Włoska symfonia

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2015-07-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788380750111
Liczba stron: 300
Dodał/a książkę: Agnieszka Chmielewska-Mulka

Ocena: 4.4 (10 głosów)

Powyższa książka w przeważającej mierze jest powieścią obyczajową. Może pokusiłabym się także o stwierdzenie, że "Włoska symfonia" została zabarwiona lekko elementami bardziej pikantnego romansu. Jednak do erotyku to jej dość daleko. Szczególnie, że fabuła bardziej skupia się na opisie codziennych relacji międzyludzkich niż na sferze erotycznej. Muszę przyznać, że oczekiwałam czegoś zgoła innego, skoro na tylnej okładce widnieje napis "tylko dla dorosłych". A otrzymałam nie całkiem to co się zapowiadało. Zatem o czym jest ta książka?

Miło mi było powrócić wraz z bohaterami tej książki do słonecznych Włoch. Wspomniane tu tereny wprost idealnie nadają się jako tło do gorącego romansu. Atmosferę autorka urozmaiciła dodaniem elementów muzycznych. Tak. Przyznaję, że jestem miłośniczką muzyki klasycznej. Wątek powolnego rozbudzania zmysłów głównej bohaterki także wydał mi się ciekawy. Jednak na tym koniec zachwytów. Teraz nadszedł moment krytyki. Ci, co czytali "Pięćdziesiąt twarzy Greya" zauważą tu elementy podobne (na przykład idea zasad w Willi Kobiecych Uciech i konieczność podpisania się pod nią). Widać, że książka autorstwa E L James mocno zapadła w pamięć Agnieszce Walczak-Chojeckiej. Oprócz tego mocno zdziwiło mnie słownictwo, jakiego autorka użyła tu do określania narządów płciowych. Fragmenty "objęła wargami ustnik jego fletu", "partnerka ujęła w palce mocny korzeń chłopaka i zasadziła go w sobie niczym w żyznej glebie", "miała pełną kontrolę nad prędkością wkręcania korzenia w dziurkę" nie wprawiały mnie w stan podniecenia. Przyznam się, że mnie wręcz śmieszyły. I muszę jeszcze wspomnieć o kreacji głównej bohaterki, która wydała mi się nieco nierealna. Kobieta 23-letnia, żyjąca w XXI wieku, cnotliwa, czerwieniąca się na samą myśl o założeniu bikini czy rozmowie na temat seksu, określona bardzo trafnie przez inne bohaterki tej książki jako "dziwna", nieobeznana z nowymi technologiami (jej reakcję w kontekście zetknięcia się z iPhonem można by nazwać "bezcenną"). Dla mnie to postać niestety nierzeczywista.

Książkę czytało mi się różnie. Zależy które fragmenty. Gdy natrafiałam na te "erotyczne" to miałam dodatkowy ubaw. Przyznam, że nie spotkałam jeszcze nigdzie tego typu porównań narządów płciowych. Niektóre dłuższe opisy przemyśleń czy marzeń sennych / na jawie głównej bohaterki trochę mi się ciągnęły. Naiwność jaka cechowała tę postać wydawała się nie mieć granic. Można by ją podsumować stwierdzeniem "bardzo bym chciała, ale się wstydzę". Dziwnie wyglądały także przypisy. Szczególnie ten wyjaśniający młodzieżowy slang. Jednak skoro to książka kierowana do dorosłych to nie rozumiem po co autorka użyła słów potencjalnie niezrozumiałych dla jej przyszłego odbiorcy (chociaż słowo "zonk" nie jest mi obce mimo że mam 36 lat). Użycia określenia "gate" na określenie bramki na lotnisku i późniejsze wyjaśnianie w przypisie co to obcobrzmiące słowo oznacza także można było uniknąć stosując w tekście od razu określenie polskie. Podsumowując. Może gdybym była młodsza i mniej doświadczona to może odnalazłabym w tej książce więcej przykuwających uwagę fragmentów. A może gdyby usunięto z niej elementy "erotyczne" to byłoby lepiej...

Kup książkę Włoska symfonia

Zobacz opinie o książce Włoska symfonia
Inne książki autora
Dziewczyna z Ajutthai
Agnieszka Walczak-Chojecka0
Okładka ksiązki - Dziewczyna z Ajutthai

Joanna traci ukochaną pracę w korporacji, która była sensem jej życia. Iza wiarę w swojego mężczyznę. A Krzysztof? Całkiem odlatuje i zostaje.....

Saga bałkańska (#3). Nie czas na pożegnanie
Agnieszka Walczak-Chojecka0
Okładka ksiązki - Saga bałkańska (#3). Nie czas na pożegnanie

A szczęście było już tak blisko... Po odnalezieniu Dragana, Jasminie wydaje się, że w końcu nadszedł czas na szczęśliwy finał ich historii. Jednak...

Reklamy