Idź, postaw wartownika

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2015-11-04
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788380750586
Liczba stron: 368
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 4.55 (11 głosów)

"Wyspą każdego człowieka, Jean Louise, jego wartownikiem jest sumienie."

Maycomb, Alabama. Dwudziestosześcioletnia Jean Louise Finch, zwana Skautem, powraca z Nowego Jorku w rodzinne strony, do starzejącego się ojca. Na południu Stanów Zjednoczonych panuje zamęt polityczny; trwają spory wokół kwestii nadania Murzynom pełni praw obywatelskich. Powrót Jean Louise do domu staje się gorzko-słodkim doświadczeniem, gdy na jaw wychodzi bolesna prawda o jej krewnych, o mieszkańcach miasta, w którym dorastała, o ludziach najbliższych jej sercu. Wspomnienia z dzieciństwa wracają wysoką falą, lecz teraźniejszość Maycomb wystawia na ciężką próbę wszystkie prawdy i wartości, w które Skaut niezłomnie wierzyła. Szkicując zupełnie nowy portret bohaterów "Zabić drozda", powieść "Idź, postaw wartownika" jest zarazem znakomitym studium młodej kobiety wkraczającej w dorosłe życie w trudnych czasach - czasach bolesnych, ale i niezbędnych przemian, czasach rozliczenia z iluzjami przeszłości. To dziennik podróży, w której jedynym przewodnikiem jest sumienie człowieka.

Powieść "Idź, postaw wartownika" powstała w połowie lat pięćdziesiątych. Wydana dopiero dziś, pozwala nam lepiej zrozumieć i docenić talent Harper Lee. Jest niezapomnianym świadectwem mądrości, człowieczeństwa, pasji, humoru i precyzji pisarki; głęboko poruszającym dziełem sztuki, z jednej strony barwnie opisującym czasy wielkich przemian, a z drugiej uświadamiającym czytelnikowi to, jak przemożny wpływ wywarły one na świat współczesny. "Idź, postaw wartownika" nie tylko potwierdza ponadczasową wartość klasycznej powieści "Zabić drozda", ale też staje się jej nieodłącznym towarzyszem, nadając klasykowi amerykańskiej literatury nowe znaczenie, nowy kontekst i nową głębię.

Kup książkę Idź, postaw wartownika

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - en-ca_minne
en-ca_minne
Przeczytane:2015-11-05, Przeczytałam,
Potrzebny mi wartownik, który powie: ten człowiek mówi to, ale ma na myśli tamto. Który nakreśli linię przez środek spraw i powie: tu jest taka sprawiedliwość, a tam inna. Który sprawi, że dostrzegę różnicę. Potrzebny mi wartownik, który będzie kroczył przede mną i głosił wszystkim prawdę: dwadzieścia sześć lat to zdecydowanie za długo, by czymś kosztem ciągnąć ten sam żart, choćby nie wiem jak śmieszny.   Powszechnie wiadomo, że Harper Lee napisała jedną książkę, w dodatku dostała za nią Pulitzera. Harper Lee to zatem wybitna i zaangażowana społecznie autorka... jednej powieści. Aż tu nagle okazuje się, że jedna przekształca się w dwie. I to wcale nie dlatego, że po 55 latach autorka zapragnęła wzbogacić się na nowo-napisanej powieści, a dlatego, że tę starą-nową powieść wyciągnięto właśnie z przepastnej szuflady. I tak oto oczy świata literatury skierowały się na Idź, postaw wartownika. Co ciekawe, choć powstała chronologicznie wcześniej, opowiada o późniejszych losach bohaterów swej sławnej poprzedniczki.   Gdy Jean Louise po dłuższym czasie nieobecności i życia w Nowym Jorku wraca do rodzinnego Maycomb, spodziewa się zastać wszystko "po staremu". Spodziewa się spotkać uczciwego ukochanego (przyjaciela z dzieciństwa), sprawiedliwego ojca, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych, ale też wścibską ciotkę i mądrego wuja. Spodziewa się wrócić ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Idź, postaw wartownika

