczucie humoru autorki, dodawało smaku. Bardzo śmieszne były kwestie Simona i Jace'a, ten drugi jest chyba najciekawszą postacią pierwszej części cyklu. Szczerze mówiąc jestem pozytywnie zaskoczonatym co przeczytałam i myślę że literatura młodzierzowa lepiej by wyglądała gdyby posiadała więcej podobnych pozycji. I to zakończenie ;) coś czego mało kto sie mógł spodziewać ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - aga95
aga95
Przeczytane:2015-11-09, Ocena: 3, Przeczytałam,
w mojej opinii dość przewidywalna
Link do opinii
Avatar użytkownika - majesty
majesty
Przeczytane:2015-08-31, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

Cassandra Clare od jakiegoś czasu jest jedną z najpopularniejszych autorek fantasy wśród młodzieży. Tak duże grono czytelników zebrała bestsellerowa seria "Dary Anioła", po którą nie miałam zamiaru sięgać. Jednak doszło do tego, że przekonałam się, kupiłam, przeczytałam, straciłam głowę.

"Może Bóg istnieje, a może nie. Tak czy inaczej, jesteśmy zdani na siebie"

Clary Fray jest nastolatką mieszkającą razem z matką w Nowym Jorku. Jej życie zdaje się być nudne i pozbawione jakichkolwiek barw, jednak dziewczyna odziedziczyła po matce talent do malowania i poniekąd właśnie malowanie jest jej pasją. Akcja książki rozpoczyna się pod klubem Pandemonium, gdzie poznajemy postać Clary i jej najlepszego przyjaciela - Simon'a. Dziewczyna zwraca uwagę na niebieskowłosego chłopaka, który po długiej dyskusji z bramkarzem znika za drzwiami lokalu. Po krótkim czasie spędzonym w towarzystwie tłumu tańczących ludzi, Clary dostrzega dwóch uzbrojonych chłopaków podążających za niebieskowłosym i mówi o tym przyjacielowi. Ten jednak niczego nie dostrzega. Dziewczyna śledzi tajemniczych gości i dociera do magazynu. Tam jest świadkiem niepokojących i nieludzkich zdarzeń, których nie widział nikt poza nią. Wszystko zaczyna się komplikować, kiedy po jakimś czasie zostaje zaatakowana we własnym domu a jej matka znika bez śladu.

"Nie możesz wymazać z pamięci wszystkiego, co sprawia ból"

Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się czegoś prostego i nużącego a okazało się, że "Miasto kości" nie bez powodu chwali się ogromną ilością fanów. Cassandra Clare wykreowała bardzo charakterystyczne postacie, które sprawiają, że chce się dowiedzieć więcej o ich życiu, bliżej je poznać i ostatecznie stwierdzić, czy należą do tych lubianych, czy jednak zostają wrzucone do wora opisanego "znienawidzone postacie fikcyjne". Nie ukrywam, że mam w pewnym stopniu dość specyficzny gust i zwykle nie podoba mi się coś, co podoba się większości. Co za tym idzie? Przyznaję się bez bicia, że nie polubiłam Clary. Możliwe, że moje nastawienie do niej zmieni się po kolejnych tomach, ale jak na razie drażniła mnie przez większą część książki. Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że urzekł mnie Jace. Z resztą... Która dziewczyna go nie polubiła?

"Nie możesz ratować innych, dopóki nie uratujesz siebie"

"Miasto kości" wciąga od pierwszych stron i ciężko jest się oderwać od lektury. Cassandra Clare operuje lekkim językiem przez co łatwo jest wczuć się w świat przedstawiony w książce i całkowicie wyłączyć się podczas czytania. Jestem na prawdę pod wrażeniem, gdyż nie przypuszczałam, że tego typu tytuł może tak bardzo mi się spodobać. Żałuję, że dopiero teraz rozpoczęłam moją przygodę z panią Clare, ale wiem, że niedługo sięgnę po "Miasto popiołów" i nadrobię zaległości. Książkę oczywiście bardzo polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - blackithilien
blackithilien
Przeczytane:2015-06-23, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2015,
Do 'Darów Anioła' nakłoniła mnie ekranizacja pierwszej części serii, a dokładniej jej zakończenie - chciałam wiedzieć co i jak z sytuacją pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Jak na razie po pierwszym tomie stwierdzam, że chociaż rozwiązanie jest niesamowicie debilne to niestety trzyma się to kupy. Do kolejnego tomu podchodzę więc z nadzieją, że wszystko okaże się jednak kłamstwem. Co do samej książki ogólnie - poziom literacki niestety równy serii 'Zmierzch' i podobnie jak w jej przypadku wciąga dopiero po przemęczeniu się z jakąś jedną trzecią, jeśli nawet nie połową, książki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sil
Sil
Przeczytane:2013-11-20, Ocena: 4, Przeczytałam, Posiadam, 52 książki 2013,

Clarissa Fray ma piętnaście, a w zasadzie PRAWIE piętnaście lat. Za kilka dni będzie obchodziła swoje urodziny i ma wrażenie, że już jest niemal dorosła. W końcu wie lepiej, co jest dla niej dobre. Wie do jakich klubów powinna zaglądać i gdzie spędzać wolny czas. Wie również z kim powinna się spotykać, a z kim przyjaźnić. Jest normalną nastolatką, kłócącą się z matką i głośno wyrażającą swoją opinię. Gdy nadarza się okazja, nawet chwilę nie myśli tylko wybiera się do uwielbianego przez siebie klubu - Pandemonium. To właśnie tu spotykają się największe friki w mieście. Wewnątrz zawsze można spotkać wybuchową mieszankę ludzi. Dziewczyny w białych sukniach, chłopcy z błękitnymi włosami, nastolatki z... nożami? Nie no, tego akurat tu być nie powinno. Kto pozwolił tej grupie młodzieży, odzianej od stóp do głów w broń, wejść do środka? Co tam wejść! Panoszyć się, chodzić za bezbronnymi ludźmi, straszyć! Kiedy tylko Clary ich zauważa, czuje, że ten wieczór źle się skończy. Może nie dla niej, ale zdecydowanie dla śledzonej przez nich osoby. Dziwne jest tylko to, że nikt poza nią nie reaguje na to, co się dzieje. Czyżby naprawdę ludzi opanowała aż taka znieczulica, że nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa? Clary nie potrafi przejść nad tym do porządku dziennego, prosi swojego przyjaciela, Simona by wezwał policję, a sama postanowić wkroczyć w akcję. Jak skończy się ta impreza? Czy dziewczyna zrozumie, dlaczego nikt nie reagował na wydarzenia mające miejsce w klubie? Czy dowie się czegoś o sobie samej? A może odkryje jakąś straszną tajemnicę, skrywaną przez jej rodzinę? Odpowiedzi na te, i na wiele innych pytań, znaleźć można w pierwszej części serii Dary Anioła, zatytułowanej Miasto kości.

 

Książka jest bardzo obszerna i składa się naprawdę z licznych opisów. Jednak nie są one ani przytłaczające ani nie powodują, że powieść się czytelnikowi dłuży. Wręcz przeciwnie. Każdy opis coś wyjaśnia i coś wnosi. Dzięki lekturze Miasta kości zrozumiałam niewyjaśnione w filmie kwestie. Ale i... poczułam się znacznie zaskoczona. Bo, jak się okazuje, film to nie książka. Niby to prawda znana od lat, a jednak...

 

Okazuje się, że film opowiada historię jedynie zbliżoną do książki, ale inną. Inaczej w niektórych sytuacjach postępują bohaterowie, inaczej dochodzi do pewnych zdarzeń. Wielu zdarzeń w ogóle nie ma, albo zostają przedstawione jakby na opak. Po filmie bardzo przypadły mi do gustu niektóre postaci, które w książce zostały opisane w taki sposób, że trudno je w ogóle lubić. Innych w filmie zaprezentowano koszmarnie, a w książce "grali" oni przodujące role. No i zakończenie, niby obrazowo podobne, a jednak tak radykalnie różne od tego przedstawionego na kinowym ekranie.

 

W tej chwili niezwykle trudno mi stwierdzić, co według mnie było lepsze -książka czy film. I jedno i drugie ma swoje wady i zalety. Film jest miejscami pobieżny, ale przemawia do widza i wnika w pamięć. Książka jest dokładna, ale bohaterowie niejednokrotnie są zdecydowanie zbyt dziecinni. Tak sobie myślę, że druga część powieści i druga część filmu to będą już zupełnie inne historie - szczególnie biorąc pod uwagę zakończenia pierwszych części. Jednak z wielką przyjemnością przeczytam książkę i obejrzę film. Bo, choć tak różne, to jednak są takie w moim stylu :) Polecam. 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2015-02-24, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Clary Fray wraz ze swoim przyjacielem Simonem udają się do klubu Pandemonium. Dzień ten na zawsze zmieni życie tej piętnastoletniej dziewczyny. W pewnym momencie zauważa intrygującego, niebieskowłosego chłopaka, od którego nie potrafi oderwać wzroku. Nagle widzi, że tajemniczy młodzieniec udaje się do magazynu za jakąś dziewczyną, a za nim podąża dwóch innych chłopaków, którzy są uzbrojeni. Przerażona, a zarazem zaciekawiona Clary postanawia reagować i wchodzi do magazynu. Okazuje się, że dziewczyna w ogóle nie powinna ich widzieć, bo są oni Nocnymi Łowcami niewidzialnymi dla zwykłych śmiertelników. Od tego momentu jej życie już nigdy nie będzie takie samo, a Clary wkroczy do tego dziwnego świata. Gdy zdecydowałam się na przeczytanie pierwszego tomu, to byłam bardzo sceptycznie nastawiona i nieufna. Ostatnio mam pecha do znanych i wychwalanych książek, bałam się też schematyczności i typowych dla literatury młodzieżowych bohaterów. Pierwsze, co mnie tutaj zaskoczyło, to duża ilość akcji. Często jest tak, że pierwsze tomy są nudniejsze, dopiero wprowadzają do danego świata, poznaje się bohaterów. A tutaj dużo się dzieje, nic się nie rozwleka, nie można się oderwać, a o nudzie nie ma mowy. Bałam przewidywalności, ale niepotrzebnie. No dobrze, przyznaję, że niektóre wydarzenia można było przewidzieć, ale w większości czytałam z otwartymi z zaskoczenia ustami. Co do schematyczności to nie jest źle, chociaż na początku, gdy zaczęły się pojawiać demony itd. to zastanawiałam się, czemu ja to czytam. Wiadomo, że ciężko uniknąć schematyczności biorąc pod uwagę ilość takich książek, ale źle nie jest. Mnie czytało się bardzo dobrze. Pora na bohaterów. Ci, którzy czytają mojego bloga regularnie, pewnie wiedzą, że żywię ostatnio straszną niechęć do większości książek młodzieżowych. I zaczynając lekturę "Miasta kości" od początku z podejrzliwością patrzyłam na te postaci. I tutaj przyznaję, że ani się nie mogę przyczepić, ale też na razie nie jestem w stanie stwierdzić, że jakoś mocno ich polubiłam. Myślę, że muszę ich lepiej poznać, zobaczyć, jak dalej będą postępowali. W każdym razie są to postaci wyraziste. I chociaż z początku Jace wydawał mi się samolubny i zbyt pewny siebie to z czasem zaczynałam zmieniać swoje zdanie i coraz bardziej lubić jego styl bycia. Z kolei Clary jest całkiem rozsądną nastolatką, ale dla mnie w sumie typową i niezbyt wyróżniającą się spośród innych bohaterek tego typu książek. Ale oczywiście wszystko jeszcze może się zmienić. Już bardziej intryguje mnie Isabelle, która jest absolutnym przeciwieństwem głównej bohaterki. Jest też Simon, przyjaciel Clary, z którego można się było pośmiać. Taki bardzo pocieszny jest. Jak książka młodzieżowa to pewnie i wątek romantyczny. Tak sobie myślałam i tutaj przyznaję, że jest bardzo subtelnie, nienachalnie, nawet z dużym zaskoczeniem. O ile strasznie mnie ostatnio denerwują takie wątki, to tutaj się nie mogę przyczepić, bo ani się nie wysuwa na pierwszy plan, ani nie jest to nic irytującego. I oby tak zostało! Wiem, że wiele osób narzeka na to, co zrobiła na końcu autorka, ale ja przyznaję, że spodobał mi się ten pomysł. To w sumie coś nowego. Ktoś może powiedzieć, ze to książka taka, jak ich wiele. W pewnym stopniu się zgadzam, ale mnie bardzo podoba się taki specyficzny humor autorki i bohaterów, których wykreowała. Drugi tom już czeka na przeczytanie i przyznaję, że jestem go bardzo ciekawa. Ocena: 8/10 kingaczyta.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - just_monca
just_monca
Przeczytane:2014-06-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2014,
Kiedy wzięłam w dłoń tę książkę od razu wiedziałam, że stanie się moim "konikiem". Po pierwsze historia, która mnie urzekła, gdyż uwielbiam fantastykę i wszystko co z nią związane. Po drugie, bohaterowie - doskonale nakreśleni ze swoimi indywidualnościami. Po trzecie wszechobecna, starożytna magia, z którą niewielu potrafi sobie poradzić, a która na moją wyobraźnię działa jak nic innego. I tak, tak. Też należę do fanek Jace'a (chociaż w wersji kinowej, która niestety daleko odbiegała od powieści wyobrażałam sobie innego aktora w jego roli). I zakończenie pierwszego tomu, które mną wstrząsnęło (chociaż cały czas liczyłam się z tym, że autorka ma jeszcze kilka asów w rękawie i nic nie wygląda tak jakby się wydawało na początku)
Link do opinii
Avatar użytkownika - magdalena130
magdalena130
Przeczytane:2015-01-07, Ocena: 6, Przeczytałam, Przeczytane,
Jedna z najcudowniejszych książek fantasy. Polecam wszystkim miłośnikom tego gatunku :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - darinda
darinda
Przeczytane:2014-10-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Rzadko się zdarza, aby film i książka były świetne - a w tym przypadku moim zdaniem tak jest.
Link do opinii
Avatar użytkownika - mamala
mamala
Przeczytane:2014-06-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Książka ta jest bardzo interesująca. Przeczytałam ją, ponieważ bardzo spodobał mi się film i szczerze mówiąc nie zawiodłam się na książce. Od razu wciągnęła mnie historia Clary i Jace'a, tak bardzo, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy nie raz wracałam do tej lektury. W tej powieści zawsze tym poważnym był Jace, nierozważną Clary, a śmiesznym Simon. Tak bardzo mi się ona spodobała, że stałam się wielką fanką całej trylogii, a jak się potem okazało i sagi.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Neph
Neph
Przeczytane:2014-08-17, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam,
Recenzja: http://recenzje-neph.blogspot.com/2014/08/miasto-kosci-cassandra-clare.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - EvilAngel16
EvilAngel16
Przeczytane:2014-07-12, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2014,
Wygrałam bilet na Zlot Nocnych Łowców 2014, więc chcąc nie chcąc musiałam przeczytać tę książkę. Przyznam, że mi się podobała. Co prawda momentami przysypiałam nad nią, ale to pewnie z powodu późnej godziny (czytam zazwyczaj po 23). Czasami denerwowała mnie Clary swoim strachem, troską i stosunkiem do Jace'a. Czasami to z kolei irytował mnie Jace ze swoim wielkim ego. Najbardziej polubiłam Isabel, ale nie utożsamiam się z nią, gdyż umiem gotować i wszystko, co przygotuję innym smakuje, poza tym nie noszę krótkich, obcisłych ciuchów. Podoba mi się styl pisania Cassandry Clare, chociaż momentami wydaje mi się, że wypowiedzi bohaterów są sztuczne i w realnym świecie w podobnych sytuacjach powiedziało by się zupełnie co innego. Podsumowując, polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - SITT18
SITT18
Przeczytane:2014-02-12, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2014,
W książkach Cassandry Clare można się zakochać. Pokochałam w nich dosłownie wszystko, świat Nocnych Łowców, bohaterów, zabawne dialogi i wciągającą akcję. Nie mogłam oderwać się od "Miasta Kości". Wciągający pierwszy tom sagi "Dary Anioła", szybko stał się dla mnie swoistym nałogiem. Zdecydowanie polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2013-10-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013,

Moja pierwsza wycieczka do „Miasta kości” miała miejsce kilka lat temu i pozostawiła po sobie bardzo pozytywne wrażenie. Do dziś pamiętam jak wyczekiwałam, aż w bibliotece pojawi się kolejny tom i robiłam oczy kota ze Shreka do Pani bibliotekarki, aby przepuściła mnie w długiej kolejce. Wiedziałam, że tam powrócę, a kiedy Wydawnictwo MAG wznowiło serię z nowymi okładkami uznałam, że nadszedł właściwy moment.

Clary Fray wiedzie uporządkowane życie amerykańskiej nastolatki. Wychowuje ją samotną matkę, gdyż ojciec i brat pożegnali się ze światem przed jej narodzinami. Podczas jednej z imprez w nocnym klubie dziewczyna jest świadkiem morderstwa, którego nikt poza nią zdaje się nie zauważać. Morderca zaczyna karmić ją dziwnymi informacjami, które niewiele maja wspólnego z dotychczasowymi wyobrażeniami dziewczyny o rzeczywistości. Clary jest zdezorientowana, ale nawet nie przypuszcza, że to spotkanie, to dopiero początek jej nowego życia. Jace ponownie staje na jej drodze szybciej niż się tego spodziewała, a bieg wydarzeń prowadzi ją drogą, z której nie ma już odwrotu. Prawda jest szokująca, ale to nie wszystkie niespodzianki jakie szykuje dla niej los. Autorka zadbała, aby czytelnik od pierwszych stron wpadł w wir wydarzeń i pozostał w napięciu do samego końca. Wraz z bohaterką odkrywa sekrety otaczającej rzeczywistości i stopniowo wdraża się w wykreowany świat. Okazuje się, że dotychczasowa wiedza dziewczyny niewiele ma wspólnego ze stanem faktycznym. Clary musi szybko dorosnąć i zmierzyć się z przeszłością, którą ktoś bardzo pieczołowicie przed nią ukrył. Zaufać właściwej osobie i podjąć trudne decyzje, co wcale nie jest takie proste, kiedy serce zaczyna bić szybciej w najmniej odpowiednim momencie, pozory mylą , a wrogowie nie mają najmniejszych skrupułów. Casandra Clare stworzyła fantastyczny świat oparty na solidnych fundamentach, rządzący się własnymi mechanizmami i prawami. Powołała do życia mnóstwo nadnaturalnych stworzeń: wampiry, wilkołaki, wróżki, skrzaty, czarowników, wiedźmy, demony i wiele innych. Pozwoliłam im przeniknąć do naszego świata, a niektórym współegzystować z ludźmi. Stworzyła też Nocnych Łowców - osoby mające domieszkę anielskiej krwi, stojące na straży ludzkości i chroniące ja przed demonami. Sami bohaterowie są bardzo wyraziści i dużo wnoszą do historii. Autorka skupiła się nie tylko na kreacji głównej bohaterki, ale z dużą szczegółowością dopracowała postacie drugoplanowe. Każda z nich jest inna: mają swoje wady i zalety, popełniają błędy i czasem poddają się emocjom, co bardzo dodaje im wiarygodności. Uwierzyłam w nich wszystkich i każde z nich wzbudziło we mnie uczucia, choć nie zawsze to była sympatia. Lekki styl autorki i plastyczne opisy sprawiają, że przez książkę „płynie się” błyskawicznie. Napięcie dozowane jest po mistrzowsku, a rozwikłanie jednej zagadki prowadzi do powstanie dwóch kolejnych. Przez cały czas moja babska ciekawość była pobudzona i nie pozwalała mi odłożyć książki. Dodatkowym plusem jest otaczająca rzeczywistość, która aż poraża bogactwem nadnaturalnych stworzeń, magią i nieprzewidywalnością. Nie zabrakło też wątku romantycznego, który dodał powieści pikanterii i dodatkowo skomplikował życie bohaterów. Muszę przyznać, że w tej powieści jest wszystko, co pozwala na kompletne oderwanie się od rzeczywistości - fantastyczny świat, ciekawi bohaterowie, tajemnice, intrygi i miłość wisząca w powietrzu. Udało mi się odkryć książkę na nowo i choć najważniejsze fakty nie były dla mnie tajemnicą, inaczej patrzyłam na wydarzenia przez pryzmat posiadanej wiedzy. Bez problemu czytałam między wierszami i dostrzegałam strzępy informacji, które bardzo sprytnie były przemycane, a za pierwszym razem mi umknęły, bądź wydawały się mało istotne. Książkę polecam wszystkim wielbicielom gatunku. Zarówno młodszym jak i starszym, ponieważ ta powieść ma w sobie magię i pozwoli Wam na „przeżycie” fantastycznej przygody, która nie tylko dostarczy niepowtarzalnych wrażeń i emocji, ale otworzy przed Wami drzwi do cudownego i tajemniczego świata, w którym wszystko może się zdarzyć.
Link do opinii
Avatar użytkownika - samantajurczak
samantajurczak
Przeczytane:2014-05-12, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Godna polecenia książka nie tylko dla młodzież ale również dla dorosłych :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - jagusia0309
jagusia0309
Przeczytane:2014-01-30, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Do przeczytania serii namówiła mnie moja koleżanka. I co? 2 dni i skończona. Pojawia się tu zmieszanie zwykłego codziennego świata z obecnością świata fantasy. Mamy tu Nowy York , w którym ludzie żyją nieświadomi istnienia istot takich jak nocni łowcy naznaczeni runami, demony z innych wymiarów, wampiry, wilkołaki, fairy czy czarownicy. Mimo charakteru fantasy czytając nie odczuwa się zbytniego przesycenia rzeczami nieprawdopodobnymi.Postaci jest wiele i każda z nich jest inna, wszystkie przedstawione są bardzo ciekawie. Każda z nich ma swoją własną silną osobowość.Oczywiście pojawia się tu także wątek uczuć, aczkolwiek nie jest on ani oklepany ani nudny. Zakochałam się w Jace' z książki. Po przeczytaniu książki obejrzałam film (nigdy nie robie na odwrót tj. nie oglądam filmu a później czytam książki), jest ciekawy, ale usunięto z niego pełno ciekawych wątków. Książka zdecydowanie lepsza od filmu. Polecam. :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - goster
goster
Przeczytane:2014-01-31, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014, ebook,
Seria, którą zaczęłam czytać przypadkiem...bo nie było nic innego a potem brnęłam dalej ze względu na 12-latka, który się wkręcił. Wolę wiedzieć zanim on przeczyta, czy jest ok. Pierwsza część super - wciągająca, zaskakująca. Taka lekka lektura dziejąca się w jakimś nierzeczywistym świecie. Fajna książka dla nastolatków o walce dobra ze złem - trochę miłości, przygody. Przyznaję się bez bicia nie mogłam się oderwać :) Niestety z każdą kolejną częścią coraz słabiej, coraz bardziej denerwujące...ale 12 - latek cały czas niezmiennie zachwycony.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Lustro
Lustro
Przeczytane:2013-11-25, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Fantastyczna historia, opisana barwnym, plastycznym językiem pani Clare. Idealna lektura dla wszystkich nastolatków, ale też tych czytelników, którzy lubią mnogość postaci magicznych: anioły, wampiry, wilkołaki, demony rożnej maści i formy, faerie, skrzaty i czarownicy. Istnieje wątek romansowy, ale bardzo ciekawy i nieszablonowy - nie ma tu omdlewających zakompleksionych nastolatek i zabójczo pięknych superbohaterów. Są pełnokrwiści bohaterowie z mnóstwem wad, ale nie można odmówić im uroku.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Zetka_Siedlce
Zetka_Siedlce
Przeczytane:2014-02-06, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014, Wypożyczone (2014),
Po obejrzeniu filmu postanowiłam sięgnąć po książkę. Istotne wydarzenia są przedstawione zupełnie inaczej, ponadto film pomija wiele wątków. Książkę czytało mi się lekko i przyjemnie. Wiele razy nie mogłam przestać się śmiać. Nawet nie zauważyłam, kiedy skończyłam czytać. Nie mogę się doczekać, aż wypożyczę kolejny tom.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sadu
Sadu
Przeczytane:2014-02-23, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Trochę bałam się, że trafie na kolejny przesłodzony romansik (bo jak i o wampirach tak i o aniołach pojawia się ich coraz więcej) jednak wiele pozytywnych recenzji i namowa znajomych skłoniły mnie by sięgnąć po tę książkę. Pozytywnie się zaskoczyłam. Książka jest oryginalna i bardzo ciekawa. Pomył genialny choć mógł być bardziej rozwinięty, akcja dzieje się dość szybko i ciągle czegoś mi tam brakuje. Mimo tego "szósteczka" i bardzo polecam. Zabieram się za film a potem kolejne części :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - kobra18
kobra18
Przeczytane:2014-02-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Sięgnęłam po tę książkę za namową znajomej. Nie byłam przekonana, czy dobrze robię. Przeczytałam już wiele podobnych pozycji i byłam pewna, że będą to dla mnie "flaki z olejem". Jednak bardzo mile się zaskoczyłam :) Historia jest zupełnie inna niż w reszcie tego typu książek o treściach fantastycznych. Po dwóch rozdziałach zostałam wciągnięta do świata tej cudownej powieści i nie mogłam się z niego wyrwać puki nie dobrnęłam do ostatniej strony. Po przeczytaniu serii "Akademia wampirów" myślałam, że żadna książka już mnie tak nie zafascynuje - jednak myliłam się (na szczęście). Już nie mogę się doczekać aż dostanę do ręki kolejny tom :))
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Mam,
Świetne! Żałuję, że wcześniej nie wypożyczyłam Miasta kości z biblioteki, nie spodziewałam się, że akcja powieści mnie aż tak wciągnie. Gdy przyszłam wczoraj ze szkoły to pierwsze co zrobiłam to otworzyłam książkę i zaczęłam czytać- z ciekawości, skończyłam dopiero ok.23 w nocy. Tak mnie wciągnęła! Po prostu nie mogłam się od niej oderwać, znakomicie napisana! Wątki, które zmieniają kierunek ale powodują że czytelnik nie gubi się w akcji. Polecam! Świetna! Inaczej nie da się jej określić! kocham cię mój kotku, moja książeczko!
Link do opinii
Chociaż ,,Miasto kości" i cała seria ,,Dary anioła" zjednała sobie wielu czytelników, muszę z bólem stwierdzić, że mnie nie zdołała przekonać. Być może jestem już za stara bądź zbyt późno sięgnęłam po ten tytuł, jednak nie zmienia to faktu, że porządnie się rozczarowałam. Schematyczność, niekiedy banalność oraz wątłe postacie - tak można nakreślić w skrócie jej wady. Jest obszerna, potrafi wciągnąć i zaintrygować niektórymi wątkami, ale to tyle, jeśli chodzi o pozytywy. Choć próbowałam ją polubić, to jednak zbyt mało otrzymałam w zamian, aby to zrobić. ,,Dary anioła" to kolejna seria, której wartość jest w stu procentach przeceniana. Niestety, taka jest prawda...
Link do opinii
Avatar użytkownika - kpotter
kpotter
Przeczytane:2014-01-27, Ocena: 6, Przeczytałam,
Ja jak zwykle dowiedziałam się o tej książce, kiedy był już film :-) Bardzo nie lubię się spoilerować, więc nie poszłam do kina i dobrze zrobiłam. Książka jest super i gorąco ją polecam :-)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Dominika0426
Dominika0426
Przeczytane:2014-01-02, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014, Najlepsze książki,
Kiedy oglądnęłam film wiedziałam, że będę musiała zapoznać się z tą historią bliżej. Jakiś czas temu zaczęłam czytać. Jestem bardzo zadowolona! Ciekawie opisane zdarzenia, niespodziewane zwroty akcji i romans między bohaterami. Wydawałoby się, że historia miłości między nastolatkami jest przereklamowana, ale w tym wypadku nie jest to takie proste jak zwykle. Demony, wampiry, wilkołaki i niebezpieczni Nocni Łowcy dodają tajemniczości całej książce. Humor głównych bohaterów sprawia, że niebezpieczne sytuacje wydają się nawet zabawne. Właśnie zaczynam drugi tom serii "Miasto popiołów". Sam prolog zachwyca! Cassandra nieźle się napracowała. :)
Link do opinii
Nastolatki bronią świat przed demonami... i nieźle im to idzie. Wizyta w Cichym Mieście nie jest zbyt zachęcająca. Bracia nie są zbyt pogodni... Za to imprezy u Magnusa bardzo... choć kończenie ich w domu wampirów nie jest dobrym pomysłem...
Link do opinii
Avatar użytkownika - aqunia94
aqunia94
Przeczytane:2013-12-28, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki - 2013 ,
Do przeczytania skłonił mnie film, który najpierw obejrzałam. Podoba mi się atmosfera książki - zło i dobro, demony itd. Fajną sprawą są runy i to, że świat jest tylko względny -trzeba mieć Wzrok, żeby dostrzec to co ukryte. Wielkim minusem jak dla mnie jet to, że początowo tworząca się miłość między bohaterami Clary i Jace'a okazuje się bez sensu, bo są... rodzeństwem. Jak dla mnie zabicie dość ciekawego wątku. Trochę mnie to zniechęciło. pozatym fajna lektura, szybko się ją czzyta, polecam na odstresowanie :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Tala_1986
Tala_1986
Przeczytane:2013-01-08, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Ulubione,

Jak się wali, to wszystko na raz!

O Cassandrze Clare słyszał już chyba każdy molik książkowy. Na naszym rodzimym rynku książkowym pisarka zaistniała dzięki jednej ze swych serii, a dokładniej dzięki Darom Anioła, które rozpoczynają się od tomu Miasto kości. Początkowo Dary… miały być jedynie trylogią, ale później koncepcja autorki uległa zmianie i obecnie powstają kolejne jej części. Wracając jednak do tematu…

Clary do momentu przełomowej imprezy w klubie Pandemonium, żyła jak typowa nastolatka. Sprzeczała się z matką, chodziła do szkoły i spotykała z najlepszym przyjacielem Simonem. Jednak od tamtej nocy, gdy zobaczyła coś, czego jak się później okazuje, w ogóle nie powinna widzieć. Jej całe życie ulega diametralnej zmianie, a na jaw wychodzą, co raz to nowsze fakty i kłamstwa, z jakich tworzyło się dotychczasowe życie dziewczyny. Wszystko za sprawą przystojnego i dość tajemniczego chłopaka o imieniu Jace, który należy do nowojorskich Nocnych Łowców. Jak potoczy się dalej cała ta historia?

Czytając Miasto kości czytelnik nie tylko nie ma świadomości uciekającego czasu, ale także ubywających stron. Cassandra Clare w bardzo umiejętny sposób potrafi wzbudzić w swoich czytelnikach ciekawość już od pierwszych zdań powieści. Dzięki temu fabuła wciąga bez reszty i nie daje o sobie zapomnieć nawet przez chwilę, aż nie przeczytamy ostatniego słowa. Chociaż nawet i wtedy na długo kołacze się po głowie. W sumie nie ma się, co dziwić, ponieważ autorka naprawdę włożyła sporo serca i pracy, aby fabuła była dopracowana w każdym nawet najmniejszym szczególe. Wszystko to okraszone jest sporą dawką niedopowiedzeń i mrocznej aury, ponieważ pisarka nigdy nie ułatwia niczego swoim czytelnikom. Najważniejsze informacje muszą sami rozszyfrować i wyłowić spośród gąszczu aluzji i plątaniny intryg, które doskonale skrywają to, co w powieści stanowi trzon całej fabuły, nie tylko tego tomu, ale i całej serii.

Akcja od samego początku ustawiona jest na najwyższe obroty. Mogłoby się, więc wydawać, że w połowie książki w dużej mierze się „wypali”, a jej tempo znacznie spadnie. Nic bardziej mylnego. Nie dość, że jest ono utrzymywane na równie wysokim poziomie, to dodatkowo autorka na każdym kroku raczy nas niespodziewanymi zwrotami, które dosłownie wbijają w fotel. Dodatkowo muszę wspomnieć, że Pani Clare jest niesłychaną mistrzynią w budowaniu odpowiedniego napięcia i ukazywania czytelnikom wszystkich emocji, jakie targają bohaterami.

Na wzmiankę zasługuje również samo zakończenie. Muszę powiedzieć, że takiego obrotu sprawy się w ogóle nie spodziewałam, może po części, dlatego, że starałam się omijać recenzje kolejnych tomów, aby nie zepsuć sobie frajdy z czytania. No i rzeczywiście nie zepsułam. Jak by to ujął mój mąż. Musiałam zbierać szczękę z podłogi.

Jest tylko jeden szczegół, do którego po prostu muszę się „czepnąć”, bo inaczej padnę na zawał. Jak pewnie wszyscy od razu się domyślają, chodzi o tą nieszczęsną i wprost makabryczną okładkę! Przecież powieści Pani Clare zasługują na same pochwały, a wydawnictwo, ponieważ przyjęło ją, i graficy, bo stworzyli to coś, pokusili się o takie niedopatrzenie. Szczerze się cieszę, że w trakcie czytania nie trzeba jej oglądać i wyobraźnia może poszaleć. Zwłaszcza, że zupełnie inaczej wyobrażałam sobie Jace’a, bo mniemam, iż ten zniewieściały dzieciuch o cielęcym wzroku to miał być właśnie on. Tymczasem Cassandra Clare doskonale wykreowała i przybliżyła czytelnikom jego postać.

W ogóle wszystkie postacie zasługują na kolejną pochwałę (zaczyna mi się z recenzji robić swoista „Oda do Clare” :P). Są one doskonale dopracowane i wykreowane. Autorka nie określa jednoznacznie, po której stronie stoi dana postać. Wszystkie one łączą w sobie zarówno pozytywne jak i negatywne cechy, dzięki czemu są oni bardziej realni i „namacalni”.

Podsumowując. Cassandrę Clare pokochałam za obie części Diabelskich maszyn, które dosłownie przebojem zdobyły moje serce. Teraz przyszła kolej na Dary Anioła. Pierwszy tom „chodził” za mną od połowy grudnia i to do tego stopnia, że każdą książkę, którą rozpoczynałam, musiałam odłożyć już w połowie, bo nie mogłam się w ogóle skupić na treści. W końcu dałam za wygraną i ściągałam z półki Miasto kości. Teraz nie jestem pewna, czy to był taki dobry pomysł, bo po prostu przepadłam na całego. Po raz kolejny dałam się „uwieść” i porwać do mrocznego, pełnego tajemnic świata Nocnych Łowców. I to do tego stopnia, że po skończonej lekturze miałam przeogromną ochotę sięgnąć po kolejne części.

