Endgame. Tom 2. Klucz Niebios

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2015-10-21
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788379244942
Liczba stron: 512
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 4.83 (6 głosów)

Kontynuacja międzynarodowego multimedialnego fenomenu Endgame. Wezwanie

Klucz Ziemi został już odnaleziony. Pozostały jeszcze dwa. I dziewięciu Graczy. Tylko jeden może zwyciężyć. Toczy się gra o istnienie ludzkości.

Aisling Kopp wierzy w niemożliwe: Endgame może zostać powstrzymane. Zanim jednak dociera do domu, przechwytuje ją CIA. Wiedzą o Endgame. I mają własny pomysł, jak powinno zostać rozegrane. Pomysł, który może zmienić wszystko.

Hilal ibn Isa al-Salt ledwo przeżył atak, który potwornie go okaleczył. Teraz wie o czymś, o czym pozostali gracze nie mają pojęcia. Aksumowie są w posiadaniu sekretu, który może ocalić ludzkość, a nawet pokonać istoty stojące za Endgame.

Sarah Alopay zdobyła pierwszy klucz. Niestety kosztowało ją to zbyt wiele. Jedyną rzeczą, która pozwoli jej utrzymać demony z daleka, jest udział w grze. Gra, żeby wygrać.

Klucz Niebios - gdziekolwiek jest i czymkolwiek jest - będzie następny. Pozostałych przy życiu dziewięciu graczy nic nie powstrzyma przed jego zdobyciem.

***

Określenie tego multimedialnego, wykorzystującego rzeczywistość wirtualną projektu książką może być krzywdzące.

- Antyweb.pl

Ogromny potencjał, aby stać się wielkim popkulturowym fenomenem.

- CDP.pl

***

Ruch. Walka. Gra.

Na pewno pomagają w jednym.

Zapomnieć.

Czytaj książkę.

Szukaj wskazówek.

Rozwiązuj łamigłówki.

Kup książkę Endgame. Tom 2. Klucz Niebios

Opinie o książce - Endgame. Tom 2. Klucz Niebios

Czym jest wojna? Na to pytanie istnieje prawdopodobnie tylko jedna odpowiedź - Śmiercią. Niesie zniszczenie. Sprawia, że brat odwraca się od brata. Zabiera matkom dzieci. Niszczy wszystko i wszystkich na swojej drodze. Nic nie ma dla niej znaczenia. Wojna rekrutuje swych poddanych - posłańców śmierci, którzy zatracają się w krwi i cierpieniu. Czy istnieje choć jedna osoba, która przez nią nie ucierpiała? Nawet teraz czujemy jej konsekwencje. Ludzie pragną władzy. Chcą sprawować całkowitą kontrolę. Posuną się do najgorszych rzeczy, by zwyciężyć. Zdawałoby się, że w ich słabe ciała wstępują demony, które sieją postrach i mrok. Wojna to zaraza, której nie można wyleczyć. Nie stworzono szczepionki, która mogłaby ją powstrzymać. Choć większość ludzi pragnie pokoju, to zawsze znajdzie się ktoś, to pragnie czegoś więcej. Zrobi wszystko, by to zrobić. Nie zważa na ofiary. Nie patrzy na to, że przez jego czyny cierpią inni. Wszystko to, co naprawdę ważne traci znaczenie, a władza staje się punktem zapalnym. Nic nie powstrzyma wojny. Pozostaje tylko ludziom walczyć z całych sił o swoje człowieczeństwo. Kochani, zapraszam Was dziś na recenzję drugiego tomu fenomenalnej serii, która od pierwszej części zabiera do świata na pograniczu apokalipsy. ,,Klucz niebios" to niesamowita, elektryzująca kontynuacja, przy której nie można przejść obojętnie. James Frey i Nils Johnson - Shelton znowu ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:2016-03-31, Przeczytałam,
Druga runda Teologowie twierdzą, że Sąd Ostateczny, na końcu ziemskiej historii, będzie demaskował to, co każdy człowiek pozostawił po sobie na świecie. Na owym sądzie będziemy również świadkami triumfu Boga i klęski zła. Idea Sądu Ostatecznego po raz pierwszy pojawiła się w religii staroegipskiej, ale niemal każda wiara ma swoją wersję tego spektakularnego wydarzenia. Mają ją również James Frey i Nils Johnson-Shelton w przepastnych umysłach których zrodziła się idea Gry, a także Zdarzenia, które zapoczątkować ma nowy porządek, które oznaczać będzie koniec dotychczasowego świata. Osoby, które miały możliwość uczestniczyć w Grze jako bierni obserwatorzy, dzięki lekturze spektakularnej powieści „Endgame. Wezwanie” doskonale wiedzą, z czym mamy do czynienia i na jakie niebezpieczeństwo narażamy się podejmując wyzwanie. Wiedzą też, że nie mamy w starciu najmniejszych szans, skoro dwanaście pierwotnych plemion już od wieków szkoli Graczy, nastolatków gotowych do udziału w Grze, która zadecydować ma o losach świata. Celem jest odnalezienie trzech kluczy ukrytych na Ziemi, zaś nagrodą – zwycięstwo i przeżycie całego plemienia. Dwunastu Graczy zwarło się ze sobą w śmiertelnym uścisku, żadna umiejętność nie okazuje się tu zbędna – strzelanie, walka, tropienie, wspinaczka, rozwiązywanie zagadek, to tylko kilka przykładów z szerokiego wachlarza ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - joannaz
joannaz
Przeczytane:2017-01-29, Ocena: 4, Przeczytałam, 72 książki w 2017, Mam,
Pozostało ich dziewięcioro. Zasady uległy zmianie. Okrucieństwo przerasta najśmielsze oczekiwania. Klucz Niebios czeka. Harappanka, Olmek, Cahokianka, Nabatejczyk, Donghu, Aksum, Koori, Szang i Latenka. Dziewięcioro wyszkolonych morderców na tropie kolejnej zagadki. Klucza Niebios. Niestety, żadne z nich, oprócz dotkniętej tragedią matki, nie ma pojęcia do czego Stwórcy posunęli się tym razem. Część Graczy, znużona ciągłą walką i nieustającą bezwzględnością, zaczyna zastanawiać się nad celem Endgame. Czy gra w rzeczywistości ma jakikolwiek sens? Czy wyścig szczurów może być przerwany? Co się stanie, kiedy uczestnicy przeciwstawią się Stwórcom? Kolejna część Endgame przedstawia dalsze losy Graczy, którym udało się przetrwać pierwszy etap. Targani sprzecznymi emocjami, utratą bliskich, chęcią wygrania bądź zatrzymania całego szaleństwa, przemierzają świat w poszukiwaniu najważniejszego. Dla jednych jest to Klucz Niebios, inni polują na pozostałych przeciwników, część chce zaznać spokoju, a reszta planuje pokrzyżować plany niegodziwych Bogów. Po raz kolejny towarzyszymy bohaterom na każdym etapie ich podróży. Razem z nimi przeżywamy wzloty i upadki, mordujemy z zimną krwią bądź uciekamy przed nieuniknionym. Drugi tom cyklu stylistycznie przypomina poprzednią część. Brak ładu i estetyki po raz kolejny wywołuje nie lada zamęt. Do tego dochodzą niezrozumiałe obrazki oraz zdjęcia przedstawiające tajemnicze symbole, znaki, liczby i miejsca, które bez wątpienia prowadzą ku rozwiązaniu. Niestety, nadal jest ono poza zasięgiem. Klucz Niebios jest jednocześnie bardziej realny jak i nierzeczywisty. Codzienne wydarzenia przeplatane magicznymi portalami, przedmiotami i bóstwami, nieco bardziej przemawiają do czytelników. Niektóre wątki opisane są zbyt powierzchownie, przy czym część zupełnie niepotrzebnych zdarzeń przeciąga lekturę, pozostawiając lekki niedosyt. Drugi tom jest uboższy o osobiste doświadczenia i relacje postaci, skupiając się głównie na toczącej się grze. Nie oznacza to jednak, że Klucz Niebios jest książką bezwartościową. Naszpikowana bezduszną żądzą mordu, okrucieństwem i brakiem litości ciąga zdecydowanie bardziej i szybciej niż Wezwanie. Pozwala chłonąć tę nieprawdopodobną historię i wzbogaca wrażenia wywołane przez pierwszy tom. Dzięki kontynuacji możemy dokładniej poznać motywy i pragnienia bohaterów, przez co dużo łatwiej można się z nimi utożsamić. Zadziwiająco, po raz kolejny autorom udało się opisać Graczy w sposób, dzięki któremu stosunek do nich nadal może pozostać neutralny. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Druga część Endgame jest zdecydowanie bardziej interesująca. Nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł narzekać na brak akcji i mocnych wrażeń, przez co ta seria stanowi idealną lekturę nie tylko dla miłośników fantastyki, ale również thrillerów czy kryminałów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Patrycja30733
Patrycja30733
Przeczytane:2016-02-25, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki - 2016 ,
Kiedy skończyłam czytać Endgame, wiedziałam, że koniecznie muszę przeczytać kolejną część. Bardzo spodobała mi się fabuła i byłam strasznie ciekawa co z bohaterami, a szczególnie interesowały mnie losy Sarah Alopay i Jago Talocka, których polubiłam w trakcie czytania pierwszego tomu. Dobra, mniejsza o większe, przejdźmy do meritum. Endgame nadal trwa, nieliczni w tym Asling i Hilal wierzą że można to przerwać. Klucz ziemi został odnaleziony, a w jego posiadaniu jest Sarah Alopay, teraz przyszła kolej na dwa kolejne klucze. Pierwszy z nich to klucz niebios, kto go zdobędzie? W grze znajduje się dziewięciu zawodników. Każdy stara się zdobyć klucz, aby zyskać chwałe dla swojego ludu. Nie zawahają się dla nich zabijać, niektórzy pracują sami, inni razem. Sarah ciągle współpracuje z Jago. Asling uzyskała pomoc od tajnej urzędowej komórki, która jest wtajemniczona w Endgame i wie co się święci. Hilal ibn isa al-salt wie coś o czym pozostali nie mają pojęcia. Na domiar złego ludzie dowiadują się jak niewiele czasu im zostało. Drugi tom Endgame jest pełen krwawych momentów i zmiennej akcji. Od książki nie sposób się oderwać, jest bardziej dopracowana niż pierwszy tom, łatwiej też zapamiętać bohaterów. Plusem jest też to, że fabuła nie jest przewidywalna i ciężko nam przewidzieć zakończenie, dlatego też (przyznam się bez bicia), będąc w połowie książki przekartkowałam ją do ostatniego rozdziału i przeczytałam go, a dopiero potem, wróciłam tam gdzie się zatrzymałam i skończyłam czytać całą historię, wcześniej poznając jej zakończenie. Jestem dziwną osobą, która kocha spojlery (za spojlery do The Orginals, dałabym się pokroić ;)) Polecam wszystkim "Klucz Niebios", jak i "Wezwanie" jeśli lubicie zagadki, łamigłówki, krwawe sceny i ostrą rywalizację miedzy bohaterami, to ta książkowa pozycja wydawnictwa SQN jest dokładnie dla was.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, 52 książki - 2016,
Kontynuacja międzynarodowego multimedialnego fenomenu Endgame. Wezwanie! Klucz Ziemi został już odnaleziony. Pozostały jeszcze dwa. I dziewięciu Graczy. Tylko jeden może zwyciężyć. Toczy się gra o istnienie ludzkości. Klucz Niebios - gdziekolwiek jest i czymkolwiek jest - będzie następny. Pozostałych przy życiu dziewięciu graczy nic nie powstrzyma przed jego zdobyciem. Poprzednia część, czyli "Endgame. Wezwanie, podobała mi się. Jeśli jeszcze nie widzieliście recenzji to możecie zrobić to teraz klikając TU. Jeśli zapoznaliście się już z tamtą recenzją lub przeczytaliście książkę to zapraszam do przeczytania opinii na temat drugiej części. Więc wracając - pierwsza częśc podobała mi się. Postanowiłam sięgnąć po kontynuację, w której celem jest odnalezienie Klucza Niebios. Czy spodobała mi się druga część? Przekonajcie się sami! W tym tomie, jak i w poprzednim język jakim posłużyli się autorowie był w pełni zrozumiały dla czytelnika. Treść była bardzo wciągająca i zaskakująca. Czytanie tej książki zajęło mi naprawdę niewiele czasu. Litery w książce były duże, co ułatwiło mi czytanie. Do tego warto wspomnieć, że okładka książki jest moim zdaniem cudowna. Przedstawia ona wszystkie kontynenty z zaznaczonymi graczami. W książce występuje dużo ciekawych momentów i akcji, gdzie gracze starają się pokonać siebie nawzajem. Autorzy cały czas tworzą przeszkody tym graczom. Bohaterowie, których bardzo polubiłam, nie poddają się, tylko walczą dalej. Pomimo ran, bólu, który przeszywa ich ciało, są w stanie zrobić wszystko, aby zdobyć drugi klucz. Zapewniam, że przy tej książce nie będziecie się nudzić. Więc jeśli nie macie co robić, a posiadacie własny egzemplarz, natychmiast zabierzcie się do czytania! Czytając książkę nie liczyłam wcale czasu. Czytałam, przerzucałam stronę za stroną i nagle patrzę, a tu koniec książki. Zapomniałam o rzeczywistości, o tym, że trzeba iść spać, bo przecież sen jest ważny. Przeniosłam się do gry i czułam się jakby wszystko działo się wokół mnie. Moim zdaniem pozytywem tej książki było też to, że do samego końca, nie wiedziałam kto wygra. Dzięki temu cała książka była ciekawa, a nie tylko jakaś część. Podsumowując, książkę Wam polecam. Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po poprzednią cześć, zróbcie to jak najszybciej. Przeczytaliście już tą książkę? A może macie zamiar? Co o niej sądzicie? Zapraszam do dyskusji w komentarzach! MOJA OCENA: 9/10 Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Nuki47
Nuki47
Przeczytane:2016-01-20, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2016, Mam,
Kiedy dorwałam się do drugiej części "Endgame", od razu chciałam ją pochłonąć. Tak też zrobiłam, ale moje odczucia są mieszane. Pierwsza część bardzo mi się spodobała, fabuła niby w rodzaju "Igrzysk Śmierci" Susanne Collins, a jednak tak bardzo inna. Tutaj było podobnie, ale w pewnym momencie odniosłam wrażenie, że autorka uśmierca postacie na siłę. Odpadło tyle samo uczestników, co w pierwszej części i jak na ironię losu znowu zmarła osoba, której kibicowałam. Niesamowite jest to, że kiedy myśli się, że jakaś postać już przegrała, okazuje się, że wyszła z tego żywa. Dałam się kilka razy na to nabrać i już się zaczynałam cieszyć, ale niestety. I to zakończenie... Pfff... No nie powiem, bardzo zaskakujące. Frey potrafi BARDZO zaskoczyć czytelnika, co jest jak dla mnie ogromną zaletą "Endgame", uwielbiam zaskakujące książki pełne zwrotów akcji. Muszę przyznać, że dzięki tej części bardzo polubiłam Hilala i Shari. Mam pewnego faworyta, ale może lepiej jeśli nie będę o nim mówić, bo jeszcze zginie w kolejnej części.
Link do opinii
Avatar użytkownika - paulina0944
paulina0944
Przeczytane:2016-02-11, Przeczytałam,
