Koszmarne opowieści. Drewniana Mila

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2008-11-17
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788323779544
Liczba stron: 188
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 0 (0 głosów)

Jedenastoletni Stanley Buggles przybywa latem do Crampton Rock. Wkrótce odkrywa, że ta na pozór spokojna osada kryje wiele mrocznych tajemnic.

Kup książkę Koszmarne opowieści. Drewniana Mila

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:,
„Koszmarne opowieści. Drewniana Mila” to pierwszy tom przygód jedenastoletniego Stanley’a Buggles’a. Jest to pięknie wydana, bogata w fantastyczne ilustracje książka, która zachwyci zarówno tych najmłodszych, jak i nieco starszych czytelników. Stanley Buggles pewnego dnia otrzymuje list, z którego dowiaduje się, że po śmierci swojego stryjecznego dziadka, admirała Bartłomieja Swifta, o którego istnieniu dotąd nie wiedział, odziedziczył w Crampton Rock Dwór Sześciu Świec. Postanawia wyruszyć w podróż ze swojego nudnego miasteczka, żeby przekonać się, co właściwie pozostawił mu w spadku stryjeczny dziadek. Na dworcu kolejowym czekan na niego gospodyni zmarłego admirała, pani Carelli, która następnie Drewnianą Milą, pomostem łączącym ląd z wyspą Crampton Rock, prowadzi go do Dworu. Jak chłopiec się przekona, mała rybacka osada kryje w sobie straszną tajemnicę, którą chłopiec z przerażeniem odkryje i której będzie musiał stawić czoła. Nie zostanie jednak ze swoimi kłopotami sam. Radą służyć mu będzie wiszący w gablocie na ścianie szczupak, a także pani Carelli, która dba o chłopca jak o własnego syna. Książka napisana jest prostym, często zabawnym językiem, w którym nie brak jednak scen mrożących krew w żyłach, szczególnie wśród najmłodszych czytelników. Crampton Rock okazuje się być mroczną osadą ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Koszmarne opowieści. Drewniana Mila

Inne książki autora
Koszmarne opowieści. Atak Burzowców
Chris Mould0
Okładka ksiązki - Koszmarne opowieści. Atak Burzowców

Gdy Stanley przyjechał zimą do Crampton Rock, wyspa wyglądała pięknie i przytulnie. Wiatr jednak przywiał tu coś upiornego....

Reklamy