ODPOWIEDZIAŁA NA WEZWANIE CESARZA. PRZYBYŁA ZE SWOJĄ MAGIĄ KOŚCI, SPRYTEM I JEDYNĄ PRZYJACIÓŁKĄ. TRIUMF OBRÓCIŁ JEJ ŚWIAT W POPIÓŁ.
Harrowhark Nonagesimus, ostatnia nekromantka Dziewiątego Domu, zostaje zaangażowana przez swego Cesarza do walki w wojnie, której nie da się wygrać. Ramię w ramię z pogardzaną rywalką Harrow musi udoskonalić swoje umiejętności i stać się aniołem Nieśmierci. Niestety jej zdrowie podupada, od miecza nieustannie wymiotuje i nie może już ufać nawet własnemu umysłowi. Zamknięta w gotyckim, mrocznym Mitreum, azylu Cesarza, razem z trójką nieprzyjaznych nauczycieli, nawiedzana przez zjawę zamordowanej planety, Harrow musi sobie odpowiedzieć na dwa niewygodne pytania: Czy ktoś próbuje ją zabić? I czy jeśli osiągnie cel, to wszechświatowi wyjdzie to na lepsze?
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-08-19
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 576
Tytuł oryginału: Harrow the Ninth
Drugie spotkanie z prozą Tamsyn Muir przypomina ponowne przekroczenie progu osobliwego, gotyckiego uniwersum, w którym granice między życiem, śmiercią a absolutnym szaleństwem układają się w fascynującą, choć niesamowicie wymagającą układankę. Autorka zrezygnowała z utartych schematów i zamiast zaoferować czytelnikom prostą kontynuację, rzuciła ich na głęboką wodę. Ta powieść to nie tyle wycieczka po kosmicznym imperium nekromantów, ile intymne, duszne i niemal klaustrofobiczne studium traumy, straty oraz ludzkiej psychiki, która za wszelką cenę próbuje odepchnąć od siebie paraliżującą prawdę.
Największą siłą tej historii jest jej skrajnie nietypowa konstrukcja. Przedstawiony świat - surowy, przepełniony mrokiem, kośćmi i zapachami rozkładu - ma niesamowicie wyrazisty, niemal wyczuwalny pod palcami klimat. Przestrzeń kosmicznego azylu Cesarza staje się sceną dla paranoicznej gry, w której każda postać skrywa własne, niebezpieczne sekrety, a zaufanie jest luksusem, na jaki nikt nie może sobie pozwolić. Warstwa stylistyczna zachwyca unikalnym połączeniem podniosłego, wręcz akademickiego i ceremonialnego tonu z czarnym jak smoła, brutalnym humorem. Muir z ogromną odwagą żongluje formą, wprowadzając rzadko spotykaną, drugoosobową narrację. Ten zabieg, choć początkowo wywołuje spory dystans, znakomicie buduje uczucie dezorientacji i osaczenia, zmuszając nas do wejścia wprost w udręczony, pękający w szwach umysł głównej bohaterki.
Ta sama misterna konstrukcja stanowi również najsłabszy element powieści i ostatecznie rzuca cień na całościowy odbiór lektury. Pierwsza połowa tomu potrafi potężnie wymęczyć i przetestować cierpliwość nawet najbardziej wytrawnego miłośnika fantastyki. Wprowadzenie rwanej chronologii, ciągłe przeskoki czasowe oraz zacieranie granic między rzeczywistością a omamami sprawiają, że przez kilkaset stron brnie się przez fabułę w stanie całkowitego zagubienia. Brak dostatecznych wyjaśnień, gęsta terminologia i nagłe zmiany dynamiki sprawiają, że historia momentami traci tempo i wywołuje spore znużenie. Autorka aż tak bardzo skupiła się na literackim eksperymencie i utrudnianiu odbioru, że po drodze gubi się gdzieś lekkość i fabularna satysfakcja, a śledzenie losów bohaterki staje się chwilami zbyt dużą katorgą.
Mimo że finałowy akt próbuje wynagrodzić przebrnięcie przez wcześniejszy chaos i ostatecznie układa powracające wątki w logiczną całość, to satysfakcjonująca końcówka nie jest w stanie w pełni zrekompensować długich godzin spędzonych na walce z tekstem. To niezaprzeczalnie pozycja oryginalna, mroczna i odważna, jednak jej przerost formy nad treścią i nadmiernie zagmatwana konstrukcja potrafią skutecznie odebrać przyjemność z czytania.
,,Zapieczętowany Grobowiec" to hipnotyzująca, przesiąknięta niebywałym magnetyzmem seria, która zawiera w sobie wszystko, za co tak bardzo kochamy fantastyczne, dopełnione mrokiem opowieści. Niecierpliwie wyczekiwałam kolejnego fascynującego, a zarazem mrożącego krew w żyłach spotkania z nekromantami, wojowniczymi kawalerami i zjawami, dopełnionego odurzającą magią, mistrzowskim humorem i ciętym językiem, czyniąc z lektury wyjątkową odskocznię.
Począwszy od obezwładniającego napięcia, poprzez odurzające niebezpieczeństwo, aż do nieprzewidywalności, dzięki której ten otumaniający, niesamowicie zagmatwany labirynt wydarzeń funduje czytającemu fenomenalną przygodę, dopełnioną lawiną obezwładniających emocji. Wisienką na torcie jest intrygująca narracja w drugim głosie. Nieświadomość, dlaczego część historii opowiadana jest z perspektywy innej osoby, dodatkowo napędza lekturę. Czytelnik błyskawicznie utożsamia się z tym zagadkowym poczuciem obcości we własnym ciele, gnębiącym Harrow, dlatego za wszelką cenę pragnie odkryć, czemu jej tożsamość jest rozdarta. Gdy na arenę wkracza motyw utraty pamięci, zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki, a odłożenie książki na półkę jest po prostu niewykonalne!
Autorka mistrzowsko manipuluje zahipnotyzowanym czytelnikiem, zniekształca realia, sprawiając, że czytający czuje się tak samo zagubiony jak sama Harrow. Nie wiemy, czy popadamy w obłęd, czy mamy do czynienia z jakąś alternatywną rzeczywistością, im dalej zabrniemy, tym umysł zaczyna płatać większe figle, a my przepadamy gdzieś między jawą, snem, dziwnymi anomaliami oraz fałszywymi wspomnieniami głównej bohaterki.
,,Harrow z Dziewiątego" to odurzająca, fascynująca, przesiąknięta manipulacją i hipnotyzującym, gotyckim klimatem powieść, która całkowicie odrywa od szarej rzeczywistości! Misternie skonstruowana fabuła i rozbudowane mroczne uniwersum, intrygujące, zagubione w swych czynach i emocjach postacie, a w tle potężna moc nekromancji oraz walka z poczuciem straty. Dajcie się porwać w niezapomnianą, pełną wrażeń i zjawisk oraz istot nie z tego świata podróż, z której nie będziecie chcieli wracać! Polecam!???
Cesarz potrzebuje swych nekromantów.Nekromantka z Dziewiątego potrzebuje wojowniczki. Gideon ma miecz, sprośne gazetki i serdecznie dość strupieszałych...
Przeczytane:2026-09-02, Ocena: 5, Przeczytałem,
🖤💀🖤💀 Recenzja 🖤💀🖤💀
Tamsyn Muir " Harrow z dziewiątego "
Seria:Zapieczętowany Grobowiec (tom 2)
Wydawnictwo: Filia
@wydawnictwofilia
@wydawnictwohype
🖤💀🖤💀🖤💀🖤💀🖤💀🖤💀
Do „Harrow z Dziewiątego” podeszłam trochę nietypowo, bo nie miałam jeszcze okazji przeczytać pierwszego tomu serii. Od razu zostałam więc wrzucona w świat nekromancji, kości, kosmicznych intryg i bohaterów, którzy zdecydowanie nie mają zamiaru ułatwiać czytelnikowi zadania.
I muszę przyznać, że początek nie należał do najłatwiejszych. Tamsyn Muir zdecydowanie nie prowadzi nas za rękę. Narracja jest nietypowa, wydarzenia nie zawsze układają się chronologicznie, a problemy Harrow z pamięcią sprawiają, że chwilami sama nie wiedziałam, co jest prawdą, a co kolejną zagadką.
Przez sporą część książki miałam wrażenie, że ktoś wyrwał kilka stron historii, pomieszał pozostałe i powiedział: „Proszę bardzo, teraz sobie radź”. I choć momentami naprawdę można się pogubić, z czasem zaczyna być jasne, że ten cały chaos ma swój cel.
💀 Co znajdziemy w książce?
🦴 Nekromancję i magię kości
🌌 Kosmiczne imperium i intrygi
🏰 Gotycki, mroczny klimat
🧠 Zagadki i zabawę z pamięcią
👻 Duchy i niewyjaśnione zjawiska
⚔️ Walkę o przetrwanie
🖤 Żałobę, samotność i traumę
😈 Czarny humor i cięte dialogi
🕵️ Sekrety, intrygi i zamachy
🧩 Fabułę wymagającą skupienia
Harrowhark Nonagesimus jest tutaj postacią, wokół której wszystko zaczyna się kręcić. Trafia do Mitreum, gdzie ma przygotować się do walki z przeciwnikiem, którego pokonanie wydaje się niemal niemożliwe. Sama również nie jest w najlepszej sytuacji jej ciało nie zawsze współpracuje, magia potrafi sprawiać problemy, a własny umysł przestaje być miejscem, któremu może bezgranicznie ufać.
🖋️ Styl Tamsyn Muir zdecydowanie wyróżnia tę książkę. Autorka miesza ciężki, gotycki klimat z czarnym humorem i dialogami, które potrafią nagle rozładować napięcie. Kości, krew, nekromancja, duchy i kosmiczne tajemnice tworzą dość osobliwą mieszankę, ale właśnie dzięki temu „Harrow z Dziewiątego” ma swój własny charakter.
Najbardziej podobało mi się chyba to, że autorka nie podaje wszystkiego wprost. Czytelnik musi sam wyłapywać szczegóły, łączyć fakty i zastanawiać się, czy właśnie odkrył odpowiedź, czy może został sprytnie wyprowadzony w pole.
🖤 Emocje są tutaj zdecydowanie cięższe. Żałoba, samotność, zagubienie i poczucie straty mocno towarzyszą Harrow. Czuć jej frustrację i bezsilność, szczególnie wtedy, gdy coraz trudniej jej zaufać własnej pamięci. Pojawia się też sporo napięcia i paranoi, bo nigdy do końca nie wiadomo, komu można zaufać.
💀 Bohaterowie również są mocnym elementem tej historii. Harrow jest uparta, inteligentna i momentami potrafi naprawdę zirytować, ale jednocześnie widać, że pod jej chłodem kryje się dużo więcej emocji. Ianthe jest z kolei postacią, obok której trudno przejść obojętnie, a jej relacja z Harrow pełna jest uszczypliwości, napięcia i wzajemnej nieufności. Liktorzy również mają swoje sekrety i zdecydowanie nie są grupą, której można bezgranicznie zaufać.
Nie będę jednak udawać, że wszystko było dla mnie idealne. Początek momentami mocno mnie męczył i wymagał naprawdę dużego skupienia. Szczególnie że wchodząc w drugi tom bez znajomości pierwszego, musiałam jednocześnie odnaleźć się w świecie, poznać bohaterów i próbować zrozumieć zasady, którymi rządzi się ta historia.
Z czasem zaczęłam jednak coraz lepiej odnajdywać się w tym całym szaleństwie. Kolejne elementy powoli zaczęły się łączyć, a rzeczy, które wcześniej wydawały się kompletnie przypadkowe, zaczęły nabierać sensu.
A końcówka? Tutaj Muir zdecydowanie pokazuje, że wie, co robi. Bez zdradzania szczegółów mogę powiedzieć, że wiele wcześniejszych wydarzeń zaczyna wyglądać zupełnie inaczej, kiedy dostajemy kolejne odpowiedzi. I właśnie wtedy człowiek zaczyna doceniać, ile pracy autorka włożyła w tę całą pozorną dezorientację.
„Harrow z Dziewiątego” zdecydowanie nie jest książką na szybką lekturę. To historia, przy której trzeba się zatrzymać, pomyśleć i czasem wrócić do wcześniejszych wydarzeń. Nieraz miałam ochotę powiedzieć: „Dobra… ale co tu się właśnie wydarzyło?”
Mimo że nie znam pierwszego tomu, ostatecznie cieszę się, że dałam tej historii szansę. Jest dziwna, mroczna, momentami mocno zagmatwana, ale właśnie ta nietypowość sprawia, że trudno przejść obok niej obojętnie.
🖤 Jeśli lubicie fantastykę, która zamiast prowadzić was prostą drogą, wrzuca was w sam środek labiryntu i każe samodzielnie szukać wyjścia „Harrow z Dziewiątego” zdecydowanie może Was zainteresować. 💀