Avatar użytkownika - BooksMyHarbour
BooksMyHarbour
Przeczytane:2017-03-30, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Opinie,
Wkraczanie w dorosłość ma to do siebie, że giną po drodze dziecięce ideały, zmieniają się autorytety i priorytety. Jean Louise pragnęła zatrzymać swe ideały za wszelką cenę. Broni ich dzielnie i drapieżnie. " Potrzebny mi wartownik, który powie: ten człowiek mówi to, ale ma na myśli tamto. Który nakreśli linię przez środek spraw i powie: tu jest taka sprawiedliwość, a tam inna. Który sprawi, że dostrzegę różnicę. Potrzebny mi wartownik, który będzie kroczył przede mną i głosił wszystkim prawdę." Każdy go potrzebuje. Nie każdy jednak potrafi usłyszeć jego głos. Skaut jest wojowniczką. Pomimo że w końcu musiała zacząć nosić sukienki, a fakt ten wcześniej przyprawiał ją o mdłości, to jej bojowa natura chłopczycy nie została stłamszona presją nakładania masek tego świata. ,,Idź, postaw wartownika" to mądra książka. Na pewno jeszcze do niej wrócę. Kunszt pisarski Harper Lee zrobił na mnie spore wrażenie. Realizm, prostota, operowanie konkretem, głębia, budowanie napięcia i ostatecznie katharsis - tego właśnie oczekuję po pisarzach i to wszystko tu jest. Maestria!
Link do opinii
Avatar użytkownika - vaapu
vaapu
Przeczytane:2017-01-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Niełatwo pisać o książce, jeśli nie jest się pewnym, jak ją interpretować. "Idź, postaw wartownika" porusza wiele tematów i mam wrażenie, że akurat zagadnienie segregacji rasowej ma tutaj drugorzędne znaczenie, zwłaszcza że współcześnie sprawa prezentuje się inaczej. Mamy tu też kwestię wypełniania pełnych ról, spełniania oczekiwań, jakie ma wobec nas społeczeństwo. Ważny jest temat dojrzewania emocjonalnego, postępowania w zgodzie z własnym sumieniem. Czasem jest tak, że obie strony sporu, reprezentując zupełnie różne zdania, mają rację - każda z innego punktu widzenia. Czy w takiej sytuacji trzeba walczyć do upadłego o przekonanie drugiej osoby? No i na koniec mamy ideał, który niespodziewanie sięga bruku. Bo jak to, ktoś, kto był dla nas wzorem, ukształtował nas i w naszych oczach był moralnie nieskazitelny, nagle błądzi i robi coś nieakceptowalnego? Czy to znaczy, że wszystko, w co wierzyliśmy, było kłamstwem? Samą książkę czyta się dość łatwo i przyjemnie. Autorka sprawnie wplata w opowieść dykteryjki na temat dzieciństwa bohaterki, na temat mieszkańców okolicy, itp. Mamy więc oprócz tych wszystkich ważnych tematów dodatkowo nakreślony portret społeczeństwa Południa - społeczeństwa konserwatywnego, w którym każdy ma narzuconą rolę, w którym nie wypada robić wielu rzeczy i w którym plotka rozprzestrzenia się z prędkością błyskawicy.
Link do opinii
Avatar użytkownika - adreswyobraznia
adreswyobraznia
Przeczytane:2016-03-01, Ocena: 3, Przeczytałam, 12 książek 2016,
Historia "Idź, postaw wartownika" jest dość skomplikowana. Napisana pięćdziesiąt lat temu, odrzucona przez wydawcę, stała się szkieletem, na którym Harper Lee oparła "Zabić drozda" - swoją do niedawna jedyną, a jednocześnie rewelacyjną powieść. Wyczekiwałam tej książki od kiedy tylko usłyszałam, że ma się pojawić. "Zabić drozda" należy do moich ulubionych tytułów. Nieważne dla mnie było, czy "Idź, postaw wartownika" będzie kontynuacją, czy pierwowzorem. Liczyłam jedynie na podobną magię, którą zaczarowała mnie Harper Lee, na efekt wow i długie przemyślenia po lekturze. Albo chociaż takie ogólne pozytywne wrażenie. A jak było? Chyba średnio. Co prawda zgodnie z zapowiedziami książka burzy idealistyczny obraz Atticusa, rozmywa wyraźny podział na "czarne" i "białe". Niby dobrze. Teoretycznie porusza inny problem - idealizowanie ludzi i sytuacji oraz kłopot z zaakceptowaniem odmiennego zdania u bardzo bliskich osób. Albo może inaczej - fabuła wciąż kręci się wokół rasizmu, ale akcent jest położony nie na samo zjawisko dyskryminacji, a na radzenie sobie z reakcjami na nią. Wszystko naprawdę zapowiada się nieźle. Więc czego brakuje? Sama nie wiem, chyba właśnie jakiejś magii. Po prostu nie wciągnęłam się (chociaż czyta się lekko!) i po kilka dniach czuję, że lektura nie zostawiła żadnego trwałego śladu w mojej głowie. Mam takie przykre wrażenie, że gdyby nie nazwisko autorki, książka "Idź, postaw wartownika" przeszłaby bez echa. Dla mnie to swego rodzaju szkic przed wielkim dziełem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - addictedtobooks
addictedtobooks
Przeczytane:2015-11-26, Ocena: 5, Przeczytałam, Egzemplarze recenzenckie, Mam,
Dwudziestosześcioletnia Jean Louise Finch powraca w rodzinne strony po długim pobycie w Nowym Jorku. Dziewczyna nie zamierza jednak pozostać w Maycomb długo, mimo iż z tym miasteczkiem wiąże się wiele przyjemnych wspomnień z dzieciństwa. Jean Louise zawsze różniła się od większości tutejszych mieszkańców i nigdy nie była w stanie dostosować się do panujących tutaj norm. Dla większości dziewczyn w jej wieku najważniejsze są poszukiwania męża oraz plotkowanie o najnowszych skandalach. Jean Louise zawsze robiła jednak to, co chciała i choć wielu osobom nie podobało się jej podejście do życia, to jednak dziewczyna nigdy nie zmieniła swoich przekonań i postępowała zgodnie ze swoimi zasadami. Dziewczyna prowadzi największe wojny z siostrą jej ojca - Alexandrą, która bezskutecznie próbuje uczynić z Jean Louise prawdziwą damę. ,,Wczoraj w kościele pan Stone postawił wartownika. Mnie też przydałaby się warta. Ktoś, kto będzie mnie strzegł, prowadził i opowiadał o wszystkim, co widzi, bez wytchnienia. Potrzebny mi wartownik, który powie: ten człowiek mówi to, ale ma na myśli tamto. Który nakreśli linię przez środek spraw i powie: tu jest taka sprawiedliwość, a tam inna. Który sprawi, że dostrzegę różnicę." Dziewczyna odwiedza starzejącego się ojca - Atticusa, który coraz bardziej podupada na zdrowiu. Dla Jean Louise zawsze był największym autorytetem oraz człowiekiem, w każdej sytuacji postępuje słusznie. Nic nie było w stanie zepsuć jej zdania o ojcu, do czasu gdy dziewczyna dowiedziała się pewnej niepokojącej rzeczy. W jednej chwili cały jej świat rozpadł się na małe kawałeczki, a niezachwiana wiara w mężczyznę, który ją wychował oraz obdarował bezwarunkową miłością nagle się zachwiała. Jean Louis czuje się oszukana przez wszystkich swoich bliskich i już nie wie, co tak naprawdę jest prawdą, a co tylko złudzeniem. Czy to możliwe, żeby człowiek który od dziecka podkreślał równość każdego człowieka, mógł tak nagle odmienić swoje poglądy? ,,Dziwne, że wszyscy powtarzają jak echo te same słowa: wina Murzynów. Jednak to taka sama prawda jak fakt, że potrafię latać... Choć Bóg mi świadkiem, że mam ochotę skoczyć przez okno i sprawdzić." Na południu Stanów Zjednoczonych panuje coraz większy zamęt oraz chaos. Wszystko to z powodu kwestii nadania Murzynom pełni praw obywatelskich. Praktycznie wszyscy mieszkańcy są do nich uprzedzeni oraz uważają ich za gorszych ludzi, którzy nie zasługują na specjalne przywileje. Są zwolennikami segregacji rasowej, a ich największym zmartwieniem jest możliwość rozmnażania się z Murzynami i tym samym skażenie białej rasy. Jednak największe zdumienie Jean Louise przeżywa w chwili, gdy odkrywa, że jej ojciec również należy do grona osób, które potępiają nadanie Murzynom praw obywatelskich. Dziewczyna będzie musiała rozliczyć się z przeszłością oraz zmierzyć z uprzedzeniem mieszkańców oraz jej bliskich. Czy Jean Louis uda się zaakceptować nowy stan rzeczy? ,,Wyspą każdego człowieka, Jean Louise, jego ,,wartownikiem" jest sumienie." Po ponad pięćdziesięciu latach czytelnicy mają możliwość przeczytać następną książkę Harper Lee i poznać dalsze losy Jean Louis. W ,,Idź, postaw wartownika" poruszony jest problem segregacji rasowej oraz kwestia nadania im pełni praw obywatelskich. W książce pokazany jest brak tolerancji mieszkańców oraz ich ograniczenie. Jean Louis nie jest w stanie pojąć, dlaczego najbliższe jej osoby nie reagują na to, co dzieje się w miasteczku oraz dlaczego są tak bardzo obojętni na krzywdę Murzynów. Temat ten budzi pewne kontrowersje, a sposób w jaki przedstawiła go autorka daje naprawdę wiele do myślenia... Największą zaletą ,,Idź, postaw wartownika" jest według mnie główna bohaterka. Całym sercem pokochałam Jean Louis i wraz z nią przeżywałam wzloty i upadki. Bardzo podobały się mi się jej wspomnienia z dzieciństwa, które dostarczyły mi dużej dawki rozrywki. Akcja nie pędzi w zawrotnym tempie i dość powoli się rozwija. Przedstawiona historia wprowadza czytelnika w lekki stan melancholii oraz nie daje tak szybko o sobie zapomnieć. Autorka po raz kolejny zachwyca stworzoną przez nią historią, którą z całą pewnością można nazwać ponadczasową. Uważam, że naprawdę warto zapoznać się z dziełami Harper Lee, które osiągnęły rangę nieśmiertelnych :)).
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2015-11-21, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Recenzja także na blogu: kingaczyta.blogspot.com Jean Louise Finch, zwana Skautem, ma już dwadzieścia sześć lat i wraca z Nowego Jorku do rodzinnego Maycomb w stanie Albama, by odwiedzić swojego ukochanego ojca Atticusa. Spodziewa się zastać wszystko po staremu, ale po powrocie musi zmierzyć się z brutalną rzeczywistością. Wszystko wydaje się być inne, a osoby, którym Jean ufała, nagle ukazują swoje drugie oblicze. A największym szokiem jest dla kobiety wiadomość o przynależności jej ojca do rasistowskiej organizacji. Przeczytałam tę książkę i mam w głowie mętlik. Sama do końca nie wiem, jak mam ją interpretować, bo niby jest to kontynuacja "Zabić drozda", ale w rzeczywistości autorka najpierw napisała własnie "Idź, postaw wartownika". Ten tytuł na pewno rzuca nowe światło na "Zabić drozda" i może dla niektórych czytelników okazać się lekturą szokującą, być może nawet nie zechcecie po nią sięgnąć, żeby nie zepsuć sobie odbioru pierwszej części. Ciężko mi w ogóle stwierdzić, czy jest to książka dobra, czy niedobra, warta a może nie warta przeczytania, bo w dalszym ciągu sama się nad tym zastanawiam i chyba na tym etapie pozostanę. "Pamiętaj i o tym: zawsze łatwo spoglądać wstecz i dostrzec, jacy byliśmy wczoraj albo dziesięć lat temu. Trudno natomiast zobaczyć, jacy jesteśmy. Będzie ci łatwiej, gdy opanujesz tę sztukę". Bardzo polubiłam dziewięcioletnią Skaut, ale ta dwudziestosześcioletnia w dalszym ciągu zdobywa moją sympatię. Chociaż dorosła i fizycznie stała się kobietą, to mentalnie niewiele się zmieniła. W dalszym ciągu ma swoje racje, nie potrafi zaakceptować niesprawiedliwości i czuje się wyobcowana, doskonale pamięta swoje dzieciństwo i można powiedzieć, że jeszcze nim żyje. Tymczasem po powrocie do rodzinnego miasteczka musi zmierzyć się z rzeczywistością; poznaje nowe poglądy bliskich jej osób, zauważa to, czego w dzieciństwie nie dostrzegała. Jest to dla niej niewątpliwie ważna, ale i niezwykle trudna i bolesna lekcja. W książce wydarzenia teraźniejsze przeplatają się z dzieciństwem Jean. Mnie bardziej podobały się te retrospekcje, bo przypominały mi "Zabić drozda", a przygody dziewięcioletniej Jean były naprawdę ciekawe i świetnie się to czytało. Dzięki temu zabiegowi "Idź, postaw wartownika" stało się takim dopełnieniem poprzedniej książki autorki, pozwoliło to na lepsze poznanie bohaterów i spojrzenie na pewne sprawy już z perspektywy dorosłej osoby. I właśnie to stanowi większą część książki, co mnie bardzo zdziwiło, bo spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Niektóre opisane wydarzenia zdają się do siebie nie pasować, momentami brakowało mi spójności. Z kolei wątek, który powinien być głównym, został zepchnięty na bok, zdominowany przez rozmyślania Jean i jej powroty do dzieciństwa. Czy to dobrze, czy niedobrze - ciężko mi to oceniać. Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, czy jest to dobra książka, czy nie. Myślę, że w tym przypadku najlepszą opcją jest jej przeczytanie, ale najpierw polecam lekturę "Zabić drozda", a dopiero później "Idź, postaw wartownika", mimo że zostały napisane w innej kolejności. Ja ani nie polecam, ani nie odradzam, zadecydujcie sami, czy chcecie poznać historię "Zabić drozda" z innej strony.
Link do opinii
Avatar użytkownika - barwinka
barwinka
Przeczytane:2015-11-19, Przeczytałam,

Są takie książki w historii literatury, które przełamują tabu, są motorem, który zapoczątkowuje zmiany, daje nadzieję na lepsze jutro i sprawiają, że ludzie zaczynają patrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy. Do takich książek należy "Zabić drozda" Harper Lee, opisująca amerykańską prowincję lat trzydziestych, gdzie młody chłopak zostaje oskarżony o zgwałcenie kobiety. Jednym z dowodów na ów czyn ma być to, iż chłopak jest czarny. Obrony podejmuje się znany lokalny adwokat, który za swoją postawę zostaje potępiony publicznie. Sam zaś proces zapoczątkowuje walkę z rasizmem. Tyle o "Zabić drozda". Po wielu latach na rynku pojawiła się "kontynuacja" wydarzeń, "Idź postaw wartownika", która od samego początku wzbudziła wiele kontrowersji. 

Jean Louise, jako dorosła kobieta, wraca w rodzinne strony, aby spędzić czas z najbliższymi. Tęskni za ojcem, Atticusem, przyjacielem z dzieciństwa, Henrym, oraz lokalną społecznością. Lata spędzone w Nowym Jorku nie zmieniają jej spojrzenia na świat, nadal jest pełna wiary w ludzi. W Maycomb miło spędza czas do momentu, kiedy dla zabicia czasu pojawia się na lokalnym spotkaniu i odkrywa sprawy, w które nie może uwierzyć. Przyjdzie się jej zmierzyć z własnym sumieniem oraz sumieniem swoich najbliższych. 

