Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2013-10-16
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-10-12447-0
Liczba stron: 480
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5.1 (30 głosów)

Rose i Nina, mimo że żyją w zupełnie innych czasach, mają bardzo podobne doświadczenia. Obie wyruszają w podróż do miasta świateł ze złamanym sercem. Obie, wbrew faktom, żywią nadzieję, że pobyt w Paryżu przyniesie ukojenie. Czy te oczekiwania się spełnią?

Podążająca śladem Róży Nina pragnie wyjaśnić zagadkę serii kradzieży obrazów słynnej malarki. Na jej drodze pojawi się fascynujący i tajemniczy kolekcjoner sztuki z Argentyny. Razem spróbują się dowiedzieć, kto i dlaczego kradnie dzieła Rose de Vallenord.

Tylko czy na pewno Nina może mu zaufać?

Małgorzata Gutowska-Adamczyk znów zabiera czytelników w fascynującą podróż do dziewiętnastowiecznej i współczesnej Francji, snując opowieść o dwóch wyjątkowych kobietach. Równie ważnym bohaterem książki czyni Paryż – niezwykłe miasto, w którym zarówno cierpienie, jak i szczęście odczuwa się ze zdwojoną intensywnością.

Po bestsellerowej "Cukierni Pod Amorem" zapraszamy na kolejną wyśmienitą ucztę literacką, która urzeka opowieścią o czasach minionych, pełnych nostalgicznego piękna.

Kup książkę Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:,
Z bestsellerami już tak bywa, że są napisane w specyficzny, przewidywalny sposób. Gdy bierzemy do rąk taką książkę, mamy swoje oczekiwania wobec niej. Musi mieć swoją wagę, objętość, musi zapewniać chwile relaksu na dobrych kilka wieczorów. Odrywać od rzeczywistości. Nie jest to jednak zarzut. Przeciwnie. Są książki, które to potrafią. Są też takie, które "tego czegoś" w sobie nie mają.   Małgorzata Gutowska-Adamczyk jest autorką bestsellerowej Cukierni pod Amorem. Książki należące do tego cyklu zdobyły już grono wiernych czytelników. Przed autorką pozostało więc jedno - kontynuowanie dobrze zapowiadającego się dzieła. I tak też uczyniła, łącząc losy bohaterów z poprzedniej książki z nową historią. W powieści Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich Iga Toroszyn z Cukierni pod Amorem niepokoi się tym, że z muzeów znikają obrazy Rose de Vallenord. Sama jest właścicielką jednego z nich, jej niepokój jest zatem uzasadniony. W powieści poznajemy losy francuskiej malarki polskiego pochodzenia, na której trop wybiera się historyczka sztuki, Nina.   Historie obu kobiet przeplatają się ze sobą, choć w przypadku Rose jest to całe jej życie niemalże, a Nina przeżywa zaledwie kilkudniową przygodę detektywistyczno-miłosną. Poznajemy trudne losy Polki, która została w Paryżu, by malować. Jest druga połowa XIX wieku, świat rozwija się w zachwycającym ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord

Ponieważ minęło już trochę czasu od momentu kiedy przeczytałam część pierwszą, to trochę ciężko było mi się wciągnąć, ale kiedy to już nastąpiło... to nie mogłam się oderwać. Szczególnie ciekawe były wątki dotyczące samej Rose de Vallenord. Miłość która uskrzydlala, ale też rozczarowania życiowe i wielokrotne podnoszenie się z upadku i zaczynanie od nowa. Paryska sceneria, świat marszandów i nie tylko ;) mniej ciekawy i moim zdaniem niedokończony pozostał wątek Niny- czyli część współczesna. Dość naiwna moim zdaniem historia, w której zabrakło tego czegoś co zachwyca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - marta79
