Saga księżycowa. Cinder

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2012-10-17
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788323753056
Liczba stron: 360
Dodał/a książkę: radeksc-wp

Ocena: 5.18 (17 głosów)

Orientalny Pekin przyszłości przynosi barwny, hałaśliwy krajobraz miasta, który ciekawi niejednego Europejczyka. „Saga siężycowa. Cinder” Marissy Meyer wywraca nam jednak do góry nogami wizerunek Państwa Środka. Wraz z Cinder główną bohaterką znajdujemy się w zdziesiątkowanym przez śmiertelną plagę mieście. Dziewczyna jest cyborgiem o tajemniczej przeszłości, jednocześnie obywatelem drugiej kategorii. Sprawę komplikuje piętno nałożone na nią przez macochę, jakoby była winna śmierci swojej przyrodniej siostry. W jej życiu niespodziewanie pojawia się książę, który nalega by wybrała się z nim na bal. To jednak jest niemożliwe, gdy okazuje się też, że ona sama jest zaginioną księżniczką śmiertelnych wrogów mieszkańców Ziemi. Cinder to współczesna opowieść o Kopciuszku, łącząca klasyczną baśń z futurystyczną powieścią. Inteligentna, wywrotowa historia mająca swój początek dawno, dawno temu… Niebywała podróż do odległej krainy.

Kup książkę Saga księżycowa. Cinder

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2013-07-18, Ocena: 5, Chcę przeczytać,
Kopciuszek w fantastycznej sceneriiCzy można odświeżyć dobrze znaną wszystkim baśń, zaciekawić nią współczesnego czytelnika? Można - pytanie tylko, jaki będzie efekt końcowy i czy początkowe zainteresowanie nie ustąpi miejsca stopniowemu zniechęceniu. Czy coś, co znamy, z czym stykaliśmy się od dawna w rozmaitych wersjach, zdoła nas jeszcze zaciekawić?Marissa Meyer wzięła na warsztat pisarski starą baśń o Kopciuszku. Baśń, która wywodzi się prawdopodobnie ze starożytności (z Egiptu bądź z mitologii grecko-rzymskiej) i jest znana na wszystkich kontynentach. Meyer osadziła akcję swojej wariacji na temat w fantastycznej scenerii przyszłości. Bohaterką powieści uczyniła Cinder, dziewczynę-cyborga. Nie zna ona swojej przeszłości, wie jedynie, że została adoptowana, a jej przybrany ojciec nie żyje. Macocha nie lubi jej, podobnie jak jedna z przybranych sióstr. Z drugą nasza bohaterka nawiązała cienką nić porozumienia. Cinder pracuje jako mechanik, podobno najlepszy w mieście. Naprawia androidy. W świecie, w którym żyje, jest obywatelem drugiej kategorii. Ten świat to Nowy Pekin i Ziemia, która doświadczyła niszczycielskiej czwartej wojny światowej. Największym problemem nowych Chin i wielu innych zakątków świata jest tajemnicza nieuleczalna choroba. Epidemia Letumosis dziesiątkuje ludzkość, a chorzy są izolowani i umierają w miejscach obsługiwanych przez androidy. Drugim problemem są Lunarzy ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Saga księżycowa. Cinder

Avatar użytkownika - Sadu
Sadu
Przeczytane:2017-02-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 100 książek 2017, Wyzwanie - fantastyka 2017,