Klucz Niebios rozpoczyna się kilka dni po zdobyciu Kluczu Ziemi. Gracze zaczynają poszukiwania Klucza Niebios, jednak jak się później okazuje nie jest to łatwe i większość Graczy nie chce go zdobyć. Ale dlaczego? Czemu nie chcą wygrać? Książka cały czas zaskakuje i trzyma w napięciu. Ja czytając ostatnie 50 stron byłam jak na szpilkach i aż ręce mi się trzęsły. To co oznaczono za Klucz Niebios było okropne i bardzo utrudniało robotę i sumienie Graczy. Jak to główkowałam jak ja bym postąpiła, to miałam i mam nie lada wyzwanie, bo z jednej strony przychodzi obowiązek i zobowiązanie wobec swojego ludu, a z drugiej sumienie. Co uznać mogę za malutką wadę to to, że postacie nie zaskoczyły mnie swoim zachowaniem. Jak postępowały w pierwszej części tak i tu, więc nadal lubiłam i nienawidziłam te same postacie. Kibicowałam też tym samym i bałam się o ich losy. Jedna postać mnie zaskoczyła ale nie pozytywnie. Powiedzmy, że rozumiem jest Endgame, a on zostawia ślad po sobie w głowie, ale nie do tego stopnia by wycinać części ciała ukochanej osoby, to było blee XD Książka zaskoczyła mnie tym, że są w niej poruszane wątki religijne i to nie wymyślone tylko cytaty Biblii- Mojżesz, przejście przez Morze Czerwone itp. Ale nie tylko religia chrześcijańska tu jest, wspominano również o buddyzmie, hinduizmie itp. Ciekawe też było to że do akcji dodano agentów CIA i FBI to dodawało dodatkowej akcji, dramatu i rozlewu krwi! Podsumowując książka jest cudowna, wspaniała, świetna. Jest prześliczne wydana, rozdziały są jak zwykle ciekawe, niedługie, a obrazki oczywiście cholernie trudne do rozwiązania :D Powieść czyta się znacznie szybciej i lepiej niż swojego poprzednika, wydawać by się mogło, że autor wpadł w rytm i dopiero się rozkręca i pewnie będzie miał dla Nas jeszcze nie jednego asa w rękawie i jak to będzie w trzeciej części to może to być najlepsza seria ever! I już nie mogę doczekać się kolejnej części, czyli poszukiwanie Klucza Słońca *.* Tak wiem, że ten post jest chaotyczny, ale nie wiem co napisać, bo nadal jestem w szoku oczywiście miłym :) No i trudno mi opisywać akcje nie rzucając spojlerami, ale chyba udało mi się nic nie spolerowywać, jakbym coś napisała dajcie znać w komentarzach :) Raz jeszcze serdecznie polecam Wam tą serię, bo jest inna niż wszystkie, jest wyjątkowa! ❤❤❤❤
Link do opinii
Avatar użytkownika - dobraksiazka
dobraksiazka
Przeczytane:2016-01-27, Ocena: 5, Przeczytałem,
"Klucz Niebios" to kontynuacja serii Endgame, która ma przeciwników, jak i wielu zwolenników. Ja należę do tej drugiej grupy i postanowiłam się dowiedzieć, jak dalej potoczą się losy Graczy. Klucz Ziemi został odnaleziony przez Sarah Alopay jednocześnie zapoczątkowując Zdarzenie. Koniec świata zbliża się wielkimi krokami, a z dwunastu graczy przy życiu pozostało jedynie dziewięciu. Ich następnym zadaniem będzie odnaleźć i połączyć Klucz Niebios z Kluczem Ziemi. Jak się okazuje nie będzie on kolejnym artefaktem, ale małą dziewczynką, córeczką jednego z Graczy, który desperacko ma zamiar jej bronić. Uczestnicy gry powoli rozumieją, że keplerzy, którzy ich powołali igrają z nimi, zmuszają do okrutnych zabójstw i odzierają z człowieczeństwa. Kilkoro z nich wpada na pomysł, aby powstrzymać Stwórców i zatrzymać tą brutalną rozgrywkę. Są jednak tacy, którzy przepełnieni nienawiścią zrobią wszystko, by pozabijać przeciwników i wygrać. Choć ważą się losy świata, a wróg może w każdej chwili zaatakować, to tworzą się nieliczne sojusze mniej lub bardziej szczere. Sarah i Jago grają razem, połączyło ich uczucie i zamierzają chronić siebie nawzajem. Aisling Kopp korzysta z pomocy wyszkolonych ludzi ze swojego ludu. Maccabee Adlai i Baitsakhan działają razem, jednak gdyby nadarzyła się sposobność zniszczyliby się nawzajem. Matka Klucza Niebios ma wsparcie całego swojego ludu i organizują nie lada niespodziankę dla każdego z Graczy, który zechce się zbliżyć do dziewczynki. Z