Skald. Kowal słów. Tom 1

Wydawnictwo: Erica
Data wydania: 2014-08-06
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788364185564
Liczba stron: 384
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 5.5 (4 głosów)

Przygotuj się na krwawą, mityczną podróż w głąb wikińskiej duszy, gdzie walka jest jak poezja, miłość jak klątwa, pieśń jak złoto, magia jak religia, a śmierć to zbawienie...

X wiek, Europa Wschodnia. Nastały czasy krwi i chciwości. Waregowie łupią morskie wybrzeża i zapuszczają się daleko w głąb lądu, gdzie władają rzecznymi trasami handlowymi. Powstają bogate państwa, wybuchają wojny, a wszyscy wojownicy połączeni są żądzą władzy, przemocy i bogactwa. To wspaniały czas dla najemników z Północy. Takich jak Ainar Skald, który nie tylko dobrze rąbie mieczem ale jest kowalem słów sprawnym w strof składaniu.

Po wydarzeniach opisanych w Karmicielu kruków, Ainar Skald staje się banitą na całej Północy. Schronienia szuka na Wschodzie, na krańcach znanego mu świata, ufając, że tam kłopoty go nie znajdą. Nie mógłby się bardziej mylić. Zostaje porwany przez Alego Czarnego Berserka, który zawozi go na dwór tajemniczego kagana Tirusa Wielkiego. Na miejscu poeta dostaje dziwaczną propozycję. Ma znaleźć tamtejszemu władcy żonę. Jego przewodnikiem zostaje Ali i Haukrhedin - bestialski wojownik w którego głowie mieszka człowiek i jastrząb. Razem wyruszają w misję, w trakcie której poznają różne oblicza szaleństwa.

Kup książkę Skald. Kowal słów. Tom 1

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2014-10-01, Przeczytałem,
Kowal słów i mistrz miodowych mów Poznanie samego siebie to pierwszy krok do mądrości. Ainar Skald, Vaering, trafia na dwór kagana Tirusa Wielkiego. Trafia - jakże to ładnie powiedziane, w stylu naszej „bezpłatnej” telewizji publicznej. Zostaje po prostu porwany i prawie bez własnego udziału dostarczony do twierdzy, którą zamieszkuje ów władca mizernego wzrostu, ale wielkich, chwilami mocno przerastających go ambicji. Czegóż od urodzonego mówcy i wytrawnego użytkownika miecza może chcieć sam Tirus? Proponuje mu udział w misji. Nie, nie ma tworzyć rządu nowego otwarcia czy wiernej kontynuacji ani koalicji około parlamentarnej. Niewysoki, szczupły, sprytny władca, rządzący sprawiedliwie i bardzo surowo nie wie bowiem, czym są demokracja parlamentarna, konstytucja i Trybunał Stanu. To on osobiście decyduje o tym, co dobre, a co złe, kogo ukarać spotkaniem z wygłodzoną bestią, a kogo chwilowo popieścić złotymi krążkami. Skald Ainar ma wyruszyć do królestwa Odainsaku, by przywieźć stamtąd przepiękną - jak głosi plotka - Ingigerd, córkę Kola Małego, zaprzysięgłego wroga Tirusa Wielkiego. Ma przejść oficjalnie ogłoszone przez Kolę trzy próby i tym samym zdobyć rękę księżniczki dla Tirusa oraz sporo złota dla siebie. Oczywiście, jak można się domyślać, jest to wersja oficjalna, dla niezależnych mediów. O zakulisowych szachrajstwach - tfu, przedsięwzięciach ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Skald. Kowal słów. Tom 1

Avatar użytkownika - Zaczytanywksiazk
Zaczytanywksiazk
Przeczytane:2015-02-12, Przeczytałem,
    Tytuł: Skald: Kowal słów Autor: Łukasz Malinowski Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica Data wydania: 4 sierpnia 2014 Liczba stron: 373 (z dodatkiem)   Łukasz Malinowski - urodził się w 1983 roku. Pisarz, historyk i publicysta. Autor opracowań naukowych i cyklu powieściowego Skald, osadzonego w X-wiecznej Europie.   Kto marnuje czas na rozważaniach, umrze jako starzec.   Opis z okładki:   X wiek, Europa Wschodnia. Nastały czasy krwi i chciwości. Waregowie łupią morskie wybrzeża i zapuszczają się daleko w głąb lądu, gdzie władają rzecznymi trasami handlowymi. Powstają bogate państwa, wybuchają wojny, a wszyscy wojownicy połączeni są żądzą władzy, przemocy i bogactwa. To wspaniały czas dla najemników z Północy. Takich jak Ainar Skald, który nie tylko dobrze rąbie mieczem, ale jest kowalem słów sprawnym w strof składaniu.   Tak samo jak pierwsza część książka wciąga od samego początku. Jest pełno zwrotów akcji, tajemniczych momentów oraz sytuacji, po których mówi się: "Kurcze, ale to jest ciekawe". Bardzo dużym plusem jest to, że to utwór polski. Muszę wspomnieć o opisach, które przenoszą nas w przeszłość. Ukazują bohaterów, otoczenie oraz emocje, które panują. Bardzo spodobały mi się zwłaszcza krwiste.   Za policzkiem zawsze podąża włócznia ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Dizzy
Dizzy
Przeczytane:2016-06-19, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016, Ulubione,
Późniejsze losy Skalda, ukazane w pierwszym tomie Kowala Słów, spodobały mi się jeszcze bardziej, może dlatego, że jest to już pełnokrwista powieść, nie opowiadania. Ainar trafia tutaj na Ruś, gdzie dostaje ofertę nie do odrzucenia (no dobra, byłaby do odrzucenia, gdyby Skaldowi życie było niemiłe) - bohater musi zdobyć dla jednego z tamtejszych władców żonę. Aby wykonać zadanie, Ainar musi pomyślnie przejść trzy próby, które - jak nie trudno się domyślić - do najprostszych nie należą. Dodatkowo towarzystwa dotrzymują mu niezbyt przychylni jego osobie wojownicy, którym pieśniarz przy każdej możliwej okazji docina... "- Jam jest Ainar Skald, sprawny w strof składaniu, mistrz miodowych mów i przeciwnik pustych pucharów. Jeszcze nie wynaleziono takiego trunku, który mógłby sponiewierać drenga takiego jak ja i splątać mi język. Po czym w ogóle wnosisz, potworze, że jestem pijany? - Bo zadałem to pytanie już trzy razy, a ty w tym czasie dwukrotnie upadłeś i cztery razy poprosiłeś mnie o napełnienie rogu."
Link do opinii
Avatar użytkownika - ROptymista
ROptymista
Przeczytane:2016-05-27, Ocena: 5, Przeczytałem,
"Kowal słów" jak dla mnie jest niespotykanym zjawiskiem, jeśli chodzi o jego szatę graficzną. Rozkoszować się okładką, mógłbym bez końca. Jest w niej coś takiego, co nie pozwala nawet na moment oderwać od niej wzroku. Jestem raczej pożeraczem historii kryminalnych, toteż irracjonalność i fantastyka są mi nie po drodze. Jednakże Łukaszowi Malinowskiemu udało się napisać książkę, która mnie porwała. Nie jest ona pozbawiona wad, sprawiających, że przyjemność z czytania jest nieco mniejsza, niemniej jednak "Kowala słów" mógłbym polecić każdemu, niezależnie od tego czy lubi powieści z tego gatunku, czy też nie. Jeżeli fantastyka jest Waszym chlebem powszednim - czytajcie. Jeśli nie, to też czytajcie. Polecam! Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2016/05/kowal-sow-ukasz-malinowski.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - PrzyKawieZKsiazk
PrzyKawieZKsiazk
Przeczytane:2016-05-21, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Wiking Ainar Skald powraca w kolejnym tomie powieści Łukasza Malinowskiego. Po pierwszej części - "Karmicielu kruków" - jest to kolejna powieść (dokładnie pierwsza jej część). Tym razem akcja rozgrywa się w Europie Wschodniej, do której przyciągają najemnicy, aby wstąpić w szeregi służby władców, którzy bez przerwy prowadzą wojny i potyczki ze swoimi sąsiadami. Między nimi znajduje się także nasz główny bohater, który musiał opuścić ojczyznę i schronić się na krańcu Europy.


Jak można przewidzieć, arogancki Skald nie uchroni się przed kłopotami. Otrzymuje on zadanie od kagana Tiriusa Wielkiego - ma udać się na dwór Kola i zdobyć jego córkę dla niego, aby mógł się z nią ożenić. Kol jest jego sąsiadem i zarazem wrogiem. To zadanie nie jest takie proste, gdyż kandydat na męża córki Kola musi przejść przez trzy próby. Jak dotąd nikt nie przeszedł nawet pierwszej a porażka karana jest śmiercią. Ainarowi towarzyszy Ali Czarny Berserk, szalony hamramir Haukrheidin oraz bogatyr Alosza. Każdy z tych wojowników ma swój niepowtarzalny charakter, przez co historia tego tomu staje się bardziej ciekawa. Autor poświęca towarzyszom Ainara tyle samo czasu co jemu samemu.

Malinowski utrzymał wysoki poziom pierwszego domu, akcja jest wartka, trzyma czytelnika w napięciu. Podobnie jak w pierwszej części mamy tu pokaz bójek oraz krwawych walk. Warto zauważyć ciekawy motyw autora, który przedstawił hamramirów jako wojowników, w których zamieszkały duchy zwierząt - miały one dawać im umiejętność zręczności i odwagi.

Arogancki Wiking wyruszy wkrótce w kolejną podróż, która będzie opisana w kolejnym tomie jego przygód. Cykl o Skaldzie jest bardzo udanym debiutem, z pewnością zrecenzuję kolejną część jego przygód. Mogę polecić go z pełną odpowiedzialnością, gdyż na pewno spodoba się wielu czytelnikom.

Link do opinii
Avatar użytkownika - jolanda
jolanda
Przeczytane:2014-09-05, Przeczytałam,
chce przeczytac ,recenzje super
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bas1992
Bas1992
Przeczytane:2014-11-20, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2014-10-04, Ocena: 6, Przeczytałam,
Inne książki autora
Skald (tom I). Karmiciel kruków
Łukasz Malinowski0
Okładka ksiązki - Skald (tom I). Karmiciel kruków

Walka jak poezja, miłość jak klątwa, pieśń jak złoto, magia jak religia, a śmierć to zbawienie... X wiek, Skandynawia. Nastały ponure czasy. Lokalni...

Religia z księdzem Twardowskim. Módl się za nami grzesz(cz)nymi
Łukasz Malinowski0
Okładka ksiązki - Religia z księdzem Twardowskim. Módl się za nami grzesz(cz)nymi

Czy lekcja religii może być interesująca? Łukasz Malinowski w swoich wspomnieniach udowadnia, że tak. Przeczytaj, jak wyglądała religia z księdzem Twardowskim...

Reklamy