Okładka książki - Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym

Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym

Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2016-10-05
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 978-83-8049-373-5
Liczba stron: 364
Dodał/a książkę: edytka222

Ocena: 4.4 (5 głosów)

Choć pięciomilionowa Norwegia przyciąga Polaków wysokimi zarobkami i poziomem życia, na idealnym obrazie tego kraju jest rysa. Barnevernet – instytucja siejąca postrach, przed którą imigranci z Europy Wschodniej ostrzegają się na forach internetowych: zabiera dzieci, rozdziela rodziny, posądza rodziców o niestabilność psychiczną, podburza małoletnich do zeznawania przeciwko bliskim. Czy jednak na pewno wszystko jest czarno-białe? Jaki związek z Barnevernet miał Anders Breivik? I dlaczego detektyw Rutkowski w norweskiej prasie nazywany jest Rambo? Maciej Czarnecki przedstawia obie strony medalu, zamiast czerni i bieli ukazując całą gamę szarości i oddając głos norweskim pracownikom społecznym, rodzicom zastępczym, ekspertom. Przede wszystkim jednak słucha uważnie i dokumentuje dzieje rodziców i odebranych dzieci. Jego książka to wstrząsający reportaż o tym, jak cienka potrafi być granica między rajem a piekłem.

Kup książkę Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym

Opinie o książce - Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym

Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2017-01-16, Ocena: 4, Przeczytałem, wyzwanie 100 książek 2017,

Cieszę się, że ta pozycja trafiła w moje ręce. Lubie historie z życia wzięte, a tutaj mamy autentyczne relacje dorosłych osób, które zostały adoptowane. Niejednokrotnie rozdzielono ich z rodzeństwem, więc ciekawiło mnie, czy byli w stanie odnaleźć braci i siostry, czy udało im się nadrobić stracony czas i nawiązać relacje z biologiczną rodziną. 
Co prawda wiele opowieści powiela ten sam schemat, bo rodzice biologiczni zrzekali się praw do dzieci, albo mama umarła, a ojciec czy też jej partner nie przejawiał zainteresowanie potomstwem. dzieci trafiały do nierzadko starszych wiekiem rodziców zastępczych, ale w wielu przypadkach odczuwały swoją inność i brakowało im poczucia przynależności. Niejednokrotnie na wyjawienie prawdy o swoim pochodzeniu dorośli bohaterowie reagowali złością, żalem. Budujące, że udało im się odszukać rodzeństwo, i często zyskali oni dodatkowe wsparcie, zaprzyjaźnili się. 
Dodatkowym atutem jest udostępnienie przez bohaterów fotografii z rodzinnego archiwum, podzielenie się fajnymi wspomnieniami o dobrych zastępczych rodzicach. Widać, że kwestia poznania własnych korzeni zawsze nurtuje dzieci adopcyjne. poszczególne opowieści poruszają czytelnika, stanowią niezwykłe świadectwo, dają też wgląd w funkcjonowanie machiny adopcyjnej i domów dziecka za czasów Peerelu.
Muszę powiedzieć, że Anna Kamińska nie zawiodła mnie i tym razem, gdyż z empatią, wyczuciem i zaangażowaniem przedstawia koleje losu swoich rozmówców. Polecam bo warto.

Link do opinii
Avatar użytkownika - AlaniemaKota
AlaniemaKota
Przeczytane:2016-12-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2016,
Avatar użytkownika - elfijka
elfijka
Przeczytane:2016-12-04, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Avatar użytkownika - gertruda25
gertruda25
Przeczytane:2016-11-10, Przeczytałam, czytam w 2016 r.,
Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2016-10-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2016,
Recenzje miesiąca
Drogowskazy
Wiktor Osiatyński
Okładka książki - Drogowskazy
Zadry
Dominik Rutkowski
Okładka książki - Zadry
Świat kupek
Terry Pratchett
Okładka książki - Świat kupek
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy