Mr. Pebble i Gruda

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2012-11-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7554-417-6
Liczba stron: 904
Dodał/a książkę: jusia

Ocena: 6 (1 głosów)

Po tragicznej śmierci żony ceniony poeta Jan Kamyk zrywa kontakty z Polską. Osiedla się na amerykańskim Środkowym Zachodzie jako John Pebble, początkujący nauczyciel akademicki i ojciec samotnie wychowujący opóźnionego w rozwoju, utalentowanego muzycznie syna. Jego uporządkowaną, sielankową wręcz egzystencję przerywa wstrząs: paparazzi z Warszawy wręcza Mr. Pebble kasetę z nagraniem; zaszokowany mężczyzna rozpoznaje na nim głos zmarłej – z którą mimo upływu lat łączy go niezwykle silna więź… Akcja powieści toczy się Polsce i w USA, wśród pokolenia, które dorastało w siermiężnych czasach Gomułki, wkraczało w dorosłość w epoce gierkowskiej, przeżywało początki opozycji, festiwal pierwszej Solidarności, dramat stanu wojennego, zmagania reżimu z opozycją, samotność emigracji. Korzenie dramatów, które splatają losy bohaterów, sięgają w głąb polskiej historii: do pewnego incydentu z wojny 1920 roku, do powstania warszawskiego, wreszcie do Holocaustu i okupacji na kresach. Fabułę sagi napędzają trzy motory: dochodzenie do prawdy o pewnej operacji wojskowej prokuratury wymierzonej w opozycyjną grupę radiową, uparta niezgoda zmarłej na nowy związek jej męża oraz odradzające się, mimo oporów poety, kontakty z ekstrawagancką rodziną, grupą przyjaciół i krajem.

Kup książkę Mr. Pebble i Gruda

Opinie o książce - Mr. Pebble i Gruda

Avatar użytkownika - RozaK
RozaK
Przeczytane:2013-02-26, Ocena: 6, Przeczytałam,
Inne książki autora
Umierasz i cię nie ma
Mariusz Ziomecki0
Okładka ksiązki - Umierasz i cię nie ma

Para wypalonych gliniarzy - ona policyjny psycholog, on najskuteczniejszy śledczy w wydziale zabójstw Komendy Stołecznej Policji – przechodzi w stan...

Pójdź na sąd boży
Mariusz Ziomecki0
Okładka ksiązki - Pójdź na sąd boży

Część II cyklu opowieści o inspektorze Romanie Medynie znajduje parę byłych policjantów na życiowym rozstaju. Pozornie radzą sobie dobrze: Roman wykurował...

Reklamy