Link do opinii
Avatar użytkownika - secretelle
secretelle
Przeczytane:2013-12-21, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki - 2013,
Cassandra Clare w swojej debiutanckiej powieści stworzyła zaskakująco dopracowany, złożony, wprost olśniewający świat, w którym ludzka rzeczywistość oraz elementy, że tak to ujmę, typowe dla Nocnych Łowców i spółki, idealnie się uzupełniają. Powołała do życia szereg nietuzinkowych postaci, posiadających swoje zalety, ale również obarczonych niejedną wadą, co nadaje im prawdziwie ludzki charakter, nawet jeśli ich pochodzenie tudzież profesja mogą wzbudzać wątpliwości, czy aby na pewno porównywanie do człowieka jest tu odpowiednie. Jestem pewna, że każdy czytelnik znajdzie w "Mieście kości" bohatera, którego obdarzy szczególną sympatią. Nie będzie to raczej Clary, która - choć akcja książki kręci się wokół niej - nie ma w sobie za grosz wyjątkowości, można ją wręcz uznać za idiotkę, która miała szczęście w nieszczęściu wplątać się w paranormalne kłopoty. Ja, jak to mam w zwyczaju, polubiłam bohatera, którego chyba i autorka upodobała sobie szczególnie, kreując go najdokładniej ze wszystkich postaci. Życie Waylanda jest naprawdę skomplikowane, ma on zatem co wspominać i opowiadać Clary, a co za tym idzie, jego perypetie poznają i czytelnicy. Jace jest zadziorny, przekonany o swojej wspaniałości, trochę zbyt pewny siebie, a przy tym idealny. I to jego postać jest największą zaletą "Miasta kości". Niestety, nie obyło się również bez słabych stron. Na karb słabego literackiego warsztatu początkującej autorki zrzucę język, jakim książka jest napisana. Przyznam szczerze, pod tym względem spodziewałam się czegoś dużo lepszego, a tymczasem pierwsze zdanie, jakim wita nas Clare brzmi: "Chyba jaja sobie ze mnie robisz". Oj, nie była to przemyślana decyzja, wszak nie od dziś wiadomo, że wiele osób, poszukując w księgarni czy bibliotece książki dla siebie, spogląda na pierwszą stronę, a nie sugeruje się przeczytaną wcześniej opinią. Kiepskie jest również zakończenie, ponieważ autorka, pomimo wcześniejszego operowania napięciem po mistrzowsku, po punkcie kulminacyjnym chyba prędko chciała się z pierwszą częścią Darów Anioła pożegnać i kluczowe wydarzenia opisała w telegraficznym skrócie. A szkoda, bo to pozostawiło po sobie pewien niesmak.
Link do opinii
Avatar użytkownika - karla1214
karla1214
Przeczytane:2013-11-06, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013, Posiadam,
Szczerze przyznam, że nie spodziewałam się, że ta książka będzie tak dobra. Stwierdziłam, że przez tyle szumu, którego narobili wokół tej książki nie jest warta uwagi.Na szczęście się myliłam. Książkę kupiłam, ponieważ mnóstwo moich koleżanek się nią zachwycało, a głupio tak nie wiedzieć, o czym koleżanki gadają. Oprócz tego wyszedł film, który od dawna chciałam obejrzeć. Jak zwykle książka okazała się lepsza, ale to nawet lepiej, ponieważ od razu mogę zacząć czytać następne części. Najbardziej podobały mi się tutaj charaktery bohaterów. Głowna bohaterka, którą jest nastolatka nie jest płaczącą na każdym kroku lalunią, jak Bella ze "Zmierzchu", czy Gwendolyn z "Trylogii Czasu". Główna bohaterka jest twardą młodą dziewczyną, która stawia czoło przeciwnościom i nie poddaje się na drugim kroku. Jest też oczywiście Jace, który jest tą postacią, nad którą mają się zachwycać dziewczyny. Nie powiem, jest on fajnym bohaterem i bardzo wciągały mnie sceny z jego udziałem. Podsumowując, książkę polecam dla umilenia wieczoru i mam szczerą nadzieję, że wątek pokrewieństwa moich dwóch ulubionych bohaterów jest tylko wymyślony, dla zaciekawienia czytelnika :)
Link do opinii
Z jednej strony książkę czyta się tak lekko i przyjemnie, że nie zauważamy kiedy koniec jest już bliski. To bardzo duża zaleta, jednak niestety ta pozycja wad ma tyle samo co zalet. Nie ukrywam, że podeszłam do lektury bardzo sceptycznie, najpierw po małym zbieraniu informacji dowiedziałam się że Cassandra pisała kiedyś ff o Harrym Potterze i przez to bardzo dużo podobieństw wplotła w swoją powieść. Później w bibliotece okazało się, że muszę zejść do... wypożyczalni dla dzieci bo tam jest ta seria dostępna. To wprawiło mnie w lekkie zakłopotanie, ale cóż zrobić. Nie jest to lektura dla dorosłych, dojrzałych czytelników. Oczywiście mam zamiar przeczytać pozostałe tomy, jednak bardziej kwestie sentymentalne niż wartości tej książki mnie do tego skłaniają. Czytam się tak jakbym cofała się do dzieciństwa, gdzie zaczytywałam się wieczorami w Harrego Pottera, odkrywałam świat fantastyki i się w nim zatracałam. Wiem, że mimo iż Miasto Kości nie jest dziełem wybitnym, a raczej poprawnym też skłoni część nastolatek to sięgnięcia po jakąś inna pozycję. Chwałą mu za to.
Link do opinii
Avatar użytkownika - karola137
karola137
Przeczytane:2013-10-11, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Czytam regularnie w 2013 roku,
Ta książka pochłonęła mnie dogłębnie. Musiałam odnaleźć ebooka, żeby w końcu ją przeczytać, bo tak strasznie była rozchwytywana w bibliotece. ;) Historia przedstawiona przez Cassandrę Clare jest dobrze przemyślana, logiczna, i co najważniejsze, interesująca, bo nie potrafisz się od niej oderwać. I chociaż wszystko było cudowne, to to zakończenie w żadnym wypadku mnie nie zadowala, chociaż wiem, że to nieprawda. To nie może być rodzeństwo!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Angie17
Angie17
Przeczytane:2013-08-22, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Nie umiem pisać opinii, ale ta książka zawładnęła moim sercem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - dovechannel
dovechannel
Przeczytane:2013-06-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Piętnastoletnia Clary Fray dowiaduje się, że należy do grupy Nocnych Łowców - pół ludzi, pół aniołów. Uświadamia sobie o istnieniu rzeczy, które do tej pory widywała jedynie w komiksach: Faerie, Wilkołaki, Czarownicy, Wampiry i... Nocni Łowcy. Teraz musi stawić czoło przyszłości, ale też zmierzyć się ze swoją przeszłością, która odmieni jej życie bardziej, niż dotychczasowe doświadczenia. "Miasto Kości" Cassandry Clare, jest chyba moją ulubioną książką, a na pewno jedną z nich. Od razu zakochałam się w bohaterach! Bardzo podoba mi się świat, który Cassandra przedstawiła. Aż chciałoby się napić z Kielicha! Ach... Zakończenie było niespodziewane i, choć mnie przygnębiło, pozytywnie mnie zaskoczyło, ponieważ książka nie skończyła się happy endem, jak większość tego typu lektur. Podoba mi się chemia między Magnusem i Aleciem, pełna tolerancja i W KOŃCU brak dyskryminacji! Kocham Cię kobieto normalnie!
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Posiadam!, Cassandra Clare <3,
Trudno jest opiniować książkę, którą pokochało się od pierwszych stron. Pamiętam jak dziś moje pierwsze spotkanie z "Miastem Kości". Byłam jeszcze w liceum, kiedy to w ferie wyjechałam na północ Polski do rodziny. Podróż z mojej miejscowości zajęła mi 10 godzin. Nie pamiętam dokładnie co robiłam, kiedy zaczynałam swoją podróż. Dokładnie jednak pamiętam co robiłam, gdy ją kończyłam. Na książkę pani Cassandry Clare natknęłam się przypadkiem w jednej z bardziej znanych sieci księgarni. Z racji tego, że czekała mnie długa droga powrotna, a czas ten chciałam wypełnić czymś więcej niż gapieniem się przez okno i spaniem postanowiłam znaleźć książkę godną mojej uwagi. Jako czytelnik młody i wymagający trudno było sprostać moim oczekiwaniom. Kręciłam się długo wśród półek z alfabetycznie poukładanymi książkami, kiedy to trafiłam na nowość - "Dary Anioła. Miasto Kości" Do dziś pamiętam promujący ją z tyłu opis: "Dziewczyna ze skłonnością o wpadania w tarapaty. Wampir, który zmaga się ze swoją mroczną naturą. Półanioł, pogromca demonów. Połączyła ich miłość i walka, dzieli ich wszystko. Razem wkraczają do Miasta Kości." W tamtej chwili niczym przyciągnięta pewną siłą chwyciłam ją w swoje dłonie i powędrowałam do kasy. Tak też zaczęła się moja przygoda z nocnymi łowcami. Ale dosyć tych sentymentów, czas przejść do faktów. Plastyczne opisy pani Clare tworzą świat pasujący do siebie. Nie ma tutaj żadnych niezgodności, wszystko łączy się w jedną spójną całość. Od głośnego i nowoczesnego klubu Pandemonium, po starodawny i pełny tajemnic Instytut. Czytelnik dobrze zaznajomiony z Nowym Jorkiem, jak nie z autopsji to z filmów i seriali dzięki wprowadzeniu tajemniczego świata podziemnych na nowo poznaje miasto. Oprócz fantazyjnych opisów warto zwrócić uwagę na bohaterów. Na pozór prości, kiedy jednak bliżej ich poznajemy są coraz bardziej skomplikowani. Jako pierwszą poznajemy Clary Fray, rudowłosą nastolatkę