Życie Pi

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2008-12-21
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-240-1054-7
Liczba stron: 384
Tytuł oryginału: Life of Pi
Tłumaczenie: Zbigniew Batko
Dodał/a książkę: adreswyobraznia

Ocena: 5.24 (34 głosów)

Jeśli nie czytaliście - od razu zamknijcie dzisiejszą notkę. Bo dziś pokusiłam się o interpretację. "Życie Pi" to alegoryczna i pełna symboli książka autorstwa Yanna Martela. Autor to podróżnik, a właściwie wędrowiec. Mieszkał w wielu zakątkach świata, zajmował się różnymi rzeczami, od zmywania naczyń, po pracę w hospicjum. Można powiedzieć, że z niejednego pieca chleb jadł. "Próbował" też różnych religii - co ciekawe nie wyniósł ich z domu, bo wychował się w ateistycznej rodzinie, ale poznawał je w trakcie swoich licznych wypraw. Zaczęło się od hinduizmu. Podobnie zaczyna się życie bohatera powieści, o oryginalnym imieniu Piscine (od nazwy jakiegoś słynnego basenu w Europie). Chłopak jednak sam sobie nadaje imię Pi. Co prawda Pi nie podróżuje po całym świecie, bo jest tylko małym chłopcem, w małej miejscowości w Indiach. Ale już jako tak młoda osoba zaczyna poszukiwania Boga. "Z urodzenia" jest hindusem, ale przeżywa fascynację chrześcijaństwem i islamem. Właściwie wyznaje każdą z tych religii. Nie krępują go konwenanse, rytuały i dogmaty, dlatego nie widzi w tym żadnego antagonizmu. Jednak jego wiara zostaje wystawiona na próbę. Bo oto kiedy jego rodzina postanawia przenieść się do Kanady, statek którym płyną tonie. A że ojciec Pi był dyrektorem ZOO, razem ze statkiem i załogą na dno idą też najróżniejsze zwierzęta. Jednak nie wszystkie. Pi koniec końców trafia na szalupę. Z tygrysem bengalskim. Z hieną. I z orangutanem. Książka opisuje jego ponad półroczną walkę o przeżycie na środku oceanu z tymi niesamowitymi współpasażerami. Pustka oceanu, sztormy, głód, strach - wszechogarniający i stale obecny. Aż można go wyczuć przez kartki książki. Powieść z miejsca przypomniała mi taki program "O krok od śmierci" emitowany dawno temu przez Discovery (chyba). Historia jest tak ekstremalna, że nie wierzymy, że mogła się wydarzyć naprawdę, żeby nieoczekiwanie... uwierzyć w nią. Dzieje się to właściwie nie-wiadomo-kiedy i nie-wiadomo-dlaczego. A kiedy na koniec historii przytoczona zostaje rozmowa Pi z Japończykami, którzy próbują ustalić co się wydarzyło i w trakcie tej wymiany zdań zostaje zasiane ziarno niepewności - nie było żadnych zwierząt w szalupie, to tylko ludzie doprowadzenie do granic wytrzymałości zaczęli się nawzajem zabijać, i wtedy nagle cała historia nabiera nowego wymiaru. Czy była tylko metaforą? Dlaczego chcemy wierzyć, że była prawdziwa? Dopiero po zamknięciu książki zaczynają się pytania. "Życie Pi" jest reklamowane jako powieść "po przeczytaniu, której uwierzymy w Boga". Ja się nie zgadzam z tym, ale doceniam spryt w tym zagraniu. Bo będąc ukierunkowanym na "filozoficzny" odbiór historii, oprócz survivalowej relacji próbujemy dostrzec drugie dno. Ową metaforę, tak bardzo ukochaną przez właściwie wszystkie religie. To taka nauka o nas samych. Większość z nas ma w sobie coś takiego, że pragnie w coś wierzyć. Potrzebujemy tego, żeby sobie poukładać zbyt skomplikowany świat. Może potrzebujemy tego, że przeżyć? Miałam wrażenie, że Pi wymyślając (?) historię o tygrysie, uratował swoją psychikę. Zapewne takie zjawisko w psychologii ma swoją nazwę, rozdziały w grubych książkach i liczne prace dyplomowe. Umysł ludzki jest niesamowity, że zdołał stworzyć taki system radzenia sobie z traumą. Pi mógł przeżyć tak makabryczne chwile, że żeby jakoś funkcjonować zamienił w swoich wspomnieniach ludzi w zwierzęta. Dziwne prawda? I jest to wielka zaleta tej powieści - pozostawienie otwartego pola dla interpretacji. Czytałam różne komentarze, zarówno pod filmem jak i książką i zdumiewało mnie to, że każdy zauważał w niej coś innego. Jedni dyskutowali nad podejściem do religii, inni skupiali się na samej przygodzie, niektórzy szukali drugiego dna, a wyjątki widziały ich co najmniej kilka. Jakkolwiek "Życie Pi" nie stanie się jedną z moich ulubionych lektur, doceniam to, że na pytanie o czym była ta książka nie ma jednej odpowiedzi

Kup książkę Życie Pi

Zobacz opinie o książce Życie Pi
Inne książki autora
Beatrycze i Wergili
Yann Martel0
Okładka ksiązki - Beatrycze i Wergili

Henry wydaje książkę o Holokauście, w której stara się zmierzyć z tematem w nowy, niespotykany dotąd sposób. Jego powieść spotyka się z całkowitym...

Historia rodziny Roccamatio
Yann Martel0
Okładka ksiązki - Historia rodziny Roccamatio

Musicie teraz zrozumieć, że nie poznacie historii rodziny Roccamatio z Helsinek. Pewne intymne szczegóły nie powinny nigdy wychodzic na światło dzienne...

Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Powstanie film narodowy
Jacek Świdziński
Okładka książki - Powstanie  film narodowy
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy