14.05: spotkanie z Agatą Królikowską we Wrocławiu

Autor: zorza
News - 14.05: spotkanie z Agatą Królikowską we Wrocławiu

Wydawnictwo Książkowe Twój Styl zaprasza serdecznie na spotkanie z Agatą Królikowską-autorką książki"Mc Leod Mandala. Wioska dzieci Wodnika". Spotkanie odbędzie się 14 maja (środa) o godzinie 17.30 w Empiku we Wrocławiu, Rynek 50 i organizowane jest w ramach projektu "Empik podróże".

O książce:

Ów swoisty reportaż antropologiczny czyta się jednym tchem, w czym zasługa stylu Autorki, świetnie radzącej sobie w tym gatunku literackim. Gorąco namawiam do starannego przestudiowania tej książki [.] jako kolejnego dowodu żywotności, przepracowanych i uwspółcześnionych, ideałów kultury.Nie mam wątpliwości, że Mc Leod Mandala zainteresuje szerokie grono czytelników w Polsce".Wojciech Józef Bursza Profesor antropologii kultury W Dharamsali, niewielkiej miejscowości u podnóża hinduskiej części Himalajów od ponad czterdziestu lat mieszka tybetański rząd na wygnaniu,wraz ze swoim politycznym i duchowym przywódcą XIV Dalajlamą Tenzinem Gjatso. Jego obecność przyciąga ludzi z całego świata. Większość przyjezdnych zadowala się kilkudniową wizytą, część zachodnich turystów zostaje jednak znacznie dłużej, zwłaszcza w tybetańskiej części Dharamsali- Mc Leod Ganj. Miejsce to jest zarazem hippisowsko-duchowym rajem, tanim targowiskiem rozmaitych próżności, samotnią dla potencjalnych bądź spełnionych artystów, urzeczywistnieniem fascynacji Tybetem, warsztatem pracy rozmaitych stowarzyszeń wolontariuszy wspierających tybetańską społeczność. Stanowi dynamiczny, wielobarwny, pulsujący, rozrastający się tygiel współczesności.Autorka, operując narzędziami kulturoznawczo-antropologicznymi, z domieszką dziennikarskiego punktu widzenia, stara się znaleźć odpowiedź na pytanie, co tak silnie fascynuje westernersów w Dharamsali. Nie stroni przy tym od racjonalno-duchowego podejścia, charakterystycznego dla myśli Nowej Ery. W tym celu bierze pod lupę buddyzm i ruch New Age, kontrlulturowe motywy, globalizację i jej alter przejawy oraz realizowane współcześnie przez bardzo konkretnych ludzi utopie. Elementy te stanowią bowiem w przekonaniu autorki części składowe "fenomenu Mc Leod Ganj".

rzeczy, zarówno kompetentna, jak i emocjonalna, stanowi przykład zapisuKsiążka Mc Leod Mandala jest efektem pobytu Agaty Królikowskiej w Dharamsali, swoistym zapisem duchowych i antropologicznych poszukiwań tożsamości we współczesnym świecie. "Napisana z pasją i znajomością doświadczeń, jakie ujawniają się w konfrontacji Wschodu i Zachodu i odpowiada na pytanie, dlaczego człowiek zawsze garnie się do wspólnoty i we wspólnocie prawdziwie się realizuje" - prof. Wojciech Józef Bursza.

O Autorce od Autorki słów kilka:

prowansalskimi kosmetykami. Z ukończeniem studiów czekałam do 35 rokuBędąc nastolatką sprzątałam u Rotszyldów, -ba, nawet starałam się im upiec kurczaka! Efekt był chyba marny, skoro spędziłam w ich wiejskiej podparyskiej posiadłości zaledwie jeden weekend, a zaproszenia niepowtórzono. Potem bywało różnie: prowadziłam w telewizji swój program filmowy, próbowałam sił w asystowaniu telewizyjnemu autorowi kulinarnego'szoł' (niestety nie wyglądał jak Jamie Oliver). Byłam agentką nieruchomości, dziennikarką, lektorką, a nawet ekspedientką w sklepie z życia, ale warto było pójść zygzakowatym szlakiem. Pisząca, najczęściej przez małe 'p' sporadycznie przez większe. Związana z literą na dłużej. To moja dotychczas najtrwalsza, choć niełatwa miłość.

ogórkiem i polskim marudztwem, a świeckim humanizmem i dobrym kawałkiemPół życia spędziłam we Francji, pół w Polsce. W pełni dwujęzyczna więc, dwu-kulturowa, wierząca w bogactwo mieszanek (moje korzenie rodzinne, toistny kogiel mogiel). Gdyby ktoś kazał mi wybierać między kiszonym camemberta, zdecydowałabym się chyba na trzecią opcję. Kto wie, może nainny Świat (chociażby Trzeci). Pozostałych części siebie nie zamierzam się wyrzekać. Choćby były ze sobą tak skłócone, jak Rewolucja Francuska z Bogurodzicą.Ta książka była moim ultimatum. Poszłam do promotora po niemal rocznej dziekance i powiedziałam mu: - Wojtek, ja tę książkę muszę napisać teraz! Mogę się obronić na tróję, to nie będzie ani klasyczna, ani normatywna magisterka, ale będzie tylko moja. Miałam świetnego promotora -czytaj ludzkiego, myślącego, z sercem-, który tylko popatrzył na mnie z dużą dawką wyrozumiałości, i powiedział - Dobrze, pisz! Dostał ją gotową, pozmieniał kilka przecinków. Obroniłam się nią: zostałam 'megierką' z paskiem.
Pisała się sama. A raczej dojrzewała we mnie długo, żeby móc sobie umościć odrębne, wygodne miejsce na papierze. Jestem z niej dumna, wiem co jest warta. I nic tego nie zmieni, tego mojego poczucia jej wartości. Pora jednak skonfrontować ją ze światem.

Nie napisałam dzieła stulecia -ani nawet pięciolecia-, ale myślę, że dobrze się ją czyta. Mówi o sprawach ważkich, o 'modnych' tematach, w dość przystępny i obrazowy sposób: o duchowości, globalizacji, konsumpcji,podróżach, Dalajlamie i fascynacji Zachodu buddyzmem. Jest częścią mnie,ponieważ pisałam ją na podstawie własnych przeżyć i badań.

grzecznie, i poprosić o chwilę uwagi. Trzymając kciuki za ewentualnąWystarczy tylko, aż, otworzyć ją i przeczytać. Do czego nie mogę nikogo zmusić. Ja mogę jedynie stanąć z boku tego 'Nowego Dokumentu ProgramuWord', na który właśnie przelewam swoją argumentację, uśmiechnąć się chemię, która, być może, wytworzy się pomiędzy etatowym czytelnikiem a tymi dwustoma tysiącami słów, związanymi w literacki snopek sznurkiem tytułu: " Mandala".

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy