W cieniu tańczącej lipy. Maru

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2015-08-31
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7942-859-5
Liczba stron: 576
Dodał/a książkę: Marta Zagrajek

Ocena: 4 (1 głosów)

Podczas pobytu w Sorrento Łukasz, przystojny konserwator zabytków, staje w obronie uderzonej przez męża Japonki o imieniu Mariko. Wkrótce okazuje się, że Europejczyk i Azjatka znajdują wspólny język i dobrze czują się we własnym towarzystwie. Łukasz postanawia pomóc dziewczynie w rozpoczęciu nowego życia i za pośrednictwem przyjaciółki oferuje jej pracę w Paryżu. Wkrótce mężczyzna otrzymuje informację, że Mariko śledzona jest przez uzbrojonych japońskich mężczyzn. Rusza lawina zdarzeń, a krąg tajemnic zaczyna się coraz bardziej zacieśniać. Praga, Paryż, Bagdad, Kioto, Rzym, Wenecja, Florencja, Amsterdam, a także Gdańsk, Toruń i mała wieś na Mazurach – wszystkie te miejsca stają się areną nieprawdopodobnych zwrotów akcji i miłosnych perypetii z wątkiem sensacyjnym w tle. Sorrento, Costiera Amalfitana, Toskania, Irak, Liban, obrzeże Mazur, Antibes, Toruń, Praga, Rzym, Florencja, Paryż, Kiōto, Amsterdam – akcja utworu rozgrywa się w miejscach realnych, ale w okolicznościach niezwykłych i zaskakujących. Nastrój z pogranicza jawy i snu na trasie podróży-ucieczki bohaterów wpływa na oniryczny klimat utworu. Tekst łączy kilka zróżnicowanych konwencji powieściowych i nie da się go zamknąć w ramach zdefiniowanego gatunku. Melodramat i współczesna powieść psychologiczno-obyczajowa splecione są nieoczekiwanymi zwrotami akcji i wątkami sensacyjnego thrillera. Ewa Dunaj

Kup książkę W cieniu tańczącej lipy. Maru

Opinie o książce - W cieniu tańczącej lipy. Maru

Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2015-08-28, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Przypadkowe zdarzenia z reguły mają największy wpływ na nasze życie. Tłumaczymy to sobie zrządzeniem losu lub, jak kto woli, naszym przeznaczeniem. Czy warto polegać na ślepym losie i jak można na tym wyjść? Jak wielki wpływ w rzeczywistości mają inni ludzie na nasze życie, a co nam się wydaje? Jeden gest Łukasza , jedno stanięcie w obronie kobiety wprawiło w ruch całą machinę zdarzeń, nad którymi nie ma żadnej władzy. Ale czy na pewno? Dlaczego tak postąpił? Czy nakazywała mu tego wyuczona chęć zapewnienia bezpieczeństwa, a może przeznaczenie zadecydowało o jego życiu za niego? Czy obroniłby w ten sposób każdą kobietę, a może tylko tę? Czy gdyby wiedział jakie problemy mu to przyniesie, zrobiłby tak ponownie? Czy jesteśmy w stanie ograniczyć wpływ innych ludzi na siebie izolując się od nich, a może przeznaczenie i tak znajdzie swoją drogę? Na początku myślałam, że słowo „Maru” to imię, ale wyszukując je w odmętach Internetu, możemy się dowiedzieć, że po japońsku oznacza ono „krąg, doskonałość, pełnię”. Podtytuł idealnie pasuje do fabuły – życie Łukasza to następujące po sobie zdarzenia, które niczym pełznące za przeznaczeniem robaczki, zdają się wypełniać swą misję. Kolejne kobiety, będące jego partnerkami w życiu, dokładają do tej historii swoją wyjątkowość i na zawsze dodają smaczków przeżyciom Łukasza. Czy któraś z nich zagości na dłużej? Jeśli tak, to dlaczego ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - W cieniu tańczącej lipy. Maru

Reklamy