kolei An Liu "gra dla śmierci" i nie spocznie dopóki nie uśmierci wszystkich. Ilość postaci i mnogość wątków czasem mnie przerastała, ale jest to też ogromnym plusem tej powieści. Dzięki temu możemy poznać punkt widzenia każdej z postaci. Możemy dowiedzieć się, co jej w głowie siedzi i albo jej kibicować, albo nienawidzić od pierwszych stron. Przyznam, że moimi faworytami są Jago i Sarah. Wiadomo, są wyszkolonymi zabójcami, ale przynajmniej nie są pozbawieni moralności jak niektórzy Gracze. Styl pisania autorów czasem mnie irytował. Te wszystkie dokładne współrzędne i opisy broni niezbyt przypadły mi do gustu, ale rozumiem, że było to istotne dla pisarzy. Za to rozgrywające się wydarzenia są wręcz emocjonujące! Czytałam z zapartym tchem jak Gracze stawali ze sobą oko w oko i mierzyli się ze sobą ujawniając swoje imponujące umiejętności. Jest to trochę przerażające, bo gdyby się wszyscy sprzymierzyli, to bez wątpienia uchodziliby za najgroźniejszą grupę na całej Ziemi. "Endgame" to niewątpliwie godna uwagi seria pełna zagadek, starożytnych ludów i budowli. Ponadto podczas zagłębiania się w tę multimedialną rozgrywkę czytelnik nie pozostaje obojętny i poddaje się różnym emocjom.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-01-20, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Szczęście, satysfakcja, zadowolenie - wszystko to tworzy cieniutki całun, który narzucamy na cierpienie. Ale ból zawsze się pod nim kryje. Czeka." Przyznaję, że bardzo odpowiada mi zaproponowana przez autorów formuła cyklu "Endgame". Drugi tom "Klucz Niebios" przeczytałam z jeszcze większym zainteresowaniem, dostarczył mi wielu pozytywnych czytelniczych wrażeń. Uwielbiam kumulację tajemnic, sekretów, zagadek, szyfrów, zwrotów akcji, nieoczekiwanych wydarzeń i nietuzinkowych bohaterów. Wzbogacenie bardzo rozbudowanej fabuły w bezpośrednie odniesienia do spuścizny starożytnych cywilizacji zręcznie podsycało moją ciekawość. Niezwykle dynamiczna akcja, umiejętnie budowane napięcie, logiczne i konsekwentne dopracowanie szczegółów, nie pozwala czytelnikowi na oderwanie się od powieści. Chętnie uczestniczymy w tej intrygującej zabawie. Wspólnie z bohaterami staramy się dotrzeć do Klucza Niebios, doszukujemy się ukrytych znaczeń magicznych przedmiotów, nieustannie podróżujemy, podążamy tropem zwycięstwa lub przegranej, eliminujemy najsłabsze ogniwa, współpracujemy z tajnymi służbami, zawieramy sojusze i liczymy na uśmiech losu, bo nie wszystko zależy od graczy. W dalszym ciągu stawką jest życie wielu milionów ludzi, przetrwanie rodu, ratunek dla Ziemi, ale wkrada się już pewna podejrzliwość wobec reguł, zasad i uzasadnienia gry Endgame. Naszymi narzędziami w walce są miłość i nienawiść, prawda i fałsz, lojalność i zdrada, mądrość i głupota. Tym razem o toczącej się grze wie już nie tylko garstka osób, ale cały świat. Czym jest Klucz Niebios i jakie jest jego prawdziwe znaczenie w grze? Nieprawdopodobna ilość wątków, pobocznych odniesień, mocno stymulują naszą uwagę i gwarantują ciekawą, intrygującą rozrywkę. Doskonale odnalazłam się wśród świetnie wykreowanych postaci i dużej ilości detali do zapamiętania. Szybko zaakceptowałam układ typograficzny książki, który w ten specyficzny sposób wzmacnia treść powieściowej historii. Mamy mnogość ilustracji, loga, symbole, mini cytaty, tytuły rozdziałów z lokalizacją bohaterów, odnośniki do stron internetowych. Wszystko to wprowadza element zaskoczenia i niejako celowo utrudnia przemieszczanie się po tej książkowo-wirtualnej rzeczywistości, w końcu Endgame to wielkie światowe wyzwanie. Z niecierpliwością czekam na trzeci tom cyklu, kolejną porcję bardzo dobrej sensacji i science fiction. bookendorfina.blogspot.com
Link do opinii
Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Powstanie film narodowy
Jacek Świdziński
Okładka książki - Powstanie  film narodowy
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy