Podróże z Arkadym Fiedlerem

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2014-11-08
Kategoria: Podróżnicze
ISBN: 978-83-8011-713-6
Liczba stron: 152
Dodał/a książkę: Justyna Gul

Ocena: 4.5 (4 głosów)

Podróże marzeń

„Ryby śpiewają w Ukajali”, „Zdobywamy Amazonkę”, „Dywizjon 303”, „Madagaskar, okrutny czarodziej” – to zaledwie kilka z wielu pozycji w dorobku Arkadego Fiedlera. Ten polski prozaik, wielki podróżnik i przyrodnik miłość do przyrody oraz do przygód odziedziczył po swoim ojcu, Antonim, poznańskim poligrafie i wydawcy. Wspominając tego rzutkiego biznesmena i jednocześnie wspaniałego mentora mówił: „Uczył mnie kochać rzeczy takie, obok których inni ludzie przechodzili obojętnie”.

O niezwykłym człowieku, który miał odwagę spełniać swoje marzenia pisze Wiesława Walkowska w książce „Podróże z Arkadym Fiedlerem”. Opublikowana nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej biografia Fiedlera przybliża nam zarówno jego sylwetkę, jak i dokonania, nie stroniąc również od szczegółów dotyczących tła historycznego rozgrywających się wydarzeń. Książkę czyta się jak powieść przygodową, którą tak naprawdę było życie Fiedlera, choć nie brak tu chwil trudnych i dramatycznych. Przyjemność płynącą z lektury odnajdą nie tylko miłośnicy twórczości podróżnika, nie tylko osoby ciekawe świata, ale wszyscy, którzy cenią sobie dobrze napisane historie o nietuzinkowych ludziach.

Podróżnik spędził dzieciństwo w zakładzie chemigraficznym i litograficznym ojca, największym w całej Wielkopolsce oraz na wędrówkach po nadwarciańskiej puszczy. To właśnie wśród przyrody ojciec z synem snuli marzenia o dalekich podróżach i dalekich krajach, marzenia, które Arkady całe życie starał się spełnić zarówno dla siebie, jak i dla ojca.

W domu Fiedlerów przebywała cała śmietanka kulturalna Poznania, zaś Arkady od małego uczy się doceniać wielkie umysły i potęgę wiedzy oraz umiejętność władania językami. Kiedy w szkole niemieckiej (do której był zmuszony uczęszczać z racji pozostawania w zaborze pruskim) wytknięto mu słabą znajomość języka niemieckiego, chłopiec od razu wziął się do wytężonej pracy i szybko nadrobił zaległości, choć tego języka nigdy nie polubił.

W 1914 r. jako jedyny Polak z całej klasy Arkady zdał maturę, istniała zatem szansa, że ziści się kolejne marzenie ojca o doktoracie syna oraz o współpracy z nim w wydawnictwie. Arkady wstąpił nawet na Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, ale plany edukacyjne przerwał wybuch I wojny światowej. Tym sposobem wrażliwych chłopiec, który ponad wszystko umiłował przyrodę znalazł się na kwaterze w Ardenach, a zamiast zapachu kwiatów i świergotu ptaków słyszał świst kul oraz wdychał zapach krwi. To właśnie tam, uciekając od wojennej rzeczywistości w świat słów, Fiedler stworzył swoją pierwszą powieść „Preria”.

Walkowska wspomina udział Arkadego w zbrojnym powstaniu (był on jednym z czołowych działaczy Polskiej Organizacji Wojskowej na terenie zaboru pruskiego), opisuje również czasy powojenne, śmierć ojca, przejęcie przez Fiedlera upadającego zakładu, a także pierwszą podróż, do Norwegii, która rozbudziła w nim pragnienie eksplorowania świata, choć sam nordycki klimat nie znalazł jego uznania. Fiedler marzył o słońcu, tropikalnych lasach oraz puszczach. Odpowiedzią na te pragnienia był dziewięciomiesięczny pobyt w Brazylii, z którego przywiózł mnóstwo eksponatów dla Muzeum Przyrodniczego w Poznaniu oraz przekonanie, że odnalazł swoją życiową drogę.

Autorka pisze o kolejnych podróżach i inspirowanych nimi artykułach oraz książkach, o wybuchu II wojny światowej, o małżeństwie z piękną Włoszką i zakupie domu w Puszczykowie, a także o trudnych latach 50., kiedy to partyjna machina blokowała wolność słowa, zaś osoby pokroju Fiedlera i głoszone przez nich słowo, nie były mile widziane.

„Podróże z Arkadym Fiedlerem” czyta się niczym najlepszą powieść, chociaż przyznam, że wolałabym jego pogłębioną biografię. Nie mogłam bowiem oprzeć się wrażeniu, ze trzymam w rękach jedynie wstępny szkic książki, który będzie dopiero uzupełniany o dalsze informacje. Mam nadzieję, że tak się rzeczywiście stanie i książka doczeka się kolejnego, obszerniejszego już wydania, zawierającego nie tylko więcej faktów, ale i fragmenty listów, wywiadów czy choćby zdjęcia eksponatów przywożonych przez Fiedlera. Czekając na ten moment sięgnę po powieści Fiedlera, które namiętnie pochłaniałam w szkole podstawowej i liceum, wykraczając daleko poza obowiązkową lekturę „Dywizjonu 303”. Walkowskiej zawdzięczam bowiem przypomnienie twórczości tego człowieka, który zaszczepił we mnie miłość do podróży i gotowość do podejmowania nowych wyzwań.

 

 

Kup książkę Podróże z Arkadym Fiedlerem

Zobacz opinie o książce Podróże z Arkadym Fiedlerem
Reklamy