Saturn. Bezlitosna siła t.3

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2020-01-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788380536869
Liczba stron: 300

Ocena: 5.08 (13 głosów)

Emocje to jej specjalność. Najnowsza powieść Agnieszki Lingas-Łoniewskiej to emocjonalna jazda bez trzymanki!

Konrad Klajzer zebrał od życia wystarczająco wiele ciosów. To, że wyszedł na ludzi, zawdzięcza wyłącznie przybranej siostrze Anicie i jej mężowi, słynnemu wśród zawodników MMA Kastorowi.

Inez pod okiem dziewczyn z fundacji FemiHelp dźwiga się z traumatycznych przeżyć, które naznaczyły ją na zawsze. Blizny ma nie tylko na przedramionach, które skrywa pod długimi rękawami niezależnie od pogody. Znacznie poważniejsze rany nosi w sercu.

Jego uratowały walki. Na ringu zmienia się w niezwyciężonego Saturna. Poza nim ma jedną słabość. Ją.

Ona dopiero co odzyskała psychiczną równowagę.

Ich związek, zdaniem przyjaciół, nie jest najlepszym pomysłem. A jednak rozumieją się bez słów. Bo oboje przeszli przez piekło, a mimo to przetrwali.

Okaleczeni przez życie, mogą pomóc sobie nawzajem. Tylko czy będą potrafili uporać się z demonami przeszłości? W końcu są takie rany, które nigdy się nie zagoją...

Saturn to trzeci tom serii Bezlitosna siła, opowieści o mężczyznach uprawiających walki MMA - każdy z nich ma za sobą mroczną historię, która go prześladuje.

Tagi:

Kup książkę Saturn. Bezlitosna siła t.3

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Saturn. Bezlitosna siła t.3

"Saturn" to trzecia część serii Bezlitosna siła, którą czyta się bardzo szybko i przyjemnie, ale po raz kolejny mnie nie porwała. Historie bohaterów w poszczególnych częściach są do siebie łudząco podobne. Ciężka młodość, skomplikowane relacje rodzinne i trudne przeżycia z przeszłości, które nakładają się na bieżące relacje z ludźmi, które się komplikują. Lekka, ale dość przepełniona zabarwieniem erotycznym historia, która jednak może przypaść do gustu miłośnikom romansów, a już w szczególności miłośnikom literatury z zabarwieniem erotycznym.
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - emylka90
emylka90
Przeczytane:,

Saturn to trzecia część serii Bezlitosna siła. Głównymi bohaterami są Konrad i Inez. On zawodnik MMA, a ona pracownica fundacji FemiHelp. Jak to w tej serii, oboje doświadczeni prze los i boją się wejść w związek z kimkolwiek. Czy zatem uda się coś między nimi stworzyć?

Jednym z ogromnych plusów serii Bezlitosna Siła jest poruszenie trudnych tematów np. przemoc, molestowanie i wykorzystywanie kobiet. Cieszę się też, że zawodnicy MMA, twardzi faceci, pokazani są od łagodnej strony, gdzie dbają o swoje kobiety. Pokazuje to, że ludzie mają różne oblicza i nie ważne czym się zajmujesz zawodowo.

Książki Pani Lingas-Łoniewskiej pochłaniam bardzo szybko. Nie jest to wymagająca lektura, raczej z gatunku odstresowujących. Już przy drugiej części, czułam lekką konsternację, co rusz myślałam ”już to gdzieś czytałam”. Saturn niestety ponownie powiela cały schemat serii, nie ma nowych wątków, coraz słabsze dialogi, żadnego zaskoczenia i brak prawdziwych emocji. Zmieniają się imiona i trochę historia bohaterów z wcześniejszych lat. Nic po za tym. Nie mogłam się doczekać kiedy ją skończę, sprawiła mi duży zawód. Książka może się podobać, ale po tylu lekturach „dilerki emocji” czytelnik oczekuję trochę więcej. W zwyczaju mam kończyć serie które zaczęłam, dlatego też kolejną część „Mars”, również przeczytam. Mam ogromną nadzieję, że autorka tym razem czymś nas zaskoczy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - patss_097
patss_097
Przeczytane:,

Już 3 tom serii Bezlitosna siła. Tym razem głównym bohaterem jest Konrad (przyrodni brat Anity). Schodząc do podziemia by walczyć w klatce zmienia się w Saturna. Bije się, bo lubi, ale również dla pieniędzy. Musi spłacić zaciągnięte w przeszłości długi, ale też ma się kim opiekować. Zakochuje się w pięknej czerwonowłosej Inez. Jego wybranka również nie miała łatwego życia, od nastoletnich lat wykorzystywana przez sadystę - Janusza Parosa. Człowiek ten okaleczył ją fizycznie i emocjonalnie. Pozostawił głębokie blizny na ciele i w duszy. Główni bohaterowie pomagają sobie wzajemnie zwalczyć drzemiące w nich demony i pogodzić się z przeszłością. Bardzo przypomina to poprzednie dwie części, pewnie kolejne będą również bliźniaczo podobne. Nie jest to jednak wada tej serii - wiemy czego się spodziewać, będzie happy end. Czyta się szybko i przyjemnie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Malinka94
Malinka94
Przeczytane:,

W ubiegłym roku rozpoczęłam swoją przygodę z serią Agnieszki Lingas-Łoniewskiej „Bezlitosna siła”. Obawiałam się wszystkiego, bo seria wiąże się z walkami MMA, klatkami, ogólnie rzecz biorąc kolokwialnie nazywanym mordobiciem, co nie jest zdecydowanie moją bajką. Jednak ku mojemu własnemu zaskoczeniu seria bardzo mi się spodobała i dziś będę pisać o najnowszej, trzeciej, części przygód naszych bohaterów, czyli „Saturnie”.

Tytułowy Saturn to Konrad Klajzer, przyrodni brat Anity, która była główną bohaterką pierwszego tomu. Młody mężczyzna, który ma za sobą ciężką przeszłość. Z kolei główną bohaterką tego tomu została Inez, która pracuje na recepcji w fundacji Martyny. Kobieta ta, tak jak poprzednie dwie bohaterki, została naznaczona w przeszłości bolesnymi doświadczeniami, zarówno na ciele jak i na duszy. Oboje próbują znaleźć drogę do wspólnego szczęścia.

„Saturn” jest powieścią, którą szalenie szybko się czyta i ja miałam ją już za sobą po kilku godzinach. Trochę mi z tego powodu przykro, bo świetnie się bawię podczas czytania o przygodach ośmiorga z pozoru obcych sobie ludzi, których z czasem zaczynają łączyć bliskie relacje. Język całej serii jest prosty, czasem wulgarny, ale osobiście wychodzę z założenia, że panowie walczący w klatkach z ciągotami do obijania twarzy nie będą posługiwali się piękną prozą tylko raczej podwórkową łaciną.

W ty tomie moją szczególną uwagę zwróciły relacje, jakie mają miedzy sobą wszyscy czterej faceci. Są dla siebie czasem chamscy, czasem niemili, grożą, że obiją sobie twarze, jeśli się nie opamiętają a mimo tego wciąż trzymają się razem. Ja wiem, że to tylko powieść, ale autorka moim zdaniem świetnie opisała męskie więzi i prawdziwą męską przyjaźń silniejszą niż najsilniejsza braterska krew.

„Saturn” to powieść, która może w dość lekki sposób opisuje walkę z ciężką przeszłością i trudnymi doświadczeniami, ale też próbuje udowodnić, że miłość jest lekarstwem nawet na najbardziej chorą i zranioną duszę. Tego się więc trzymajmy! A ja gorąco Wam polecam zarówno „Saturna” jak i całą serię.

Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii

„Saturn" to trzeci tom serii „Bezlitosna siła”. Tym razem głównym bohaterem jest Konrad, przybrany brat Anity. Kobietą, która skradła jego serce jest Inez, czerwonowłosa dziewczyna, podopieczna fundacji dla kobiet, które doświadczyły przemocy. Podobnie, jak w poprzednich częściach, schemat powieści jest podobny. On to bezwzględny zawodnik MMA, walczący nie tylko na ringu, ale i z demonami przeszłości. Ona to kobieta z dramatycznym bagażem doświadczeń, z bliznami nie tylko na duszy, ale i na ciele. A pomiędzy nimi rodzi się namiętnie i mocne uczucie, które dla obojga jest czymś nowym i nieznanym.

W poprzednich częściach mogliśmy już trochę zapoznać się z postacią Konrada. Jego przeszłość nie była kolorowa, ale w końcu stanął na nogi i ogarnął się. W dużej mierze jest to zasługa Kastora i Anity, dzięki którym wyszedł na prostą. Obecnie jest świetnym i niepokonanym zawodnikiem MMA, który nie ma litości dla swoich przeciwników. Do tej pory nie angażował się w poważne związki, jednak kiedy w fundacji pojawiła się Inez, jego myśli zaczęły krążyć wokół tej intrygującej kobiety. Inez dopiero co dochodzi do siebie po toksycznym związku, po którym zostały jej okropne ślady na ciele. Wie, że nie powinna kierować swoich uczuć w stronę Saturna, jednak uczucia nie są takie łatwe do powstrzymania. Zarówno jej przyjaciółki: Martyna i Anita, jak i przyjaciele Saturna: Polluks i Saturn, są pełni wątpliwości co do związku tej dwójki. Jednak Saturn i Inez chcą podjąć ryzyko i być razem. Tylko czy blizny, jakie noszą w duszy i na ciele, a także demony przeszłości, pozwolą im stworzyć coś dobrego?

Muszę przyznać, że podoba mi się konsekwentność autorki, co do utrzymania tego samego klimatu w każdej części tej serii. Autorka nie kombinuje i nie widziwia z różnymi stylami, dzięki czemu cała seria utrzymana jest na tym samym dobrym poziomie. Nie ma tu wyolbrzymiania, naciągania i przegadania. Akcja jest szybka, wciągająca, momentami jest też niebezpiecznie i namiętnie więc nie ma mowy o nudzie.

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazkowagladys
ksiazkowagladys
Przeczytane:,

To już trzecia część serii "Bezlitosna siła" i muszę Wam przyznać, że według mnie zdecydowanie najlepsza! W tej części mamy okazję poznać losy Saturna oraz Inez.

Czemu ta część najbardziej mi się spodobała? Myślę, że w tej części zostały poruszone tematy, o których większość kobiet nie chce mówić albo nie może. To jak Inez poradziła sobie w życiu po tym co przeszła, a uwierzcie mi, przeszła przez okropne piekło, pokazuje jaką silną jest osobą. Saturn, również nie miał dobrego dzieciństwa, sam twierdzi, że w ogóle tego dzieciństwa nie posiadał. Ojciec, który znęcał się nad nim fizycznie i psychicznie i siostra, o którą musiał walczyć i ją chronić.

Dwoje ludzi po przejściach połączyła niezwykła miłość, chociaż nigdy wcześniej nie sądzili, że jest im to pisane. Jak widać życie pisze różne scenariusze, a jakie one będą, to zależy tylko i wyłącznie od nas.

Książki Pani Agnieszki Lingas-Łoniewskiej pokochałam całym sercem! Wszystkie, które do tej pory czytałam, a nie było ich wcale mało, podobały mi się i byłam nimi zachwycona. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom tej serii. Już nie mogę się doczekać aby poznać losy Marsa.

Link do opinii

To już trzecia część serii Bezlitosna siła i muszę przyznać, że póki co moim zdaniem najlepsza. Książka jest nowością na rynku wydawniczym. Tym razem poznajemy historię Saturna i Inez. Dwójki ludzi, których przeszłość nie oszczędzała, a demony wciąż dają o sobie znać.

Saturn, czyli Konrad jest bezlitosny na ringu, nie cofnie się przed niczym. Nie angażuje się w związki, bo po prostu tego nie potrafi robić. Ale kiedy na swojej drodze spotyka Inez, nic nie jest już takie jak wcześniej. Oboje mają pokiereszowane życie, oboje żyją z bliznami, czy zatem mają szansę wspólnie iść przez życie?

Na pewno znajdą się zwolennicy mówiący, że ta seria jest oklepana. Jeden i ten sam schemat, wiele podobieństw, każdy bohater z czymś się boryka. I z całą pewnością będą czytelnicy, którym się to może nie spodobać, mnie to jednak nie przeszkadza. Lubię takie historie, w których to samo życie jest fabułą powieści. Tutaj tak jest. Autorka umiejętnie gra na emocjach nie tylko bohaterów, ale również i czytelników. Wspólnie z bohaterami idziemy przez ich życie, poznajemy tym razem demony Konrada, oraz Inez. A wierzcie mi na słowo, że nie przeszli przez nic przyjemnego. Ale pokazali, że zawsze można się ze wszystkiego podnieść, trzeba mieć w sobie jednak dość determinacji, aby tego dokonać.

„A ja czułem, że coś łapie mnie za serce, które przecież nie było czułe na takie rzeczy, już dawno nauczyło się zamykać na innych ludzi, bo ci tylko ranili. A teraz ta dziewczyna… obudziła we mnie coś, o czym nigdy nie myślałem i nie sądziłem, że w ogóle to mam.”

Agnieszka Lingas-Łoniewska idealnie wykreowała te postacie. Krok po kroku pokazała nam jaki wpływ miała na nich przeszłość i jak bardzo rzutuje się na teraźniejszość. Aż nie chce się wierzyć, że ludzie potrafią się podnieść z takiego piekła. Piekła, którego nikomu nigdy bym nie życzyła, nawet największemu wrogowi. Często zamykamy się na swoje problemy, twierdząc, że sami sobie jakoś z nimi poradzimy. Ale niestety nie zawsze tak jest. Czasem trzeba pozwolić komuś wyciągnąć do nas pomocną dłoń. Prośba o pomoc to żaden wstyd. Każdy z nas ma prawo żyć tak jak chce, każdy ma prawo cieszyć się życiem.

Konrad i Inez to dwójka młodych ludzi, którzy tak naprawdę pasują do siebie idealnie. Jedno za drugim wskoczyłoby w ogień. I choć oboje mają swoje blizny nie tylko na skórze, to powoli wspólnymi siłami potrafią sobie z nimi jakoś poradzić. Oczywiście, że możemy się spodziewać, że wszystko poszło im gładko i przyjemnie, gdyż autorka zrzuciła na nich bombę, z którą będą musieli sobie poradzić. Także przygotujcie się na ogrom emocji, dreszczyku i niepewności.

Świetnym zabiegiem w każdej książce z tej serii jest to, że pomimo, iż każda opowiada o innych bohaterach, mamy też wgląd w życie pozostałych bohaterów. Miło jest się dowiedzieć, co się u nich dzieje i jak im się teraz układa życie. Zresztą pokochałam wszystkich bohaterów tej serii.

„Roześmiali się chórem, a ja nie mogłem, bo bolały mnie żebra. Ale też się uśmiechnąłem. Tak właśnie wygląda braterstwo. Braterstwo krwi, które łączy bezlitosna siła. A tej nikt nie pokona i nic nie zniszczy. Teraz to wiedziałem i w to wierzyłem. I wierzyłem także, że czeka mnie chociaż odrobina spokoju.”

Tutaj akcja toczy się szybko. Saturn i Inez nie bawią się jakieś specjalne podchody, tylko dość szybko rodzi się pomiędzy nimi uczucie i otwarcie w dość krótkim czasie mówią wzajemnie o sobie wszystko. Myślę, że to ułatwia im dalsze wspólne plany na przyszłość. On jest wybuchowy i chroniłby ją w każdej chwili, ale i ona potrafi być lwicą i zawalczyć o swojego mężczyznę. Uważam, że zwolennicy takich historii będą zachwyceni.

"Saturn" to książka, która pokazuje nam, że bratnie dusze zawsze się odnajdą bez względu na okoliczności i przeszłość jaką w sobie noszą. To książka, która uświadamia nam, że każdy z nas, niezależnie od tego co kiedyś przeżył ma prawo do szczęścia i miłości. Gorąco polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - iwonanocon
iwonanocon
Przeczytane:,

Z serią Bezlitosna siła bywało u mnie różnie. Kastor mi się podobał, Polluks to dla mnie nieporozumienie a Saturn… tego właśnie oczekiwałam od autorki.

Konrad jest kumplem Kastora i Polluksa i tak jak on walczy w klatce podczas których przyjmuje pseudonim Saturn. Jego przeszłość nie należała do najłatwiejszych. Inez jest podopieczną fundacji dla kobiet, które doświadczyły przemocy. Podobnie jak Konrad codziennie walczy, by zapomnieć o tym co było. Czy dwie zranione dusze są wstanie wzajemnie ukoić swój ból?

Dlaczego ta historia mi się spodobała? Winą obarczam film 365 dni (powtarzam film, nie książkę), który złagodził mój pogląd na romansowo erotyczne fabuły. Mam nadzieję, że mi  to przejdzie, bo nie mam ochoty wracać do przeszłości kiedy takie historie robiły na mnie wrażenie. Gratuluję autorce pomysłu na życiorysy głównych postaci. W końcu nie chodziło w tej historii o grzmocenie się, ale o coś więcej. W tych osobach było coś prawdziwego, czemu mogę tylko i wyłącznie przyklaskiwać. Oczywiście nie obyło się tutaj bez powielonego schematu, ale tym razem wybaczam pisarce. W końcu mnie jest dosyć trudno zadowolić. Ode mnie 7/10.

Książkę zrecenzowałam dzięki portalowi czytampierwszy.pl

Link do opinii

Konrad Klajzer to przyrodni brat Anity, którą mieliśmy okazję bliżej poznać w pierwszej części serii Agnieszki Lingas-Łoniewskiej Bezlitosna Siła. Jest to młody mężczyzna, który na swoich barkach dźwiga wiele przejść i wspomnień, z których nie wszystkie były dobre i nie ze wszystkich jest dumny. Niemniej jednak wiele w swoim życiu poświęcił, by ratować przyrodnią siostrę przed jej ojczymem, a jego ojcem. Stara się poukładać swoje życie i wejść na właściwe tory przy pomocy siostry, oraz szwagra który umożliwia mu również wyładowywanie swoich negatywnych emocji podczas walk MMA, które organizują. 
Inez to młoda kobieta, która pracuje w fundacji FemiHelp wraz z siostrą Konrada. Ona również nie miała łatwego życia, a na swoich barkach dźwiga potężny bagaż doświadczeń. Była ona związana z mężczyzną, który postanowił zniszczyć jej życie, niemniej jednak gdy ten trafił do więzienia Inez miała nadzieję, że uda jej się od tego uciec i na nowo poukładać swoje życie, z dala od dręczącej ją przeszłości. 
Tych dwoje ludzi napotyka się na siebie wzajemnie w życiu i mimo swoich życiowych doświadczeń każde z nich chciałoby być szczęśliwe. Skomplikowane relacje z przeszłości oraz przejścia o których nie sposób zapomnieć nieco komplikują im zbudowanie normalnego, szczęśliwego związku, który tworzą normalne pary. Szczególnie, gdy w życiu Inez ponownie pojawia się jej zmora przeszłości, oraz gdy obojgu przychodzi szczerze wyznać całą prawdę o sobie nawzajem. Ich próba ponownego ułożenia sobie życia i przede wszystkim próba miłości, która okazuje się nie lada wyzwaniem dla osób po tak skomplikowanych życiowych przejściach nie jest usłana różami, a ciągle na ich drodze stają nowe przeszkody. Przeszkody, z którymi wspólnie połączeni wielkim uczuciem postanawiają zawalczyć. 
Dalsze losy grupy przyjaciół, które tym razem skupiają swoją opowieść na Saturnie i Inez, którzy w życiu nie mieli lekko są bardzo przyjemne do czytania. Mamy również możliwość dowiedzenia się jak dalej potoczyły się losy pozostałych bohaterów, których znamy już z poprzednich części książek autorki. 
Zdecydowanie Bezlitosna siła to przyjemna lektura, która zdecydowanie do gustu przypadnie kobietom i którą polecam z  czystym sumieniem. 

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytamjakchce
czytamjakchce
Przeczytane:,

Książka pod względem treści i akcji nie zaskoczyła mnie. Po przeczytaniu poprzednich dwóch części :Bezlitosnej siły" dokładnie wiedziałam czego się spodziewać. Podobnie jak wcześniej, główny bohater musi wyswobodzić się z niewidzialnych sideł, które nie pozwalają mu normalnie żyć. Natomiast dziewczyna - Inez, to kolejna opowieść o prześladowaniu i wykorzystywaniu. Nie szanowaniu ludzi i ich upodleniu. Ale jak widać los czeka na odpowiedni moment, aby odwrócić karty. Podsumowując powieść warta do przeczytania dla już wiernych Czytelników, którzy z niecierpliwością czekają na kolejne spotkanie z dobrze już znanym Kastorem i Polluksem. To taki powrót w przeszłość, z dodatkową postacią. W plan autorka ma napisanie kolejnej powieści o losach Marsa i muszę przyznać, że pewnie sama chętnie po nią sięgnę.

Książkę można odebrać w portalu Czytampierwszy

Link do opinii

Przy części trzeciej znamy już dobrze bohaterów i mamy swoje oczekiwania co do dalszych ich losów, mamy również swoich ulubieńców i chcemy wiedzieć co u nich dalej się dzieje.
Konrad nigdy by nie przypuszczał że spotka go miłość, kiedy na jego drodze staje Inez próbuje bronić się przed tym uczuciem ale daremnie. Razem próbują przegnać dawne demony, kiedy prawie im się to udaje przeszłość ich dopada. Z Inez kontaktuje się jej były chłopak który kiedyś zrobił jej ogromną krzywdę, chce żeby wypuściła do klubu Patryka dilera, a Konrad dostaje ofertę walki, jak się okazuje ma walczyć ze swoim dawnym przyjacielem z podwórka.
Obawiałam się że po tak dwóch fantastycznych częściach historia Konrada nie będzie aż tak fascynująca, muszę przyznać że historii Patryka nie przebiła. Konrad i Inez pomimo ogromnego bagażu z przeszłości tworzą bardzo fajną parę, dużo czasu spędzają że swoimi przyjaciółmi. Chyba to w tej części jest najlepsze że grono obcych osób zaprzyjaźniło się tak że są gotowi zrobić dla siebie wszystko, wystarczy jeden telefon i już wiedzą co robić, można powiedzieć że rozumieją się bez słów. Konrad po tak trudnym dzieciństwie wreszcie zyskał prawdziwą rodzinę, a do tego zerwał że swoją przeszłością i teraz jest szczęśliwy.
Historia wciąga najbardziej przy końcu kiedy zbliża się ważna walka do Konrada, rozmowa z dawnym przyjacielem wiele mu wyjaśnia a do tego robi bardzo dobry wstęp do kolejnej części, czuję że tam to się dopiero zadzieje.
Cieszę się że to jeszcze nie koniec i szczerze chciałabym wiedzieć że tych części jest jeszcze kilkanaście, grupa przyjaciół z PantaRhei to osoby które chciałabym poznać w swoim życiu, wiem że to nie możliwe więc chciałabym ich mieć na długo chociaż na papierze. Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - zamknietawksiazk
zamknietawksiazk
Przeczytane:,

„Saturn” to trzeci tom serii „Bezlitosna siła” autorstwa Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. W tej części głównymi bohaterami są Konrad, brat Anity oraz jej przyjaciółka Inez. Niestety ich historia praktycznie niczym nie różni się od tych z poprzednich części. Zarówno Konrad, jak i Inez mają za sobą bolesną przeszłość, która cały czas, w pewnym stopniu, wpływa na ich życie i podejmowane przez nich decyzje. Według mnie bohaterowie nie są zbyt ciekawie wykreowani, nie mieli w sobie niczego niepowtarzalnego, co odróżniałoby ich od pozostałych postaci. Często irytowały mnie wypowiedzi nie tylko Konrada, ale rownież Kastora i Patryka, których do tej pory lubiłam. Książka jest schematyczna i przewidywalna. Jeśli podobały Wam się poprzednie części i nie oczekujecie niczego nowego i oryginalnego, to może Wam się spodobać. Mnie niestety trochę zawiodła, bo przeważnie bardzo podobają mi się książki tej autorki i nie spodziewałam się, że tym razem będzie inaczej. 
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Dagus93
Dagus93
Przeczytane:,

Trzecia część serii i obowiązkowa lektura dla fanów dwóch poprzednich części. Jeśli spodobała Wam się historia Kastora i Pollusa, to zdecydowanie powinniście poznać również i tą Saturna! Dodam od razu, że autorka ma w planach kolejną część i będzie on dotyczyła Marsa.

Książkę czyta się błyskawicznie. Jest to połączenie powieści obyczajowej z romansem i erotyką. Akcja szybko się rozkręca i w tej powieści poznacie bliżej historię tytułowego Saturna oraz Inez. Oboje mają swoje problemy, przeszłość i niosą ze sobą zagadkę. Czy tym obu zranionym duszom uda się wreszcie połączyć? Czy jednak ciężkie życie sprawi, że nie będzie im dane być ze sobą? Wygra rozsądek czy miłość? Demony przeszłości szybko dadzą o sobie znać i wywołają falę bólu i emocji. Ja cenei sobię styl pisania autorki i to jak potrafi zbudować dla nas bohateróe. Każdy jest jednostką i ma nam coś do przekazania.

W książkach z tej serii dużo również sztuk walki oraz treningu. Fani będą zachwyceni i na pewno spodoba im się ten motyw przewodni całej serii.

Książka idealna dla fanów gatunku!

Książkę odebralam z serwisu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Merry
Merry
Przeczytane:2020-03-24, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Kto śledzi moją książkową historię, ten wie, że twórczość Agnieszki Lingas – Łoniewskiej nie jest mi obca. Do tej pory raczej nie czułam się zawiedziona powieściami autorki. Każda miała w sobie coś wyjątkowego i magnetycznego. Czy tak było tym razem?


Seria „Bezlitosna siła” dotyczy grupy mężczyzn uprawiających walki MMA. Każdy z nich przeszedł niemało w swoim życiu i ciągle walczy z demonami przeszłości. To także historia o kobietach. Kobietach, które doświadczały przemocy i które połączyła fundacja FemiHelp. Czy ludzie z wielkim bagażem nieszczęść i przeciwnościami losu mają szansę na normalne życie?
 

Jak już wcześniej wspomniałam, książki Agnieszki Lingas – Łoniewskiej zawsze należały do moich ulubionych. Czytanie ich sprawiało mi ogromną przyjemność, a bohaterowie na długo gościli w moich sercach. Do dzisiaj „Bez przebaczenia” jest jedną z moich ulubionych powieści, a mam ich przeczytanych na swoim koncie ponad czterysta. Dlatego niezmiernie mi smutno, że ta seria już nie sprostała moim oczekiwaniom. Fabuła jest przewidywalna w praktycznie maksymalnym stopniu. Do tego każda część nie wnosi w zasadzie niczego nowego poza rozbudowaniem poszczególnych postaci. Fabuła jest bardzo schematyczna.


Nie mogę jednak stwierdzić, że wszystko jest tutaj beznadziejne. Po raz kolejny autorka wykreowała bohaterów, którzy chwycą za serce praktycznie każdą czytelniczkę. Typowy „bad boy”, który tak naprawdę skrywa wrażliwe wnętrze, na ogół zyskuje sporą sympatię wśród kobiet. To trochę jak literacka wizualizacja kobiecych marzeń o ideale mężczyzny. Któż by się oparł? Poza tym styl autorki jest jak najbardziej przystępny. Nie ma długich opisów. Nie ma nudy. Nie ma dłużyzn. To zasługuje na plus, bo dzięki temu czyta się szybko i człowiek nawet nie wie, w którym momencie dociera do końca.


Oczywiście, chyba nie muszę wspominać o wątkach miłosnych, które są widoczne i przewidywalne od samego początku każdej części serii. Żałuję, że w tej kwestii autorka mnie nie zaskoczyła w najmniejszym stopniu. W zasadzie od pierwszych stron wiedziałam, jak się zakończy dany tom i nad tym najbardziej ubolewam. 


Chciałabym jednak zaznaczyć, że jeżeli lubicie literaturę obyczajową, a macie potrzebę przeczytania czegoś lekkiego i odprężającego, to będzie to dobre rozwiązanie. Owszem, fabuła jest przewidywalna, ale czyta się szybko i przyjemnie, a czasami jest to najbardziej oczekiwaną cechą danej książki. Lubicie marzyć o pięknej miłości łączącej ludzi z bagażem doświadczeń? Uważam, że ta seria może się tu sprawdzić. Jeżeli natomiast szukacie czegoś zaskakującego, trzymającego w napięciu, z zakończeniem, które wbija w fotel, to raczej nie tędy droga. W takim przypadku polecam inne książki autorki jak: „Bez przebaczenia”, „Brudny świat” czy „Szósty”.

Link do opinii

I kolejny przystojniak zaliczony. Tym razem Autorka daje nam poznać bliżej Saturna, chłopaka z trudną przeszłością. Kontynuacja trzyma poziom poprzednich części, jest emocjonalnie, trochę brutalnie, bohaterów nawiedzają duchy przeszłości, ale razem uda im się pokonać przeciwności. Na swój sposób jest romantycznie, a mężczyźni mimo etykietki "złych chłopców" wcale tacy nie są wobec swoich wybranek.
Książkę przeczytałam błyskawicznie, miło spędziałam czas i chociaż to nie lektura z tych ambitnych, to tak - czekam na Marsa.

Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii

Inez i Konrad (Saturn) to silne osobowości borykające się z demonami przeszłości i problemami. Czuć ich ból, widać walkę o normalność, nie dają się przeciwnościom losu. Z powodu przeszłości ci dwoje dopiero uczą się miłości, ominęli etap bycia zwykłymi nastolatkami. Dziwiło mnie, że oboje wątpią, iż dwie pokręcone dusze się w sobie zakochały, kiedy obok mają przykład dwóch par.

Autorka rozwija wcześniejsze wątki. Kastor i Polluks na pierwszym miejscu stawiają życie prywatne. W sytuacjach poważnych mają inne priorytety. Tu przypominali mi d’Artagnana i trzech muszkieterów. Męska przyjaźń jest bezcenna w chwilach kryzysu. W tym tomie dużo jest walk i coś, czego dotąd nie było. Jedna scena przedstawiona w zarysie porusza wyobraźnię. Autorka mnie zaskoczyła. Ukazuje zemstę jako motor napędzający do wyrównania rachunków. Dla tych pozytywnych bohaterów, fajterów, stających po właściwej stronie mocy, ważne są tatuaże. Szkoda, że nie ma ich rysunków.

Autorka pisze lekko i barwnie, choć o niewygodnych tematach, grając na emocjach czytelnika (moich nie do końca). Jej historia wciąga, suspens działa, wiele dialogów bawi. Powieść zabrała mnie w znane miejsca i przedstawiła kolejną dwójkę poharatanych życiowo bohaterów. Było to możliwe, gdyż przymknęłam oko na schematyzmy. Autorka zastosowała ciekawy chwyt kompozycyjny. Każdy rozdział kończy się sceną z życia Konrada, które razem tworzą krótki film o jego przeszłości.

„Saturn” to obyczajówka z elementami romansu, erotyka i sensacji, w którym bezlitosna siła skierowana jest przeciw przemocy fizycznej i psychicznej, przeciw molestowaniu – tematom aktualnym w naszym życiu, ważnym, ale trudnym, o których trzeba głośno mówić, choćby w książkach. To literacka rada, jak przestać być ofiarą i znaleźć w sobie siłę, powiedzieć STOP oprawcy i ruszyć do przodu. Plastrem na zadane rany i traumę jest miłość i bezpośredniość.

Trzeba pokazywać, że to nie jest normalne i nie należy się godzić z taką sytuacją i pozostawać na nią obojętnym.

Link do opinii

No wiedziałam, że tak będzie. Trzeci tom serii „Bezlitosna siła” Pani Agnieszki pochłonięta przeze mnie w jeden dzień! Styl autorki sprawia, że książkę bardzo szybko się czyta. 
Podobny scenariusz jak w poprzednich częściach. On - ten zły zawodnik MMA, który lubi „lać się po mordzie”. Ona - zakompleksiona dziewczyna z bliznami, zarówno w sercu jak i na ciele. I to uczucie, które rodzi się między nimi. No jest moc!
Relaks przy tej serii zapewniony. Już czekam na ostatni, IV tom- „Mars”. Polecam

Książka przeczyatna w ramach wyzwania "Olimpiada czytelnicza 2020" org.przez Pośredniczkę książek.

Link do opinii
Inne książki autora
Kastor. Bezlitosna siła, t. 1
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - Kastor. Bezlitosna siła, t. 1

Bez litości, bez zasad, bez reguł. W tym świecie wygrywają najsilniejsi. Lub ci, co znajdą krystaliczną miłość. Kolejna powieść Agnieszki...

Szósty. Po latach
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - Szósty. Po latach

Po latach od pierwszego wydania ulubionego przez czytelników kryminału Agnieszki Lingas-Łoniewskiej książka o seryjnym mordercy ponownie trafia...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Topielice
Sylvia Wilczyńska
Topielice
Siódma ofiara
Aleksandra Marinina;
Siódma ofiara
N.P.
Banana Yoshimoto
N.P.
Hotel Aurora
Emilia Teofila Nowak;
Hotel Aurora
Cyklon
Przemysław Semczuk
Cyklon
Pokaż wszystkie recenzje