,,Czy istoty twojego pokroju wiedzą, czym jest miłość? Czy ty w ogóle coś odczuwasz, czy to jedynie kwestia... oprogramowania?" Różnych adaptacji ,,Kopciuszka" było już tyle zarówno książkowych jak i filmowych, że jak usłyszałam, na jakiej podstawie jest ta książka stwierdziłam, że nie dla mnie opowieści o królewnach. Przekonał mnie jednak fakt, że Kopciuszek jest cyborgiem... Akcja dzieje się w dalekiej przyszłości (po IV wojnie światowej) w Pekinie. Temat fabuły nadaje się na niezła komedię ale mimo humorystycznych scen książka ogólnie jest poważna, porusza trudne tematy, chwilami bardzo wzrusza i zasmuca. Cinder nasz tytułowy Kopciuszek w dzieciństwie przeżył bardzo poważny wypadek. Czekałaby ją śmierć gdy jej przyszywany ojciec nie postarał się o to aby żyła. Jedynym sposobem na uratowanie 11-letniej dziewczynki było przerobienie jej niemal na robota. Wciąż jest człowiekiem, który czuje i kocha jednak inni widza w niej tylko dziwadło, ze sztuczną nogą i ręką oraz mnóstwem kabli w organizmie. A ona nie może nawet zapłakać przez brak kanalików łzowych. ,,36,28 procent. W takim stopniu nie była człowiekiem." Po śmierci ojczyma Cinder zamieszkała z macochą i jej dwiema córkami. Dokładnie tak jak w Kopciuszku jest pomiata i wykorzystywana do najcięższych prac. Są jednak pewne różnice. Nasza Cinder jest najlepszym mechanikiem w mieście. Naprawia różne roboty i androidy bardzo popularne sztuczne inteligencje w tych czasach. Doskonale zna się na swoim fachu. Nawet przychodzi chwila kiedy ma obsłużyć samego księcia. Jej charakter również odbiega nieco od typowego Kopciuszka. Cinder jest o wiele bardziej pena siebie, kobieta znająca swoje wartości i potrafiąca stawić czoła przeciwnością losu. Mimo ciągłego traktowania ją jak wyrzutka społeczności dziewczyna ma jeszcze siłę zawalczyć o swoje prawa. Wie, że jej wygląd nie przyciąga tłumów wielbicieli ale wie, że ma inne zalety i talenty, które potrafi wykorzystać. To nawet czyni ją lepszą postacią od kopciuszka która bez swojego księcia i magicznych mocy nie była w stanie nic osiągnąć. Drugim wyjątkiem od baśniowej wersji jest jedna z sióstr Cinder czternastoletnia Peony. Nie znęca się ona nad przybraną siostrą. Choć matka traktuje ją jak małą księżniczkę, a ona sama potajemnie podkochuje się w księciu jest urocza sympatyczną dziewczynką, której losy również stają się bardzo ciężkie. Jakby było jeszcze mało do oryginalności w Pekinie panuje okropna zaraza, dziesiątkując ludność. Zakończenie również nie było tradycyjne spodziewałam się i żyli długo i szczęśliwie a tu jeszcze nie koniec. Trzeba polować na kolejną część i myślę, ze warto. Ponoć mają wejść inne baśnie w fabułę. Fabuła chwilami jest bardzo domyślna a mimo to pomysł sam w sobie jest mega ciekawy i nietypowy. Czym Cinder pojedzie na bal, co zgubi i kto okaże się dobrą wróżką, która zdobędzie dla Cinder sukienkę? Tego wam już nie zdradzę. Zachęcam do czytania. Całe to wzorowanie się na Kopciuszku to można powiedzieć jednak tylko dodatek do większej fabuły. Prawdziwa akcja rozpoczyna się kiedy na ziemię wkraczają kosmici z mocami o których ciężko stwierdzić czy działają za pomocą magii czy lepszej od naszej technologii. Jedno jest wiadome są od nas o wiele silniejsi i stanowią zagrożenie. Nikt nie chce wojny w tak trudnych czasach. Królowa Luny ma jedno żądanie chce małżeństwa z księciem. Okazuje się, że nie tylko miłosny wątek komplikuje całą tę sytuację. Książka jest ciekawa, oryginalna i strasznie wciągająca. Połknęłam ją w dwa dni tylko dlatego, że nie miałam możliwości w jeden. Miło jest w końcu znaleźć coś nietypowego odbiegającego od schematu mimo że wzorowanego na baśni. Brawa należą się autorce również za świetny styl pisania. Mimo, że jest to jej debiut literacki szybko znalazła wielu fanów swojej serii.
Link do opinii
Avatar użytkownika - roxiXDCool
roxiXDCool
Przeczytane:2016-01-31, Ocena: 5, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2016 roku,
Ciekawy pomysł na książkę. Nigdy jeszcze nie czytałam książki, w której główna bohaterka byłaby cyborgiem, ale mimo niezbyt dobrego nastawienia do tej książki, zdołałam się do niej przekonać. Mam zamiar przeczytać następne części
Link do opinii
Avatar użytkownika - Aga25
Aga25
Przeczytane:2015-06-16, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2015 roku, Mam,
Z Sagą Księżycową wynikła dziwna sytuacja, wydane zostały dwie części. O trzeciej ani widu, ani słychu. Co najśmieszniejsze czytelnicy owszem są zainteresowania, upominają się, a wydawca siedzi cichutko mając zamknięte uszy i oczy na prośby tych, którzy zapewniają im zyski, ciekawe nieprawdaż ? Sięgnęłam i ja po sławną serię, która u nas niestety serią być przestała, ale może kiedyś mole zrobią zrzutkę i sami wydrukują kolejne? Zobaczymy. Cinder jest mechanikiem. Pocina sobie na mechanicznej nóżce, to jest kikucie, gdyż nóżka się jej troszkę podniszczyła i teraz utyka. Android imieniem Iko(?) postanowił(a) swej przyjaciółce ( roboty mogą się zaprzyjaźnić???) zdobyć, a raczej zakupić nową część, potocznie zwaną stopą, by Cinder mogła normalnie się poruszać. Dziewczyna/cyborg siedzi przy swym stoisku gdzie naprawia, sprzedaje części. Jest chyba w tym dobra gdyż kochana matula, zwana też jej opiekunką prawną postanowiła korzystać z jej usług, nie tylko jako taniej siły roboczej. Tak więc Cindi ( pozwolę sobie na uroczy skrót) naprawia, tablety i różne takie tam sprzęty najnowszej technologii, które ja nie ogarniałam gdyż z techniką mam tak po drodze, jak bokser z baletem. Między czasie dziewczyna coś tam sobie naprawia w garażu, gromadzi złomy ( czyżby chciała dać nogę, ups.. metalową kończynę - z domu mamusi? ) Tego zdradzić niestety nie mogę, ale żeby było bardziej dramatycznie na ziemi szaleje straszna i jakże okrutna odmiana zarazy, nazwy nie pamiętam. Dziwnie się nazywała. No ale szybko zabijała swoje ofiary. Był siniaki, była gorączka, więc i musiała być śmierć, aha nie było na nią lekarstwa. Przez co śmierć niosła się i u biednych i u zamożnych. A to ci dopiero psikus. Nie było, że "mnie stać się wyleczę"! W końcu jakaś sprawiedliwość. Wracając do tematu, zaraza wprosiła się do pałacu cesarza, który to niestety padł jej ofiarą. Ku rozpaczy swego ukochanego syna, księcia ( Kaja? dobrze napisałam?) Kai z wielką determinacją szuka leku, znaczy się szukają lekarze, Kai ich dopinguje. Sprawa wygląda poważnie. W dodatku widmo potencjalnej wojny z Lunarami spędza sen z powiek, wydaje się, że sprawa jest beznadziejna. Znikąd pomocy. Czarne chmury zwisają nad pałacem, ale nie tylko nad nim. Czy bajka w świecie rozwiniętym elektronicznie i technicznie może mieć dobre zakończenie, co wspólnego z księciem będzie miała cyborgowa panienka, jaka jest szansa na odnalezienie lekarstwa i wreszcie najważniejsze... Co stało się z pewną dziewczynką i dlaczego królowa Levana jest podłą... dąży do zabicia niewinnej nastolatki? Moje nastawienie do Sagi było bardzo pozytywne, nasłuchałam się tylu dobrych opinii, że z radością przygarnęłam od razu dwie książeczki. Zasiadłam do czytania i... zaczęło się jakoś tak nijak. Po tylu pozycjach fantasy, podróży w czasie i nie wiem gdzie jeszcze już chyba nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Dlatego też człowiek z tabletem w głowie, metalową nóżką i rączką muszę przyznać nie wywołał uczucia zdziwienia. Nawet spróbowałam sobie wizualizować obraz takiego człowieczka. Postać Cinder, możecie mnie znienawidzić, możecie powiedzieć, że jestem Ble, ale cóż. Muszę to napisać, nie polubiłam jej, ona mnie drażniła, męczyła, nie kibicowałam jej. Ogólnie zrobiona z jakimś defektem. Znaczy się napisana. Iko była bardziej ogarnięta, a niby tylko android, Dziwne, może autorce pomyliły się imiona podczas pisania? Nie wiem. Mamusia podła, oraz siostry. Jedna zła , druga w porządku. Mamusia wredna zołza, wredniejszej chyba nie mogła jej wykreować, jednak to akurat można uznać za plus. Książę, niby fajny, niby taki szlachetny i ogarnięty, a... sama nie wiem. Daję mu czas, jest nadzieja, że chłopak się odnajdzie sam w sobie. Królowa Levana, ta to dopiero szantrapa podła. Na szczęście jest ktoś kogo polubiłam. Doktorku, konkretny, rzeczowy. Jak zaczął kłamać to nawet ja przez chwilę wierzyłam w to co wymyślił. Spostrzegawczy i dobrze kombinował. Nie mogę o nim złego słowa powiedzieć. Niestety. Cinder to jakaś totalna pomyłka, ta dziewczyna, nie książka. Może to przez ten tablet głowie jest coś nie tak? Podsumowując, książka jest niezbyt mocnym, jednakże ciekawym początkiem serii, która może się rozwinąć ( no dobra wiem, że się rozwija bo zapoznałam się z drugim tomem). Mimo faktu, że główna bohaterka jest taka, a nie inna... czyta się całkiem przyzwoicie. Nie rozumiem porównania do kopciuszka, tutaj jest tylko lekko zaczerpnięte z bajeczki, ale nic więcej. Cóż...starzeje się i narzekam. Nie poradzę, że nie znoszę porównań do innych książek by zyskać popularność. Pozostaje pytanie, czy polecam? Tak, myślę,że warto rozpocząć przygodę z serią, która nie jest tłumaczona ( wybaczcie, ale głupota zacząć i zrezygnować z wydawania), może kiedyś zlituje się KTOŚ i zainteresuje się kontynuacją.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Asava
Asava
Przeczytane:2015-01-02, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2015 roku,
Tuż po Nowym Roku, znudzona, zaczęłam poszukiwania nowych, ciekawych książek. Sceptyczna, ale zachęcona licznymi pozytywnymi opiniami sięgnęłam po Sagę Księżycową. I był to strzał w dziesiątkę. Może to mój brak obycia ( nie czytam zbyt wielu książek z kosmosem, androidami i cyborgami w tle), ale fabuła książki wydała mi się szalenie interesująca. Może nie od pierwszych stron, pierwsze rozdziały były próbą zrozumienia tego dziwnego świata w którym przyszło żyć Cinder. A Cinder nie jest zwyczajną bohaterką. Jej historia to bardzo luźno napisana historia Kopciuszka, która wbrew bajce nie kończy się dobrze( na razie- mam ogromną nadzieje, że w kolejnych tomach sie to zmieni). Nie wnikając w szczegóły, Marissa Meyer wykreowała cudownie bajkowy świat, w którym magia zmieniła w technologię, pełen niesamowitych bohaterów zmagających się trudnymi wyborami i przeciwnościami losu. Cinder, Książę... oboje niezwykle mi zaimponowali swoimi altruistycznymi wyborami i umiejętnością poświęcenia własnego wyboru dla dobra innych. Zdecydowanie polecam CInder i całą Sagę Księżycową wszystkim którzy chcą , a nawet tym którzy nie chcą, zapoznać się w tą niezwykła historią Kopciuszka.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2014-12-21, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Ta książka to było dla mnie coś zupełnie nowego, bo nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek czytała jakąś przeróbkę bajki. Pomyślałam, że to pewnie będzie coś świetnego i oryginalnego. I nie myliłam się. Linh Cinder to nastolatka, jednak do normalności sporo jej brakuje. Jest bowiem cyborgiem, czyli obywatelem drugiej kategorii. Zamiast rąk i nóg posiada metalowe protezy. Na szacunek swojej macochy również liczyć nie może, jest traktowana jak służąca i jest jej własnością. Dziewczyna ma również dwie przyrodnie siostry. Jedna jest dobra, druga zła. Jedna ją kocha, druga nienawidzi. Cinder jest natomiast bardzo utalentowanym mechanikiem, najlepszym w mieście. Pewnego dnia do jej obskurnej budki przybywa sam książę Kai, który prosi dziewczynę o naprawienie swojego androida. Od czasu tego spotkania wszystko się zmienia. Ta książka to było dla mnie coś naprawdę oryginalnego, bo po raz pierwszy czytałam przeróbkę tak znanej bajki. Bo kto zna nie zna historii o Kopciuszku? Jestem pewna, że nie ma tu takiej osoby. A Saga Księżycowa to opowieść zainspirowana tą znaną bajką. Zainspirowana, ale nie przekopiowana. Co to, to nie. Ja początkowo myślałam, że wszystko będzie się toczyć według schematu i nic mnie nie zaskoczy. Ależ byłam w błędzie! Autorka wprowadziła sporo zmian, wykreowała całkiem inny, nowy świat, zmieniła bieg wydarzeń, co czyni tę powieść absolutnie wyjątkową. Czym byłaby dobra książka bez dobrych bohaterów? No właśnie. Bohaterowie są naprawdę świetni. Szalenie podoba mi się Cinder za jej oryginalność, wolę walki, postępowanie i taką ludzkość, mimo że jest cyborgiem. Różni się od swoich rówieśników, jest źle traktowana, boi się, że ktoś pozna jej tajemnicę. Początkowo myślałam, że książę nie zdobędzie mojej sympatii, że będzie zbyt idealny, samolubny itd. Jednak nic z tych rzeczy; pozytywnie się zaskoczyłam i bardzo go polubiłam. Mimo młodego wieku czuł odpowiedzialność, jaka na nim spoczywa i starał się być sprawiedliwy. Istnieje tutaj podział na dobre i złe charaktery, ale to dodatkowo nadaje klimat powieści. Świetna książka, naprawdę. Może początek był trochę nudniejszy, ale później, gdy wszystko się rozkręciło to już nie mogłam się oderwać i czytałam, i czytałam, i czytałam aż do ostatniej strony. I mam ochotę na więcej; chcę znowu przenieś się do tego świata i znowu śledzić losy tych niezwykłych bohaterów. Autorka ze znanej wszystkim historii stworzyła coś zupełnie nowego. I zrobiła to wyśmienicie. W dodatku wszystko jest pięknie opisane i naprawdę potrafiłam wyobrazić sobie ten nowy, dziwny świat. Parę dni temu narzekałam na schematyczność i brak oryginalności w książkach. Jeżeli Wy także macie tego dość, to Saga Księżycowa jest zdecydowanie dla Was. Gwarantuję, że się nie zawiedziecie. kingaczyta.blogspot.com
Link do opinii
Z jednej strony oryginalny pomysł, z drugiej nieco natłok wątków miesza się i wychodzi z tego lekko niezrozumiała treść. Mimo wszystko - dobra pozycja. W sam raz dla fanów tego gatunku.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Juliette
Juliette
Przeczytane:2013-08-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013, Mam, Przeczytane,
"Cinder" naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest wciągająca, zaskakująca i zdecydowanie godna polecenia. Podczas czytania często się śmiałam, czasami smuciłam, ale zawsze sprawiało mi to ogromną przyjemność. Najbardziej podobało mi się to, że książka ta jest jakby futurystyczną wersją "Kopciuszka" - znanej wszystkim baśni. Zapewne również z sentymentu do niej "Cinder" tak bardzo mi się spodobała. Ta historia jest równocześnie nowa i dobrze nam znana. Zabiera czytelnika w czasy dzieciństwa i oprowadza po futurystycznych ulicach Nowego Pekinu z niepokorną bohaterką. Zapewniam, że nie będziecie się z nią nudzić.
