Powstać z popiołów. Historia chłopca, który przeszedł piekło

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2014-06-10
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 9788360131473
Liczba stron: 166
Dodał/a książkę: KsiazkowoLC

Ocena: 3 (1 głosów)

Peter Gladwin jako roczne dziecko ledwo ocalał z pożaru domu. Doznał poważnych obrażeń, których skutkiem okazała się częściowa niepełnosprawność. Oszpecony, pokryty bliznami, dorastał w siermiężnych warunkach na przedmieściach Halifaxu jako trzecie z dziewięciorga dzieci. Peter zawsze popadał w rozmaite tarapaty. Nieustanne kłopoty z policją, trudne pobyty w domach opieki naznaczone częstymi ucieczkami sprawiły, że większość czasu spędzał na ulicy. Wkrótce podczas jakiejś bójki został ugodzony nożem tak nieszczęśliwie, że stracił zupełnie władzę w prawej ręce. W relacjach z innymi też nie szło mu najlepiej. Uzależnienie od alkoholu, narkotyków i hazardu stało się dla niego ucieczką od rzeczywistości. Trwało to przez cale lata. Wreszcie pojawiły się myśli samobójcze. Peter planował już, jak ze sobą skończy. Lecz w pewnej rozmowie z siostrą dokonał nagle zaskakującego odkrycia, które miało całkowicie odmienić jego los. To był początek głębokiej przemiany. Przez lata pracował w poradniach odwykowych oraz jako kurator osób wychodzących z nałogu. Obecnie udziela się jako mówca na rozmaitych konferencjach, dzieląc się swym doświadczeniem życia. Ma żonę i trójkę dzieci.

Kup książkę Powstać z popiołów. Historia chłopca, który przeszedł piekło

Opinie o książce - Powstać z popiołów. Historia chłopca, który przeszedł piekło

W ubiegłym roku nakładem Wydawnictwa Credo ukazała się książka Petera Gladwina, nosi ona tytuł ,,Powstać z popiołów. Historia chłopca, który przeszedł piekło". W niniejszej publikacji autor opisuje swoje życie, które od najwcześniejszego dzieciństwa nie było dla niego łatwe, gdyż jako roczne dziecko ledwo uszedł z życiem z pożaru, jaki miał miejsce w jego rodzinnym domu. Wydarzenie to pozostawiło bardzo duży i trwały uszczerbek na jego zdrowiu fizycznym. W wyniku w/w wypadku Peter stał się osobą niepełnosprawną. W swojej książce ukazuje on nie tylko wynikające z kalectwa trudy, z jakimi musiał się zmagać lecz również meandry życia w trudnej dzielnicy, ciągłe przeprowadzki oraz życie w dysfunkcyjnej rodzinie. Bardzo szczerze opisuje także stopniowy proces odnajdywania samego siebie w dorosłym już życiu, nieodłącznym elementem drogi ku temu było dla mężczyzny odkrycie niejako na nowo Boga, który odtąd staje się dla Petera niezwykle bliski i realny. Jest to opowieść o wewnętrznej sile, która tkwi w każdym z nas i o ogromnej determinacji połączonej z wiarą w Bożą Opatrzność - połączenie tych składowych wydźwignęło autora, a zarazem bohatera niniejszej książki z otchłani życiowego marazmu i pozwoliło mu odbić się od dna, którego sięgnął... Dziś Peter jest szczęśliwym mężem i ojcem, pomimo swej niepełnosprawności jest niezwykle aktywny i czuje się człowiekiem spełnionym. Mimo, że książka ta niewątpliwie niesie ze sobą bardzo pozytywne przesłanie do mnie nie do końca trafiła... Doceniam rzecz jasna niebywałą szczerość autora, natomiast sam sposób przekazu jest dla mnie, że się tak wyrażę zbyt ,,suchy", więc zapewne stąd wynika moją średnia ocena tej pozycji jako całości... Niemniej jednak pozycja ta jest warta uwagi chociażby ze względu na przykład jaki ukazuje swoją osobą Peter Gladwin. Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu CREDO. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2015/10/kazdy-upada-lecz-tylko-nieliczni.html
Link do opinii
Reklamy