Paul Mccartney. Życie

Wydawnictwo: Axis Mundi
Data wydania: 2012-01-26
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-61432-17-3
Liczba stron: 344
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 6 (1 głosów)

Paul McCartney jest żywą historią muzyki rockowej, a jego życie to kronika popkultury XX wieku. Książka opowiada historię jego niepowtarzalnej kariery, od dzieciństwa w Liverpoolu, wielkim bólu po utracie matki, przyjaźni i niezwykłej twórczej symbiozy z Johnem Lennonem, przez lata świetności z The Beatles i pełne wzlotów i upadków dekady po rozwiązaniu zespołu, opisuje jego karierę solową i życie prywatne, aż do dnia dzisiejszego. Premiera książki miała miejsce w październiku 2010 r.

Jest to spojrzenie z drugiej strony na fenomen Beatlesów, ale nie tylko. Biografia McCartneya napisana jest jak powieść, czyta się lekko opowiada zarówno o życiu McCartneya, jak i jego muzyce, jest pełna anegdot i ciekawostek. Co ważne na polski przetłumaczył ją Piotr Metz, dziennikarz muzyczny, wielki znawca McCartneya i Beatlesów. Mimo, ze wiele było książek o Beatlesach i Lennonie, jest to pierwsza taka publikacja na naszym rynku dotycząca McCartneya.

Kup książkę Paul Mccartney. Życie

Opinie o książce - Paul Mccartney. Życie

Avatar użytkownika - MaKo
MaKo
Przeczytane:2013-09-10, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2013, Mam, Przeczytane,
Zacznę szczeniacko i banalnie: kocham The Beatles. Johna Lennona, Georga Harrisona, Paula McCartneya i Ringo Starra. W tej kolejności. Lennon jest dla mnie artystą totalnym, geniuszem, tym najukochańszym z ulubionych. Ale przecież to nie o nim dziś chciałam mówić. Chociaż od niego muszę zacząć, a raczej od słów, które kiedyś wypowiedział. Otóż urzeczony jedną z kompozycji Paula, John stwierdził: ,,Twoje piosenki są lepsze od moich." Mimo całej mojej miłości i uwielbienia, które graniczy z obsesją, muszę stwierdzić, że Lennon miał rację. Choćbym chciała zaprzeczać i upierać się, że to Lennon był, jest i będzie tym ,,naj" pod każdym względem, to moje trzy najulubieńsze piosenki Beatlesów są autorstwa McCartneya. Bez ,,Let It Be", ,,Hey Jude" i ,,Yesterday" nie potrafiłabym już żyć. Dzięki publikacji ,,Paul McCartney. Życie" z bardzo bliska poznajemy tytułowego bohatera - dobrze ułożonego, grzecznego i nadzwyczaj ambitnego chłopca, dążącego do doskonałości człowieka, zaborczego i lubiącego kontrolę muzyka, który dyryguje kumplami z kapeli i bez mrugnięcia okiem poprawia ich błędy, doprowadzając ich tym samym do rozpaczy, wybitego kompozytora i autora tekstów, oddanego przyjaciela, wrażliwego mężczyznę, który mimo upływu lat czaruje swoim chłopięcym urokiem. Na kolejnych stronach śledzimy jego prywatne życie, kolejne związki, miłości i przyjaźnie. Na tym tle wybija się szczególnie jego niezwykła przyjaźń z Lennonem. Stajemy się świadkiem szczeniackich początków, kiedy to dwaj zagubieni i piekielnie utalentowani chłopcy dostrzegają nie tylko wzajemny muzyczny potencjał, ale także podobieństwo dusz, choć w zasadzie wszystko inne ich dzieli. Obserwujemy całkową harmonię i symbiozę, sformalizowaną do podpisu ,,Lennon-McCartney". Widzimy pierwsze scysje i nieporozumienia, aż do przykrego finału zespołu, publicznego prania brudów, nienawiści zrodzonej z bliskości, która z czasem znika, zamienia się w ostrożną sympatię, która trwa do tragicznego dnia w grudniu 1980 roku i kończy się z hukiem pięciu strzałów skierowanych w stronę Lennona. W książce znajduje się mnóstwo ciekawostek i anegdotek, które nadają tempa całej opowieści, są zabawnymi przerywnikami, czy też genialnymi zwrotami akcji. Szczególnie zapadła mi w pamięć historyjka o smarkatym Paulu, który z zazdrości podkradał młodszemu bratu liściki miłosne podrzucane przez dziewczyny. Autor doskonale wyważył fakty pomiędzy historią The Beatles, Wings, a samego McCartneya. Wiadomo, że wszystkie te informacje przeplatają się przez cały czas, bo nie da się oddzielić muzyki od życia człowieka, dla którego muzyka była całym życiem. Największą zaletą publikacji jest to, że Peter Ames Carlin nie próbuje wystawiać swojemu bohaterowi kolejnego pomnika, wystrzega się lukru i innych słodkości, a opowieść o życiu Paula jest zwyczajne szczera. Autor nie unika drażliwych tematów, nie stara się wybielić McCartneya, ale w równy sposób pisze o wszystkich bolączkach i świństwach, które z czasem były udziałem chłopaków z Liverpoolu. ,,Paul McCartney. Życie" to bezwzględnie najlepiej napisana biografia jaką kiedykolwiek czytałam. Momentami czułam się, jakbym czytała powieść, a nie książkę biograficzną. Losy McCartneya śledziłam z zapartym tchem i wypiekami na twarzy, rozsadzały mnie emocje, choć przecież jego życiorys był mi wcześniej znany. Myślę, że jest to również zasługa świetnego tłumaczenia Piotra Metza. Polecam z całego serca! Jestem pewna, że jeszcze nie raz wrócę do tej książki! Przede mną drugi tom z tej samej serii ,,John Lennon. Życie". To dopiero będzie szaleństwo!!!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2013-12-17, Przeczytałem,
Inne książki autora
Bruce
Peter Ames Carlin0
Okładka ksiązki - Bruce

Ta porywająca biografia jednego z największych amerykańskich muzyków jest pierwszą od ponad 25 lat, napisaną przy czynnej współpracy ze strony Bruce’a...

Reklamy