Znamy najlepsze autorki literatury kobiecej - po festiwalu "Pióro i Pazur" w Siedlcach

Autor: slk
News - Znamy najlepsze autorki literatury kobiecej - po festiwalu

W niedzielę 23 września 2012 roku podczas finałowej gali siedleckiego Festiwalu Literatury Kobiecej "Pióro i Pazur" poznaliśmy laureatki nowej nagrody literackiej przyznawanej właśnie autorkom literatury kobiecej.

 

W kategorii "Pióro" za najbardziej poruszającą polską powieść 2011 roku wyróżniono Magdalenę Kawkę, autorkę powieści Rzeka zimna

 

Z kolei w kategorii "Pazur" za najsympatyczniejszą/najzabawniejszą/najbardziej optymistyczną polską powieść 2011 roku nagrodzono Danutę Noszczyńską. Laureatka wyróżnienie to otrzymała za książkę Pod dwiema kosami, czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana. Obie pisarki otrzymały czeki po 10 tysięcy złotych

 

 

Przełamać konwencję

- Najważniejsze dla mnie było to, że podczas Festiwalu padło bardzo wiele ważnych słów na temat literatury kobiecej i literatury w ogóle - podkreśla Mariola Zaczyńska, organizatorka festiwalu i - oczywiście - pisarka. - Jury zgłosiło bardzo trafne uwagi, czasem ogromnie surowe, wobec wydawców książek, jakie ukazują się na polskim rynku. Członkowie komisji podkreślali, że bardzo często okładki zupełnie nie odpowiadają treści książki, którą mają w pewien sposób reprezentować. Narzekali również na konwencjonalność wielu powieści. 

 

W tym momencie do dyskusji aktywnie włączyły się biorące udział w festiwalu pisarki, podkreślając, że bardzo często zdarza się, iż to wydawca nakłania je do zmiany fabuły czy charakteru konkretnego bohatera. - Moja debiutancka książka wzbudziła zainteresowanie kilku wydawców - mówiła jedna z uczestniczek. - Rzecz w tym, że zasugerowali mi oni, bym właściwie całą fabułę zmieniła, bym dodała nieco więcej wątków i scen, by tak rzec, sentymentalnych, ocierających się o kicz. "W tym kształcie książka się nie sprzeda" - słyszałam. 

 

Jurorzy zachęcali jednak, by łamać konwencję, by wychodzić poza schematy, które bardzo kojarzą się z literaturą kobiecą jako tak zwanym "czytadłem". Z kolei obecni podczas gali wręczenia nagród wydawcy, po usłyszeniu zarzutów stawianych im przez autorki, deklarowali gotowość do debaty i chęć zorganizowania dyskusji poświęconej kontaktom wydawcy z autorem. Debata taka odbędzie się prawdopodobnie podczas kolejnego festiwalu. 

 

Merytoryczne dyskusje...

- Festiwal Literatury Kobiecej "Pióro i Pazur" organizujemy po to, by ukazują się na polskim rynku książki były po prostu lepsze - podkreślała Mariola Zaczyńska. Twórcy festiwalu starają się połączyć krytyczne uwagi ze strony jurorek ze zdaniem czytelniczek.

 

- Każda merytoryczna uwaga ze strony jury jest dla nas cenna. Tym bardziej, że wśród członków komisji jest na przykład Bernadetta Darska - krytyk literacki o ogromnej wiedzy i szerokim spojrzeniu na literaturę - podkreślały pisarki, które wzięły udział w panelu "autorki kontra jurorki", organizowanym w ramach festiwalu. 

 

Ale i jurorki, jak się okazało, mogły za sprawą festiwalu doświadczyć czegoś zupełnie nowego. 

- Za sprawą pracy w jury festiwalu chyba po raz pierwszy od czasów licealnych miałam kontakt literaturą popularną - podkreślała Grażyna Musiałek z tygodnika "Polityka". - Zwykle sięgam po literaturę faktu, dla relaksu czytam powieści kryminalne. I choć lektura wielu książek wzbudziła we mnie mieszane uczucia, choć momentami miałam wrażenie, że to "nie moja bajka", to sporo tytułów bardzo mocno mnie poruszyło i nie uważam tego czasu za stracony. 

 

... i wspaniała atmosfera!

