Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2014-05-19
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 978-83-240-2993-8
Liczba stron: 340
Dodał/a książkę: Iwona Wendreńska

Ocena: 5.33 (12 głosów)

Wielki sukces polskich himalaistów (pierwsze zimowe wejście) i jednocześnie wielki dramat. Hugo-Bader w czerwcu i lipcu 2013 roku przebywał w bazie, w Karakorum, był jednym z czterech członków polskiej wyprawy, która wyruszyła po zaginionych Tomasza Kowalskiego i Macieja Berbekę. Udało się odnaleźć tylko ciało Tomka.

Czterech uczestników zimowego ataku na Broad Peak chciało przekroczyć granicę strachu, dwaj z nich przekroczyli granicę życia i śmierci. Co było przyczyną tragedii − miłość do gór, utrata instynktu samozachowawczego, czy pycha i żądza sukcesu? Komisja powołana przez Polski Związek Alpinizmu o tragiczne skutki wyprawy obwinia tylko Adama Bieleckiego. Ale czy to możliwe, aby błąd jednego człowieka przesądził o wszystkim? Jak było naprawdę?

Bielecki nie chce więcej wspinać się z Polakami, Kowalski i Berbeka nie wrócili spod Broad Peaku, wkrótce potem pod górą w Karakorum ginie Artur Hajzer, twórca programu Polski Himalaizm Zimowy. Autor kreśli portrety wspinaczy i rozmawia z żyjącymi bohaterami. Odsłania tajemnicę wysokogórskiej wspinaczki i wprowadza w jej magię. Hugo-Baderowi można zaufać: poznamy naturę lodowych (jak ich nazywają) wojowników, zapach górskich bitew, ich gorycz i słodycz.

Kup książkę Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - AnnaP
AnnaP
Przeczytane:2016-01-17, Przeczytałam,
Ludzie gór to trudne charaktery; kiedy chcą, uparcie milczą i wtedy trudno coś z nich wyciągnąć. Może właśnie dlatego uciekają od zgiełku i tłumów, od męczącej nudą codzienności tam, gdzie tylko prawdziwi szaleńcy chcą się zapuszczać. Zdobywanie gór, poskramianie natury - to pasja i sposób na życie. Do odważnych należą najwyższe i najniebezpieczniejsze szczyty, chwała i miejsce w historii. Ale za nieprzeciętną odwagą idzie też wysoka cena, jaką płacić muszą za błędy. Góry nie wybaczają bowiem nawet najmniejszych pomyłek.   Pamiętam dobre wieści zasłyszane w radio 5 marca 2013 roku, a kolejnego dnia zamiast radości, ogromny smutek, który już na zawsze miał przyćmić to wielkie osiągnięcie polskich himalaistów. Z czterech zdobywców Broad Peak podczas schodzenia ginie dwóch: najmłodszy - Tomek Kowalski i najstarszy - Maciek Berbeka. Wkrótce Jacek Berbeka ogłasza wyprawę na szczyt po ciała brata i jego kolegi z zespołu. Hugo-Bader wykazuje się niezwykłą zuchwałością, ale dzięki temu otrzymuje wyjątkową szansę towarzyszenia rodzinie i przyjaciołom tragicznie zmarłych wspinaczy w tej pożegnalnej podróży. To typowo dziennikarskie podejście nie wszystkim się spodobało i Długi film o miłości zadebiutował w księgarniach w atmosferze skandalu.   Książkę pochłania się błyskawicznie. Właściwie - niespodziewanie lekko czyta się tę relację z najtrudniejszej ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak

Avatar użytkownika - vaapu
vaapu
Przeczytane:2017-05-09, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Jestem hmm... Powiedzmy kanapową miłośniczką gór. Rozumiem tych, którzy się na nie wspinają, ale sama zdecydowanie nie mam takiego zaparcia, by się za to zabrać. No, leń po prostu. Za to od jakiegoś czasu jak tylko mogę, pochłaniam książki i filmy o górach. Po prostu mnie to fascynuje - nie interesuje, a właśnie fascynuje. Po tym wstępie mogę stwierdzić - jeszcze żadna książka nie wywołała we mnie tylu przemyśleń, co ta. Śmierć dwóch wspinaczy. Wielka tragedia, zarówno dla rodzin, jak i dla środowiska. To zawsze jest tragedia. Ale niestety - nie pierwsza i nie ostatnia. Chyba każdy, kto idzie w góry, zwłaszcza te najwyższe, ma świadomość ryzyka. Po tym wypadku nagle wszyscy poczuli się w obowiązku wydać wyrok. Ci, którzy nie rozumieją tej pasji, ci bez doświadczenia i ludzie ze środowiska. Strasznie łatwo jest ferować wyroki, ale zastanawiam się (nie umiem sobie na to odpowiedzieć) czy ktokolwiek ma do tego prawo? Wierzę, że możliwa jest solidarność w górach, że można się wrócić, pomóc słabszemu, ale to, czy ma się na tyle siły, by to zrobić, może ocenić tylko ten, kto jest w tej sytuacji. Kto wypuścił w góry niedoświadczonego chłopaka z "kombinowanymi" rakami? Czyja to wina? Ale na Boga, czy najwyższe góry świata to miejsce do zdobywania doświadczenia? Kto szedł za szybko, kto za wolno, kto podjął złe decyzje? Nie wolno mi i nawet nie chcę określać, gdzie leży wina, ale jedna stara prawda wydaje mi się pasować do tej sytuacji - im kto głośniej krzyczy, tym mniej ma racji. Taki obraz wyłania mi się z książki i podobne wrażenie miałam już wcześniej, oglądając różne inne materiały dotyczące tragedii na Broad Peak. Cała ta atmosfera wykreowana przez różne osoby zdecydowanie zaszkodziła środowisku. Sama książka... Cóż, autor mistrzem pióra jeszcze nie jest, trochę potknięć zaliczył, podobnie jak redaktor i korektor, którzy przepuścili kilka baboli (a za "zanużanie" powinni odsiedzieć karnego jeża).
Link do opinii
Avatar użytkownika - danonk
danonk
Przeczytane:2015-05-17, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015, polskie czytanie,
Jestem bardzo poruszona książką Hugo-Badera. Broad Peak zdobyty zimą przez Polaków był ogromnym sukcesem. Niestety sukces został okraszony śmiercią dwóch naszych himalaistów. Brat jednego z tych, którzy na zawsze zostali w Karakorum, postanawia odnaleźć ciała i pochować je. Jacek Hugo-Bader bierze udział w wyprawie. Próbuje pokazać czym jest wspinanie, miłość do gór, lojalność, partnerstwo. Rozmawia ze wszystkimi stronami wyprawy. Nie epatuje patosem, emocjami. Daje dość do głosu każdemu, kto się chce wypowiedzieć. Po zakończeniu książki nie umiem opowiedzieć się po żadnej ze stron, bo i po co. Podziwiam ludzi zdobywających kolejne szczyty, pokonujących kolejne granice, własne niedoskonałości. Książka jest jak to u Jacka Hugo-Badera bardzo dobrze napisana i pozostaje w nas na długo.
Link do opinii
Avatar użytkownika - koshi
koshi
Przeczytane:2015-08-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2015, Mam,
Swego czasu książka ta wzbudzała sporo kontrowersji, dlatego jakoś nieszczególnie mnie do niej ciągnęło. Teraz jednak postanowiłam dać jej szansę i nie żałuję. Od wielu lat interesuję się literaturą górską, ale ten reportaż uświadomił mi, że jednak paru rzeczy nie wiedziałam, choćby tego, ile mniej więcej osób zginęło do tej pory na ośmiotysięcznikach i co nagrywał na szczycie Tomasz Kowalski. Irytowała mnie jednak postawa samego autora trochę jak na mój gust zbyt zapatrzonego w sobie, niedelikatnego w zadawanych pytaniach, nachalnego, krytykującego każdego wokół. Momentami dziwiłam się wręcz, że jego rozmówcy byli w stanie to spokojnie znieść. A może taki powinien być dobry dziennikarz? Sama nie wiem, ale jakieś to wszystko było niesmaczne. Jednak reportaż uważam za bardzo dobry, widać dogłębne przestudiowanie przez Hugo-Badera tematu, który ukazał kompleksowo. Przedstawił dokładnie osoby dramatu, cały przebieg zdobywania szczytu, porozmawiał z rodzinami zmarłych i co najważniejsze - nie pisał tej książki za biurkiem w domu, ale pofatygował się z bliskimi ofiar do bazy pod Broad Peakiem. Szkoda tylko, że film tam nakręcony nie został dołączony do książki, zastanawiam się, co jest tego powodem. Z tego reportażu nie dowiemy się, kto jest winny tej tragedii, ale autor odsłania nam różne stanowiska poszczególnych osób i ocenę pozostawia czytelnikowi. Przyznam, że sama mam mętlik w głowie i do końca nie wiem, co o tym wszystkim sądzić. W moim odczuciu chyba na tej wyprawie zawinił po części każdy, ale oczywiście w różnym stopniu. Ta książka sprowokowała mnie do poszukiwania dalszych informacji o tych wydarzeniach i tak trafiłam na piękny, wzruszający film o Tomku Kowalskim. Polecam https://vimeo.com/75295301 Daje silnego kopa do tego, by korzystać z każdej chwili i coś zrobić ze swoim życiem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Matt
Matt
Przeczytane:2015-07-14, Ocena: 6, Przeczytałem,
Trzy razy TAK dla Jacka Hugo-Badera!Jak dla mnie to świetna książka - z naprawdę wielu powodów. Po pierwsze - w tak trudnym i delikatnym (bo świeżym historycznie) temacie zdołał dać głos wielu osobom, dzięki czemu otrzymujemy wielowątkową i wielopłaszczyznową historię. Taką, jakie w życiu się po prostu zdarzają. Nie ma tu białych ani czarnych postaci, nie ma płaskiego moralizowania. JHB wiernie oddaje złożoność sytuacji, jaka wydarzyła się parę lat temu na szczycie Broad Peaku i tej, która trwa do dziś. Głos zyskują i ci, którzy przetrwali, i bliscy tych, którzy zginęli. A także wszyscy ci, co z taką łatwością kłapią jęzorem, choć nigdy nie wspięli się wyżej, niż na trzecie piętro. Książka pozwala nie tylko dowiedzieć się więcej o samej wyprawie, ale też umożliwia bliższe poznanie "bohaterów dramatu" i zrozumienie ich sprzecznych motywacji. Na szczęście, nikt nie próbuje nam wciskać na siłę żadnego osądu ani wartościowania. Każdy ma prawo stanąć po stronie tych, którzy są mu mentalnie bliżsi. Kawał dobrej roboty, Panie Jacku.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Plewka
Plewka
Przeczytane:2014-06-14, Ocena: 6, Przeczytałem,
Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Ani się obejrzałam, już ją skończyłam, przeszukując internet pod kątem innych publikacji o górach oraz innych reportaży JHB. Najwyższa nota jest chyba jednak za przygodę. Jakkolwiek to nie zabrzmi, zazdroszczę możliwości wyruszenia w TAKĄ wyprawę. Bardzo cieszę się także z tego, że wreszcie mogłam uporządkować i poszerzyć wiedzę na temat ubiegłorocznej i tragicznej w skutkach wyprawy na Broad Peak. Nie chodzi tylko o to, co się stało – udało się, przynajmniej w teorii, poznać realia. Była to niezwykle emocjonalna lektura, podczas której wzruszałam się, złościłam i planowałam zdobywanie swoich szczytów. Sądzę też, że siłą tego reportażu jest autor, który z łatwością, humorem, sprytem, i wielką ciekawością podchodzi do swojego zadania. Zdaje się być obiektywny. Na tyle, ile można. Mogłabym przeczytać dwa razy dłuższą książkę i obejrzeć „Długi film o miłości”. Polecam rękami i nogami! ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - frolic
frolic
Przeczytane:2014-06-10, Ocena: 6, Przeczytałam,
Tytuł „Długi film o miłości” świetnie oddaje te książkę. W końcu Jacek Hugo-Bader miał także zrobić film o tym tytule i na ten temat – może jeszcze się to uda. Sama książka zresztą jest bardzo plastyczna – zaczynając od poruszających zdjęć, na opisach kończąc. Ale najważniejsze jest tu słowo miłość – to ona jest najważniejszym motywem wszelkich działań ludzi, którzy pojawiają się w reportażu. Miłość do gór, miłość do bliskich, czasem też miłość do samego siebie. Wspaniała książka, która pokazuje, że nie należy nikogo oceniać, że trzeba starać się zrozumieć.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Fretka
Fretka
Przeczytane:2016-08-05, Ocena: 6, Przeczytałam, wyzwanie -52 książki w 2016,
Avatar użytkownika - gertruda25
gertruda25
Przeczytane:2016-04-03, Przeczytałam, czytam w 2016 r.,
Avatar użytkownika - AMJ1986
AMJ1986
Przeczytane:2015-08-04, Ocena: 6, Przeczytałam, Przeczytane 2015,
Avatar użytkownika - Ania1994
Ania1994
Przeczytane:2015-05-12, Ocena: 4, Przeczytałam, 2015,
Avatar użytkownika - Betka
Betka
Przeczytane:2015-03-24, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2014 roku,
Inne książki autora
Skucha
Jacek Hugo-Bader0
Okładka ksiązki - Skucha

Jacek Hugo-Bader przejechał kawał świata, spotkał fascynujących ludzi, ale dopiero teraz opowiada o swojej najpoważniejszej wyprawie, największym wyzwaniu...

Biała gorączka (oprawa miękka)
Jacek Hugo-Bader0
Okładka ksiązki - Biała gorączka (oprawa miękka)

„Pojechałem do ZSRR kilka razy w 1991 i 1992 roku i więcej nie chciałem. Fantastyczni ludzie i obraza rozumu. Wielka sztuka i poniżające poszukiwania...

Reklamy