Okładka książki - Czerwony kapitan

Czerwony kapitan

Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2014-05-23
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788372789723
Liczba stron: 450
Dodał/a opinię: Monika Sarna

Ocena: 4.83 (6 głosów)

http://ksiazeczkidopoduszki.blogspot.com/2014/08/czerwony-kapitan-dan-dominik.html

Kup książkę Czerwony kapitan

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Czerwony kapitan

Avatar użytkownika - NaturaLapsea
NaturaLapsea
Przeczytane:2017-04-15, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki 2017, Mam,
Solidny kryminał z którego stronnic wygląda tajemnicza zbrodnia, prastary zakon ze swoim skarbem oraz słowackie służby bezpieczeństwa. Tylko te hollywoodzkie pościgi i nieprawdopodobne zbiegi okoliczności...
Link do opinii
Avatar użytkownika - Luxfan
Luxfan
Przeczytane:2017-01-02, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek w 2017, Mam,
Mocny temat. Już od samego początku zapowiadało się ciekawie. Mnie najbardziej zainteresowały jednak rozmowy, rozmowy i jeszcze raz rozmowy Krauza. A jedna z końcowych scen na peronie... Działo się! I życie znów pokazało, że do każdego trzeba mieć szacunek, bo nawet nie wiesz kiedy poda ci pomocną dłoń. Lub spluwę, zależy na kogo trafisz :). Duże poczucie humoru jest atutem tej książki. Richard to dobrze zapowiadający się detektyw i z chęcią przeczytałabym jeszcze coś z nim w roli głównej. Oczytany, sprytny, zaangażowany w swoją robotę. Widzi to, co ktoś ze względu na okoliczności musi przekazać między wierszami. Duża inteligencja i upór to jego atut. W całej tej sytuacji żałowałam tylko, że Burger musiał siłą rzeczy usunąć się nieco w cień, przez te jego zamiłowanie do szpitali.
Link do opinii
Avatar użytkownika - 23lipca
23lipca
Przeczytane:2016-11-16, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Rewelacyjna książka! Polecam z całego serducha :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - radeksc-wp
radeksc-wp
Przeczytane:2016-10-20, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2016,
Ciekawa pozycja. Coś jak Psy Pasikowskiego, ale na Słowacji. Trochę za silny wątek historyczny, ale może to prawda....
Link do opinii
Avatar użytkownika - Isgenaroth
Isgenaroth
Przeczytane:2014-11-16, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
Po ,,Czerwonym Kapitanie" spodziewałem się zupełnie czegoś innego (ile razy ja już tak napisałem?). Już sam tytuł, nie wiem czemu, sugerował mi, że książka będzie pretendowała do rewelacyjnego kryminału. Obwieszczało to także wiele pochlebnych opinii. Zapragnąłem tę książkę mieć w swojej elektronicznej kolekcji i moja uwaga podczas zakupów cały czas się na niej skupiała. Wreszcie skusiłem się i postanowiłem sprawdzić jak słowacki pisarz, a także detektyw wydziału kryminalnego tamtejszej policji, poradzi sobie z połączeniem wątków współczesnych z tymi z przeszłości i stworzy fabułę godną mistrza kryminału, za którego chciałem go uważać. Zastanawiałem się także, czy słowacki, czy też może czeski humor, sprawdzą się w rasowym kryminale, jakim miał okazać się ,,Czerwony Kapitan"? Kolejny raz spotykam się z książką, której lekturę dzielę na dwa etapy. Pierwszy etap to fascynacja i zachwyt nad wszystkim, z czym spotykam się w fabule i przedstawianej intrydze. Bohaterowie powieści urastają w moich oczach do rangi tych z najwyższej półki. Identyfikuję się z nimi i przeżywam ich rozterki, podążając wraz z nimi tropem prowadzonego śledztwa. Czasami przeszkadza mi tylko nieporadny przekład właśnie tego słowackiego humoru, z którym tłumacz momentami chyba słabo sobie poradził. Zdarzyło się