Furia ludzi Północy. Dzieje świata wikingów

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2016-08-16
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788380620155
Liczba stron: 488
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 4.67 (3 głosów)

Krew wikingów płynie w żyłach milionów mieszkańców Europy i Ameryki, a opowieść o ich podbojach, wyprawach odkrywczych i dokonaniach nie przestaje inspirować ludzi na całym świecie.

Pewnego letniego dnia 793 roku z morza na wyspę Lindisfarne wyszła śmierć. Ci, którzy napadli i złupili położony na niej klasztor benedyktynów, byli pierwszymi wikingami. Przez następne dwieście lat siali oni grozę w całej Europie. Ich długie łodzie, a nawet sama nazwa budziły paniczny lęk przed ,,furią ludzi Północy". Jednak mimo reputacji krwiożerczych wojowników mieli wyrafinowaną kulturę - tworzyli urokliwe dzieła sztuki, literaturę o nieprzemijającej sile oddziaływania oraz zaskakująco trwałe państwa.

Philip Parker opowiada ich historię od pierwszych, drobnych wypraw łupieskich po inwazje wielkich armii, które wyruszały ze Skandynawii, by podbić całe połacie Francji, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Relacjonuje ich homeryckie podróże przez Atlantyk do skutych lodem fiordów Grenlandii i Ameryki Północnej, gdzie dotarli cztery stulecia przed Kolumbem, oraz na wschód, wielkimi rzekami Rusi, po bogactwa Bizancjum.

Furia ludzi Północy mówi o tym, jak położona na skraju Europy Skandynawia zdołała niemal na trzy wieki zdominować i sterroryzować znaczną część kontynentu oraz jak koniec końców chrześcijaństwo oraz rosnąca potęga królów złagodziły brutalność wikingów i położyły kres ich najazdom.

Kup książkę Furia ludzi Północy. Dzieje świata wikingów

Opinie o książce - Furia ludzi Północy. Dzieje świata wikingów

Avatar użytkownika - nureczka
nureczka
Przeczytane:2016-12-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Powiedzmy to szczerze - Wikingowie są na topie. W końcu mają swoje pięć minut. Gdzie się człowiek nie obejrzy, tam natknie się na jakiś ich ślad. A to nordyccy bogowie spoglądają na nas z kart komiksów Marvela i z plakatów filmu ,,Thor" , a to Kanadyjczycy do spółki z Irlandczykami serwują nam serial Michaela Hirsta ,,Wikingowie", a to Bernard Cornwell wyda cykl "Wojny wikingów". Wikingomania dopadła także rodzimych autorów, że wspomnę chociażby o bardzo chwalonym cyklu Artura Szrejtera "Wojny Wikingów i Słowian". Prawdę mówiąc, ta akurat moda jakoś mnie ominęła. Postanowiłam w końcu zbadać ,,o co z tymi Wikingami chodzi", bo muszę przyznać, że z moją bezbrzeżną ignorancją zaczynałam coraz częściej się czuć wyobcowana z grona znajomych bardziej biegłych w tym temacie. Dodatkowym bodźcem do uzupełnienia braków w erudycji okazało się polskie wydanie książki pióra Philipa Parkera ,,Furia ludzi północy. Dzieje świata wikingów". Pozycja ukazała się w mojej ukochanej (i wielokrotnie przeze mnie chwalonej) rebisowskiej serii ,,Historia". I tym razem także się nie zawiodłam. Pięknie wydana książka (elegancka okładka, solidne wykonanie, ciekawe ilustracje - to cechy charakterystyczne serii) ma równie satysfakcjonującą zawartość. Autor zdobył się na odważny krok. Nie podążył utartą ścieżką, wyrwał się poza obowiązujący schemat Wikinga - krwiożerczej bestii i łupieżcy, który z pianą na ustach, w bitewnym szale bezlitośnie szatkuje przeciwników. Oczywiście, Wikingowie Parkera to nadal wojownicy, ale autor pokazał tez inne aspekty kultury ludów północy: poznajemy zaradnych osadników, utalentowanych artystów i polityków. ,,Furia ludzi północy" pomyślana została i zrealizowana z ogromnym rozmachem. Parker portretuje Wikingów wielopłaszczyznowo. Najazdy, podboje, sztuka walki, technika wojskowa i szkutnicza to tylko drobny ułamek tego, co znalazło się w książce. Autor wyjaśnia jak funkcjonowało społeczeństwo Wikingów, jakie obowiązywało prawo, prezentuje ich poezję, religię i architekturę. Nagromadzenie informacji aż przyprawia o zawrót głowy. A wszystko to okraszone mitami, legendami i ciekawostkami. Jak już wspominałam, nie jestem znawcą tematu, trudno jest mi więc ocenić książkę pod względem merytorycznym. Tym niemniej odniosłam wrażenie, że ,,Furia ludzi północy" to pozycja przygotowana bardzo starannie. Świadczy o tym chociażby obszerna bibliografia, szczegółowy indeks czy liczne przypisy. Przez cały czas czuć, że autor podszedł do tematu bardzo poważnie. Rzekłabym wręcz, że chwilami za poważnie. Momentami zdarza mu się zbaczać z kursu literatury popularno-naukowej i ostro dryfować w kierunku publikacji akademickiej. Tekst niewątpliwie nabiera przez to powagi, ale za to trochę trąci podręcznikiem. Jest to szczególnie wyczuwalne w warstwie językowej. Nie ma w nim, obiecanej w tytule furii, jest jedynie bardzo rzetelna wiedza. Czytając o wikingach chciałoby się oczyma wyobraźni zobaczyć starego woja opowiadającego nordycką sagę, tymczasem z kart książki spogląda na nas profesor w tweedowym garniturze. Podsumowując. ,,Furia ludzi północy" to z pewnością pozycja bardzo wartościowa, bogate kompendium wiedzy o dziejach wikingów od czasów legendarnych aż po ich wpływ na współczesność. Lektura wymaga jednak sporego skupienia. To nie jest książka do poczytania w pociągu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2016-12-18, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
O jakiegoś czasu próbuję znaleźć dobrą powieść o Wikingach. Niestety, póki co mi się nie udało. Stwierdziłam więc, że może porzucę na chwilę poszukiwania w tym obszarze i sięgnę po konkret, czyli książkę o ich historii, podbojach i pochodzeniu. W ten sposób natrafiłam na jedną z nowości wydawnictwa Rebis, Furia ludzi północy. Swoją drogą, tytuł genialny. Choć nie jestem historykiem i właściwie nie mam zbyt dużej wiedzy w tym temacie, to jednak od jakiegoś czasu wybitnie mnie do niego ciągnie, choć nie wiem skąd wzięła się ta fascynacja. Ale w sumie takie zachcianki to nic złego, wręcz przeciwnie - to okazja do zdobywania wiedzy. Autorem książki jest Philip Parker, pasjonat historii. Pasję tę widać już od pierwszych stron, a przeczytanie całości utwierdza nas w przekonaniu, że Parker naprawdę siedzi w tej tematyce dosyć mocno. Nie jest to jego pierwsza książka, ale ogromnie podoba mi się widoczne tutaj zaangażowanie. Już na samo uznanie zasługuje potężna bibliografia, która została podana na zakończenie lektury. To niesamowite, ile pracy autor musiał włożyć w napisanie tej książki i szczerze to doceniam. Choć nie jest to pozycja, którą czyta się lekko, szybko i przyjemnie, tak zdecydowanie jest to dobre kompendium wiedzy na temat Wikingów. To książka typowo naukowa, w której są konkrety, a nie owijanie w bawełnę. Historię Wikingów rozpoczynamy od momentu ich ,,narodzin", a kończymy oczywiście na ich ,,upadku", choć nie jestem pewna, czy słowo ,,upadek" jest tutaj odpowiednie. Ciężko tu mówić o chronologii, bowiem poszczególne rozdziały dotyczą konkretnych podbojów, ale tablica chronologiczna również jest dostępna na końcu książki, więc zainteresowany na pewno do niej sięgnie. To zaprezentowanie dokonań i podbojów ludzi Północy, którzy budzili lęk i grozę w całej Europie. Byli doskonałymi wojownikami i strategami, posiadali swój honor, swoją kulturę i swoją taktykę. Uważam, że to jeden z ciekawszych ludów w dziejach naszej planety, a trzeba przyznać, że osiągnięcia na ich koncie są nie małe, co z pewnością zauważycie po zapoznaniu się z tą lekturą. Każda ich wyprawa na nowy ląd miała jasny cel - często były to plany osadzenia się na nowym lądzie, co nie raz wiązało się z podbojem tamtejszych ziem, czasami chodziło tylko o łupiestwo, a czasami o zwyczajny handel. Choć autor głównie skupia się właśnie na takich poczynaniach, to można tutaj również znaleźć informacje o ich życiu codziennym, kulturze, religii i spuściźnie, choć nie jest tego zbyt wiele - czego nieco żałuję, ale wydaje mi się, że głównym celem tej książki było zaprezentowanie ich siły wojennej. W bardzo dobry sposób zostały zaprezentowane sylwetki głównych dowódców Wikingów, świetnie opisane są ich podróże i chwilami naprawdę można się poczuć tak, jakbyśmy się przenieśli do tamtych czasów, choć w przypadku książek pisanych typowo naukowym językiem nie jest to zbyt częste doznanie. Książka jest wspaniale wydana, choć czytanie jednolitego tekstu dla wielu osób jest zadaniem męczącym, jednak uważam, że pasjonaci historii nie doznają tutaj znużenia. Możemy tutaj znaleźć również kilka zdjęć prezentujących zabytki czy elementy związane z kulturą Wikingów. Przyznaję, że nie czytało mi się tej książki lekko, ale uważam, że zdecydowanie było warto. Cieszę się, że będę mieć w swojej biblioteczce taką publikację, do której być może jeszcze kiedyś powrócę. To istna gratka dla pasjonatów historii, zwłaszcza dla tych, których interesują podboje ludzi Północy. Jestem wręcz przekonana, że sięgając po tę pozycję poczują niesamowitą fascynację, która będzie im towarzyszyć do samego końca. www.bookeaterreality.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-09-02, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Wzorem najbardziej sprawnych drapieżców wikingowie szukali słabych ofiar... uderzali wielokrotnie z całym impetem, dopóki opór się nie załamał albo nie pojawiła się sposobność zdobycia bogatszych łupów gdzie indziej." Ostatnio przyciągają mnie książki z różnych gatunków literackich nawiązujące do staronordyckich klimatów. Aby móc jeszcze silniej przeżywać przedstawiane w nich fabuły i intensywniej ulegać ich nastrojom, zapragnęłam uporządkować i pogłębić swoją wiedzę z dziejów wikingów. Sięgnęłam po "Furię ludzi Północy", która przez kilka dni była dla mnie inspirującym przewodnikiem w podróży po skandynawskiej historii, głównie od końca VIII do połowy XI wieku. Publikacja napisana bardzo przejrzyście i interesująco, stanowi doskonałą bazę do poznania fascynującego świata wikingów. Detale, nazwy, daty, podane w formie niewywołującej u czytelnika wrażenia przesytu czy nudy, wręcz przeciwnie, po każdym rozdziale powstaje natychmiastowa chęć sięgnięcia po kolejne informacje. A trzeba przyznać, że są one bardzo ciekawe, wciągające i intrygujące, wspaniale jest odkrywać i delektować się wydarzeniami z historii zaprezentowanymi w ten sposób, dostrzegać dziedzictwo wikingów, ulegać ich pragnieniu pozostawienia trwałej pamięci o swoich czynach i podbojach. Dowiadujemy się nie tylko o wyprawach handlowych, łupieskich i osadowych skandynawskich wojowników, najazdach początkowo dokonywanych grupami wypadowymi, a później armią królewską, ale także o ich życiu codziennym, piśmie runicznym, języku staronordyckim, sagach, poezji, aforyzmach, kodeksach prawnych, najstarszych w Europie parlamentach. Sztuce wskazującej na zamiłowanie do zdobień, smoczych głowach i wężowatych stworach. Pogańskich wierzeniach, legendach, mitach o stworzeniu świata opisujących rozmaite nadprzyrodzone istoty. Protomiastach i podziale społeczeństwa. Niejednolitości geograficznej, historycznej, etnicznej. Zajmująco czyta się o rodzajach broni, tarcz, hełmów, pancerzy, technik nawigacyjnych i oczywiście imponujących łodzi, długich okrętach o mrocznych dziobach poruszanych się za pomocą wioseł i żagli. Badamy przyczyny wyjątkowego pędu do ekspansji, okupacji i kolonizacji regionów, groźbę zburzenia ładu politycznego w północno-zachodniej Europie, przejmowanie kontroli nad szlakami handlowymi i zakładanie licznych osad będących zalążkiem przyszłego państwa ruskiego. Dostrzegamy powody końca tej silnej inwazji. Chętnie zerkamy na przybliżone sylwetki znaczących normańskich postaci i dowódców. Wszystko oparte na niezwykle interesujących i cennych pisemnych źródłach, archeologicznych znaleziskach, fragmentach kościołów, twierdz, fortyfikacji, dróg, mostów, odkrywanych artefaktach, kurhanach, pochówkach łodziowych, szkieletach, monetach, biżuterii, amuletach, broni, kamieniach runicznych czy głazach pomnikowych. Przeszłe świadectwa istnienia i wypraw, tak wiele nam przekazujące, lecz wciąż pozostawiające w niedosycie informacji, wątpliwościach i przypuszczeniach. Starannie wydana książka, w twardej okładce z obwolutą, z pewnością ucieszy wielu miłośników dociekania tajemnic historii, bo w końcu to publikacja, do której wraca się wielokrotnie, w miarę zdobywania i uzupełniania wiedzy. Sporo map i zdjęć, tablica chronologiczna, indeksy i bibliografia, czyli wszystko to, co ułatwia odnajdywanie się podczas czytania. Zgłębiając wiedzę o wikingach odczuwamy coraz większe zrozumienie ich dokonań, towarzyszy nam aura tajemniczości i podziwu. Autor wyjaśnia błędne założenia przyjmowane odnośnie dawnych mieszkańców Danii, Norwegii i Szwecji, pozwala zrozumieć skalę ich dorobku, znaczenie wtargnięcia na karty historii. Fascynująca i porywająca wędrówka śladami wikingów, Anglia, Szkocja, Orkady, Szetlandy, Irlandia, Francja, Bretania, Normandia, Fryzja, Półwysep Iberyjski, Wyspy Owcze, Islandia, Grenlandia, Nowa Fundlandia, Winlandia, Ruś, Włochy, Sycylia, a nawet Bizancjum. bookendorfina.blogspot.com
Link do opinii
Reklamy