Zakręty losu. Historia Lukasa

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2012-10-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7722-475-5
Liczba stron: 320
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5.22 (27 głosów)

Zakręty losu-Historia Lukasa

Ostatnia część trylogii o braciach Borowskich opowiada o życiu Łukasza „Lukasa” Borowskiego. Gangstera, handlarza, mordercy, lecz również ukochanego syna, brata i męża. To wycieczka w przeszłość do czasów, gdy Lukas stawiał swoje pierwsze kroki „na mieście”, aż w końcu stał się jednym z najważniejszych ludzi mafii, świadkiem koronnym i odkupicielem własnych win.

Bo za winy trzeba płacić.

Błędy naprawić.

Złe postępki zamienić na dobre.

Bo ja jestem Lukas. Prosty chłopak z miasta. O gorącym sercu i zimnym spojrzeniu.

I zawsze spłacam swój dług.

Moje życie dopiero się zaczęło.

A dług pozostał jeszcze niespłacony...

Porywająca, wstrząsająca i wzruszająca opowieść człowieka, który przeżył wiele, widział prawie wszystko i potrafił równie mocno kochać, co nienawidzić.

Kup książkę Zakręty losu. Historia Lukasa

Opinie o książce - Zakręty losu. Historia Lukasa

Czy wiedzieliście, że Agnieszka Lingas – Łoniewska nie planowała napisania trzeciej części „Zakrętów losu” i gdyby nie jeden sen historia Lukasa nie ujrzałaby światła dziennego? Ale widać los miał inne plany niż pisarka i pewnej nocy sprawił, że ujrzała Łukasza opowiadającego Krzyśkowi historię swojego życia. A kiedy bracia Borowscy składają tak kurtuazyjną wizytę trudno jest przejść do porządku dziennego i udawać, że nic się nie stało. Cieszę się, że Lukas upomniał się o swoje i przekonał autorkę by pozwoliła mu dokonać tej swoistej spowiedzi. „Zakręty losu. Historia Lukasa” to wyznania i zwierzenia gangstera, handlarza narkotyków, mordercy, a także syna, brata i męża. Człowieka, który umarł i narodził się jednej nocy. Ale co zniszczyło Łukasza Borowskiego – pierworodnego mecenasa, przyszłość rodziny oraz kancelarii i sprawiło, że pojawił się Lukas- - niebezpieczny mafioso? Z poprzednich tomów cyklu wiemy kim jest Lukas, jakie grzechy ma na sumieniu i do czego jest zdolny. I mimo że w pierwszej części cyklu zaprezentował się z gorszej strony, a podczas drugiego tomu udowodnił, że ma serce, to trudno oprzeć się wrażeniu, że widzieliśmy tylko jedną stronę medalu. Bo przecież człowiek zdolny do takich poświęceń i uczuć nie może być skrajnie zły i zepsuty do szpiku kości. Tym bardziej, że autorka nie szczędzi czytelnikowi przesłanek świadczących, iż w przypadku Lukasa ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Lila5
Lila5
Przeczytane:2017-06-14, Ocena: 5, Przeczytałam, 52,
Pięknie napisana historia Łukasza Borowskiego, człowieka tak zranione przez ojca, który doprowadził go do " upadku".Książka o miłości i wybaczenie oraz odpowiedzialności za śmierć ukochanej Małgorzaty.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kingaz86
kingaz86
Przeczytane:2017-05-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 w 2017 :),
Ostatnia część trylogii o braciach Borowskich przedstawia życie Łukasza ,,Lukasa" Borowskiego. Gangstera, handlarza, mordercy, lecz również ukochanego syna, brata i męża. To wycieczka w przeszłość do czasów, gdy Lukas stawiał swoje pierwsze kroki ,,na mieście", aż w końcu stał się jednym z najważniejszych ludzi mafii, świadkiem koronnym i odkupicielem własnych win. Bo za winy trzeba płacić. Błędy naprawić. Złe postępki zamienić na dobre. Bo ja jestem Lukas. Prosty chłopak z miasta. O gorącym sercu i zimnym spojrzeniu. I zawsze spłacam swój dług. Moje życie dopiero się zaczęło. A dług pozostał jeszcze niespłacony... Wstrząsająca i wzruszająca opowieść człowieka, który przeżył wiele, widział prawie wszystko i potrafił równie mocno kochać, co nienawidzić.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Monia_35
