Powiedz wilkom, że jestem w domu

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2014-07-14
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-280-0970-7
Liczba stron: 192
Dodał/a książkę: inka

Ocena: 5.5 (6 głosów)

Mistrzowska, wzruszająca opowieść o stracie i nadziei. Wielka odwaga autorki w mierzeniu się z bólem młodej bohaterki. Obie wychodzą z tej próby zwycięsko. June, bohaterka powieści, wrażliwa nastolatka przyjaźni się z wujem Finem. Gdy wuj umiera, wraz z nim odchodzi cały świat. Powieść pokazuje przejście ze świata dzieciństwa do dorosłości, uczy jak na nowo budować samego siebie, jak odnaleźć się w sytuacji straty. Problem AIDS, społeczne wykluczanie, bezsilność a jednocześnie nadzieja tworzą niezwykłą emocjonalną kompozycję, która sprawia, że wzruszony czytelnik uzna tę powieść za ważny głos w dyskusji o psychologii okresu dojrzewania.

Kup książkę Powiedz wilkom, że jestem w domu

Opinie o książce - Powiedz wilkom, że jestem w domu

Kiedy jej wujek umiera na AIDS, June ma wrażenie, że z momentem jego śmierci kończy się świat. W kilka dni po ceremonii pogrzebowej z dziewczyną zaczyna się kontaktować tajemniczy mężczyzna. Okazuje się, że był dla wujka bardzo bliską osobą. Kto wie, czy nie bliższą niż sama June? Budzi to w niej zazdrość i mimo sprzeciwu rodziców i siostry postanawia się z nim zapoznać. Przecież robi to tylko ze względu na zmarłego przyjaciela, prawda? "Powiedz wilkom, że jestem w domu" to smutna opowieść o rozstaniu, trudnej przyjaźni, zazdrości i rywalizacji. Uczy, że coś, co pozornie robimy pod przymusem może stać się wręcz sensem życia. Trudne, ale ciekawe tematy, barwni bohaterowie i świetny język - tylko czytać!
Link do opinii
Avatar użytkownika - addictedtobooks
addictedtobooks
Przeczytane:2015-11-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Egzemplarze recenzenckie, Mam,
Czternastoletnia June zawsze miała wrażenie, że różni się od większości swoich rówieśników. Jej ulubionym miejscem był las, w którym spędzała prawie każde wolne popołudnia. Dziewczyna zawsze wyobrażała sobie, że może tam być kimkolwiek tylko zechce i często dawała się ponieść swojej bujnej wyobraźni. Kiedyś wraz ze swoją najstarszą siostrą Gretą były nierozłączne i zawsze robiły wszystko razem. Tak było do czasu, gdy pewnego dnia coś ich poróżniło. Od tego momentu siostry nie potrafiły odnaleźć wspólnego języka, ani sprawić, żeby było pomiędzy nimi tak jak dawniej. Greta znalazła sobie nowe zajęcia oraz przyjaciół i odsunęła się od swojej młodszej siostry, która z kolei coraz bardziej zamykała się w sobie i nie potrafiła odnaleźć się w nowej sytuacji ... ,,A najgorsza w tym wszystkim jest głupia nadzieja. Na każdym kolejnym przyjęciu, w towarzystwie nowej grupy osób zaczynam się łudzić, że oto nadeszła moja szansa. Że tym razem uda mi się zachować normalnie. Nowy rozdział w życiu. Nowy początek. Ale kończy się to tak, że jestem na przyjęciu i myślę sobie: No tak. Znowu to samo." Jedynym prawdziwym przyjacielem June był wujek Finn, który był również jej ojcem chrzestnym oraz uzdolnionym malarzem. Według dziewczyny tylko on potrafił ją zrozumieć i był jedyną osobą, której całkowicie ufała. Pewnego dnia June dowiaduje się o czymś, co już na zawsze zmieni całe jej życie. U Finna zdiagnozowano AIDS i mężczyźnie nie pozostało już wiele czasu. June ma wrażenie, że cały jej świat rozpada się na milion małych kawałeczków i już nic nie będzie w stanie odbudować go na nowo. Jak można pożegnać się z osobą, która znaczy dla Ciebie tak wiele? Czy