kilka razy, że tekst musiałem czytać kolejny raz, aby zrozumieć sens prowadzonej przez bohaterów rozmowy. Przyznam także, że ciągu dwóch dni, kiedy pochłaniała mnie lektura tej powieści, jej fabuła rozbawiła mnie tylko jeden(!) raz, w taki sposób, że głośno się zaśmiałem. Widocznie słowacki (lub czeski) humor nie robi na mnie wrażenia, bądź jego tłumaczenie jest całkowicie skopnane. Istnieje także trzecia możliwość - statystyczny Polak nie jest w stanie ubawić się tym, co śmieszy Słowaka. Bo gdyby kazać śmiać się widzowi z zagranicy z doskonałej polskiej komedii pt. ,,Sami swoi", to ciekawe czy choć raz uniosą się kąciki jego ust? Pewnie nie. W ,,Czerwonym Kapitanie" bohaterowie żartują dość często, właściwie można powiedzieć, że cały czas żarty się ich trzymają. Trochę nie pasuje mi to do konwencji poważnego kryminału. Zdaję sobie sprawę, że policjant nie może żyć jedynie zbrodniami, ale zapewniam każdego czytelnika, że w pracy takiego policjanta jest czas na żarty, ale kiedyś się on kończy. Widocznie słowaccy funkcjonariusze, a może i wszyscy obywatele, funkcjonują zupełnie inaczej niżeli nasze ponure społeczeństwo? W końcu dochodzimy do drugiego etapu powieści, w którym fabuła skręca i z kryminału przeistacza się w powieść sensacyjną z wątkami zaczerpniętymi prosto z książek Dana Browna. W tym momencie niestety całość ogromnie traci w moich oczach. Wiem, że policjanci nieustannie tryskają specyficznym humorem, ale do tej pory wszystko zdawało mi się być całkiem poważne, zupełnie takie jakie wyobrażam sobie w prawdziwym kryminale. Fabuła świetnie dawała sobie radę bez żadnych teorii spiskowych, wiecznie snutych i misternie tworzonych w dziejach świata, których jakoś w ostatnim czasie w książkach nie toleruję. Czas Dana Browna w mojej karierze literackiej się już raczej zakończył. Okazuje się, że płonne są moje nadzieje. Sceny końcowe a szczególnie ta z pistoletem maszynowym doprowadza mnie do rozpaczy i wtedy zaczynam rozmyślać, i zadawać sobie pytanie - Bożesz ty mój, jak ja ocenię tę książkę? Biorę się z miną cierpiętnika za tę ocenę i po namyśle stwierdzam jednak, że ,,Czerwonego Kapitana" uznam za powieść dobrą i pewnie będzie tak, że sięgnę po jej kontynuację, która już ukazała się na polskim rynku księgarskim pt. ,,Noc ciemnych kłamstw". Nie będę pewnie jakoś specjalnie na nią polował, jednak w tym miejscu miałbym ogromną prośbę do autora, której w drugiej części przygód Krauza nie może on już niestety spełnić. Szanowny Dominiku Dan, porzuć chłopie teorie spiskowe i zajmij się tworzeniem prawdziwego kryminału, bo bardzo dobrze Ci to wychodzi! Życzę Ci kolego po fachu tego z całego serca, bo wyjdzie to z ogromnym pożytkiem dla Ciebie Panie Dan, jak i również dla Twoich czytelników. Ocena: 4/6 (a mogło być o wiele więcej)
Link do opinii
http://ksiazeczkidopoduszki.blogspot.com/2014/08/czerwony-kapitan-dan-dominik.html
Link do opinii
Inne książki autora
Grzech nasz codzienny
Dominik Dán0
Okładka ksiązki - Grzech nasz codzienny

Krauz i Chosé, detektywi z wydziału zabójstw, znani czytelnikom poprzednich książek Dominika Dána, tym razem poszukują sprawcy zbrodni...

Czerwony kapitan. Audiobook
Dominik Dan0
Okładka ksiązki - Czerwony kapitan. Audiobook

Akcja ,,Czerwonego Kapitana" dzieje się w 1992 r., tuż po transformacji ustrojowej. Komisarz Krauz (,,bardzo młody, bezczelny, szybki i niedoświadczony...

Recenzje miesiąca
Dobry pies
Rafał Witek
Okładka książki - Dobry pies
Na gigancie
Peter May
Okładka książki - Na gigancie
Lata powyżej zera
Anna Cieplak
Okładka książki - Lata powyżej zera
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy