Misja na czterech łapach. Powieść dla ludzi

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2012-04-23
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788362476220
Liczba stron: 304
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 6 (6 głosów)

Historia, która trafiła do serc czytelników na całym świecie. Nie tylko dla miłośników czworonogów!

Wszystkie psy idą do Nieba… chyba że mają niedokończone sprawy, tu na Ziemi. A niektóre z nich mają też do spełnienia ważną misję.

Okazuje się, że nie tylko koty żyją po kilka razy. Główny bohater książki – Bailey – to uroczy psiak, który po serii niefortunnych zdarzeń odchodzi z tego świata. Ku swemu zdziwieniu odradza się ponownie i trafia w ręce ośmioletniego chłopca imieniem Ethan. Wkrótce stają się nierozłącznymi przyjaciółmi a Bailey dożywa szczęśliwej starości u boku chłopca w poczuciu, że spełnił swoją misję.

Jednak zamiast trafić do psiego raju, Bailey zaczyna wszystko od początku. Czy uda mu się wreszcie odkryć swoje przeznaczenie i odnaleźć drogę do przyjaciela?

To wspaniała powieść o nierozerwalnej przyjaźni łączącej człowieka i psa, która nie raz wzruszy do łez i wywoła uśmiech.

Kup książkę Misja na czterech łapach. Powieść dla ludzi

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:,
Brat mniejszy Wielu z nas wierzy, że przychodząc na świat, mamy określoną misję do spełnienia i to ona nadaje sens naszemu życiu. Czy tak samo jest z naszymi braćmi mniejszymi? Czy mogą oni odradzać się w kolejnych wcieleniach do momentu, kiedy wypełnią swoje zadanie?   Tym, którzy wierzą, że pies jest najlepszym, najwierniejszym przyjacielem człowieka, a także tym, według których pełni on jedynie rolę służebną, polecić warto lekturę książki W. Bruce Camerona. Misja na czterech łapach. Powieść dla ludzi to dowód bezwarunkowej psiej miłości, choć obraz człowieka, który odbija się w oczach i kształtuje w umyśle psa, nie jest, niestety, kolorowy. Autor, posługując się narratorem na czterech łapach, uświadamia nam boleśnie, jak nieczuli i bezduszni potrafią być ludzie, pokazuje wszystkie absurdy naszego zachowania i brak poczucia odpowiedzialności za bezbronne zwierzęta.   Bohatera książki, słodkiego kundelka o imieniu Toby poznajemy w momencie jego przyjścia na świat. Jest on jednym z czterech szczeniaków z miotu, a wychowywany przez bezdomną sukę, uczy się, że obecność człowieka nie przynosi nic dobrego. Kiedy zostaje złapany przez pracowników schroniska, na nowo musi układać swój porządek świata, który nie ogranicza się już do mamy oraz rodzeństwa. Szybko przyzwyczaja się jednak do życia na Podwórzu, wśród innych psów, uczy się też kochać ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Misja na czterech łapach. Powieść dla ludzi

Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2014-05-09, Przeczytałam, Mam,

To niezwykła opowieść o poszukiwaniu celu w życiu przez miłego psa. Gdy wydaje mu się, że spełnił już swe przeznaczenie i zdycha - niespodziewanie odradza się jako szczeniak. Ta historia to coś więcej niż tylko kolejna urocza opowiastka o psie. Książka próbuje odpowiedzieć na ważne, nurtujące niejednego z nas, pytanie: w jakim celu żyjemy?

Nasz bohater, Bailey, zaskoczony po odrodzeniu się jako złotowłosy szczeniak, po tragicznie krótkim życiu jako bezpański kundel, szuka sensu swego nowego życia tym razem w kochających ramionach 8-letniego Ethana. Podczas swoich licznych przygód Bailey odkrywa z radością jak dobrze być psem. Ale życie jako ukochany przyjaciel rodziny nie jest końcem podróży psa. Odradza się ponownie jako szczeniak i wtedy zaczyna się zastanawiać - czy kiedykolwiek znajdzie cel swego życia?

Autor przedstawił tu relacja ludzkie widziane oczami zwierzęcia. Zobrazował nierozerwalną więź pomiędzy człowiekiem a najlepszym przyjacielem człowieka - psem. W mistrzowski sposób oddał myśli psa i sprawił, że zaczęłam się zastanawiać nad rolą, którą pan odgrywa w życiu swego pupila na dobre i na złe. Historia jest opowiedziana w taki sposób, że każdy, kto kiedykolwiek miał zwierzę ujrzy ich punkt widzenia.

Jest to książka, która sprawiła, że zaczęłam się zastanawiać również na sensem swego życia. To powieść o lojalności i prawdziwej miłości, która nigdy się nie kończy. Książka nauczyła mnie, że miłość nigdy nie umiera, że nasi prawdziwi przyjaciele są zawsze z nami i że każda istota na ziemi rodzi się z celem w życiu.

Zaczęłam tę książkę czytać wczoraj. Planowałam oddać się lekturze tylko przez chwilę przed snem. Skończyło się na tym, że wchłonęłam ją całą. Płakałam i śmiałam się na przemian. Emocjonalna. Poruszająca.

Bruce Cameron stworzył wspaniałą powieść o podróży duszy psa przez życie w poszukiwaniu celu i sensu. Czasami zabawna i innym razem łamiąca serce. Urocza opowieść o nadziei, miłości i bezgranicznym oddaniu. Wzruszająca. Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2013-03-09, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Książki o psach uwielbiam i chętnie je czytam. Gdy tylko przeczytałam opis tej, to wiedziałam, że znajdzie się na mojej półce. Czy pies rodzi się mając do wypełnienia jakąś misję? Co należy do jego zadań? Czy pies w ogóle ma jakąś misję? Na te pytania odpowiedź z pewnością znajdziecie w tej książce. Głównym bohaterem i zarazem narratorem "Misji na czterech łapach" jest pies. Ma on wiele imion, ras i wcieleń. Raz jest kundelkiem, który trafia razem z mamą i rodzeństwem do schroniska. Tam dostaje swoje pierwsze imię - Toby. Później gdy Toby zostaje uśpiony odradza się na nowo. Tym razem jest to piękny gold retriever. Pies trafia w ręce chłopca o imieniu Ethan. Chłopak nazywa go Bailey Przy nim pies przeżywa wiele przygód. Kocha chłopca i poznaje swoją misję. Ma go chronić i sprawiać, by był szczęśliwy. W książce poznajemy różne wcielenia głównego bohatera. Nosi różne imiona, jest różnej płci, ma innych właścicieli. Jednak zawsze pamięta o swoim chłopcu, o Ethanie. Życie tego uroczego psiaka jest różne. Przeżył bardzo dużo, spotkał wiele osób. Gdy pierwszy raz przeczytałam, że narratorem jest pies uśmiechnęłam się sama do siebie. Nie potrafiłam sobie tego wyobrazić. Jednak gdy sama zaczęłam czytać spodobało mi się to. Uważam, że gdyby narratorem był człowiek książka ta nie miałaby takiego uroku jaki ma. Uważam, że dzięki tej narracji łatwiej nam będzie zrozumieć psy, ich zachowania i uczucia. Od dziecka wychowuję się z psem. Przeżyłam też śmierć swojego zwierzaka i bardzo to przeżyłam. Ogólnie nie wyobrażam sobie życia bez tych czworonożnych przyjaciół, które doskonale wiedzą kiedy jest mi źle i jak skutecznie poprawić mi humor. Psy to najlepsi przyjaciele człowieka i ta książka temu dowodzi. Dzięki niej nauczyłam się wielu nowych rzeczy. Uważam, że jest to książka dosłownie dla wszystkich: dla właścicieli psów, osób, które pieska nie mają, a chciałyby mieć oraz dla osób, które za psami nie przepadają. Jest to książka zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Przyznaję się, że były momenty gdzie poleciały łzy i to całkiem sporo. Książka jest bardzo wzruszająca, a momentami zabawna. Dla mnie jest absolutnie genialna i będę ją polecać i jeszcze raz polecać. Źródło: http://kingaczyta.blogspot.com/2013/03/w-bruce-cameron-misja-na-czterech-apach.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - nureczka
nureczka
Przeczytane:2015-06-07, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Avatar użytkownika - Deutschland191
Deutschland191
Przeczytane:2014-06-10, Ocena: 6, Przeczytałam, wypożyczone z biblioteki,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2013-06-19, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - lidkagal
lidkagal
Przeczytane:2013-01-16, Ocena: 6, Przeczytałam, Dla miłośników psów, Mam,
Avatar użytkownika - oleczka31
oleczka31
Przeczytane:2012-11-13, Ocena: 6, Przeczytałam,
Inne książki autora
Psiego najlepszego . Był sobie pies na święta
W. Bruce Cameron0
Okładka ksiązki - Psiego najlepszego . Był sobie pies na święta

NAJNOWSZA POWIEŚĆ AUTORA BESTSELLEROWEJ KSIĄŻKI BYŁ SOBIE PIES Josh Michaels z oburzeniem odkrywa, że sąsiad podrzucił mu pod drzwi ciężarną suczkę...

Był sobie pies
W. Bruce Cameron0
Okładka ksiązki - Był sobie pies

BYŁ SOBIE PIES - KSIĄŻKA, KTÓRA DOCZEKAŁA SIĘ EKRANIZACJI - PRZEDSTAWIA LOSY NAJBARDZIEJ WYSZCZEKANEGO BOHATERA WSZECH CZASÓW   Oto...

Reklamy