Książka noblisty Joela Mokyra już w sprzedaży! „Dwie drogi do dobrobytu. Europa kontra Chiny"

Data: 2026-09-23 11:39:51 | Ten artykuł przeczytasz w 14 min. Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Dlaczego to Europa, a nie Chiny, stała się kolebką nowoczesnej demokracji, kapitalizmu i rewolucji przemysłowej?

Jeszcze w XI wieku odpowiedź wcale nie była oczywista. Chiny należały do najbogatszych i najbardziej zaawansowanych cywilizacji świata, podczas gdy Europa pozostawała biedna, rozdrobniona i znacznie słabiej rozwinięta gospodarczo. A jednak to właśnie na Zachodzie rozpoczął się proces Wielkiego Wzbogacenia, który w kolejnych stuleciach całkowicie zmienił świat. Chiny natomiast przez długi czas pozostawały gospodarczo w tyle i pod rządami autokratycznych struktur politycznych.

„Dwie drogi do dobrobytu. Europa kontra Chiny" Joela Mokyra - grafika promująca książkę

W Dwóch drogach do dobrobytu trzej wybitni ekonomiści – wśród nich J. Mokyr, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w 2025 roku – proponują fascynującą odpowiedź na pytanie o źródła tej wielkiej historycznej rozbieżności. Jej przyczyn szukają nie tylko w technologii, handlu czy instytucjach państwa, lecz znacznie głębiej: w sposobie, w jaki Europejczycy i Chińczycy organizowali swoje społeczeństwa.

We wczesnym średniowieczu ani w Europie, ani w Chinach państwo nie było w stanie zapewnić wszystkich podstawowych dóbr publicznych. Edukacja, pomoc w sytuacjach kryzysowych, praktyki religijne czy rozwiązywanie sporów należały więc w dużej mierze do organizacji pozapaństwowych. W Chinach fundamentem współpracy coraz częściej stawał się klan, oparty na więzach krwi i lojalności rodzinnej. W Europie słabsze struktury rodowe stworzyły przestrzeń dla zupełnie innego modelu - korporacji: cechów, uniwersytetów, zakonów, stowarzyszeń i samorządnych miast.

Oba systemy pomagały ludziom współpracować, ale robiły to według zupełnie innych zasad. To właśnie ta różnica - przekonują autorzy - miała z czasem wpłynąć na rozwój rządów prawa, przedsiębiorczości, innowacyjności i ograniczeń nakładanych na władzę polityczną.

Dwie drogi do dobrobytu to opowieść o tym, jak pozornie odległe decyzje dotyczące rodziny, wspólnoty i współpracy ukształtowały losy dwóch cywilizacji - i dlaczego ich konsekwencje odczuwamy do dziś. Zapraszamy do lektury! Dziś na naszych łamach prezentujemy premierowy fragment książki Dwie drogi do dobrobytu:

1

WPROWADZENIE

1. Wątpliwość

Pod koniec pierwszego tysiąclecia Chiny wyprzedzały Europę pod wieloma względami. Populacja Chin wzrosła z około 50 lub 60 milionów na początku VII wieku n.e. do około 100 milionów na przełomie tysiącleci. Szacuje się, że w okresie Północnej Dynastii Song (960–1127 n.e.) wzrost liczby ludności wynosił średnio około 0,87 procent rocznie (Broadberry, Guan i Li 2018). Stolica imperium Północnej dynastii Song, Kaifeng, osiągnęła liczbę 1 miliona mieszkańców, wliczając dziewięć jej przedmieść (Fairbank i Goldman 2006, s. 88). Natomiast Europa Zachodnia była znacznie słabiej zaludniona, szczególnie na północy. Choć dokładne szacunki nie są dostępne, nie ma wątpliwości, że wzrost liczby ludności w Europie (z wyłączeniem imigracji) był znacznie wolniejszy niż w Chinach. Dostępne przybliżone szacunki sugerują, że populacja Europy w 1000 roku n.e. była mniej więcej taka sama jak w 200 roku n.e., po spadku w pierwszych stuleciach tego okresu, a następnie powolnym ożywieniu. Z pewnością żadna z europejskich osad nie dorównywała wielkością największym chińskim ośrodkom miejskim tamtych czasów (Mitterauer 2010, s. 20–25).

Różnice demograficzne między Chinami a Europą odzwierciedlały różnice w wydajności rolnictwa. W Chinach epoki Song stosowano zaawansowane techniki rolnicze, w tym wykorzystywanie nowych odmian ryżu, rozbudowanych systemów irygacyjnych, upraw tarasowych, płodozmianu i nawozów. Kanały i drogi wodne wspierały rozległą sieć handlową. Północne Chiny były nie tylko najbardziej zaludnionym obszarem handlowym na świecie, lecz także produkowały ogromne ilości żelaza, w większości przeznaczonego do celów wojskowych.

We wczesnym średniowieczu Europa Zachodnia odnotowała pewne postępy, szczególnie we wprowadzaniu pługów koleśnych i stopniowym wdrażaniu systemu trójpolówki (White 1962, s. 39–78; Duby 1974, s. 186197). Mimo to europejskie rolnictwo było prymitywne w porównaniu z chińskim – charakteryzowały je lokalne gospodarki skupione wokół samowystarczalnych majątków ziemskich, z jedynie nikłymi strumieniami handlu z bardziej odległymi regionami. Wszelkie nadwyżki produkcji służyły głównie lokalnym rynkom lub miejscowym feudałom (Mitterauer 2010, s. 24).

Przewaga Chin nad Europą w zakresie osiągnięć technologicznych i naukowych nie ograniczała się do rolnictwa. Kompas, proch strzelniczy i prasa drukarska – które Francis Bacon określił mianem najważniejszych wynalazków tysiąclecia – wywodziły się z Chin. W okresie dynastii Song znacząco rozwinęły się również inne dziedziny naukowe: chińscy astronomowie dokonali istotnych odkryć, a chińska medycyna stała się bardziej wyrafinowana. Postęp ten został przyspieszony dzięki bardziej systematycznemu przekazywaniu wiedzy, możliwemu za sprawą tworzenia finansowanych przez państwo akademii przygotowujących ludzi do wejścia do biurokracji państwowej. W rezultacie chińska technologia żeglarska wiodła prym na świecie: istnieją dowody na to, że już za czasów Południowej dynastii Song (1127–1279) chińskie statki dopływały do Indii i Afryki Wschodniej. Handel zagraniczny był głównym źródłem dochodów, a rząd emitował papierowe pieniądze – epokowa innowacja – które były w powszechnym obiegu w całym kraju (Fairbank i Goldman 2006, s. 88). Choć średniowieczna Europa wykazywała gotowość do przyswajania technologicznych i intelektualnych osiągnięć Chin i świata islamskiego, aż do późnego średniowiecza wyraźnie pozostawała w tyle pod względem zdolności do przyjmowania innowacji.

Bezpośrednią przyczynę tych różnic między Wschodem a Zachodem można łatwo zidentyfikować. Chiny były silnym i skutecznym państwem unitarnym, podczas gdy Europa była praktycznie bezpaństwowa. Jak podkreśla Walter Scheidel (2019), Chiny były w stanie zachować swoją infrastrukturę państwową mimo częstych i intensywnych wojen wewnętrznych. Kraj zachował zdolność do stosowania środków przymusu i był w stanie podporządkować sobie chińskie elity oraz wymusić na nich współpracę. Znajdowało to odzwierciedlenie w niezwykłej zdolności państwa do działania, wykorzystywanej również do dostarczania dóbr publicznych, takich jak obrona, główna infrastruktura, niektóre elementy porządku społecznego oraz powszechnie akceptowany pieniądz fiducjarny. Szacuje się, że za dynastii Song dochody podatkowe władz centralnych sięgały niemal jednej dziesiątej całkowitej produkcji krajowej i pozwalały utrzymać armię liczącą około miliona żołnierzy (Scheidel 2019, s. 253). Tymczasem w Europie upadek Cesarstwa Rzymskiego spowodował tak długotrwałe spustoszenie, że u progu pierwszego tysiąclecia naszej ery infrastruktura państwowa niemal całkowicie zaniknęła (por. Strayer 1970). Władza polityczna i militarna została rozdrobniona pomiędzy wielu lokalnych aktorów, często pozostających ze sobą w konflikcie, a poza poziomem lokalnym nie dało się wymusić współpracy (Scheidel 2019, rozdz. 7).

Jednak dziewięć wieków później stosunek sił między Chinami a Europą całkowicie się odwrócił. Europa zajmowała pozycję światowego lidera, jeśli chodzi o gospodarkę, politykę i wartości intelektualne, podczas gdy Chiny pozostawały w tyle pod niemal każdym względem. Około 1850 roku produkt krajowy brutto na mieszkańca w Chinach wynosił około jednej piątej PKB Wielkiej Brytanii, jednej czwartej PKB Niderlandów i mniej niż połowę PKB Włoch (Broadberry i in. 2018). Rewolucja przemysłowa, możliwa dzięki europejskim innowacjom naukowym i technologicznym, przekształciła gospodarki kontynentu, podczas gdy Chiny pozostawały w stagnacji, najwyraźniej tracąc zdolność do innowacji. Kilka europejskich państw narodowych rozwinęło zaawansowane i sprzyjające włączaniu społecznemu instytucje polityczne oraz znaczną zdolność państwową, z dochodami podatkowymi sięgającymi około 10 procent narodowego PKB w drugiej połowie XIX wieku (Tanzi i Schuknecht 2000, tab. III.1). Natomiast potencjał państwowy Chin osłabł, wpływy podatkowe spadły poniżej 2 procent PKB (Zhang 2022, s. 4), a instytucje polityczne pozostały autokratyczne.

Co wyjaśnia to radykalne odwrócenie losu oraz różnice społeczne i polityczne między tymi dwiema częściami świata? Jedno z często powracających wyjaśnień podkreśla kontrast między politycznie rozdrobnioną Europą a wczesnym uformowaniem się jednolitego państwa centralnego w Chinach. Ponieważ Europa była tak silnie podzielona politycznie, jej władcy byli stosunkowo słabi. Gdy pod koniec średniowiecza zaczęły wyłaniać się państwa narodowe, europejscy władcy musieli negocjować z wieloma lokalnymi elitami, aby zachęcić je do współpracy, co prowadziło do powstania bardziej inkluzywnych instytucji politycznych. W Chinach, mimo częstych konfliktów wewnętrznych, scentralizowana i autokratyczna infrastruktura państwowa nigdy nie zanikła (choć z czasem osłabła). Asymetria między silną władzą centralną a słabymi lokalnymi elitami była w Chinach znacznie bardziej wyraźna, co pozwalało autokratycznym instytucjom politycznym utrzymywać się przez długi czas (Stasavage 2020; Jia, Roland i Yang 2020).

Z kolei – jak się powszechnie twierdzi – polityczna fragmentacja Europy sprzyjała rozwojowi gospodarczemu w sposób niemożliwy w zjednoczonych, choć bardziej despotycznych Chinach. W Europie na przykład innowatorom łatwiej było unikać cenzury i prześladowań „heretyków”, ponieważ suwerenne państwa rywalizowały o intelektualną oraz gospodarczą dominację i często pozostawały ze sobą w konflikcie (Mokyr 2016). Naukowcy i wynalazcy zagrożeni prześladowaniami mogli uciekać do sąsiednich krajów. Częste wojny zmuszały powstające państwa europejskie do inwestowania w rozwój zdolności poboru podatków (Gennaioli i Voth 2015) oraz w technologie wojskowe (Hoffman 2015), co przyspieszało proces urbanizacji, ponieważ otoczone murami i odpowiednio strzeżone miasta zapewniały mieszkańcom niezbędną ochronę (Rosenthal i Wong 2011). Relatywnie inkluzywne europejskie instytucje polityczne, będące wynikiem kompromisu politycznego, chroniły również interesy gospodarcze, ponieważ podmioty posiadające władzę ekonomiczną miały pewien stopień reprezentacji politycznej (Acemoglu i Robinson 2012). Żadna z tych rzeczy nie mogła wydarzyć się w Chinach, gdzie autokratyczne państwo centralne kontrolowało edukację i przepływ wiedzy, nie było zagrożone przez zewnętrznych rywali o porównywalnej sile i nie miało interesu w ochronie praw własności przed nadużyciami politycznymi. W ten sposób wielki zwrot gospodarczy i instytucjonalny postrzegany jest jako produkt uboczny tych samych sił, które wyjaśniają, dlaczego Chiny wyprzedzały Europę w przeszłości: mianowicie z powodu początkowego kontrastu między długotrwałym wewnętrznym i zewnętrznym rozdrobnieniem politycznym Europy a wczesnym powstaniem jednolitego państwa centralnego w Chinach.

Choć argumenty te zawierają wiele prawdy, przy wyjaśnianiu europejskiego cudu nie należy przeceniać znaczenia różnicy między długotrwałą fragmentacją w Europie a wczesnym zjednoczeniem Chin. W końcu Chiny również były narażone na poważne zagrożenia zewnętrzne i najazdy koczowniczych plemion stepowych, a także często pustoszone przez powstania, wojny domowe i przemoc. Co więcej, choć konflikty miały pewne korzystne skutki uboczne dla rozwoju, szczególnie w zakresie budowy zdolności państwowej i fortyfikacji miast, były katastrofalne dla dobrobytu ludzi. Wojny przyniosły trwałe zniszczenia i długoletnią biedę. Historie przedłużających się konfliktów między sąsiednimi suwerennymi państwami oraz politycznego rozdrobnienia nie są zjawiskami charakterystycznymi dla Europy, a mimo to w innych częściach świata podobne wzorce nie doprowadziły do porównywalnych pozytywnych skutków w rozwoju gospodarczym i instytucjonalnym.

W tej książce przyjmujemy inną perspektywę wobec teorii gospodarczego cudu i jej związku z instytucjonalnym rozdźwiękiem między Chinami i Europą. Nasze podejście nie zaprzecza znaczeniu kontrastu między polityczną fragmentacją Europy a zjednoczeniem Chin dla odwrócenia losów tych dwóch regionów. Zamiast tego podkreślamy inne kluczowe elementy, które od około roku 1000 n.e. odróżniały Europę od Chin, a były spuścizną odmiennych trajektorii historycznych i uwydatniały znaczenie pozapaństwowych organizacji społecznych oraz tradycji kulturowych. Te dodatkowe początkowe różnice wzmacniały i potęgowały konsekwencje kontrastu między europejską fragmentacją a chińskim zjednoczeniem. Nasza perspektywa nie tylko przyczynia się do wyjaśnienia europejskiego cudu w kontekście Europy i Chin, lecz także w szerszym ujęciu rzuca nowe światło na to, w jaki sposób ewolucja instytucji i proces rozwoju gospodarczego są kształtowane przez kulturę oraz wewnętrzną organizację społeczeństwa.

Zanim jednak przejdziemy dalej, konieczne jest poczynienie kilku zastrzeżeń. Ze względu na szeroki zakres badanych przez nas zagadnień łączymy w całość duże i niejednorodne obszary geograficzne oraz okresy historyczne, czasami pomijając istotne różnice między nimi. Przede wszystkim niejednoznaczna pozostaje dokładna definicja geograficzna „Europy”. W całej książce używamy terminu „Europa” w odniesieniu do tej części kontynentu, która leży na zachód od „linii Hajnala” biegnącej między Petersburgiem a Triestem, choć wiele z tego, co będziemy mówić o „Europie”, może nie mieć zastosowania do niektórych regionów basenu Morza Śródziemnego (Hajnal 1965). Ponadto nasza analiza obejmuje całe drugie tysiąclecie, ale dwa okresy są przedmiotem szczególnego zainteresowania: średniowiecze i rewolucja przemysłowa. Rewolucji przemysłowej nie można jednak właściwie zrozumieć bez bliższego przyjrzenia się rozwojowi intelektualnemu i technologicznemu w dwóch stuleciach poprzedzających rok 1750. Można też zapytać: dlaczego rozpoczynamy porównanie Chin i Europy od przełomu tysiącleci, a nie wcześniej? Zresztą staramy się wyjaśnić liczne rozbieżności między tymi dwiema częściami świata w kategoriach różnic „początkowych”, które istniały już na przełomie tysiącleci i rozwijały się przez kilka poprzednich stuleci. Przełom tysiącleci jest odpowiednim punktem wyjścia, ponieważ był to moment, w którym kładziono podwaliny pod powstające państwa europejskie, a różnice między Chinami a Europą stawały się coraz wyraźniejsze. Wreszcie, nasze podejście sprawia również, że nieuchronnie pomijamy tymczasowe odwrócenia opisywanych przez nas tendencji oraz istotne różnice wewnątrz Europy i Chin, a także między różnymi okresami historycznymi. Niemniej jednak, pomimo takiej heterogeniczności, obie cywilizacje wykazywały istotne wspólne cechy, co czyni uogólnioną analizę sensowną.

Ważne jest również, aby na wstępie wyjaśnić jeden istotny aspekt naszych ram pojęciowych. Opierając się na nowszej literaturze, omawianej dalej (np. Tabellini 2008a; Enke 2019 i 2023; Henrich 2020; Schulz 2022), korzystamy z ważnego rozróżnienia między uniwersalistycznymi a komunitarnymi (wspólnotowymi) systemami wartości (lub, równoważnie, między uogólnionymi i ograniczonymi systemami moralności).

Rozróżnienie to odnosi się do tego, jak intensywność uczuć moralnych zmienia się w zależności od społecznego dystansu między jednostkami. W ujęciu utylitarnym i konsekwencjalistycznym związane jest również z tym, jak altruizm zależy od dystansu społecznego. Uniwersalistyczny system wartości to taki, w którym altruizm i uczucia moralne są mało wrażliwe na dystans społeczny: przekonania moralne stosuje się z podobną siłą zarówno w relacjach z przyjaciółmi, jak i z obcymi. Natomiast w systemie wspólnotowym altruizm i uczucia moralne są znacznie silniejsze wobec osób społecznie bliskich niż wobec obcych. Jak podkreśla Benjamin Enke (2023), rozróżnienie to dotyczy nachylenia krzywej zależności między altruizmem a dystansem społecznym (czyli tego, jak bardzo uczucia moralne zmieniają się wraz ze zmianą dystansu społecznego), a nie przeciętnej siły altruizmu i uczuć moralnych. Jak trafnie ujął to Enke (2024, s. 136): „Komunitarianin jest wspaniałym przyjacielem, natomiast uniwersalista jest wspaniałym obcym, którego można spotkać”.

Korzystając z tych ram koncepcyjnych do omówienia rozbieżnych historii Chin i Europy, nie zamierzamy sugerować, że zachodnia tradycja chrześcijańska, którą uznajemy za bardziej uniwersalistyczną, jest w jakimkolwiek sensie moralnie wyższa od tradycji konfucjańskich, które uznajemy za bardziej komunitarne. Na przestrzeni dziejów Europejczycy grabili i zniewalali znaczną część reszty świata oraz popełniali potworne zbrodnie nie mniej (choć być może skuteczniej) niż inne cywilizacje. Twierdzimy jednak, że różnice między tymi dwiema tradycjami były znaczące i przyczyniły się do radykalnego podziału modeli organizacji społecznej, rozwoju gospodarczego oraz instytucji politycznych w Chinach i w Europie.

W naszym serwisie przeczytacie już kolejny fragment książki Dwie drogi do dobrobytu. Publikację kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

Tagi: fragment, ekonomia, Chiny, Europa, CYWILIZACJA, demokracja,

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Dwie drogi do dobrobytu. Europa kontra Chiny
Avner Greif0
Okładka książki - Dwie drogi do dobrobytu. Europa kontra Chiny

Dlaczego to Europa, a nie Chiny, stała się kolebką nowoczesnej demokracji, kapitalizmu i rewolucji przemysłowej? Jeszcze w XI wieku odpowiedź wcale nie...

Autor