Skusiłam się na ten tytuł trochę przez akcję promocyjną i dopiero, kiedy zabrałam się za jej lekturę dowiedziałam się jakie kontrowersje wywołało jej wydanie. "Zabić drozda" do tej pory nie miałam okazji czytać, lecz nie przeszkodziło mi to w odbiorze tej lektury, a może wręcz pomogło bo nie byłam aż tak bardzo oburzona postawą niektórych bohaterów. Historia ta została napisana w połowie ubiegłego wieku, dopiero teraz ujrzała światło dzienne, min. dlatego, że pokazuje negatywne zachowania białych w stosunku do czarnych. Ludzie, którzy w "Zabić drozda" walczyli o równe prawo dla wszystkich, tutaj pokazują swoją drugą twarz. 

Środowisko, do którego wraca Jean Louis przypomina trochę to ze "Służących" Kathryn Stockett. Młoda kobieta, wraca z dużego miasta na prowincję, gdzie się wychowała i nie może zrozumieć tej małomiasteczkowości. Niana, która się nią opiekowała w dzieciństwie zostaje odesłana, a agresja wobec czarnych narasta. Tutaj sytuacja jest podoba, choć bohaterka nie uciekła, a jedynie wyjechała na studia i została. Chciałaby wrócić do rodzinnego miasta, ale nie jest jeszcze na to gotowa. Odkrycie niesprawiedliwości, wręcz wrogości w stosunku do Murzynów napawa ją niedowierzaniem.

"Idź postaw wartownika" to ciekawa historia, ale czy ją czytać musicie zdecydować sami. Na pewno rzuca nowe światło na "Zabić drozda", być może nie każdy kto ma lekturę pierwszej książki autorki za sobą, jest gotowy na tę historię. Jeśli jednak chcielibyście poznać inne spojrzenie na relacje między mieszkańcami Maycumb sięgnijcie po ten tytuł. Każdy wyniesie z niego własne wnioski.

 

Link do opinii
Nie czytałem jeszcze, zapowiada się interesująco.
Link do opinii
Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2015-11-09, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
"Wyspą każdego człowieka, (...), jego "wartownikiem" jest sumienie. Nie ma czegoś takiego, jak zbiorowa świadomość". Premierze tej książki, kontynuacji kultowej już powieści "Zabić drozda", za jaką jej autorka otrzymała Nagrodę Pulitzera, towarzyszyły wielkie emocje i kontrowersje. Emocje dotyczące dość niejasnej drogi wydania tej powieści, ale przede wszystkim dotykające samej fabuły, która stawia znanych nam bohaterów w zupełnie nowym świetle. Nie była to przyjemna wędrówka. Harper Lee to urodzona w 1926 r. amerykańska pisarka i publicystka, która zapisała się w historii literatury książką "Zabić drozda", opublikowaną w 1960 r., a sfilmowaną w 1962 r. Autorka nigdy nie skończyła uniwersytetu, od dzieciństwa przyjaźniła się z Trumanem Capote. "Idź, postaw wartownika" to prequel tej powieści, któremu wydaniu towarzyszą wielkie kontrowersje. Mija dwadzieścia lat od wydarzeń opisanych w "Zabić drozda". Jean Louise Finch, zwana przez najbliższych Skautem, przyjeżdża z Nowego Jorku do rodzinnego Maycomb na dłuższy urlop. Rzeczywistość, jaką zastaje burzy jej poukładany od dzieciństwa świat. Jean poznaje bowiem nieznane jej dotychczas oblicze ojca i pozostałych mieszkańców miasteczka w kwestii sporów dotyczących nadania pełni praw obywatelskich czarnej społeczności. Okazuje się bowiem, że ideały, w które cały czas wierzyła istniały tylko w jej umyśle. Atticus i poglądy rasistowskie? Tak, wydawałoby się to niemożliwe, a jednak. "Idź, postaw wartownika" napisana wcześniej, jeszcze przed "Zabić drozda", ale nie przyjęta przez ówczesnego wydawcę to książka, która czekała ponad pięćdziesiąt lat na ujrzenie światła dziennego. I nie dziwią mnie kontrowersje, jakie towarzyszą jej wydaniu bowiem fabuła pokazuje zupełnie inną perspektywę spojrzenia na kwestię segregacji rasowej w Stanach Zjednoczonych. Oczami dorosłej już Jean wkraczamy w świat, w którym bohaterka poznaje zupełnie na nowo poglądy swojego ojca, Charlesa i pozostałych bliskich sobie ludzi, konfrontując je ze wspomnieniami pełnymi ideałów. To bardzo gorzka lekcja, której Jean nie jest w stanie przełknąć, a wraz z nią również czytelnik. Najbardziej jednak szokującym jest fakt, jak nasze dzieciństwo idealizuje pewne wydarzenia i ludzi, a przekonuje nas o tym bohaterka, dla której powrót do domu i ujrzenie w pełnym świetle prawdziwych pobudek swoich najbliższych okazuje się wielkim szokiem. Bolesna prawda bowiem wywołuje wielkie uczucie rozczarowania i niedowierzania postawą znanych nam bohaterów z powieści "Zabić drozda". "Idź, postaw wartownika" to książka, która ukazuje w pełni znaną nam prawdę - nic nie jest tylko czarne i tylko białe, istnieją również barwy pośrednie, które zmieniają całkowicie ocenę pewnych postaw i poglądów. Tolerancja, podział na tych lepszych, czyli białych i gorszych, czyli czarnych, hipokryzja i mniejsze zło - to główne tematy dysput, jakie toczą bohaterowie powieści. I co najważniejsze, ich wynik jest w każdym przypadku niejednoznaczny, bowiem to właśnie czytelnik we własnym sumieniu musi opowiedzieć się za jedną ze stron. Role narzucone przez mieszkańców małego miasteczka, niemożność wyrwania się z pewnej klasyfikacji, życie utartym schematem oraz podział białych na hołotę i lepsze rodziny to pełen obraz świata, jaki zastaje Jean. Świata, który szokuje także czytelnika. Nie można nie wspomnieć o wydarzeniach poprzedzających wydanie tej książki. Harper Lee osiem lat temu przeszła udar i do dzisiaj mieszka w specjalnym ośrodku, który zapewnia jej opiekę. Autorka jeździ bowiem na wózku inwalidzkim oraz ma kłopoty ze słuchem i wzrokiem. W zeszłym roku zmarła siostra pisarki, która zajmowała się jej interesami. Podobnież manuskrypt "Idź, postaw wartownika" przeleżał u autorki ponad pięćdziesiąt lat, a odnalazła go dopiero teraz, całkiem przypadkowo jej prawniczka. Harper Lee nie jest w pełni władz umysłowych i do tej pory nie rozmawiała osobiście z dziennikarzami na temat tego dzieła. Nie wiadomo więc, czy zgoda na publikację została wydana przez autorkę świadomie. Smutne to wszystko, ale paradoksalnie już pierwszego dnia sprzedaży kontrowersje te uczyniły powieść bestsellerem. Wolałabym aby ta książka nigdy nie ujrzała światła dziennego. Wolałabym aby została zwyczajnie nie odkryta. "Idź, postaw wartownika" to bowiem ciężkie zderzenie z rzeczywistością, w której ideał sięgnął bruku. "Idź, postaw wartownika, iżby doniósł, co zobaczy".
Link do opinii
Avatar użytkownika - merikotka
merikotka
Przeczytane:2017-01-17, Ocena: 3, Przeczytałam, książki 2017,
Avatar użytkownika - czarniutka21
czarniutka21
Przeczytane:2016-07-30, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - Van-chan
Van-chan
Przeczytane:2016-03-24, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - agusia97
agusia97
Przeczytane:2016-02-28, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - edytka222
edytka222
Przeczytane:2016-01-16, Ocena: 5, Przeczytałam, Literatura amerykańska, Mam, Wygrane,
Inne książki autora
Zabić drozda. Audiobook
Harper Lee0
Okładka ksiązki - Zabić drozda. Audiobook

"Zabić drozda" teraz w wersji do słuchania! Lata trzydzieste XX wieku, małe miasteczko na południu USA. Atticus Finch, adwokat i głowa rodziny, broni...

Zabić drozda
Harper Lee0
Okładka ksiązki - Zabić drozda

"Zabić drozda" to wstrząsająca historia o dzieciństwie i kryzysie sumienia. Poruszająca opowieść odwołuje się do tego, co o życiu człowieka najcenniejsze:...

Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Detektyw Bzik
Anna Paszkiewicz
Okładka książki - Detektyw Bzik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy