Co dzieje się z opowieścią powtarzaną przez dziesięciolecia, kiedy archeologiczne odkrycie zmusza nas do spojrzenia na przeszłość zupełnie inaczej? Paul Sado, autor Mitu mitów, w rozmowie opublikowanej w naszym serwisie mówi o granicy między faktami, interpretacją i historiami, w które przywykliśmy wierzyć. – Możemy przez sto lat opowiadać sobie jakąś historię, a potem ktoś wykopuje kawałek metalu, kość albo fundament i nagle trzeba przepisać podręcznik – zauważa.

Autor opowiada również o researchu do powieści, w której pojawiają się między innymi dokumenty watykańskie oraz wątki związane z III Rzeszą. Przyznaje, że jednym z najważniejszych zadań było pilnowanie granicy pomiędzy faktem historycznym, hipotezą i literacką fikcją.
Paul Sado wraca też do pytań o wiarę i o to, jak reagujemy na informacje podważające nasz dotychczasowy obraz świata. – Myślę, że wszyscy lubimy mówić, że chcemy znać prawdę. Problem zaczyna się wtedy, kiedy prawda wystawia nam rachunek – mówi autor. Zastanawia się również nad tym, czy wiara potrzebuje pewności historycznej oraz jak dużą rolę w naszym myśleniu o przeszłości odgrywa zbiorowa pamięć.
Rozmowa przynosi także pierwsze informacje o dalszych planach autora. Paul Sado nie zamierza pisać bezpośredniej kontynuacji Mitu mitów, ale pracuje już nad samodzielną historią, w której ponownie pojawi się Chrystian Falk. Więcej o powstawaniu powieści, jej bohaterach oraz pytaniach, które stoją za przedstawioną w niej zagadką, można przeczytać w pełnym wywiadzie, opublikowanym w naszym dziale publicystycznym.
Tagi: literatura, mity,