Link do opinii
Avatar użytkownika - szulikmonia
szulikmonia
Przeczytane:2013-05-25, Ocena: 5, Przeczytałam,
Każdy z nas poznał historie Kopciuszka. Kiedy przeczytałam opis książki i dowiedziałam się, że to całkowicie nowe podejście do tej bajki, byłam zachwycona. Jak nie oprzeć się „Kopciuszkowi Przyszłości”? Ziemia nękana jest przez błękitną gorączkę, naukowcy nieustannie dążą do wynalezienia lekarstwa. Zaskakuje również fakt, że na księżycu żyją ludzie zwani Lunarami- są oni obdarzeni mocą wpływania na innych, rządzi nimi okrutna królowa Levana. Akcja książki toczy się w Nowym Pekinie w dalekiej przyszłości a mianowicie 126 lat po zakończeniu czwartej wojny światowej. Poznajemy tam Cinder- mechanika i cyborga. Dziewczyna jest sierotą, nie zna swoich rodziców. Jej macochą jest Adri, właściwie powinnam powiedzieć, że to jej prawny opiekun, gdyż cyborgi nie maja swoich praw i wolności. Cinder otrzymuje nieoczekiwane zlecenie od księcia Kaia, od tego momentu w życie dziewczyny zaczyna się sypać. Jedna z jej sióstr została zarażona a Cinder trafia do ośrodka medycznego, gdzie dowiaduję się prawdy o sobie. Cinder z pewnością potrafi przykuć uwagę, nie tylko za sprawa swojej inności, ale i charakteru. To nie jest kolejna lalunia o pięknych blond włoskach, oj nie – to twarda stalowa dziewucha. Spodobały mi się jej sarkastyczne odzywki, które często kończyły się kłótnia z macochą. Bohaterka pokazała siłę swojej psychiki. Przez wiele lat znosiła lekceważenie ze strony Adri i Peony. Czasami chyba bardziej mnie to bolało niż samą Cinder. Nie rozumiem jak ludzie potrafią być tak okrutni i to względem młodej dziewczyny. Cinder jest cyborgiem i ten fakt stał się powodem braku akceptacji ze strony macochy. Bohaterka pracując na targu utrzymuję całą rodzinę, lecz nawet to nie zmiękczyło Adri. Bohaterowie są dość oryginalni i charakterystyczni, przykuwają uwagę np.doktora Erlanda, sympatyczny i lekko stuknięty. Wątek romantyczny nie wybija się na pierwszy plan. Narrator pokazuje nam trudne życie Cinder oraz Kaia. Przed księciem zostały postawione wysokie wymagania i przyszłość Wspólnoty. Takie cele potrafią przysłonić romantyzm. Kai zachowuję się jak zwykły chłopak, jest uroczy i uprzejmy dla innych a ciężar obowiązków trochę go przytłacza, lecz stara się dzielnie im podołać. Autorka pięknie wplotła uczucia bohaterów w całą akcje, która toczy się zawrotnie. Styl Pani Meyer jest lekki a lekturę pochłonęłam błyskawicznie. Były chwile, kiedy ciążyło mi zachowanie Adri i nieustanne pokazywanie jej niechęci względem Cinder, ich sprzeczki były powtarzalne. Zapewne taki był zamysł, ale uważam, że i bez tego książka okazałaby się świetna. Przygody bohaterów i ciągła akcja to wielki atut. Ostatnio spotykam się z wieloma dystopiami i antyutopiami, trafiają się lepsze i gorsze jak w każdej dziedzinie. Nie wszystko, co nowe jest dobre, ale „Saga księżycowa” podbiła moje serce. Pokazane w niej uczucia i emocje oddziaływały na mnie, uwielbiam, kiedy książka tak mocno działa. Jest kilka drobnych wad, nie na tyle istotnych, aby kuły w oczy, więc przemilczę. Zakończenie dosłownie zmusza do przeczytania następnej części i poznania dalszych przygód Cinder i Kaia. Na zakończenie powiem tylko, że to książka świetna, dziwna i błyskotliwa- polecam 4+/6 http://ksiazkimoni.blogspot.com/2013/05/saga-ksiezycowa-cinder-marissa-meyer.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - VivienneD
VivienneD
Przeczytane:2013-01-14, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2013,
Debiut Marissy Meyer to świetny przykład udanych książek dla młodzieży. Powieść została oparta na głównych wątkach baśni powielonej przez braci Grimm i mimo że na pierwszy rzut oka widzimy pewne różnice, sądzę, iż jest to wersja bardziej przystępna w obecnych czasach. Przewidywalność fabuły raziła nico mniej dzięki powyższym zaletom, które z gracją ukrywały ów mankament i pozwoliły cieszyć się lekturą do samego końca. Autorce nie udawało się niestety trzymać w niewiedzy do punktu kulminacyjnego, gdyż fakty, które miały zostać ujawnione dopiero w finale, byłam w stanie domyślić się już po kilku chwilach, gdy narrator chociażby o nich wspomniał. Nie będę ukrywać, że rzadko zdarza się, aby książka porwała mnie tak, jak zrobiło to dzieło Meyer. Mimo przewidywalności znajdziecie tutaj masę zabawiających Czytelnika dialogów, przyjemny romans oraz oznaki akcji. Może zakończenie nie było takie, jakie sobie wymarzyłam, ale bez wątpienia każdy pasjonat antyutopijnej wizji świata nie pogardzi taką dawką fantazji.
Link do opinii
Avatar użytkownika - radeksc-wp
radeksc-wp
Przeczytane:2013-01-20, Ocena: 3, Przeczytałem, czytam regularnie w 2013 roku,
Połączenie Kopciuszka, Milenium oraz Łowcy androidów. Historia ciekawa, ale za wolno opowiedziana.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Simi_48
Simi_48
Przeczytane:2016-06-18, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - xOxIvyxOx
xOxIvyxOx
Przeczytane:2014-10-12, Ocena: 5, Przeczytałam, Posiadam, Ulubione,
Avatar użytkownika - glaadys
glaadys
Przeczytane:2013-08-27, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Któż z nas nie zna historii o Kopciuszku? Historii o miłości, która pokonuje wszelkie trudności? "Saga księżycowa" to także próba opowiedzenia o takiej właśnie miłości, to historia Kopciuszka przyszłości... Wraz z Cinder główną bohaterką znajdujemy się w zdziesiątkowanym przez śmiertelną plagę mieście. Dziewczyna jest cyborgiem o tajemniczej przeszłości, jednocześnie obywatelem drugiej kategorii. Sprawę komplikuje piętno nałożone na nią przez macochę, jakoby była winna śmierci swojej przyrodniej siostry. W jej życiu niespodziewanie pojawia się książę, który nalega by wybrała się z nim na bal. To jednak jest niemożliwe, gdy okazuje się też, że ona sama jest zaginioną księżniczką śmiertelnych wrogów mieszkańców Ziemi. Cóż... Przyznaję, że książka zrobiła na mnie spore wrażenie. Z tego co wiem, jest to debiut, co już zupełnie mnie mocno zaskakuje, oczywiście na plus.Od pierwszych stron wciągnęłam się w książkę i dzięki plastycznemu językowi i barwnym opisom, mogłam bez trudu oczami wyobraźni podziwiać Pekin i wczuć się w atmosferę tego miasta. Bohaterowie są przedstawieni szalenie intrygująco. Zwłaszcza postać Cinder przykuwa uwagę swym nietypowym zachowaniem oraz osobliwych charakterem. Akcji nie brakuje, podobnie jak silnych emocji, dreszczyku napięcia czy egzotyki... ,,Saga księżycowa. Cinder" to powiew świeżości wśród ostatnio wydanych pozycji. Piękna baśń dla dorosłych, która z pewnością Was oczaruje i zapadnie w pamięć. Historia o Kopciuszku, dobru i złu, zdradzie, wolności, miłości, poświęceniu, niełatwych wyborach czy skomplikowanych relacjach. Przesiąknięta niezwykłym klimatem, magiczna i skłaniająca do refleksji opowieść, którą koniecznie musicie poznać. Polecam!! Saga księżycowa. Cinder Autor: Marissa Meyer tłumaczenie: Dorota Konowrocka tytuł oryginału: Cinder seria/cykl wydawniczy: Saga księżycowa tom 1 wydawnictwo: Egmont Polska data wydania: 17 października 2012 ISBN: 9788323753056 liczba stron: 440
Avatar użytkownika - Magnolia93
Magnolia93
Przeczytane:2013-08-24, Ocena: 6, Przeczytałam,
Reklamy