zaakceptowanie tak ogromnej straty jest w ogóle możliwe? Jak dziewczyna poradzi sobie w nowej sytuacji? Tuż przed śmiercią mężczyzna maluje portret June oraz Grety, który odegra kluczową rolę w całej tej historii ... ,,Nie wiedziałaś? Na tym właśnie polega sekret. Gdy człowiek akceptuje samego siebie i zadaje się tylko z najlepszymi z możliwych osób, śmierć wcale nie jest straszna." Na pogrzebie wujka Finna dziewczyna zauważa tajemniczego mężczyznę, którego cała jej rodzina wydaje się szczerze nienawidzić. Kim jest ten mężczyzna? Oraz w jaki sposób jest powiązany ze zmarłym wujkiem June? Już wkrótce dziewczyna dostaje od niego wiadomość z prośbą o spotkanie. To czego się od niego dowiaduje zmienia wszystko, w co dotąd wierzyła June. Już wkrótce dziewczyna odkrywa, że Finn zostawił dla niej pewną wiadomość, która zawiera dość nietypową prośbę. Czy June zdecyduje się na to, żeby wypełnić ostatnią wolę jej wujka? Dziewczyna odkrywa, że nie była jedyną bliską osobą dla Finna. Był ktoś jeszcze, kto podobnie jak ona zmaga się z poczuciem straty oraz cierpienia ... ,,Może już teraz wiem, że nie ma sensu szukać kogoś takiego. Może byłam skazana na zakochiwanie się w ludziach, którzy nie mogli być moi." Już od jakiegoś czasu bardzo chciałam przeczytać tą książkę. Już sam tytuł wydał mi się niezwykle intrygujący, a wiele pozytywnych recenzji dodatkowo mnie do tego zachęciło. Już od pierwszych stron zakochałam się w głównej bohaterce, która jest jedyna w swoim rodzaju. Ponadto zachwycił mnie klimat tej książki, który sprawił, że na kilka godzin mogłam przenieść się do zupełnie innego świata. Wraz z June czytelnik krok po kroku odkrywa tajemnice związane z historią jej rodziny oraz z jej wujkiem Finnem. Akcja rozkręca się naprawdę powoli, co dla jednych może być zaletą, a dla innych wręcz przeciwnie. ,,Powiedz wilkom, że jestem w domu" jest książką, która skłania do głębszej refleksji. Autorka porusza wiele trudnych tematów, takich jak brak akceptacji, radzenie sobie ze startą najbliższych osób oraz wkraczanie w dorosłość. Nie jest to książka, która przyprawi Was o szybsze bicie serca, czy też wypieki na twarzy. Jest to za to pełna melancholii lektura, która porusza czytelnika i sprawia, że zaczynamy rozmyślać nad naszym życiem oraz tym, co jest dla nas najważniejsze. Uwielbiam takie historie i jestem pewna, że tak szybko nie będę w stanie zapomnieć o tej książce. Zdecydowanie polecam! :))
Link do opinii
Avatar użytkownika - nikikate
nikikate
Przeczytane:2015-04-19, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2015, Przeczytane,
Najpiękniejsza książka jaką przeczytałam. O sile przyjaźni, miłości i zazdrości. O sensie życia, umieraniu i godzeniu się z tym, co nieuchronne. Toby to jeden z moich ulubionych bohaterów literackich.
Link do opinii
Avatar użytkownika - gocha
gocha
Przeczytane:2015-04-02, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
Niezwykle trudno napisać powieść poruszającą trudne tematy i nie popaść przy tym w banał lub przesadny sentymentalizm. ,,Powiedz wilkom, że jestem w domu", to doskonały przykład, jak subtelnie i z wyczuciem mówić o tematach kontrowersyjnych, niewygodnych i niełatwych. Brunt stworzyła niezwykle wzruszającą opowieść o przepracowaniu straty, próbie poradzenia sobie z żałobą i wszystko to misternie wplotła w opowieść o dojrzewaniu. Na naszych oczach kilkunastoletnia dziewczynka porzuca dzieciństwo i staje w obliczu dorosłego życia. Trudnego, pełnego bolesnych wydarzeń i brania odpowiedzialności za swoje czyny.
Link do opinii
Avatar użytkownika - grejfrutoowa
grejfrutoowa
Przeczytane:2015-03-23, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Carol Rifka Brunt ma na swoim koncie opowiadania, które publikowano w ,,The North American Review" i ,,The Sun". Jej debiutancka powieść, Powiedz wilkom, że jestem w domu, została wydana w 2015 roku w Polsce przez Wydawnictwo YA!. June Elbus ma czternaście lat. Jej najlepszym przyjacielem jest wujek Finn. To artysta, który choruje na AIDS. Dziewczynka chce spędzać z nim jak najwięcej czasu, ale sprzeciwia się temu matka, której relacje z bratem są dość chłodne. Siostra June, Greta, nie przepada za odwiedzinami u Finna. Na dodatek wyśmiewa się z June, jest dla niej złośliwa. Gdy Finn umiera, June nie może się odnaleźć. Rodzina za śmierć Finna obwinia jego chłopaka, Toby'ego. Dla June to nie do pomyślenia - skoro był ukochanym jej wujka, to nie może być zły. Toby chce poznać June - oboje wiedzą, że są jedynymi osobami, które znały Finna najlepiej na świecie. Jednak dziewczynka ma wątpliwości - nigdy nie słyszała o Tobym, Finn o nim nie wspominał, a rodzina jest do niego wrogo nastawiona. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy do gazet trafia zdjęcie portretu June i Grety, nad którym przed śmiercią pracował Finn. Okazuje się, że mężczyzna był znanym i cenionym artystą, a jego ostatnie dzieło znane jest tylko ze zdjęcia. Portret znajduje się u Elbusów, którzy mają do niego przeróżne uczucia. Pierwszoosobowa narracja w wykonaniu czternastoletniej dziewczynki jest naprawdę doskonała. June to tylko dziecko - nie wie wszystkiego, nie wszystko rozumie. Jej myśli bywają chaotyczne, a tropy mylne. Wiele w niej niepewności, ale też ufności. Ma intuicję, która kieruje jej działaniami. June nie może poradzić sobie po śmierci Finna. Był jej najlepszym przyjacielem, jego postać fascynowała ją. Żałoba to tylko jeden problem, z którym przyjdzie jej walczyć. Jej siostra zmaga się z problemami, o których nie chce powiedzieć, a June musi przez to znosić jeszcze więcej przykrości niż zazwyczaj. No i jeszcze Toby. Dziewczynka musi zdecydować, czy zaufać obcemu mężczyźnie. Chce dowiedzieć się, dlaczego Finn go z nią nie zapoznał. Chce też poznać jego wspomnienia związane z ukochanym wujkiem. June musi radzić sobie również z zainteresowaniem miasteczka jej wujkiem. Nie tylko dlatego, że był artystą, ale też dlatego, że zmarł na AIDS. Powieść skupia się na kilku rzeczach. Pierwszą z nich jest relacja między dwójką ludzi. Nie jest to jednak normalna relacja, lecz bardzo skomplikowana i trudna do nazwania. Po dwóch stronach stoją bowiem zupełnie niepasujące do siebie osoby - nastolatka zafascynowana wujkiem i artysta, który przez lata ukrywał przed nią kochanka. Drugą skomplikowaną relacją jest stosunek między siostrami. Trudno odgadnąć, co między nimi jest, bo zachowania obu często się wykluczają. Poza tym mamy lata 80., czyli czas, w którym AIDS jest chorobą nieznaną i bardzo niebezpieczną, naznaczoną piętnem społecznym. Dodatkowo gdzieś w tle widać dojrzewanie głównej bohaterki. Z ufnego dziecka staje się mądrą kobietą, która mimo zaledwie czternastu lat lepiej rozumie niektóre sprawy niż dorośli. Trzeba przyznać, że nie jest to łatwa książka. Trudno napisać o niej coś jednoznacznego. To lektura pełna wzruszeń. Nie brakuje w niej przemyśleń, które nie brzmią wcale jak myśli nastolatki. Temat jest trudny, dotyczy głównie relacji międzyludzkich, ale dotyka też pośrednio innych rzeczy. Wiele zachowań bohaterów może dziwić, ale całość jest spójna i ma głęboki sens. Ogólnie książka jest dobrze napisana. Narracja jest ciekawa, nie jest przegadana. Wszystkie kwestie do siebie pasują, a czytelnik nie może doczekać się finału. To nie jest lektura dla bardzo młodych osób, bo może do nich nie trafić. Historia wymaga skupienia i pewnej wrażliwości, dopiero wtedy możemy odkryć, jak wiele cennych rzeczy w niej siedzi. Polecam tym, którzy szukają lektury mądrej i nietypowej. To książka, która zapada w pamięć nie tylko dzięki pięknej okładce. Temat jest poruszający i dobrze przedstawiony. Główna bohaterka zachwyca swoją dojrzałością i pewnością w podejmowaniu niektórych decyzji. Książka na pewno warta przeczytania.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2015-01-04, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
Jak podnieść się po stracie bliskiej osoby? Kogoś, kto jako jedyny potrafił nas dostrzec, docenić i w pełni zrozumieć? Kto nadawał sens naszemu życiu, wprowadzając do szarego, nudnego życia barwy tęczy? "Czy na resztę życia pozostanę już głupia? Kto będzie odkrywał przede mną prawdziwą historię skrytą pod tym, co dostrzega większość ludzi? Jak zostać osobą, która zna się na tego typu rzeczach? Jak zostać kimś, czyj wzrok przenika wszystko na wylot? Jak zostać Finnem?" Nastoletnia June traci ukochanego wujka, a zarazem ojca chrzestnego, który umiera z powodu AIDS. Jej poukładany dotąd świat rozpada się na drobne kawałeczki, a wszystko dookoła traci nagle swój sens. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, iż wszystko wskazuje na to, że tylko jej będzie go brakowało, że dla nikogo więcej nie był kimś ważnym i wyjątkowym, kogo nie da się zastąpić. Starsza siostra pochłonięta jest przygotowaniami do wystawianej w szkole sztuki oraz zakrapianymi imprezami ze znajomymi. Matka, a zarazem siostra zmarłego Finna, robi wszystko, aby jak najszybciej powrócić do normalności i o wszystkim zapomnieć. Zaś ojciec, zapracowany księgowy, woli usuwać się w cień, popierając tym samym stanowisko żony, by nie zaogniać i tak już napiętej atmosfery w domu. "Miałam wrażenie, że Nowy Jork znajduje się na wysokości wielu tysięcy kilometrów, jakby bez Finna zabrakło mu czegoś, co przyciskało go do ziemi, i całe miasto wzbiło się w powietrze." I wówczas w życiu nastolatki pojawia się Toby, mężczyzna, którego matka nazywa "specjalnym przyjacielem" Finna, i którego zarówno ona, jak i starsza siostra June Greta zdają się szczerze nienawidzić... Pozostaje jeszcze kwestia ostatniego obrazu, który przez ostatnie miesiące swego życia malował Finn - portretu June i Grety, któremu nadał tytuł "Powiedz wilkom, że jestem w domu". Dlaczego tak bardzo zależało mu na ukończeniu tego dzieła? Czy chciał coś dzięki niemu osiągnąć? I dlaczego obraz dostał tak mglistą, niewiele mówiącą nazwę? "Nie chciało mi się jej tłumaczyć, jakiego typu jestem osobą. Dziwaczką, która chowa w plecaku wytarmoszony egzemplarz Kieszonkowej antologii tekstów średniowiecznych, dziewczyną, która nosi tylko i wyłącznie spódnice, zazwyczaj w połączeniu ze średniowiecznymi botkami, osobą notorycznie przyłapywaną na gapieniu się na innych. Nie chciało mi się wyjaśniać, że ludzie nie ustawiali się w kolejkę, żeby móc spędzać ze mną czas." Główna bohaterka powieści autorstwa amerykańskiej pisarki Carol Rifki Brunt (mającej dotychczas w swym dorobku literackim same krótkie formy), a zarazem jej narratorka, jest nieśmiałą, samotną introwertyczką, izolującą się od ludzi, która próbując zapomnieć o otaczającej ją rzeczywistości ucieka myślami w przeszłość, w odległe czasy średniowiecza. Samotne spacery w pobliskim lesie dają jej ku temu doskonałą okazję. Podczas nich niejednokrotnie słyszy odległe wycie wilków... c.d: http://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-powiedz-wilkom-ze-jestem-w-domu-carol-rifka-brunt/
Link do opinii
Reklamy