marta79
Przeczytane:2016-07-18, Ocena: 5, Przeczytałam, Wpisz nazwę półki,
Świetna książka,napisana eleganckim,jasnym i barwnym językiem.Moim zdaniem lepsza od pierwszej części.Więcej się tu dzieje.Autorka zaskakuje akcją.Polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2015-06-20, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2015,
Książka napisana jest dwutorowo, rozdziały opisujące pobyt Niny w Paryżu przeplatane są rozdziałami z życia Rose de Vallenord. Przeskakując z przeszłości do teraźniejszości możemy jednocześnie śledzić życie dwóch niesamowitych kobiet, których dzielą pokolenia. Autorka każdy rozdział kończy pewnego rodzaju niedopowiedzeniem, zmuszając tym do szybszego przebrnięcia przez kolejny rozdział, jeżeli chce się dowiedzieć dalszych losów jednej z tych dwóch bohaterek. Znam osoby, które czytając książkę najpierw zagłębiają się w wątek Rose, a później w wątek dotyczący Niny. Mnie takie czytanie nie odpowiada, dlatego czytałam całość tak jak została napisana. Muszę przyznać, że autorka w bardzo ciekawy sposób przedstawiła osobowości poszczególnych osób i chociaż bardzo ,,kibicowałam" zarówno Rose jak i Ninie, to ta druga niezbyt przypadła mi do gustu. Nie chcę powiedzieć, że oceniłam ją negatywnie, ale było w niej coś, czego nie mogłam do końca zaakceptować. Przeplatanie teraźniejszości z historią, oraz przepiękne obrazy Paryża zarówno tego współczesnego jak i tego dawnego powodowały, że nie mogłam się oderwać od książki i cieszę się, że jest ona moją własnością, bo wiem..., że kiedyś na pewno do niej wrócę. Cudownie było zobaczyć Paryż, w którym jestem zakochana, oczami dawnej Francji i losów ludzi mieszkających w tym mieście. Przeczytać jak zmieniał się przez te wszystkie lata. Muszę dodać, że sama okładka wprowadzająca tajemniczy nastrój starego Paryża zachęca do sięgnięcia po tę lekturę. Uwielbiam takie stare fotografie. Ciekawa jestem czy postać Rose de Vallenord istniała, czy jest to tylko fikcja literacka. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś zapytać o to autorkę. Polecam tę książkę zarówno miłośnikom historii, jak i podróży. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie, ponieważ oprócz biografii malarki, jest tam również wątek kryminalny, wątek miłosny, sensacyjny, psychologiczny... czyli... dla każdego coś ciekawego.
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2015-04-14, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2015,
Autorka stworzyła powieść, w której sporo emocji, humoru i tragedii. Są oszustwa, tragedie ludzkie, nieudane małżeństwa, wojna, ucieczki, problemy rodzinne, prawdziwa przyjaźń i miłość. Wspaniale poprowadziła akcję na dwóch płaszczyznach - współczesnej i dawnej. Pięknie odmalowała realia Paryża końcówki XIX-tego i początku XX-tego wieku, które czułam wręcz namacalnie. Powieść zarówno zaciekawia, jak i bawi. A do tego ten romantyzm... ach rozmarzyłam się.