mieszkającą z matką. I choć jej życie nie wydaje się nie zwykłe w jedną noc zmienia się wszystko to co wierzyła. Feralne wyjście do klubu Pandemonium skutkuje ciągiem zdarzeń, które na zawsze zmienią Clarissę. Na początku bardzo drażniła mnie tam postać, jednak im dalej brnęłam w serię tym bardziej przekonywałam się, że jak na swój wiek jest bardzo dojrzałą dziewczyną, nie chcę jednak zdradzać co działo się w kolejnych częściach. Kolejnym bohaterem jest Simon Lewiss. Uważający się za wyrzutka społecznego, grający w zespole wraz ze swoim kumplem Ericiem. Najlepszy przyjaciel Clary, darzący ją czymś więcej niż przyjacielskim uczuciem. Jego postać jest dobrym odniesieniem do współczesnych dzieciaków. Simon często nawiązuje do mangi, anime oraz popularnej gry online "Lochy i Smoki". Czy i tacy nie są współcześni nastolatkowie? I w końcu, mój ulubieniec. Kiedy wszystko się komplikuje poznajemy sprawcę tego całego zamieszania - Jace'a. Młody, wysportowany chłopiec z dziwnymi tatuażami na ciele, które potem okazują się runami. Jego postać jest na prawdę dobrze skonstruowana. Poznajemy go jako aroganta, który na każdym kroku chce pokazać Clary i Simonowi, że jest najmądrzejszy. Na myśl przychodzi mi od razu cytat z książki: "- Bo są pół ludźmi, pół demonami. Wszystkie wiedzmy i czarownicy to mieszańcy. A jako mieszańcy nie mogą mieć dzieci. Są bezpłodni. - Jak muły - powiedziała w zamyśle Clary, przypominając sobie lekcję biologii. - Muły są bezpłodnymi krzyżówkami. - Twoja wiedza na temat inwentarza żywego jest zdumiewająca." Jak gdyby nigdy nic nonszalancko obchodzi się z Clary, a jednak za wszelką cenę próbuje jej pomóc. Ten z pozoru szorstki w obejściu chłopak dla wielu czytelniczek (również dla mnie) okazał się ideałem faceta. No i to co kojarzy mi się z nim najbardziej i chyba trafnie oddaje jego całej usposobienie: "Jace natomiast wyglądał jak chłopak, który przychodzi czyjegoś domu, żeby go spalić dla zabawy." To trójka głównych bohaterów. Jednak w miarę rozgłosu na temat sagi sympatię zyskały inne drugoplanowe postaci - Rodzeństwo Lightwoodów, czyli seksowna i pewna siebie Isabelle, nieznoszący Clary Alec, czy też ich słodki, najmłodszy braciszek Max. Jednakże tym kto zrobił największą furorę był nie kto inny jak Wysoki Czarownik Brooklynu, Magnus Bane. Cechujący się kocimy oczami, nietuzinkowymi tekstami i swoim kotem Prezesem Miau. Długo można by się rozpisywać na temat tej postaci. Zdobyła ona wielu fanów, którzy jednocześnie kibicują jej niecodziennemu związkowi z jedną z postaci (znów nie chcę zbytnio zdradzać fabuły). Co jeszcze cechuje tą książką? Wartka akcja i wciągająca fabuła oczywiście. Akcji tutaj nie zabraknie praktycznie od pierwszych stron książki. Poprzez sceny walki, romantyczne uniesienia i gorzkie rozczarowania. Cassandra Clare raz daje bohaterom szczęście, by potem odebrać je i wypaprać w błocie. Nie ma tutaj nic do końca pewnego. Choć fabułę wyobrażałam sobie nieco inaczej dzięki opisowi książki, to nie rozczarowała mnie ani przez chwilę. Przeplata się tutaj kilka wątków. I Clary, i Jace w kolejnych rozdziałach odkrywają tajemnice związane ze swoim życiem. I choć na początku mogłoby się wydawać, że wszystko obraca się wokół tej rudowłosej dziewuchy to w trakcie czytania stopniowo odkrywamy, że wszystkie wątki w książce w jakiś sposób się łączą. Im bliżej końca, tym bardziej emocje biorą górę, by na ostatnich stronach dostać przysłowiowy soczysty policzek od autorki i wziąć się za drugą część książki. Cała historia uczy nas lojalności zarówno wobec rodziny, jak i wobec przyjaciół, a może przede wszystkim wobec przyjaciół. Pokazuje jak silne może być uczucie dwójki ludzi oraz, że więzy krwi są czasem piętnem zmieniającym całe nasze życie. Na koniec warto wspomnieć, że już za niecały miesiąc w kinach pojawi się film na podstawie książki. Ja, jako zagorzały fan oczywiście się wybieram. Zaciekawienie, czy dorówna książce jest niebywałe.
Link do opinii
Avatar użytkownika - cappucino2304
cappucino2304
Przeczytane:2013-07-28, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Swoją historię z czytaniem zaczęłam ,głupio się przyznać, od listopada 2012r. Skłoniła mnie do tego seria "Harry Potter". Już po pierwszej części przepadłam i czytanie stało się moim ulubionym zajęciem. Od tego czasu postanowiłam sięgać, na razie po te najbardziej znane i lubiane książki. Takim sposobem wzięłam się za pierwszą część "Darów Anioła" Dużo czytałam i słyszałam o tej serii i wiedziałam, że na pewno przypadnie mi ona do gustu. Czy rzeczywiście? Zapraszam na dalszą część recenzji. ,,Ten kto z uporem wypiera się brzydkich stron tego, co robi, nigdy nie wyciągnie nauki ze swoich błędów". Historia zaczyna się od momentu, kiedy Clary ze swoim przyjacielem, Simonem, udali się klubu Pandemonium. Tam stała się dziwna sytuacja, gdzie Nocni Łowcy, znani jako Nephilim, złapali demona, po czym go zabili. To wszystko widziała Clary, co jest dziwne, gdyż żaden przyziemny nie mógł ich zobaczyć. Dziewczyna po powrocie do domu wdaje się w kłótnie z mamą. Zdenerwowana, postanawia się wybrać z przyjacielem na występ kolegi Simona. Tam zadzwoniła do niej mama, która zabrania jej wracać do domu. Przerażona Clary, robi na przekór. Tam zastaje potwora (eidolona) , który chce ją zabić. Od tego momentu Clary wkracza w świat Nephilim. Dzieje się naprawdę dużo. Cały czas jest jakaś akcja, poznajemy nowe postaci oraz miejsca. Końcówka jest mocno zaskakująca. W sumie , to nie podoba mi się takie rozwiązanie i liczę, że się wszystko wyjaśni. Muszę jeszcze zaznaczyć, że polubiłam główną bohaterkę. Nie jest to typ biednej i niezdarnej Belli. Jest to odważna i silna postać, która zrobi wszystko, by ratować rodzinę i przyjaciół. No i oczywiście pokochałam jej rozmowy z Jacem, jak i samego Jaca :) ,,Nie przestałem wierzyć w Boga, tylko w to, że nas kocha. Może jakiś istnieje, a może nie, ale nie sądzę, żeby to miało znaczenie. Tak czy inaczej, jesteśmy zdani na siebie". Książkę pokochałam od pierwszych stron. Jest to wspaniała opowieść pełna akcji i humoru. Występuje też wątek miłosny, który jest świetnie zrobiony. Polubiłam wyraziste postaci. Podobały mi się opisy różnych miejsc, które nie zanudzały, tylko dawały jasny obraz scenerii. Tak więc, czego chcieć więcej? Polecam każdemu i gwarantuje miło spędzony czas ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Madlene
Madlene
Przeczytane:2013-07-23, Ocena: 5, Przeczytałam,
Fantasy. Ale nie mdłe, jak większośc teraźniejszych ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Violy
Violy
Przeczytane:2013-05-09, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytane,
,,(...) bardzo łatwo jest stracić wszystko, co uważało się za dane na zawsze."* Pamiętam doskonale, jak zaczęła się moja przygoda z książką. Chodziłam wtedy do 3 klasy szkoły podstawowej i razem z koleżanką po raz pierwszy wybrałyśmy się do biblioteki publicznej. Wchodząc do niewielkiego pomieszczenia wypełnionego regałami pełnymi książek zaparło mi dech. Tyle utworów w jednym pokoju, a wszystkie mogą trafić w moje ręce! Szperając między półkami, co zajęło mi nie licząc około godziny czasu, natrafiłam na półkę z utworami J.K. Rowling. Seria o Harrym Potterze już wtedy figurowała na liście bestsellerów New York Timesa. Od razu chwyciłam za pierwsze dwa tomy. Kiedy wróciłam do domu położyłam się na łóżku i zaczęłam czytać... W tamtym momencie słowa "czas" i "miejsce" całkowicie straciły dla mnie znaczenie. Liczyłam się tylko ja i książka. Razem z bohaterami byłam w Hogwarcie, odwiedzałam chatkę Hagrida czy też chadzałam do Zakazanego Lasu. Od tamtej pory minęło osiem długich lat. Jestem prawie dwukrotnie starsza, a los Harrego, Hermiony i Rona już dawno został przesądzony. Mimo tego dopiero dwa lata temu przestałam czytać co wakacje na nowo serię o chłopcu, który przeżył. Od kiedy zamknęłam "Harrego Pottera i Insygnia Śmierci" byłam pewna, że już nie trafią do moich rąk utwory podobne do tych, które wyszły spod pióra pani Rowling. Jakże przewrotny jest los! Dokładnie sześć lat po mojej pierwszej wizycie w bibliotece natrafiłam w niej na "Miasto kości" Cassandry Clare. Muszę przyznać, iż nie był to wybór "prosto z serca", a raczej łyknięcie prostego chwytu marketingowego. Pierwszy tom "Darów Anioła" otworzył coś w rodzaju nowego rozdziału w moim życiu. Poczułam, jakby w mojej głowie przekręcił się kluczyk i otworzył wspaniałe, aczkolwiek dawno nie używane drzwi do mojej wyobraźni. Na nowo znalazłam się w świecie pełnym barw, w którym mogłam stać się dowolnym bohaterem bądź swobodnym obserwatorem wydarzeń. Powróciły wspomnienia, kiedy to po raz pierwszy zatopiłam się w "Harrym Potterze i Kamieniu Filozoficznym". Wszystko nabrało kolorytu, wszystko oprócz czasu, który płynął już nie moim nurtem... ,,Kochać to niszczyć, a być kochanym, to zostać zniszczonym" "Miasto kości" zawładnęło moimi myślami na dobre. Długo po zamknięciu pierwszego tomu nie mogłam opędzić się od natrętnych myśli:"co będzie dalej"?. Niemal słyszałam trybiki kręcące się jak oszalałe w mojej głowie i próbujące za wszelką cenę odnaleźć odpowiedź na to pytanie. Nie spodziewałam się, że jakakolwiek książka będzie w stanie wzbudzić we mnie takie emocje. Główną bohaterką utworu jest Clarissa Fray, zwyczajna nastolatka. Nigdy nie poznała swojego ojca, który umarł przed jej narodzinami, ale może liczyć na wsparcie Luke'a, przyjaciela jej matki, oraz Simona, z którym zna się od dziecka. Przypadkiem w Pandemonium dziewczyna zauważa nastolatków, którzy mają przy sobie broń. Dziwniejsze jest to, że Simon, ani nikt z obecnych w klubie ich nie dostrzega. Idąc za nimi do magazynu spotyka Jace'a, Izzy oraz Aleca i poznaje świat Nocnych Łowców - wojowników stworzonych do zabijania demonów. Niedługo po tym wydarzeniu znika matka dziewczyny, a jedynymi osobami, które mogą pomóc dziewczynie w jej odnalezieniu są niebezpieczny Jace, piękna Isabell oraz skryty i wrogi Alec. Dzięki nim Clary wkracza do Świata Cieni i poznaje prawdę o sobie i swoim pochodzeniu. ,,-W przyszłości, Clarisso, może byłoby rozsądnie wspomnieć, że masz już mężczyznę w swoim łóżku, żeby uniknąć takich niezręcznych sytuacji - powiedział. -Zaprosiłaś go do łóżka? - spytał Simon, wstrząśnięty. -Śmieszne, co? - rzucił Jace - Przecież wszyscy byśmy się nie zmieścili. -Nie zapraszałam go do łóżka - warknęła Clary. - Po prostu się całowaliśmy. -Tylko całowaliśmy? - Ton Jace'a był pełen udawanej urazy. - Tak szybko zapomniałaś o naszej miłości? -Jace... Urwała, dostrzegłszy złośliwy błysk w jego oczach. Nagle poczuła ciężar na żołądku. -Simon, jest już późno - powiedziała ze znużeniem. - Przykro mi, że cię obudziliśmy. -Mnie również. - Wkroczył dumnie do sypialni i zatrzasnął za sobą drzwi." Od pierwszego zdania wiedziałam, że ta lektura będzie czymś innym, powiewem świeżości na opanowanym wówczas przez wampiry rynku książek. Cassandra Clare stworzyła wspaniały, niepowtarzalny świat, w którym Nocni Łowcy strzegli Porozumień i Prawa, a także karali wykroczenia wilkołaków, wampirów, fearie czy czarowników. W książce została użyta narracja trzecioosobowa, przez co poznajemy każdego bohatera na równi, zostajemy wtajemniczeni w ich uczucia. Bohaterzy są wspaniale skonstruowani, każdy ma swoją własną historię, odrębny charakter i sekret, którego nie chce ujawnić. Akcja toczy się bardzo szybko a jednocześnie jest opisana szczegółowo. Czytanie nie nudzi, a wręcz przeciwnie, z każdą stroną chce się więcej i więcej. Poznajemy sekrety rodzinne Clary, czujemy frustrację, gniew a także miłość bohaterów. Niesamowity klimat, zaskakujące zwroty akcji i takie samo zakończenie. Autorka ma dopracowany warsztat i umie posługiwać się słowem, przez co czujemy się uczestnikami zdarzeń; razem z Clary, Jace'm i rodzeństwem Lightwoodów stawiamy czoła niebezpieczeństwu, wybieramy komu wierzyć, a kogo unikać. Nie byłabym sobą, gdybym nie poświęciła osobnego akapitu Jace'owi. W tym chłopcu jest wszystko to, co kocham. Złośliwy, arogancki, sarkastyczny, o wysokiej samoocenie. Co prawda dla niektórych może nie brzmi to dobrze, ale kiedy przeczytacie utwór, będziecie wiedzieli co mam na myśli. W moich wyobrażeniach jest on wulkanem uczuć, które skrywa za wybudowanym przez siebie murem. Nie mogę znaleźć słów, by go opisać zgodnie z moimi odczuciami. Jak dla mnie jest on "nieidealnie idealny". Mogę jedynie wam zdradzić, że z każdym kolejnym tomem jest on coraz idealniejszy! Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że ilu jest ludzi, tyle opinii. Uważam jednak, że każdy fan fantasty bez wahania powinien sięgnąć po tę pozycję. Jeśli macie ochotę oderwać się na kilka godzin od nudnej, szarej rzeczywistości, koniecznie zastanówcie się nad nabyciem pierwszego tomu "Darów Anioła". ,,Miasta Kości" nie da się opisać w kilkuset wyrazach, bo to niewykonalne i obraźliwym byłoby stwierdzenie, że w istocie możliwe. Mimo że czytałam tę już kilkanaście razy to nie dopatrzyłam się w niej defektu czy skazy, a wciąż jestem zaskakiwana i mam jedynie ochotę na więcej i więcej. Ten utwór powalił mnie na kolana wszystkim, rozpoczynając od oprawy graficznej, a kończąc na spisie treści. Jedynym rozczarowaniem jakie przeżyjecie będzie to, gdy przeczytacie ostatnie i zdanie i powiedziecie:"co? koniec? przecież dopiero zacząłem/am!". Nie martwcie się, bo się nie zawiedziecie. * wszystkie cytaty pochodzą z książki
Link do opinii
Avatar użytkownika - esperanza
esperanza
Przeczytane:2013-01-02, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2013, Od znajomych,
Słyszałam o tej książce bardzo dużo. Były to głównie pozytywy. Wiele o niej czytałam, aż w końcu zdecydowałam się z nią zapoznać. I nie żałuję tej decyzji. Książka dosłownie mnie pochłonęła, przeczytałam ją w jeden dzień, nie zważając na to, czy jadę autobusem czy siedzę w domu pod kocem. Nie mogłam się doczekać każdego następnego rozdziału jak również tego, wstyd się przyznać, czy Jace Wayland i Clary Fray będą razem. Ku mojemu zadowoleniu i zaskoczeniu okazało się, że tak i nie. Zawiłe losy każdej z rodzin zdecydowały o tym jakie stało się młode pokolenie. Cisi Bracia. Bardzo pomysłowe, ale brutalne. Za swą niezwykłość płacą oczami i ustami, skazani na bardzo długi żywot w Mieście Kości dochowując jego wszelkich tajemnic i strzegąc jego bram. Bardzo podobał mi się również taki osobnik jak Abbadon, Demon Otchłani. Tajemniczy, potężny i wszechistniejący. Praktycznie nie do pokonania. Z największą przyjemność zapoznam się z kolejnymi tomami cyklu Dary Anioła oraz z jego prequelem "Mechaniczny Anioł".
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Z mieszanymi uczuciami podeszłam do książki, bo początek i tempo fabuły były bardzo ciekawe. Końcówka bardzo słaba, ale z możliwością poprawy w następnych częściach.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Lily
Lily
Przeczytane:2012-02-15, Ocena: 1, Przeczytałam,
Bezbarwne i nudne opisy na poziomie podstawówki, powtórzenia. Miłośniczkom "Zmierzchu" z pewnością przypadnie do gustu, jednak fanom poważniejszego fantasy zdecydowanie odradzam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - oldzix
oldzix
Przeczytane:2011-10-30, Ocena: 6, Przeczytałam,
Lubię czytać, ale tylko wtedy gdy coś mnie naprawdę wciągnie. Przeważnie jest tak, że przeczytam góra dwa rozdziały i już nigdy nie zaglądam do książki. Ta jest inna. Wciąga. Chce się ją czytać. Gorąco polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Cookiss
Cookiss
Ocena: 6, Czytam,
Świetne, po prostu świetne bez dwóch zdań. Idealne opisy, świetne postacie i zabawne dialogi. Lektura obowiązkowa dla miłośników fantasy
Link do opinii
Avatar użytkownika - kkiinnaa
kkiinnaa
Przeczytane:2010-02-03, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
CO prawda nie aż tak warto, ale przeczytać można.... Dwa wieczory i po lekturze ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - antila
antila
Przeczytane:2017-05-13, Ocena: 3, Przeczytałem, Mam,
Avatar użytkownika - Terenia
Terenia
Przeczytane:2017-03-09, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - moniaaa87
moniaaa87
Przeczytane:2017-01-02, Ocena: 4, Przeczytałam, 2017,
Avatar użytkownika - Tenshi
Tenshi
Przeczytane:2016-10-24, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - anita0201
anita0201
Przeczytane:2016-09-14, Przeczytałam, Mam,
Inne książki autora
Dary Anioła. (Tom 2). Miasto popiołów
Cassandra Clare0
Okładka ksiązki - Dary Anioła. (Tom 2). Miasto popiołów

Zapierająca dech w piersiach kontynuacja "Miasta kości"!!! Cassandra Clare jest cool. Jest uzależniona od plotkarskich blogów, podróży po świecie I do...

Mechaniczny książę
Cassandra Clare0
Okładka ksiązki - Mechaniczny książę

W magicznym podziemnym świecie wiktoriańskiego Londynu Tessa znalazła bezpieczne schronienie u Nocnych Łowców. Jednakże bezpieczeństwo okazuje się nietrwałe...

Recenzje miesiąca
Wyspa z mgły i kamienia
Magdalena Kawka
Okładka książki - Wyspa z mgły i kamienia
Kobieta w klatce
Jussi Adler - Olsen
Okładka książki - Kobieta w klatce
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Wyspa Obłąkanych
Martin Widmark
Okładka książki - Wyspa Obłąkanych
Artefakt umysłu
Marian A. Nocoń
Okładka książki - Artefakt umysłu
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy