Wszechświaty. Utopia

Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 2015-10-12
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-93383-15-3
Liczba stron: 272
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 4.8 (5 głosów)

Rzeczywistość, w której Alex, Jenny i Marco żyją od osiemnastu lat jest ich bezpiecznym schronieniem. To tylko jedna z niezliczonych możliwości, jeden z Wszechświatów. Co tak naprawdę wydarzyło się podczas próby ucieczki z totalitarnej Gai, w drodze do statku zmierzającego na Wschód? Jakie będą konsekwencje dramatycznego wyboru, którego dokonała Anna? Gdzieś tam jest ktoś, kto posiada te same zdolności co oni i to z jego winy świat zaczyna się rozpadać. Gdzieś tam jest osiemdziesięcioletni staruszek dożywający swoich dni w więzieniu i dwójka młodych ludzi zamkniętych jak myszy w laboratorium. Gdzieś tam ich umysły pozostały jedyną i ostatnią nadzieją…

Kup książkę Wszechświaty. Utopia

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2015-11-06, Przeczytałam,
Jenny, Alex i Marc, bohaterowie podróży między wszechświatami z poprzednich tomów sagi, giną w pierwszej scenie. Czyżby autor chciał się z nimi tak szybko rozprawić, pozostawiając czytelnika w osłupieniu? Skądże. Już w następnym rozdziale dowiadujemy się, że zostali sklonowani przez przyjaciółkę, Annę. Żyją teraz w nowym świecie. Dosłownie - w nowym. Poprzednie wszechświaty zostały unicestwione w wyniku uderzenia w Ziemię asteroidy w 2014 roku. Teraz, po kilkuset latach, cywilizacje na nowo się odradzają. Z różnym skutkiem i różnymi drogami, ale w każdym z wszechświatów.   Śmierć okazuje się tylko chwilową drzemką przed przeskokiem do innego wymiaru. Dusze są nieśmiertelne, tylko pamięć często nas zawodzi, nie umiemy bowiem przywołać wspomnień z poprzednich wcieleń, z innych wszechświatów. A gdyby tak posiąść tę umiejętność? Mieć władzę nad pamięcią? Móc ją przechowywać? Ileż ludzkość zaoszczędziłaby cierpień! Ile wynalazków nie musiałoby być ponownie odkrywanych! Wszechświaty rozwijają się w różnym tempie. W niektórych nie odkryto wykorzystywania ognia, w innych korzysta się z zaawansowanej technologii. I, jak to w powieściach z tego gatunku bywa, technologia ze sprzymierzeńca staje się wrogiem. Prowadzi do zniewolenia. Trwa walka o przejęcie władzy. Pojawia się ruch oporu. Zagrożenie życia niewinnych dzieci. Stworzona przez ludzi Utopia zaczyna ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Wszechświaty. Utopia

Avatar użytkownika - Vilsa
Vilsa
Przeczytane:2015-12-02, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2015, Mam,
Dobry koniec trylogii, ale spodziewałam się czegoś więcej, może to dlatego, że miałam wobec tej książki bardzo wygórowane wymagania i chciałam ją mieć jak najszybciej, nie mogłam się jej doczekać. Szczęśliwie, udało mi się wygrać ją w konkursie :) Potem zaczęłam czytać. I znów zauważyłam, jak w przypadku poprzednich części, że wkręciłam się w akcję dopiero pod koniec. Podoba mi się wizja autora, podoba mi się ukazanie chęci władzy i manipulacji. Czasami książka jest nieco toporna, szczególnie epilog; takie nadmierne filozofowanie i patos. Po prostu nie pasuje. Cieszę się, że przeczytałam. A tak przy okazji, dobrze wiedzieć, że autor inspirował się przy muzyce Zimmera. Zimmer to mistrz! :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazkomania
ksiazkomania
Przeczytane:2015-10-28, Ocena: 5, Przeczytałam, x52 książki 2015, Mam, Recenzenckie,

Coś się kończy, coś zaczyna.

No właśnie - coś się kończy, a coś zaczyna. W tym przypadku kończymy serię ,,Wszechświaty", którą zadebiutował włoski pisarz Leonardo Patrignani. I to był mocny debiut. Wszedł na rynek z bardzo dobrą powieścią. Drugą częścią może obniżył poprzeczkę, ale za to kończąc trylogię wsparł się jeszcze wyżej. ,,Utopia" to zdecydowanie najlepsza część ,,Wszechświatów". Dojrzalsza, pełna emocji. Autor wiedział dobrze jak zabłysnąć w wielkim stylu. Doskonale mu się to udało.

,,Każdy z nas jest w stanie kształtować swoją rzeczywistość. Wznosić mosty i wieżowce, sprawiać by niemożliwe stało się możliwym. Nie ma przyczyny i skutku. Istnieje jednak moc przekraczająca ludzką wyobraźnię. Czy po to, by wywołać uśmiech na twarzy obcego człowieka, czy by spowodować globalną katastrofę, to nie ma znaczenia.

Każdy jest kowalem swojego losu."

Alex, Jenny i Marco odrodzili się w innym Wszechświecie. Wszyscy jednocześnie. To za sprawą Anny, która zdołała przenieść ich DNA do innej rzeczywistości. Jednak tej nocy w Gai, kiedy ich złapano, kiedy padły strzały - nie zginęli. Alex i Jenny żyją, odurzeni lekami i poddawani licznym eksperymentom. Ian jest więziony w izolatce. Teraz przyszedł czas, by rządy Gai się zmieniły, by ta zagłada dobiegła końca. Czy młodzi Alex, Jenny i Marco oraz ci z ich prawdziwej rzeczywistości się odnajdą? Muszą stawić czoła Utopii, muszą odnaleźć się we wszystkich rzeczywistościach, muszą przetrwać.

,,Ale życie jest niekończącym się cyklem, śmierć jest tylko początkiem nowej historii. Nie trzeba się bać. Jesteśmy bytem. Rozkład ciała nie oznacza końca naszych rejsów przez wieczność."

Nie wiem czemu teraz dopiero na to wpadłam, przy pisaniu recenzji do książki kończącej trylogię ,,Wszechświatów". Chodzi mi o powiedzenie ,,coś się kończy, a coś zaczyna". Idealnie pasuje ono do całej trylogii. A już najbardziej do ,,Utopii". Myślałam, że pierwsza część była idealna. Autor pokazał przy niej swój pomysł, swoją nową i świeżą ideę. Trochę zawiodłam się na ,,Pamięci" i myślałam, że Patrignani już nie wybrnie z tego. Poprzeczka opadła i wiemy jak trudno jest podnieść ją wyżej. A tu miłe zaskoczenie. ,,Utopia" to najlepsza część trylogii. Dziwne, prawda? Trzecia część, kończąca przygodę ze Wszechświatami okazała się perełką, wisienką na torcie. To bardzo dobrze kształtuje pisarza na przyszłość.

,,Utopia" jest bardziej dojrzalsza. Widzimy postęp autora, jego spojrzenia na pomysł, który jest naprawdę czymś nowym, czymś świeżym. Autor świetnie się bawił pisząc książkę, widać to w każdym zdaniu. Fabuła jest przemyślana, cytaty są głębokie i zachęcają do dalszych rozmyślań. Mamy tutaj do czynienia z wizją, z czymś, co chce nam przekazać autor za pomocą słów. ,,Wszechświaty" pokazują rzeczywistości, które są od siebie różne, które odbiegają od siebie. Chce porównać różne światy, pokazać różne zdarzenia z innych perspektyw. Dlatego Leonardo Patrignani zdobył taką popularność. Po prostu otworzył oczy milionom czytelnikom na całym świecie.

,,Jego usta delikatnie dotknęły jej warg. Ciemność i cisza były oprawą tej chwili poza czasem, chwili zapisanej w księdze przeznaczenia, chwili, która nareszcie dla nich nadeszła, daleko od całego świata. Wbrew jakimkolwiek przewidywaniom i uprzedzeniom, podążając za jedyną iskrą, która od zawsze oświetlała im drogę. Miłość nieznająca reguł, niewytłumaczalna. niepowstrzymana siła, która wymyka się schematom, nakazom czy protokołom. Prawdziwy napęd ludzkiego działania, nośnik najczystszej energii, ale i najbardziej niszczycielskiej."

W książce mamy związek miłosny. W całej trylogii on występuje, ale nie jest to młodzieńcza, szalona i pełna nierozsądnego myślenia miłość. Miłość ta dojrzewa wraz z każdym tomem. Jest stabilna, pełna emocji, jest dojrzała. Mamy piękne cytaty o miłości, o dwojgu kochających się ludzi, o ich uczuciach i pragnieniach. Patrignani jest romantykiem, który do powieści fantasy, do powieści, w której nie każdy przewidywałby miłość, wplata doskonale romantyczne wątki.

,,To my decydujemy o przyszłości naszej podróży, wyznaczamy swoją drogę. Każda ambicja, każde żelazne credo, prowadzi do zmian w toku naszego życia. I zaraża wszystkich wokół nas, w tym konkretnym zakątku Wszechświatów oraz wszystkich jego odnogach."

Książkę czyta się szybko. Przewracamy strony w mgnieniu oka, by w końcu dojść do prawdy, poznać zakończenie historii, która mieści się w tylu Wszechświatach. Odwołując się do całej trylogii muszę stwierdzić, że to idealne książki zarówno dla młodzieży, jak i dla dorosłych czytelników. Budzą wyobraźnię, skłaniają do refleksji. Coś idealnego na każdą porę roku. Okładki są przepiękne, tajemnicze, intrygujące. A trzeba przyznać, że jest grono czytelników, którzy wybierają książki po okładce.

,,Gdziekolwiek nie pójdziemy, na którykolwiek fragment szkła byś nie patrzyła, będzie to zwierciadło naszych splecionych dusz."

,,Utopię", jak i całą trylogię ,,Wszechświaty" polecam każdemu. Trzy idealne wieczory spędzicie z trzema idealnymi książkami. Gwarantuję niezapomniane chwile, emocje i przygodę, której nie zapomnicie na długo.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2015-11-01, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015,
,,Wszechświaty. Utopia" to trzeci i ostatni tom trylogii Leonardo Patrignaniego, która przede wszystkim charakteryzuje się jednymi z najpiękniejszych okładek, jakie kiedykolwiek widziałam! Okładka tego tomu jest tak magiczna, że po prostu nie sposób oderwać od niej wzrok! Dodatkowo w doskonały sposób oddaje klimat tej powieści i stanowi swego rodzaju metaforę życia głównych bohaterów. Idealne dopasowanie! Dwie poprzednie części stanowiły stopniowe wprowadzenie do tego, co dzieje się w tomie trzecim. Rzeczywistość, w której żyją Marco, Alex i Jenny jest pojęciem względnym. W jednym wszechświecie są nastolatkami, w innym dorosłymi ludźmi. Jednak ich historie są stale połączone, podobnie jak i umysły. Udało im się uciec z totalitarnej Gai, ale czy na pewno są bezpieczni? Czy świat, który znają jest bezpieczny? Istnieje jeszcze jedna osoba, która posiada zdolności takie, jak oni. I to przez nią świat zaczyna się rozpadać... Leonardo Patrignani posiada niesamowitą umiejętność mieszania czytelnikowi w głowie. Sam pomysł z przedstawieniem Wszechświatów był intrygujący od samego początku i cieszę się, że autor potrafił utrzymać napięcie tej historii aż do samego końca. Niezależnie od tego, który tom ,,Wszechświatów" czytałam, wciąż nie mogłam połapać się w tym, z którym Alexem mam do czynienia, o której Jenny teraz czytam, i który to Marco wpada tym razem na genialny pomysł. Nie zrozumcie mnie źle, nie jest to w tym wypadku wadą tej powieści - wręcz przeciwnie, to ogromna zaleta, bowiem sprawia, że czytelnik jeszcze lepiej odczuwa na sobie skutek działania równoległych rzeczywistości. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ,,Utopia" całkowicie różni się od dwóch poprzednich tomów. Nie chodzi mi tylko o większą głębię i powagę sytuacji, w jakiej znaleźli się główni bohaterowie, ale o coś znacznie więcej. Tym razem nie chodzi już tylko o same wszechświaty, bowiem pojawia się motyw spisku, intryg i nielegalnych badań laboratoryjnych przeprowadzanych na osobach, które posiadają umiejętności takie jak Marco, Alex i Jenny. Autor poszedł nieco mocniej w stronę klimatów dystopijnych i wyszło mu to na dobre, bowiem ,,Utopia" jest chyba najlepszą częścią tej trylogii, która naprawdę intryguje i wciąga. Akcja toczy się powoli, ale nie brakuje tutaj napięcia i emocji. Autor zadbał o to, aby czytelnicy się nie nudzili, więc na każdej stronie dzieje się coś, co ma wpływ na dalsze wydarzenia. Podoba mi się chronologia i logika tej książki, które z jednej strony są przeciwieństwem tego, co tam się dzieje. Z jednej strony czytelnik ma mętlik w głowie, a z drugiej widzi, że pomysł autora naprawdę jest przemyślany i ma sens. A niepowtarzalna i specyficzna atmosfera są doskonałym dopełnieniem tej powieści. ,,Wszechświaty. Utopia" to satysfakcjonujące i trzymające w napięciu zakończenie historii Marca, Alexa i Jenny. Osoby, którym pierwsze dwa tomy przypadły do gustu z pewnością będą zachwycone, a osoby, które nie były całkowicie zadowolone z tego, co dostały, mogą się miło rozczarować tym tomem. Zakończenie było dokładnie takie, jakiego bym się spodziewała. Właśnie takiego finału oczekiwałam i cieszę się, że autor podążył w tym kierunku. Cała seria z pewnością wyróżnia się na tle innych powieści młodzieżowej i posiada oryginalny, niepowtarzalny klimat. Warto spróbować i zapoznać się z twórczością pana Patrignani! www.bookeaterreality.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - gabizet18
gabizet18
Przeczytane:2016-11-10, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Inne książki autora
Wszechświaty. Pamięć
Leonardo Patrignani0
Okładka ksiązki - Wszechświaty. Pamięć

Druga część sagi pt."Wszechświaty" Rzeczywistość wokół nas to tylko jedna z nieskończonych stron kostki. Alex, Jenny i Marco na własnej skórze doświadczyli...

Wszechświaty
Leonardo Patrignani0
Okładka ksiązki - Wszechświaty

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza...

Reklamy