Jedz, módl się, kochaj

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2010-10-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7510-074-7
Liczba stron: 488
Dodał/a książkę: Autor X

Ocena: 4.24 (29 głosów)

Nim osiągnęła trzydziestkę, Elizabeth Gilbert miała wszystko, o czym powinna marzyć nowoczesna, wykształcona, ambitna Amerykanka - męża, dom za miastem, dobrą pracę. Mimo to nie była kobietą ani szczęśliwą, ani spełnioną. Nękał ją niepokój, smutek i rozterki. Przeszła przez wyczerpujący rozwód i popadła w ciężką depresję, przeżyła nieszczęśliwą miłość i całkowicie odrzuciła wszystko, czym, jak jej się zdawało, miała być.

Kup książkę Jedz, módl się, kochaj

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:2012-10-31, Ocena: 4, Przeczytałam, Obyczajowe,
Niektóre miejsca na świecie mają tę właściwość, że działają kojąco i uspokajająco na rozdartą przeżytymi tragediami duszę. Fakt ten doskonale zna – i nie omieszkała go wykorzystać –Elizabeth Gilbert, autorka i równocześnie bohaterka książki „Jedz, módl się, kochaj”. Książki pogodnej, w której optymizm miesza się ze smutkiem. Książki, która jest świadectwem, że silna wola, a także pomoc i wsparcie najbliższych są w stanie wyciągnąć każdego z nawet najgłębszego, psychicznego „dołka”.   Liz Gilbert po trwającej kilka lat sprawie rozwodowej oraz po rozpadzie kolejnego – jak się okazuje - toksycznego związku, jest psychicznie i fizycznie wyczerpana. Dręczy ją bezsenność, zażywa niezliczone ilości antydepresantów, wciąż nie mogąc odnaleźć w swoim życiu równowagi. Po proroczych słowach pewnego szamana z wyspy Bali, którego odwiedza podczas jednego z wyjazdów służbowych, postanawia rok swojego życia poświęcić podróżom. Decyduje się w tym czasie odwiedzić trzy kraje: Italię, Indie i Indonezję. W każdym z tych miejsc poszukuje czegoś zupełnie innego, czegoś, co tylko ten jeden, konkretny kraj jest jej w stanie zaoferować. W Italii poświęca się nauce języka włoskiego, ciesząc się jego brzmieniem, a także rozkoszuje się smakiem typowej włoskiej kuchni. Do Indii jedzie z zamiarem odnalezienia Boga. Wiele godzin poświęca modlitwie ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Jedz, módl się, kochaj

Ogólnie przyjemna , chociaz pierwsza częsć mnie nużyła. Dopiero kolejne, czyli medytacje w Indiach i posukiwanie równowagi w Indonezji okazały sie ciekawsze i rzuciły nowe światło na postrzeganie pewnych spraw.
Link do opinii
,,Ostatecznie jednak może wszyscy powinniśmy zrezygnować z prób odwdzięczania się ludziom, którzy utrzymują nas przy życiu. Może najmądrzej jest ulec tej cudownej wręcz sile ludzkiej szczodrości i tylko powtarzać dziękuję, zawsze i szczerze, tak długo jak starczy nam tchu." Cudowna kobieca książka o poszukiwaniu drogi do własnego szczęścia oraz odnajdywaniu siebie. Po lekturze każdy z nas w jakimś stopniu zazdrości bohaterce tych wspaniałych podróży. Wgłębiając się w niektóre fragmenty jej wspomnień, można odczuć wręcz fizyczną potrzebę wyruszenie w nieznany świat. Przynajmniej ja taką poczułam. Polecam !
Link do opinii
Avatar użytkownika - Martinezzz
Martinezzz
Przeczytane:2014-12-04, Ocena: 4, Przeczytałam, 2014,
,,Jedz, módl się, kochaj" jest książka bardzo nierówną i przez to trudną do ocenienia. Zaczyna się niedobrze, a wręcz bardzo źle - od rozwodu, depresji i ogromnej fali goryczy, której to człowiek zupełnie się nie spodziewa, sięgając po pozycję podróżniczo-obyczajową. Po niesamowicie przygnębiających wstępach, autorka wybiera się wreszcie do Włoch, gdzie (jestem tego pewna) poznaje fascynujących ludzi i przepiękne miejsca, którymi jednak nie raczy się z nami podzielić... Kilka bardziej interesujących fragmentów na temat mentalności Włochów łatwo gubi się w przytłaczającej ilości rozdziałów traktujących całkowicie o NICZYM. Właściwie przez całą pierwszą część autorka pisze tylko i wyłącznie o sobie - na zmianę depresja i jedzenie. O krajobrazach czy architekturze nie wspomina ani słowem. O ludziach pisze w zasadzie tylko z perspektywy tego, co dla niej zrobili lub co powiedzieli jej o niej samej, lub też przedstawienie danej osoby staje się tylko pretekstem do wygłoszenia własnej opinii pani Gilbert na jakiś temat. Druga część - Indie, prezentuje się już nieco lepiej. Co prawda nadal widzimy egocentryczkę, krążącą wyłącznie wokół własnej osoby, jednak jest to dla mnie już trochę bardziej zrozumiałe - w końcu przyjechała tu by medytować, poznawać siebie i rozprawiać się ze swoimi wewnętrznymi demonami. Ostatnia część, Bali, przynosi wreszcie to wszystko, czego wcześniej tak bardzo mi brakowało - trochę opisów krajoznawczych, sporo na temat mentalności, tradycji i religii mieszkańców, oraz kilka naprawdę fascynujących opowieści ,,z życia wziętych". Nagle autorka zdaje się dostrzegła istnienie innych istot ludzkich na tej planecie (i samą planetę również, tak na marginesie), redukując swoją rolę niemal do minimum. Czyżby pani Gilbert rzeczywiście przeszła w ciągu tego roku jakąś wewnętrzną przemianę?
Link do opinii
Avatar użytkownika - rose96
rose96
Ocena: 5, Czytam,
Uważam, że książka jest świetna. Autorka bez skrępowania przedstawia swoje pragnienia, jak i również problemy życiowe. Według mnie książkę tę powinien przeczytać każdy, który poszukuje własnej drogi w życiu. Dla mnie rewelacja!
Link do opinii
Avatar użytkownika - nika_190
nika_190
Przeczytane:2011-05-18, Przeczytałam,
Książka lekka, przyjemna pozwala oderwać się od szarej rzeczywistości. Momentami trochę nudzi ale też potrafi wciągnąć. Opowieść o poszukiwaniu własnej drogi do szczęścia prowadzącej przez Włochy, Indie i Indonezję.
Link do opinii
Avatar użytkownika - godmyt
godmyt
Przeczytane:2009-01-01, Ocena: 1, Przeczytałam, przeczytane wcześniej,
Zdecydowanie przereklamowana!!! Liczyłam na coś zupełnie innego. Nie podobała mi się. Książka ma trzy części: 1. Italia, gdzie bohaterka głównie oddaje się przyjemnością związanym z jedzeniem; 2. Indie, gdzie Liz oddaję się praktykom duchowym i ostatnia część Indonezja-i ta część jako jedyna mi się w miarę podobała- gdzie bohaterka szuka równowagi, odnajduję miłość i spokój ducha. Ogólnie? zmęczyła mnie ta książka! Nie polecam!!!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Atka
Atka
Przeczytane:2014-02-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Za każdym razem czytałam z zapartym tchem... za każdym razem czułam że ta książka jest tylko dla mnie i tylko o mnie...
Link do opinii
Avatar użytkownika - justa1001
justa1001
Przeczytane:2014-01-12, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Ode mnie najwyższa nota. Jestem jeszcze pod jej wrażeniem. Miałam wątpliwą przyjemność obejrzeć wcześniej film. Nudny - zasnęłam w połowie. Mimo to zaryzykowałam książkę i nie żałuję. Wspaniała.
Link do opinii
Avatar użytkownika - inspired7
inspired7
Przeczytane:2013-07-28, Ocena: 2, Przeczytałam, 26 książek 2013,
"Jedz, módl się, kochaj" to książka, którą przeczytałam, bo mi ją polecono. Zachwalano, wypowiadano na jej temat same "ochy" i "achy". Zadowolona oczekiwałam wspaniałej podróży do Włoch, Indii i Indonezji. Okazało się jednak, że ja dostałam bilet na zupełnie inną podróż niż osoba, która rekomendowała mi tę pozycję. Elizabeth Gilbert, autorka "Jedz, módl się, kochaj", przedstawiła Czytelnikowi kawał swojego życia. Wybrała się do Włoch, Indii i Indonezji, by odnaleźć na nowo sens życia, by poczuć się potrzebną i kochaną. W każdym z tych trzech krajów kobieta zajmie się jakąś częścią siebie - ciałem, umysłem i sercem. Powoli przezwycięży złe emocje i uda jej się wyjść na prostą. "Nie przepraszaj za płacz. Bez takich uczuć jesteśmy tylko robotami". Elizabeth nie ma uporządkowanego życia osobistego i to właśnie w Italii odreagowuje trudy rozwodu oraz rozpadu kolejnego związku rozkoszując i zatracając się w jedzeniu. Nie rezygnuje również z okazji na opisanie na łamach książki, jaki jej mąż był nieczuły i jak trudne było z nim życie oraz ile straciła na podziale majątku. Nie lubię takiego wywlekania dość intymnych spraw na światło dzienne, zwłaszcza jeśli nie mogę wysłuchać drugiej strony i spojrzeć z perspektywy męża Gilbert na ich małżeństwo, więc uważam, że te fragmenty były zbędne, zupełnie niepotrzebne. "Rozpaczliwie zakochani wymyślamy sobie postaci naszych partnerów, żądając od nich, by byli tacy, jacy nam są potrzebni, a potem załamujemy się, kiedy nie chcą odgrywać roli, jaką im przydzieliliśmy". Po podróży do Włoch Elizabeth jedzie do Indii, gdzie zaczyna medytować, zbliżać się do siły wyższej, a w Indonezji odnajdzie coś, co sprawi, że jej życie na nowo nabierze kolorytu. "W jakiego Boga wierzysz? - We wspaniałego". Każda z tych trzech części książki, z tych trzech podróży do różnych krajów - zawiodła mnie. Żadna z nich nie sprostała moim wymaganiom, nie porwała mnie, nie zaciekawiła. To, co uznałam za minus ,,Arabskiej żony" Valko, czyli brak stworzenia atmosfery kraju, w którym rozgrywała się akcja, Gilbert próbuje zrobić na siłę. Wbija czytelnikowi do głowy różne słownikowe definicje. "Jedz, módl się, kochaj" nie jest płynną opowieścią kobiety, która była, czuła, na własne oczy widziała. Moim zdaniem jest zaplanowaną, poniekąd wykreowaną przez autorkę historią. Nie uwierzyłam Gilbert. W książce Elizabeth Gilbert zabrakło mi również opisania ciekawych, nieznanych zakątków trzech krajów, do których autorka się wybrała. W książce mamy opisy włoskich restauracji, indyjskich świątyń oraz indonezyjskiej wyspy Bali, ale nie jest to nic nowego, nic nieznanego. Zabrakło mi ciekawostek, odkrywania niepopularnych miejsc. Książkę czytało mi się niezmiernie trudno. Choć liczyłam, że ,,Jedz, módl się, kochaj" dostarczy mi rozrywki, tak się nie stało. Ciągłe jedzenie przez Elizabeth we Włoszech doprowadzało do tego, że miałam wrażenie, że nie robiła tam prawie nic innego i że sama przybieram na wadze. W rezultacie straciłam apetyt. Przeciągające się w wieczność medytowanie Elizabeth w Indiach, doprowadzało do tego, że rano budziłam się przy zapalonym świetle z książką w ręce i czytelniczym kacem. Z kolei wydarzenia z Indonezji wydały mi się niestety bardzo banalne. "Szczęście jest rezultatem naszego osobistego wysiłku. Trzeba o nie walczyć, dążyć do niego, upierać się przy nim, a czasami nawet szukać go na drugim końcu świata". Główną wadą "Jedz, módl się, kochaj" jest to, że powiewa nudą. Moim zdaniem Gilbert nie potrafi zawładnąć uwagą Czytelnika. Z drugiej strony, zaletą tej książki jest z pewnością to, że Elizabeth Gilbert opisała jaką drogę trzeba przejść, by na nowo odnaleźć siebie, by dążyć do samoakceptacji i realizacji, spełnienia. Autorka ukazała, że po najgorszym momencie w życiu, po przejściu depresji i padnięciu z niemocy, żalu i strachu na kolana, zawsze przyjdzie lepszy dzień. Czasami właśnie wpadnięcie w życiowy dołek mobilizuje do wzięcia życia za rogi i próbę zmagania się z nim, by w końcu je po prostu pokochać. P.S. Filmu "Jedz, módl się, kochaj" nie widziałam. Po przeczytaniu książki zastanawiam się, co zafascynowało w niej twórców, by stworzyć film.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna891
Justyna891
Przeczytane:2013-05-28, Ocena: 2, Przeczytałam, Mam,
Nie rozumiem fenomenu tej książki. Światowy bestseller? Dziwne..Jedynie pierwsza część mi się podobała. Przez dwie następne ciężko było przebrnąć. Książka dla wytrwałych:)
Link do opinii
Avatar użytkownika - dalekiezblizenia
dalekiezblizenia
Przeczytane:2013-04-06, Ocena: 4, Przeczytałam,
Przed czytaniem zjedz coś dobrego. W trakcie czytania będziesz modlił się o szczęście bohaterki,którą pokochasz za podejście do życia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - anatola
anatola
Przeczytane:,
Ta książka jest małym koszmarkiem. Przerost formy nad treścią. Zwabiona pochlebnymi opiniami bratowej sięgnęłam po nią. O głupia ja!
Główna bohaterka jest jak dla mnie odpychającą postacią, jej mądrości życiowe brzmiały momentami jak sieczka cytatów "wybitnego" Coelho. Jedynie wyprawę do Włoch dało się jako tako czytać, reszta to udręka i niczym niezawiniona męczarnia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - daria818
daria818
Ocena: 6, Przeczytałem,
Potrzebuję pomocy, a propo tej książki była bym wdzięczna za zaakceptowanie moich zaproszeń, bądź też wysłanie ich. Gorąco pozdrawiam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - aeljot
aeljot
Ocena: 5, Przeczytałam,
Miła do czytania lektura. Pozwala na oderwanie się od codzienności i podróż do innych krajów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - en-ca_minne
en-ca_minne
Przeczytane:2013-02-15, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Cudna, dowcipna i bardzo, bardzo mądra! "The only way to get over somebody is to get under somebody else" ;D
Link do opinii
Avatar użytkownika - gosia_gosia16
gosia_gosia16
Przeczytane:2015-08-21, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Avatar użytkownika - zosia29
zosia29
Przeczytane:2015-05-23, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - rozczytana
rozczytana
Przeczytane:2015-05-11, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Cremon
Cremon
Przeczytane:2015-03-31, Ocena: 3, Przeczytałem, Paulina,
Avatar użytkownika - gosiak002
gosiak002
Przeczytane:2014-08-19, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Inne książki autora
Botanika duszy
Elizabeth Gilbert0
Okładka ksiązki - Botanika duszy

Filadelfijska zima 1800 roku z nowym stuleciem wita na świecie Almę Whittaker. Ojcem jest odkrywca, matka dorównuje wiedzą przyrodniczą najtęższym męskim...

I że cię nie opuszczę...
Elizabeth Gilbert0
Okładka ksiązki - I że cię nie opuszczę...

Kontynuacja "Jedz, módl się, kochaj"! Pod koniec "Jedz, módl się, kochaj" Elizabeth zakochała się w Felipe. Wzajemne zauroczenie przerodziło się w płomienny...

Reklamy