Monia_35
Przeczytane:2016-12-15, Ocena: 6, Przeczytałam,
Przejmująca, wzruszająca, mocna, wciągająca. Mroczna opowieść utrzymana w klimacie męskich zwierzeń.Inna niż poprzednie części,ale naprawdę dobra.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Eli1605
Eli1605
Przeczytane:2016-12-29, Ocena: 6, Przeczytałam,
Ta część to jak gangsterski film sensacyjny. Z przyjemnością przyjęłam informację, że na rynku jest już czwarta część o młodym pokoleniu Borowskich.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2016-07-27, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Dzięki "Historii Lukasa" dowiedziałam się, że nie zawsze to co wiedzieli inni bohaterowie tej serii, było prawdą. Teraz poznałam jego perspektywę, jego punkt widzenia tych wydarzeń, które sprawiły, że poszedł ścieżką ku ciemnym interesom. Nie unikał przemocy... Komu wierzył? Kogo kochał? Kogo nienawidził? Jak to się stało, że stał się człowiekiem wyprutym z emocji i uczuć? Czy ten mężczyzna ogromnej postury został już spisany na straty? Poprzednie dwa tomy to połączenie powieści obyczajowej i dramatu sensacyjnego, dużo się dzieje, ogromna adrenalina... Tutaj z pozoru jest spokojniej, bowiem niby znamy wydarzenia i tylko przeżywamy je ponownie, jednak i tak czułam wzrost adrenaliny, wciąż były chwile kiedy się denerwowałam. Książka powinna być obowiązkową lekturą dla tych, którzy znają poprzednie tomy "Zakrętów losu" a Ci którzy jeszcze nie znają...? Cóż... powinni sięgnąć! :) całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2016/07/agnieszka-lingas-oniewska-zakrety-losu_28.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2016-05-06, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 ksiażki 2016, Przeczytane w 2016,
Ostatni tom trylogii to zwierzenia gangstera, który zmienił swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni. Handlarz narkotykami, mafioso, człowiek wydawałoby się bez serca i uczuć pokazuje swoje wnętrze, które które jest zupełnie odmienne od tego co widoczne gołym okiem. Czyta się to może już z nie takim aż zainteresowaniem, gdyż niektóre wydarzenia zostały już nam nakreślone w poprzednich tomach ale podobnie jak poprzednie pozycje polecam gorąco :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Willa871
Willa871
Przeczytane:2015-11-28, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 2015, Ulubione,
Aż mi się smutno zrobiło, bo to już ostatnia część o braciach Borowskich. Co prawda niektóre fakty z tej książki znamy z poprzednich tomów, ale cieszę się że autorka napisała tą część, dzięki czemu wiele spraw zostało wyjaśnionych. Poznajemy jego historię jak z Łukasza stał się Lucasem. Ta część bardzo mi się podobała. Wzbudzała we mnie wiele emocji, że pewnie jeszcze długo nie zapomnę o całej trylogii. Coś wspaniałego.
Link do opinii
Avatar użytkownika - atena
atena
Przeczytane:2015-03-14, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Chyba najmniej mi się podobała ta cześć trylogii o braciach Borowskich. Autorka znów wraca do sytuacji, które już się skończyły. Co prawda niektóre sprawy rozjaśniają się, gdyż patrzymy na nie z perspektywy innego bohatera, no ale... Jakoś nie mogłam polubić tytułowego Lukasa.
Link do opinii
Avatar użytkownika - asymaka
asymaka
Przeczytane:2013-01-31, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki, Mam,

Trzecia i ostatnia część historii rodziny Borowskich już za mną niestety... tak, niestety... smutno mi się z nimi wszystkimi rozstać... każda z osób występujących w trylogii w mniejszym, czy też większym stopniu wywoływała u mnie uczucia, czy to złości, gniewu, czy współczucia, sympatii, każde z tych odczuć było silne i prawdziwe, tak jak bohaterowie serii. I to już koniec. Ta część jest moim zdaniem najlepsza, jej język jest bez zarzutu, styl i fabuła majstersztyk. Bardzo podoba mi się to, że autorka postanowiła nam wszystko wyjaśnić, nie zostawiła niedomówień i domysłów,  choć pytań na pewno nadal wiele można by jeszcze zadać na temat tej czy owej sytuacji. Ja czuję się w pełni usatysfakcjonowana.
Po raz kolejny książka mnie czegoś nauczyła, a mianowicie nie sądźmy po pozorach, nie wypowiadajmy się na tematy, o których prawie nic nie wiemy i najważniejsze, zawsze są dwie wersje zdarzeń, zawsze!  W każdej relacji są dwa zdania, dwie strony medalu, dwie osoby patrzą na tę samą sytuację zupełnie inaczej, czy to matka i córka, czy małżeństwo, które się rozpada, mąż widzi winę tylko u niej, żona u niego wyłącznie... trzeba być naprawdę mądrym człowiekiem, by wykrzesać w sobie odrobinę dobrej woli i pokory w takich trudnych momentach życia, jak rozwód, jak konflikt ojca z synem na przykład. Nie warto wydawać osądów, gdy nie wie się wszystkiego, kiedy nie usłyszało się każdej z osób, której dotyczy spór. I łatwo być mądrym, dawać dobre rady, stojąc z boku!
Ja także od razu zaszufladkowałam Łukasza,  był Lukasem i choć pewne obawy miałam, wiedziałam, że to zły, okrutny człowiek pozbawiony ludzkich odruchów i uczuć. Dlaczego taki był? Tego pytania sobie niestety nie zadałam, może zbyt byłam pochłonięta losami jego brata i Katki, całą tą dynamiczną akcją, rozwojem wypadków, sensacyjną fabułą, nie wiem... dopiero teraz, przy tej części przyszedł czas na zastanowienie, na przemyślenie tego, przecież nikt nie może być w gruncie rzeczy zły, nie tak od początku do końca, są różne odcienie szarości, nie ma tylko bieli i czerni...
Ojciec Łukasza i  Krzyśka, jak również matka Małgosi to rodzice zaborczy, mam nadzieję, że ja nigdy się taką osobą nie stanę, że nie będę próbowała kierować swoimi dziećmi, podejmować za nich decyzje, nie pytając ich o zdanie, nie licząc się z nimi, z ich uczuciami. Chciałabym, by moje dzieci rozwijały swoje pasje, by robiły to, co lubią, co kochają, w co wkładają swoje serce, czemu oddają się bez reszty, bo tylko to może dać im szczęście.
Życie nie rozpieszczało naszego gangstera, lecz on także nie zachowywał się zazwyczaj jak aniołek...
fragment książki:

"chyba lubiłem ten dreszczyk niepewności, co mnie czeka za kolejnym zakrętem losu..."

Właściwie przez całą książkę mamy tu do czynienia głównie z dialogiem, czy raczej monologiem, Łukasz opowiada o całym swoim życiu, bez wybielania, bez owijania w bawełnę, prawda prosto z mostu, bolesna, trudna, gorzka... wiele rzeczy na pewno by zmienił, ale najgorsze, co mu ciąży na sumieniu to śmierć Małgosi i tego nie wybaczy nigdy, ani on sam sobie, ani jemu matka dziewczyny, przed którą życie stało otworem, ani ja czytająca tę książkę, bo mimo wszystkich okoliczności "łagodzących" tego wybaczyć nie można, po prostu się nie da...

Link do opinii
Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:2013-01-06, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,


Prawda jest tylko jedna, ale ma wiele odcieni, tyle ile osób w nią zaangażowanych, czasami za nią bierze się to co nią nie jest, a czasem zna się jedynie jej wycinek. Gdy ma się okazję poznać ją w całości niekiedy zmienia się stosunek do tego co było i tego co dopiero może się wydarzyć. Przeszłości nie można zmienić, nawet kiedy jest się w stanie zrobić dosłownie wszystko, jak żyć z cieniem tego co miało miejsce wciąż towarzyszącym człowiekowi? Staje się on niemym wyrzutem sumienia, raniącym raz za razem i jednocześnie przypominającym o tym, o czym chciałoby się zapomnieć i jednocześnie pamięć o tym jest swoistą karą, lecz zbyt małą i nie mogącą wyrównać krzywd. Kilka słów powiedzianych w zdenerwowaniu, może zmienić wiele, nawet wszystko, spirala gniewu, wzajemnych żalów oraz wymiana ciosów raz zapoczątkowana wydaje się nie mieć końca ...

Najpierw był synem, potem bratem, członkiem rodziny jak z obrazka, miał dokąd wracać i wsparcie najbliższych, cały świat przed nim stał otworem. Szczęśliwe chwile wcale nie skończyło się nagle, odchodziły z każdą negacją tego co inni uważali za słuszne i odpowiednie. Poczucie krzywdy i jednocześnie nie spełniania oczekiwań to duży ciężar, szczególnie kiedy ktoś kto był wzorem nie umie tego zauważyć. W takim momencie łatwo padają słowa, które cofnąć trudno, wtedy kończy się historia Łukasza, a zaczyna Lukasa. Ten drugi zaczyna dominować, to co do tej pory nie do pomyślenia staje się codziennością, niczym nadzwyczajnym. Poczucie siły i władzy upaja, bardziej niż jakikolwiek alkohol, uzależnia szybciej niż narkotyk, a wrażliwość jest podatnym gruntem dla takiej pożywki. To co kiedyś było ważne zostało ukryte głęboko, nawet wydaje się, że już dawno zostało zniszczone, tamten człowiek już nie istnieje, liczą się jedynie wielkie pieniądze i dobra zabawa, cała reszta to jedynie dodatek, lecz czy na pewno? Małgośka wcale nie miała sięgnąć tak głęboko, miała być jedynie epizodem, miłym, ale jednym z wielu, udało się jej odkryć to co dla innych pozostawało ukryte. I znowu słowa rzucone w kierunku bliskiej osoby, wzajemne wyrzuty, oskarżenia i cios, po którym pozostała rana, z gatunku tych, jakie zawsze będą przypominały tę chwilę, zabijającą resztkę nadziei i to wcale nie w przenośni. Dla Lukasa, gangstera, nie oglądającego się za siebie, z zimną krwią decydującym o życiu lub śmierci, rodzina nie istnieje, a co z Łukaszem? Ten drugi dla najbliższych zrobiłby wszystko, ale czy nie jest już za  późno dla niego? Kto zechce go słuchać? Szansa niepowtarzalna, dla niej zaryzykować trzeba więcej niż do tej pory, bez gwarancji na sukces. To co potem nie liczy się nic, a najmniej sam Lukas, chociaż czy tak łatwo opuścić świat, które współtworzyło się? A może jeszcze coś można uratować z życia, wydającego się dawno utraconego? Wystarczy chcieć i postawić na szali podstawy, utrzymujące jeszcze człowieka na powierzchni. Tylko tyle i aż tyle, kiedyś nie zakręt losu nie został zauważony w porę, teraz wprost przeciwnie, ale czy starczy odwagi by wejść w niego?

Prawda jest tylko jedna, lecz ma wiele odcieni, tyle ile osób w nią zaangażowanych, z zewnątrz może wyglądać całkiem inaczej niż od środka. "Historia Lukasa" to nie spowiedź skruszonego grzesznika czy próba "wybielenia" bohatera, to portret człowieka, który sięgnął dna, a nawet znalazł się jeszcze głębiej. Nic co ludzkie nie jest mu obce, doświadczył tego co w życie najlepsze i najgorsze. Spojrzeć na siebie z dystansem nie jest łatwo, przyznać się do błędów i porażek trzeba mieć odwagę, podobnie jak postawić wszystko na jedną kartę, nie by odkupić swoje winy, lecz by naprawić efekty własnych czynów. Lukas nie jest bohaterem, który wzbudza sympatię od razu, wprost przeciwnie - uosabia wszystko to co zwykle reprezentują sobą postacie z tej ciemnej strony. Ale ... to jedna strona prawdy, druga uzupełnia mroczną panoramę kontrastowymi detali, ukazując w ten sposób niejednoznaczną postać i o wiele bardziej złożoną, niż mogłoby to się wydawać.

Ostatnia część trylogii "Zakręty losu" przedstawia wydarzenia z punktu widzenia Lukasa / Łukasza Borowskiego i nie jest wcale "laurką", wprost przeciwnie rozrachunek jest gorzki, bez ubarwień i usprawiedliwień. Czytelnik ogląda przeszłość oczami jednego bohatera, widzi dokładnie momenty przełomowe i jak one wpływały na niego. Każdy czyn rodzi reakcję, nic nie przechodzi bez echa, które słyszy się nawet po latach. "Historia Lukasa" nie jest powtórką z poprzednich części, każde wydarzenie nabiera całkiem innych barw, czytający nie jest już obserwatorem. Agnieszka Lingas - Łoniewska nie tyle podsumowała trzecim tomem dwa poprzednie, ile pokazała jak łatwo oceniać po pozorach, opierając się jedynie na prawdzie widzianej tylko z jednej strony. Jej bohater przechodzi przemianę, nie jest ona jednak ani nagła, ani szybka, nim stanie się człowiekiem, któremu można zaufać przechodzi długą drogę. Nie jest łatwo pokazać postać, budzącą skrajne emocje i wymaga od czytających spojrzenia na świat z perspektywy człowieka, który uosabia sobą to co na co dzień potępia się. Autorka stworzyła historię, w jakiej jest miejsce na popełnienie błędów, ale i szansa zadośćuczynienia im, chociaż popełnione błędy zawsze będą jak cień towarzyszyć bohaterowi. Wina i kara, przeszłość i przyszłość, nienawiść i miłość, w końcu dzień dzisiejszy, który jest kolejnym krokiem na drodze, na jakiej wiele zakrętów losu za Lukasem i na pewno niejeden przed Łukaszem.

"(...) zawsze spłacam swój dług.
Moje życie dopiero się zaczęło.
A dług pozostał jeszcze niespłacony."

Link do opinii
Avatar użytkownika - Sil
Sil
Przeczytane:2012-11-05, Ocena: 6, Przeczytałam,

Po przeczytaniu dwóch poprzednich powieści z serii Zakręty Losu autorstwa Agnieszki Lingas-Łoniewskiej wydawało mi się, że już nic więcej nie da się w tym temacie powiedzieć. Kontynuowanie, w zasadzie zakończonych już wątków, wydawało mi się… jakieś takie niestosowne. Dlatego nawet przez myśl mi nie przeszło, że będą kolejne części. Jakie więc było moje zaskoczenie, gdy autorka postanowiła napisać część trzecią? No, nie ukrywam, że byłam lekko zaskoczona. Na szczęśnie niemal natychmiast okazało się, że trzecia i ostatnia część serii to nie żadna kontynuacja tylko dopełnienie całości. Historia Lukasa, pierwotnie zatytułowana Przed zakrętem losu, z założenia przedstawić miała całą historię widzianą oczami czarnego charakteru tej powieści. Czy autorce udało się zrealizować ten plan? Jaką historię ma do opowiedzenia Łukasz Borowski? Co sprawiło, że stał się takim, a nie innym człowiekiem? Ja już to wiem, a wy może wkrótce się dowiecie.

 

Jest cicho. Spokojnie. Za oknem zmierzcha. Łukasz Lukas Borowski przygląda się starym, a niekiedy bardzo starym fotografiom porozwieszanym na ścianach. On maleńki. Następnie w nieco starszej wersji. Łukasz pchający sporej wielkości wózek, w którym spokojnie śpi jego młodszy, ukochany braciszek. Fotografia Łukasza z mamą pochodząca już z czasów, gdy nikt do niego nie mówił per Łukasz. W sumie z jego dziecięcego i młodzieńczego pokoju zostało właśnie tyle. Na ścianach stare fotografie, których nikt nie zdążył jeszcze zdjąć. Wkrótce w tych czterech ścianach rozpocznie się remont na całego, a zaraz potem wprowadzi się tu nowy członek lub członkini rodu Borowskich. Nim to jednak nastąpi dumny przyszły ojciec postanawia rozliczyć się z przeszłością, pozamykać wszystkie niedomknięte wrota i zakopać fosę, którą wokół siebie wykopał przed laty. Wieczór kawalerski okazuje się ku temu znakomitym pretekstem. Wraz z młodszym bratem, który niejeden raz ratował go z opresji, Łukasz siada pod ścianą i racząc się markowym whiskaczem, zaczyna wspominać dawne lata. Nie cofa się jednak w przeszłość o kilka lat, jakbyśmy się tego mogli spodziewać, tylko dużo, dużo dalej, kiedy był jeszcze pełnym pasji i ideałów młodzieńcem.

 

W życiu nastoletniego Łukasza Borowskiego liczyło się kilka rzeczy. Na pierwszym miejscu stała rodzina. Miłość do matki, uwielbienie dla brata, szacunek do ojca. Od najmłodszych lat wiedział, jak wielkie nadzieje są w nim pokłada. Pogodził się ze swoją przyszłością, rozumiał co musi zrobić, by zadowolić wszystkich, w szczególności wiecznie wymagającego tatę. Uczył się wyśmienicie, był lubiany, nigdy nie pokazywał się ludziom ze złej strony. Dawał dobry przykład młodszemu bratu, pomagał mamie jak tylko mógł. Odpowiednio szybko zapisał się na kursy przygotowawcze na prawo i wiedział, że tylko odpowiednie studia zadowolą pana mecenasa, tfu – ojca. Niespodziewanie jednak dla samego siebie znalazł w otaczającej go rzeczywistości coś, co zaczęło mu sprawiać niesamowitą wręcz radość. Muzyka, bo o niej mowa, a w szczególności gra na ukochanym saksofonie, stała się tym co zajmowało wszystkie wolne chwile Łukasza. Grał w pokoju, grał w szkole z kolegami, grał wieczorami na imprezach, na które on wraz z zespołem zostali zaproszeni. Nie zaniedbał jednak żadnego z powierzonych mu obowiązków. Mimo wszystko jego zupełnie nowa pasja nie znalazła poklasku u Aleksandra Borowskiego. W mało delikatnych słowach przekazał on synowi, jaki ma stosunek do „jego” muzyki. Gdy słowa nic nie dały mecenas postanowił przystąpić do czynów, a te… cóż, delikatnie mówiąc wywołały lawinę, której nikt, ani nic już nie było w stanie powstrzymać. Tylko… czy mężczyzna zdawał sobie sprawę, co czyni? Czy mógł przypuszczać, jakie konsekwencje będzie miała jego jedna decyzja? A może nie interesowało go nic, poza czubkiem własnego nosa i to nigdy się nie zmieniło? Jakie były pierwsze kroki Łukasza we wrocławskim półświatku? Kto wciągnął go do narkotykowego interesu? Jakimi i czy w ogóle jakimikolwiek zasadami się kierował? By się tego dowiedzieć koniecznie należy przeczytać Historię Lukasa, powieść zamykającą cykl o braciach Borowskich.

 

Jak wspominałam na początku, bardzo obawiałam się tej powieści. Jednak równie szybko, jak wydałam mylny osąd, przekonałam się, jak dobrą powieść trzymam w dłoniach. Historia Lukasa aż kipi od emocji. I to nie jakichś konkretnych, związanych z konkretnym uczuciem czy wydarzeniem, ale od całej ich palety. Łukasz poznaje nowe towarzystwo i tak jakby naradza się na nowo. Decyduje, że nigdy nie pozwoli się nikomu złamać, a już na pewno nie zrezygnuje z kierowania się w życiu swoim własnym kodeksem honorowym. Jest twardy, nieugięty, opanowany. Bo są rzeczy, których Lukas nie popiera i na które we własnym otoczeniu się nie zgodzi. Na przykład narkotyki, sprzedawanie ich – to jedno, a branie… to już zupełnie inna sprawa. Dlatego każdy ćpun dla Łukasza jest zerem. I zerem jest ten, kto wciska narkotyki nieletnim. Nie tylko praca ma wpływ na Lukasa. W końcu jest to mężczyzna z krwi i kości, który pragnie, pożąda i intensywnie pobiera z życia to, czego chce. Spotyka się więc z kobietami, hojnie się nimi zajmuje, ale nie dopuszcza ich do swojego serca. Żadna nie ma prawa wstępu do jego sypialni. Przynajmniej do czasu gdy poznaje ją, kobietę, a w zasadzie dziewczynę, która jest w stanie sprawić, że złamie on wiele, o ile nie wszystkie, spośród swoich zasad. Jest też rodzina, brat i matka, z którymi przynajmniej początkowo Łukasz stara się nie stracić kontaktu. Zjawia się więc w domu, zwykle wtedy, gdy nie ma w nim ojca, i bawi się z bratem, rozmawia z mamą. Wówczas może się śmiać, płakać i czuć się naprawdę dobrze. Taki stan nie trwa jednak długo, bo w końcu i te spotkania zostają brutalnie przerwane.

 

Historia Lukasa jest chyba jedną z najlepiej dopracowanych powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Całość podzielona została na trzy części zgodne z fazami słońca. Znajdziemy w książce Wschód, gdy dowiadujemy się jak Łukasz przeobraził się w Lukasa, Zenit – gdy Lukas i jego „kariera” znajdują się w szczytowej formie, oraz Zmierzch, gdy całość historii powoli dąży ku zakończeniu. Dzięki takiemu podziałowi czytelnikowi dużo łatwiej się odnaleźć w tej lekturze i ją zrozumieć. Historię Lukasa czyta się ekspresowo, gdy czytelnik raz się w niej zagłębi, nie będzie mógł się od niej oderwać aż do ostatnich słów, jakimi uraczyła go autorka. Choć całość pochłania się bardzo szybko, nie można powiedzieć, by ostatnia część Zakrętów losu była łatwą lekturą. Wręcz przeciwnie. Niemal każdy akapit przepełniony jest bólem, rozpaczą i złością, niejednokrotnie przeradzającą się w nienawiść. Książka wyczerpuje emocjonalnie i to chyba nie tylko osobę, która dzierży ją w rękach ale i samą autorkę. Myślę, że napisanie jej stanowiło nie lada wyzwanie dla pani Lingas-Łoniewskiej. Powieść dopełniają piosenki, których wykonawców i tytuły znaleźć można w nagłówkach każdego rozdziału. Historię Lukasa zdecydowanie warto przeczytać. Jest to nie tylko znakomity dramat sensacyjny, ale i wspaniałe studium psychologiczne głównego bohatera. Na koniec dodam jeszcze, że zupełnie inaczej wyobrażałam sobie okładkę tej powieści. Jednak teraz, gdy patrzę na tą, którą wybrał wydawca wiem, że jest ona równie dobra jak ta, którą wizualizowałam sobie podczas lektury. 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - salemeczka
salemeczka
Przeczytane:2017-04-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 2017,
Avatar użytkownika - damonowa
damonowa
Przeczytane:2016-11-22, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - beatrycze66
beatrycze66
Przeczytane:2016-09-20, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2015-06-27, Ocena: 4, Przeczytałam, 2015,
Avatar użytkownika - Karmelek3
Karmelek3
Przeczytane:2014-12-30, Ocena: 6, Przeczytałam,
Inne książki autora
Boys from Hell
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - Boys from Hell

Kiedy w grę wchodzą gorące uczucia, równie parne co teksańskie noce, nie liczą się konwenanse, lecz to, co jest sensem naszego życia. Do małego miasteczka...

Wszystko wina kota!
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - Wszystko wina kota!

Romantyczna komedia omyłek. Bestsellerowa pisarka, Lidia Makowska, od lat tworzy popularne wśród kobiet powieści, wydając je pod pseudonimem Róża Mak...

Reklamy