Link do opinii
Nie napiszę wiele, a zacznę od tego, że nie zachwyciła mnie pierwsza część ,,Podróży do miasta świateł". ,,Róża z Wolskich" kończy się jednak w zaskakującym momencie, co wymusza sięgnięcie po ,,Rose de Vallenord". Postanowiłam zatem z ciekawości jedynie ,,rzucić okiem" na tę książkę. Skończyło się tym, że ,,połknęłam" ją w jeden dzień. Niech to będzie moją rekomendacją. Jestem zachwycona i oczarowana. Pani Małgorzata Gutowska-Adamczyk pokazała się od tej samej wybitnej autorskiej strony, co w ,,Cukierni pod Amorem. Zajezierscy". Największym atutem książki jest tytułowa bohaterka jako dorosła kobieta: zaskakująca i godna podziwu. Równoległy wątek współczesny jest również niezwykle ciekawy. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - annna84
annna84
Przeczytane:2015-02-21, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Z dotychczas przeczytanych książek autorki, ta spodobała mi się najbardziej. Akcja dzieje się dwutorowo. Z czasów współczesnych, kiedy Nina wybiera się do Paryża, aby dowiedzieć się czegoś o francuskim życiu Rose, przenosimy się w przeszłość, aby osobiście śledzić losy księżnej Rose de Vallenord. Książka niesamowicie wciąga, więc przeczytałam ją jednym tchem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kansia4
kansia4
Przeczytane:2015-02-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Dalsze losy Róży z Wolskich - Paryż:)
Link do opinii
Avatar użytkownika - natasha92
natasha92
Przeczytane:2013-10-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2013, Mam,
„Rose de Vallenrod” był jedynym dziełem, którego oczekiwałam z ogromnym wytęsknieniem od chwili zakończenia lektury „Róży z Wolskich”. Przed rokiem śmiałam się nawet, że nie może być w grudniu 2012 końca świata, ponieważ dopiero na jesieni przyszłego roku będzie premiera drugiej części cyklu „Podróż do miasta świateł”, a ja muszę koniecznie ją przeczytać! Trzy dni od daty wydania kolejne dzieło Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk było już za mną, a moja dusza wciąż krzyczy, że chce jeszcze więcej! A z tej rozpaczy skłania mnie nawet do ponownego przeczytania całej serii...
Talent pisarski Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk jest nie do opisania! Kunszt literacki, inteligencja i mądrość życiowa naszej rodzimej autorki wypływająca z jej dzieł sprawia, że czas spędzony przy ich lekturze jest nie tylko czystą przyjemnością, ale także poznawaniem nowych zakątków świata, zdobywaniu wiedzy historycznej, a także możliwością porównania współczesnej rzeczywistości, a tej wyłaniającej się z końca XIX i początku XX wieku. Tak jak w pierwszej części mogliśmy porównać dwie osobowości matek głównych bohaterek, tak teraz obserwujemy jak Róża i Nina radzą sobie ze złamanym sercem. Czy odnajdą ukojenie w nostalgicznym Paryżu, nazywanym miastem zakochanych? Tym razem Nina Hirsch wyrusza w niezwykłą podróż do stolicy Francji w celu wyjaśnienia sprawy związanej z kradzieżą obrazów autorstwa Róży z Wolskich. Historyczka sztuki za wszelką cenę będzie szukać wszelkich tropów prowadzących do złodzieja. Przy okazji będzie podejmować próbę ułożenia na nowo swojego życie prywatnego, zarówno jeśli chodzi o sprawy sercowe jak i rodzinne. Równocześnie będziemy poznawać dalsze Róży, która jeszcze nie raz zbłądzi podczas swojej egzystencji, popełni wiele błędów, a nawet straci sens życia! Jednak za każdym kiedy tylko postawi stopę w Paryżu momentalnie odżywa. Intensywność stolicy Francji napędza ją do działania, nie pozwala jej się poddać, daje siłę do ciągłej walki o szczęście, a nawet o miłość. Sama fabuła za sprawą wątków nie tylko historycznych bądź miłosnych, ale także wręcz kryminalnych czy tworzących grozę nie pozwala oderwać się od lektury choćby na chwilę! Choć to może wydawać się dziwne w dziele pani Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, chwilami nastrój mroził mi krew w żyłach, a ciarki rozchodziły się po moim ciele. Tym bardziej, że analogiczne sytuacje, które miały miejsce w „Rose de Vallenrod” mogłyby spotkać nawet i nas! Chociaż nikomu takich przygód oczywiście nie życzę. I mam nadzieję, że również Pani Małgorzata w czasie swoich podróży do Paryża nie przeżyła niczego podobnego... ;) O tym jaka książka jest wspaniała, doskonale przemyślana, emocjonująca, poruszająca naprawdę ważne w życiu tematy i napisana absolutnie idealnie mogłabym rozwodzić się jeszcze przez długi czas. Taka jest faktycznie! Jednak jest coś, taki pewien mały aspekt, który budzi we mnie smutek. Albowiem autorka sprawiła mi zawód słowami, że trzeciej części nie będzie. Po lekturze „Rose de Vallenrod” w głowie kłębi mi się wiele pytań i niejasności. Wiele bym dała, żeby pewne sytuacje jednak pani Małgorzata wyjaśniła, zdradziła czytelnikowi w jaki sposób pewne sprawy się potoczyły. Ale może to celowy zabieg, żebyśmy zakończenie sami sobie dopisali... ? Na sam koniec powtórzę jeszcze zdanie, które zamieściłam pod recenzją „Róży z Wolskich”, ponieważ idealnie oddaje moje odczucie po lekturze całego cyklu: „Jakkolwiek bez cienia wątpliwości, tudzież z czystym sercem polecam ją wszystkim czytelnikom, ponieważ po tego typu książki naprawdę warto sięgnąć i przy doskonałej lekturze spokojnie pomyśleć się nad tym co w życiu najważniejsze.”
Link do opinii
Druga część historii Róży Wolskiej świetna. Doskonałe uzupełnienie pierwszej części i "Cukierni". Wątek współczesny trochę infantylny, ale mimo to całość bardzo przyzwoita. Dużo o Paryżu z początku XX wieku, o miłości, sztuce, trochę o wojnie i namiętnościach. Warto!
Link do opinii
Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2014-09-24, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2014, Mam,
Po raz kolejny mogłabym się kajać i tłumaczyć, dlaczego ta książka - mimo iż w czasie premiery wyczekiwana i wytęskniona - nadal stała na regale z nieczytanymi lekturami... Ale tak to już czasem jest, że nie zawsze udaje się wszystko to, czego oczekujemy i pragniemy. Nie będę też ukrywać, że bardzo chciałam poznać dalsze losy Róży i Niny, których historie wciągnęły mnie już ponad rok temu, kiedy czytałam pierwszy tom serii - "Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich". Teraz zaś będę miała ukochany klimat Paryża podwójnie, gdyż w chwili, gdy Wy będziecie czytać tę recenzję, ja zagłębię się w książce "Cała nadzieja w Paryżu". Ciekawa jestem odmienności ukazania tego samego miasta w innych wizualizacjach autorów. Wierzycie w przeznaczenie? Po tym, co zdarzyło się w moim życiu prywatnym w czwartek, chyba zacznę wierzyć... Podobnie zresztą jak w przypadku głównej bohaterki - Róży z Wolskich. Już czytając pierwszy tom byłam przekonana, że zostanie żoną Rogera, stąd jej nazwisko w tytule tomu drugiego - Rose de Vallenord. [Czytelniku - jeśli nie znasz pierwszego tomu nie czytaj, recenzja popsuje Ci dobrą zabawę]. Jakież było moje zdziwienie, kiedy nagle Roger umiera i to będąc mężem innej kobiety - nie Róży! Skąd zatem jej nazwisko? Jej postać zaintrygowała mnie już zresztą podczas lektury "Cukierni pod Amorem", kiedy to pojawiła się zaledwie na ułamek chwili... Chyba tylko po to, by rozsycić ciekawość czytelnika. Czym skusił mnie początek tomu drugiego, prowadzonego równolegle w dwóch czasoprzestrzeniach życia: Róży i Niny? Zacznijmy od dziewiętnastowiecznego wątku: Serge Babouchkine, bliski przyjaciel Rose, próbuje pocieszyć ją po stracie wieloletniego obiektu miłosnego - księcia Rogera. Rose, mimo że nie powinna, udaje się do zamku Vallenordów na jego pogrzeb. Nie wyobraża sobie dalszego życia, gdyż wciąż liczyła na cud, że będą razem. Z marazmu wyrywa ją tragedia rodzinna jej przyjaciela z dzieciństwa - Fabiena, którego to córką (Lucie) Róża postanawia się zająć. Odzyskuje też inspirację do malowania, gdyż musi jakoś zarabiać a na jej drodze pojawia się Marc Dupont, do którego jej serce poczuje niejako sympatię. Jak potoczą się ich losy? Czy ich związek to prawdziwa miłość i Róża odzyska w nim spokój ducha po śmierci Rogera? Czy może i tutaj los sprawi jej psikusa? Uwierzcie - jest czym się ekscytować! W drugim wątku, prowadzonym w 2011 roku, bohaterką jest Nina Hirsch (akademicki nauczyciel historii sztuki), która próbuje rozwikłać zagadkę kradzieży obrazów Rose de Vallenord. Jej misją jest również obrona obrazu wiszącego w hotelu w Zajezierzycach u Igi Toroszyn przed nieznanym złodziejem. W Paryżu Nina próbuje podążać śladami Rose - odwiedza cmentarze, muzea, wędruje w miejsca, którymi przechadzała się malarka. Swoje żale i niepowodzenia Nina wypłakuje podczas spotkań z francuską przyjaciółką Zoe, której opowiada o swoich poszukiwaniach, a także o samotności po odejściu - niezrozumiałym zresztą - Miłosza. Nina nie wie przecież, co pod koniec pierwszego tomu serii, jej matka powiedziała Miłoszowi... Czy Nina dowie się prawdy i uratuje swoją miłość? Czy zdoła w tej sytuacji naprawić stosunki z matką? Gdzie doprowadzi ją śledztwo w sprawie obrazów Rose? W jaki sposób połączą się ich historie? Otóż część tej tajemnicy mogę jeszcze ujawnić. Nina poznaje bowiem Rubena, obecnego właściciela zamku Vallenordów i ta z pozoru przyjemna znajomość, mająca na celu wymianę informacji przerodzi się w dość sensacyjne wydarzenia. Powieść niewątpliwie zaspokoiła moją ciekawość związaną z nieodkrytymi po tomie pierwszym wątkami i tajemnicami. Autorka zawarła bowiem w książce sporo emocji, humoru i tragedii. Są oszustwa, tragedie ludzkie, nieudane małżeństwa, wojna, prawdziwa przyjaźń, problemy rodzinne, kłamstwa, a także fascynacja i miłość. Są też ucieczki, ale najbardziej wstrząsającą rolę odgrywa zamek Vallenordów - idealne miejsce, by kogoś więzić... Dzięki licznym wędrówkom Niny po "mieście świateł" miałam okazję pospacerować po znanych i nieznanych zakątkach tej uroczej stolicy, pić kawę w maleńkiej kafejce i odwiedzać muzea ze skarbami Francji. Muszę przyznać, że powieść Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk jest świetną lekturą, wprawdzie nie tylko, ale chyba najlepiej pasuje do jesiennych wieczorów. Czytelnik dostaje bowiem ucztę na długie godziny, przecież dwie tak wyraziste i charakterne bohaterki nie mogą nas znudzić. Może ktoś uzna, że niektóre sytuacje nie są możliwe i nie zdarzają się w codziennym życiu... Ale przecież to literatura piękna! Trochę wyobraźni i cudów na kartach może przecież przemienić los bohaterów, prawda?
Link do opinii
Avatar użytkownika - monalizka
monalizka
Przeczytane:2014-09-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2014,
Całość oceniam pozytywnie, a to głównie za sprawą retrospektywnych wątków, bo te współczesne mnie raczej znudziły. Polecam tym, którzy chcą się zanurzyć w atmosferę Paryża, miasta świateł, prześledzić losy malarki Róży oraz poczytać o zagmatwanych relacjach międzyludzkich.
Link do opinii
Avatar użytkownika - sarenka29
sarenka29
Przeczytane:2014-08-15, Ocena: 6, Przeczytałam,
http://ksiazeczkidopoduszki.blogspot.com/2013/11/magorzata-gutowska-adamczyk-podroz-do.html
Link do opinii
Wspaniała książka z wątkiem kryminalnym. Nie mogłam się jej doczekać i tradycyjnie przeczytałam ją w dwa popołudnia i uważam iż wątek kryminalny jest bardzo bardzo fajny. Róża po śmierci rodziców (pochowanych w Polsce) wraca do Paryża gdzie u boku oddanego przyjaciela Sergeya wraca na salony. I wiedziona złym przeczuciem jedzie do przyjaciela z dzieciństwa gdzie zastaje biedę oraz tragedię która miała miejsce w domu przyjaciela. Ponieważ dwu letnią Lucie opuściła matka (kobieta zmarła po urodzeniu martwego dziecka) a ojciec i brat nie mają czasu małą się zajmować a Róża chce się odwdzięczyć za okazaną jej kiedyś pomoc. Malarka postanawia się zająć małą i nie zdaje sobie nawet sprawy że ojcu małej jest to na rękę. Książę de Vallenord ginie w pojedynku a niedługo po tym pojawia się w pracowni Róży mężczyzna podający się za mecenasa w którym bohaterka się zakochuje. Okazuje się jednak że to brat zmarłego który postanawia się zemścić na nim o czym oczywiście Róża nie wie. Róża pełna nadziei na lepsze życie przenosi się z mężem i przybraną córką do Vall gdzie czekają ją już tylko upokorzenia. Jednak nasza dzielna Róża nie poddaje się i odchodzi od męża i zaczyna życie od nowa. Nina wybrała się w podróż do Paryża aby dowiedzieć się czegoś o twórczości Rose de Vallord i aby uspokoić Igę obawiającą się o portret wiszący w zamku. Okazuje się jednak że giną tylko autoportrety Rose a zamek na którym Nina miała nadzieje czegoś się dowiedzieć został kupiony przez Argentyńczyka i muzeum zostało zamknięte. Jednak wydaje się że Nina ma szczęście ale czy na pewno? Gdyby nie ratunek z jakim ruszyli jej przyjaciele (Nina, Xawery i... Miłosz) nie wiadomo jak dla naiwnej dziewczyny by się to skończyło. Polecam książkę jest to zdecydowanie najlepsza z książek o Gutowie i Rose.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2014-02-22, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,
Po pierwszej części "Podróży do miasta świateł" druga nie rozczarowała. Niestety jak poprzednio - tylko w odniesieniu do wątku Róży. Znów smakowite opisy dawnego Paryża, niemalże namacalnie czuć klimat tamtych lat. Natomiast wątek współczesny beznadziejny. Romans jak z harlequina z elementami kryminalnymi - niestrawne.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Iwona067
Iwona067
Przeczytane:2014-02-03, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 ksiązki 2014,
To kolejna, po wspaniałych 3 tomach ,,Cukierni pod Amorem", część sagi o rodzinie Zajezierskich i Toroszynów. I kolejna utrzymana w takim samym ciepłym, magicznym klimacie, owiana mgiełką tajemnic z przeszłości, z odrobiną sensacji oraz dużą dawką miłości i namiętności. Akcja rozgrywa się w Paryżu dokąd w poszukiwaniu skradzionych obrazów i informacji o przeszłości wyjeżdża Nina - pedagog i naukowiec. Jest tu również wątek retrospektywny - przełom wieku XIX i XX w stolicy Francji żyje i tworzy Rose de Vallenord, malarka, emancypantka, marszand sztuki, którą interesuje się młoda Polka. Te dwa wątki - współczesny i z przeszłości - wzajemnie się przeplatają. Łączy je między innymi osoba bohaterek. Rose i Nina, mimo, iż żyją w innych epokach i innych krajach mają ze sobą wiele wspólnego: obie są koneserkami sztuki, obie przeżywają nieszczęśliwą miłość i wreszcie obie łączy skomplikowana więź na linii matka - córka. Nina wyjeżdża do Paryża, by znaleźć odpowiedź na pytanie kto kradnie obrazy słynnej malarki. Jednak ten wyjazd jest również pretekstem, ucieczką przed zawiedzionym uczuciem, próbą rzucenia się w wir pracy, by zapomnieć. Jeden telefon do posiadłości Vallenordów odmienia francuski urlop bohaterki. Nina poznaje tajemniczego kolekcjonera sztuki z Argentyny, z którym po wielu oporach postanawia wspólnie rozwiązać zagadkę. Znajomość z przystojnym właścicielem zamku okazuje się bajką: posiłki w drogich restauracjach, szalone zakupy, namiętność i uwielbienie a wszystko w otoczce miasta marzeń. Raj... Szybko jednak okazuje się, że ten raj zamienia się w piekiełko a uroczy Argentyńczyk ukazuje swoje drugie ego i jest przyczyną wielu nieprzyjemnych zdarzeń. Małgorzata Gutowska - Adamczyk stworzyła kolejną ciepłą opowieść. Fabuła osadzona w klimacie tego niezwykłego miasta, pośród koneserów sztuki powoduje, że czyta się ją jednym tchem i trudno się oderwać choćby na chwilę. Miejscami doprawiona szczyptą sensacji powoduje, że książka trzyma w napięciu a spacery bohaterki po uliczkach i zakamarkach Paryża wzmagają apetyt na odwiedzenie tego miejsca. Paryż, zarówno współczesny jak i historyczny został przedstawiony bardzo wiarygodnie. Elementy języka francuskiego, oryginalne nazwy zwiedzanych miejsc, bogata wiedza historyczna oraz związana ze sztuką - wszystko to powoduje, że książka nie jest pustą opowieścią o miłości, namiętności i determinacji bohaterek, lecz bogatym przewodnikiem po różnych sferach ludzkiego życia. Kiedy odłożyłam książkę długo jeszcze wyparowywały ze mnie emocje, rozmarzyłam się, co rzadko mi sie zdarza. A dzis wiem, że wkrótce sięgnę jeszcze raz po pierwszy tom ,,Cukierni pod Amorem".
Link do opinii
Avatar użytkownika - papetka
papetka
Przeczytane:2014-01-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2014 ,
Uwielbiam powieści, które przenoszą mnie w przeszłość. Lubię wyobrażać sobie ludzi z epoki, czuć atmosferę tamtych dni. Dziwne, ale nie przepadam zbytnio za filmami kostiumowymi. Odbierają mi one możliwość tworzenia klimatycznego tła dla przedstawianych zdarzeń. Serię "Podróż do miasta świateł" rozpoczęłam od tyłu. Ponieważ jestem posiadaczką "Rose de Vallenord", a niestety w mojej bibliotece nie ma "Róży z Wolskich", sięgnęłam po ten pierwszy tytuł. Nie ukrywam, że moją uwagę przyciągnęła piękna okładka, iście z XIX wieku. Małgorzata Gutowska-Adamczyk prowadzi narrację dwutorowo. Fragmenty, które przenoszą nas w koniec XIX i początek XX wieku opisują historię Róży z Wolskich Vallenord. Natomiast fragmenty współczesne opisują perypetie Niny Hirsch, historyk sztuki, która pisze prace na temat twórczości Rose de Vallenord. Akcja osadzona jest we Francji, w głównej mierze w Paryżu. Nina zbiera materiały do pracy naukowej. Idzie jej to opornie. Wydarzenia nabierają tempa, gdy poznaje tajemniczego Rubena. W zasadzie wątek ten przypomina mi początek znajomości Róży z Jean-Pierrem. Jedyne, co mogę napisać, to to, że Nina przeżyje chwilę uniesień oraz grozy. Najciekawszy w całej powieści jest wątek Róży. Autorka doskonale oddała atmosferę epoki i przemian, które następowały. Dzięki niej przebywamy na dworach arystokratycznych, chłoniemy atmosferę miasta miłości i sztuki, z klimatycznymi kawiarniami i wystawami. Jesteśmy świadkami rewolucji w wielu dziedzinach życia. Dowiadujemy się, jaka panuje opinia o niezamężnych kobietach oraz, co przeżywa na co dzień osoba wchodząca do sfer arystokratycznych. Tą wydawałoby się beztroskę i radość przyćmiewają wojny, które nie ominęły Francji. Na tle wydarzeń społeczno-politycznych poznajemy dzieje polskiej malarki. Jej życie nie było usłane różami, jednak do końca walczyła. Walczyła o siebie, swoje marzenia, swoje szczęście. Uważam, że poniekąd udało jej się to. Należy cały czas mieć w pamięci okres historyczny, o którym mówimy, i rolę kobiety, jaką jej w nim przypisywano. Czas spędzony w towarzystwie Róży i Niny uważam za przyjemny. Na pewno sięgnę po pierwszą część.
Link do opinii
Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji. Po raz wtóry przenosimy się do Paryża, gdzie Nina, jedna z bohaterek poprzedniej odsłony tej historii, wyrusza by spróbować odnaleźć skradzione obrazy Rose de Vallenord lub jakiekolwiek informacje o nich oraz tajemniczej malarce, o której chce napisać książkę... Równolegle śledzimy również losy samej Rose osadzone w XIX wiecznym Paryżu. Poznajemy jej codzienne życie oraz perypetie uczuciowe. Tymczasem we współczesności poszukiwania Niny nie przynoszą właściwie żadnych rezultatów. Wraz z przyjaciółką o imieniu Zoe natrafia na trop tajemniczego argentyńskiego biznesmena o imieniu Ruben, który jak się okazuje nabył zamek w Val. W zamku tym przez część swojego życia mieszkała Rose ze swoim mężem i przybraną córką... W toku opowieści dowiadujemy się, iż stopniowo Nina i Ruben, których początkowo łączą tylko stosunki zawodowe coraz bardziej się do siebie zbliżają... Jednakże mężczyzna, który na początku wzbudzał w Ninie wręcz paniczny lęk i teraz podświadomie wzbudza w niej niepokój. Nina nie jest pewna czystości Jego intencji... Magiczne wręcz pióro autorki przenosi nas w życie codzienne Paryża, w jego konwenanse oraz niepokoje polityczne... Pani Małgorzata uchyla nam drzwi do świata dwóch żyjących w różnych epokach kobiet, które wciąż poszukują prawdziwej miłości, poczucia bezpieczeństwa oraz akceptacji. Ukazuje też zagmatwane relacje międzyludzkie... Jeśli, więc chcecie z jednej strony dzięki Rose zanurzyć się w atmosferę Paryża wraz z jego salonami sztuki, z drugiej strony natomiast wraz z Niną odkryć wiele zaskakujących sekretów z przeszłości zapraszam Was do lektury ,,Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord".
Link do opinii
Avatar użytkownika - emanuella
emanuella
Przeczytane:2015-08-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2015-06-22, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 ksiązki 2015,
Avatar użytkownika - esia189
esia189
Przeczytane:2015-05-16, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2015-03-16, Ocena: 5, Przeczytałam, 2015,
Avatar użytkownika - Monia_31
Monia_31
Przeczytane:2014-12-24, Ocena: 5, Przeczytałem,
Inne książki autora
Fortuna i namiętności. Klątwa
Małgorzata Gutowska-Adamczyk0
Okładka ksiązki - Fortuna i namiętności. Klątwa

Nowa powieść Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, autorki bestsellerowych serii Cukiernia Pod Amorem oraz Podróż do miasta świateł! Zupełnie nowi bohaterowie...

Niebieskie nitki
Małgorzata Gutowska-Adamczyk0
Okładka ksiązki - Niebieskie nitki

Szesnastoletnia Linka nie umie się pogodzić z rozwodem rodziców. Czuje, że ojciec ją zdradził, a z matką nie może się dogadać. Na domiar złego musi się...

Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Detektyw Bzik
Anna Paszkiewicz
Okładka książki - Detektyw Bzik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy