Anthropic to amerykańska firma rozwijająca systemy sztucznej inteligencji, w tym model Claude. Przy tworzeniu swoich modeli firma korzystała z ogromnych zbiorów tekstów, a część książek miała pochodzić z pirackich bibliotek internetowych. Autorzy pozwali Anthropic, a firma zgodziła się na ugodę wartą 1,5 miliarda dolarów. Obecnie pisarze dowiadują się, że o pieniądze za te same książki występują również wydawcy, agenci i inni posiadacze praw.
5 najważniejszych informacji
- Zdaniem pisarzy, firma Anthropic miała wykorzystać przy rozwijaniu modeli AI także książki pobrane z pirackich źródeł.
- Firma została pozwana przez autorów i zgodziła się na ugodę wartą 1,5 miliarda dolarów.
- Sprawa obejmuje ponad 480 tysięcy książek.
- Na jedną książkę może przypaść około 3 tysiące dolarów rekompensaty.
- Teraz autorzy i wydawcy spierają się o to, komu dokładnie należą się pieniądze za poszczególne tytuły.

Autorzy dowiadują się, kto jeszcze chce pieniędzy za ich książki
Na początku września osoby uczestniczące w ugodzie zaczęły otrzymywać od administratora informacje podsumowujące ich roszczenia. Zawiadomienia pokazują również, kto jeszcze wystąpił o część rekompensaty dotyczącej konkretnego tytułu oraz jakiego procentu wypłaty żąda. W przypadku niektórych książek cała kwota miała trafić do autora. Teraz okazuje się jednak, że o pieniądze za te same tytuły występują także wydawcy i inni posiadacze praw. Dla części pisarzy oznacza to konieczność rozstrzygnięcia, komu i w jakiej części należy się wypłata.
Problem pojawia się między innymi wtedy, gdy autor uważa, że prawa do książki wróciły już do niego, podczas gdy dawny wydawca również zgłasza roszczenie. Spory mogą dotyczyć także wysokości udziałów. Authors Guild wskazuje również przypadki związane z wydawnictwami edukacyjnymi oraz agentami zgłaszającymi prawo do części wypłaty.
TechCrunch opisywał skargi pisarzy, którzy twierdzili, że niektórzy wydawcy występują o pieniądze za utwory, do których nie posiadają już praw, albo żądają całej wypłaty tam, gdzie przysługiwałaby im jedynie jej część. Jedną z autorek publicznie komentujących sytuację była April Henry, autorka wydanej również w Polsce książki Uciekaj, ukryj się, walcz. Według pisarki HarperCollins zgłosił roszczenie dotyczące książki, do której prawa miały wrócić do niej wiele lat wcześniej.
1,5 miliarda dolarów za książki wykorzystane przez Anthropic
Sprawa jest konsekwencją pozwu zbiorowego Bartz v. Anthropic. Autorzy zarzucili firmie wykorzystanie pirackich kopii książek przy rozwijaniu modeli sztucznej inteligencji. Anthropic zgodził się w 2025 roku na ugodę w wysokości co najmniej 1,5 miliarda dolarów. Firma nie przyznała się przy tym do odpowiedzialności. W ramach porozumienia miała również zniszczyć pobrane książki objęte sprawą.
Proces miał szczególne znaczenie ze względu na wcześniejsze rozstrzygnięcie dotyczące trenowania modeli AI. Sąd uznał, że wykorzystanie legalnie pozyskanych książek do trenowania systemów sztucznej inteligencji może mieścić się w ramach dozwolonego użytku, inaczej potraktował jednak kwestię pozyskania i przechowywania pirackich egzemplarzy.
20 lipca 2026 roku sąd federalny w Kalifornii ostatecznie zatwierdził ugodę. Sprawa została określona jako największa tego rodzaju ugoda zbiorowa dotycząca praw autorskich w historii Stanów Zjednoczonych. Przy okazji sąd znacząco zmniejszył wynagrodzenie prawników reprezentujących powodów: zamiast żądanych 187,5 miliona dolarów przyznał im około 101,6 miliona dolarów.
Prawie pół miliona książek objętych roszczeniami
Skala sprawy jest ogromna. Według danych przekazanych sądowi roszczenia zgłoszono w odniesieniu do 440 490 z 482 460 kwalifikujących się utworów. Oznaczało to udział na poziomie 91,3 procent. Authors Guild podkreślała, że w typowych pozwach zbiorowych odsetek zgłoszeń jest znacznie niższy.
W kwietniu 2026 roku szacowano, że na jedno zgłoszone dzieło przypadnie około 2931,62 dolara przed uwzględnieniem odsetek i dalszych zmian kosztów. Nie oznacza to jednak, że każdy autor otrzyma taką kwotę. Pieniądze przypisane są do konkretnego utworu i mogą zostać podzielone między kilka osób lub podmiotów posiadających do niego odpowiednie prawa.
W przypadku nieedukacyjnych publikacji, do których prawa posiada również wydawca i nie ma współautorów, podstawowym wariantem jest podział 50 na 50 między autora i wydawcę. Jeżeli uczestnicy wybrali inną opcję albo umowa przewiduje inne zasady, podział może wyglądać inaczej. W przypadku książki wydanej samodzielnie albo takiej, do której prawa zostały zwrócone autorowi, twórca może być uprawniony do uzyskania całej kwoty.
Niektórzy autorzy mogą nie dostać nic
Ugoda ujawniła również inny problem związany z relacjami między pisarzami a wydawcami. Authors Guild informowała w sierpniu o autorach, którzy odkryli, że ich książki nie zostały zarejestrowane w U.S. Copyright Office, mimo że w niektórych przypadkach umowy wydawnicze miały zobowiązywać wydawcę do dokonania takiej rejestracji. Brak odpowiedniego zgłoszenia mógł spowodować, że publikacja nie kwalifikowała się do udziału w ugodzie.
Aby książka znalazła się w grupie objętej porozumieniem, musiała spełniać określone warunki. Wśród nich znajdowało się pobranie jej przez Anthropic z LibGen lub PiLiMi, posiadanie numeru ISBN lub ASIN oraz odpowiednia rejestracja w amerykańskim urzędzie praw autorskich.
Sprawa dotyczy także autorów spoza Stanów Zjednoczonych
W ugodzie mogą uczestniczyć nie tylko amerykańscy pisarze. Society of Authors poinformowało, że na liście znaleźli się również twórcy z Wielkiej Brytanii. Organizacja wskazywała między innymi Kate Mosse, prezenterkę BBC oraz współzałożycielkę i honorową dyrektorkę Orange Prize for Fiction, autorkę wydanych również w Polsce książek Labirynt oraz Grobowiec i Bena Okriego, a także około 350 dzieł ponad 50 swoich członków. Zgłoszenie mogła złożyć uprawniona osoba niezależnie od tego, czy mieszka w Stanach Zjednoczonych.
Teraz sprawa weszła w etap, w którym samo ustalenie kwoty ugody już nie wystarcza. Administrator musi ustalić, komu i w jakiej części należą się pieniądze przypisane do poszczególnych książek. Część uczestników sporu może jedynie potwierdzić przedstawione dane, inni muszą rozwiązać spory dotyczące praw i procentowego podziału rekompensaty.
Anthropic finansuje ugodę w kilku transzach. Pierwsze 300 milionów dolarów zostało wpłacone wcześniej, kolejne części mają zasilać fundusz zgodnie z przyjętym harmonogramem. Dokładny moment rozpoczęcia pełnych wypłat dla wszystkich uprawnionych zależy między innymi od zakończenia procesu rozliczania zgłoszeń.