Festiwal Literatury Kobiecej "Pióro i Pazur" okazał się jednak nie tylko miejscem dyskusji o literaturze. Siedlce na kilka dni stały się również wspaniałym miejscem spotkań autorek, które niejednokrotnie zaskakiwały zarówno czytelników, jak i siebie nawzajem. 

 

- To chyba pierwszy raz, poza targami książki, kiedy w jednym miejscu spotkało się tak wiele autorek. Targi nie są jednak najlepszym momentem, by poznać się i porozmawiać. Na targach spotykamy się - tak z czytelniczkami, jak i ze sobą nawzajem - przelotnie. Tu, w Siedlcach, mieliśmy czas, by spotkać się przy wspólnej kolacji, by porozmawiać i dyskutować. Co zaskakujące - nie było tu wrogiej rywalizacji. Po ogłoszeniu wyników dzieliłyśmy z laureatkami radość ze zwycięstwa. To była naprawdę "siostrzana atmosfera" - podkreślały pisarki. 

 

FLK „Pióro i Pazur” to prawdziwe święto literatury tworzonej przez kobiety, ale nie tylko dla kobiet - napisała na swoim blogu Agnieszka Lingas-Łoniewska. - Warto uświadomić sobie, jak wielkie znaczenie może to mieć na przyszłość dla wszystkich piszących i czytających. Te trzy wrześniowe dni, które miałam przyjemność przeżyć w Siedlcach, w otoczeniu moich koleżanek-pisarek, jurorek, czytelniczek i wszystkich ludzi, dla których każda przeczytana książka to osobiste święto, były początkiem czegoś większego, czegoś, co może zmienić wygląd literatury popularnej, czasami traktowanej jak produkt drugiej kategorii.

 

Prócz nagród głównych przyznano również specjalne wyróżnienia. Książką najwyżej ocenioną przez czytelniczki okazało się Żniwo gniewu - opowieść pięknie miłości w podłych czasach, o poświęceniu, gdy nikt nie widział jego sensu, i wreszcie… o wierności. Drugie miejsce wśród czytelniczek zajęła Karolina Wilczyńska z powieścią Ta druga, a trzecie - Małgorzata Gutowska-Adamczyk, autorka Cukierni pod Amorem.  

 

Jurorki za debiut postanowiły nagrodzić Teresę Annę Aleksandrowicz, autorkę książki Cudowne życie Staśka i innych aniołów. Teresa Anna Aleksandrowicz stworzyła książkę, będącą aniołem nadziei, tchnącą wiarą w to, że każdy dzień może przynieść odmianę. To jedna z najpiękniejszych historii o prozie życia, które - choć czasami jest brutalne - potrafi zaskoczyć - pisała nasza recenzentka. Natomiast nagrodę specjalną za debiut przyznano Marii Ulatowskiej, która zadebiutowała w ciągu roku aż trzema powieściami, zjednując sobie serca tysięcy czytelniczek. 

 

Co zaskakujące - żadna z debiutantek nie kryła się ze swoim wiekiem i wszystkie podkreślały, że urodziły się w latach czterdziestych XX wieku. - Niech to będzie najlepszy dowód tego, że na debiut i sukces nigdy nie jest za późno i że warto próbować spełniać swoje marzenia - podkreślała jedna z nich. 

 

Ostatnim wyróżnieniem, jakie przyznano podczas festiwalu, był tytuł "Najbardziej kontrowersyjnej książki roku". Przypadł on powieści Kobieta bez twarzy Anny Fryczkowskiej. - Tu najważniejsze były emocje, jakie wywołała książka. Jeżeli jakaś powieść wywołuje tak skrajne emocje, uzyskując oceny od 1 do 10, to musi zwracać uwagę - podkreślała Mariola Zaczyńska. 

 

I choć festiwal już się zakończył, debata na jego temat trwa. Organizatorzy podkreślają, że była to dopiero pierwsza edycja i choć nie wszystko się udało, to oczekują na każdy głos krytyki, na każdą sugestię, co warto zmienić i udoskonalić. 

 

Tymczasem pierwszą zmianę w stosunku do debiutanckiej edycji już znamy. Nad II Festiwalem Literatury Kobiecej "Pióro i Pazur" obejmie patronat wortal literacki Granice.pl Tak więc - do zobaczenia w Siedlcach! 



źródło fotografii: http://agnesscorpio.blogspot.com/2012/09/sowo-o-festiwalu-literatury-kobiecej-w.html?spref=fb

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy