Łaskun

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2016-06-07
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-8069-357-9
Liczba stron: 832
Dodał/a książkę: martucha180

Ocena: 5.09 (22 głosów)

Daniel Podgórski przeszedł na własną prośbę do Wydziału Kryminalnego w Brodnicy, bardzo zmieniły go ostatnie wydarzenia - schudł, upijał się, stał się odludkiem. Kultywowanie rodzinnej, policyjnej tradycji odeszło na boczny tor, bo na głównym królował alkohol, papierosy i prostytutki. Obcy w Brodnicy, gdzie ciągle traktowano go jak wiejskiego krawężnika. Obcy w Lipowie, gdzie uważano, że zdradził miejscowy komisariat i zasady moralności. Odrzucony zarówno przez Weronikę, którą kochał, jak i przez Emilię, która była matką jego dzieci. Śmiał się z tego dramatu tylko po pijanemu. (s. 17-18) Wraz z podinspektorem Wiktorem Cybulskim, komisarzem Nikodemem Małeckim, prokuratorem Leonem Gawroskim, patologiem Zbigniewem Koterskim jest w domu sędziego Jaworskiego i rozgląda się na miejscu zbrodni. Widok makabryczny! Nieznany sprawca stworzył... Frankensteina! Rozczłonkował ciało sędziego i nieznanej kobiety, aby stworzyć makabryczną postać, dziwną lalkę... za pomocą zszywacza tapicerskiego. Tego nie mógł zrobić nikt normalny, tylko ktoś chory psychicznie. Na miejscu zbrodni technicy znajdują dowód obciążający Daniela. Sytuację pogarsza odkrycie tożsamości kobiety, tancerki erotycznej z klubu Gwiazdozbiór, a którą policjant ostatnio często się spotykał. Podejrzenia padają na aspiranta. Ktoś chce go wrobić w podwójne morderstwo. Ale jest też ktoś w policji, kto w SMS-ie go ostrzega. Niewinny Daniel ucieka... Mógł oczywiście poczekać i spokojnie spytać, o co chodzi. Był przecież niewinny. Tylko w takich sytuacjach najpierw się łapie. Dopiero potem wysłuchuje. (s. 111) Śledztwo w sprawie podwójnego morderstwa komplikuje się. Z każdą godziną, z każdym dniem przybywa wątków, lecz wszystkie mają jakiś związek z zabójstwem Lecha Rakowskiego, współwłaściciela klubu ze striptizem Gwiazdozbiór, mimo że mordercy zostali złapani i siedzą w więzieniu. Podejrzani mnożyli się niemal w nieskończoność i powiazania miedzy nimi i ofiarami również. (s. 438) Podinspektor Cybulski po cichu marzy o pomocy ze strony Klementyny Kopp, która lada dzień wraca z półrocznej obserwacji w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Ale ona nie jest już policjantką, jest cywilem, wobec którego wiele osób miało zobowiązania. Mimo to Cybulski... Chciał dać Klementynie możliwość działania. Kopp zazwyczaj wcześniej czy później rozwiązywała każdą zagadkę. (s. 346) W śledztwie bierze również udział Emilia Strzałkowska w zaawansowanej ciąży oraz Weronika. Emilia uważa, że ciąża to nie choroba i pracuje bez wytchnienia zmierzając do udowodnienia, że Daniel jest niewinny. W końcu doczekałam się, że autorka nieco rozbudowała rolę Weroniki, ale dla mnie to wciąż mało, gdyż ta bohaterka ma duży potencjał. Również dzieci są zamieszane w śledztwo. 15-letni Łukasz dorasta, w szkole ma problemy, zadaje się z 'nieciekawymi' kolegami, aż w końcu trafia na leczenie do psychiatry. To tam spotyka niemowę, który ma mu pomóc uporać się z problemami. A z drugiej strony jest kilkuletni syn ofiary, Lew. Chłopiec rzadko widzi matkę i bardzo za nią tęskni, a ze względu na jej charakter pracy przebywa u wynajętych opiekunek. Umie odczytać nastrój dorosłego z jego twarzy i wie, jak ma się wówczas zachowywać. Jednak jego losy są znacznie bardziej tragiczne. Do głosu dochodzi też tytułowy łaskun, przyjaciel i obrońca w jednym, ale nie tylko... Nie bój. Się. Malutka. Łaskun. Pomoże. Nie. Bój się. Malutka. Łaskun pomoże. Zawsze. (s. 727) Czytelnik zostaje wplatany w różne machlojki. Klub pod przykrywką prowadzi jeszcze inną działalność. Każdy ma coś na sumieniu. Każdy jest ofiarą. W powieści nie ma wyjątków pod tym względem. Tutaj pojęcie 'ofiary' jest interpretowane różnie. Można być czyjąś ofiarą, jakiegoś przestępstwa, ale i samego siebie, gdy do głosu dopuszcza się wewnętrznego diabełka i chore ambicje typu zadawnione urazy czy zazdrość. Ludzie w swym postępowaniu często kierują się zemstą, chęcią wzbogacenia się, jakimiś wewnętrznymi pobudkami. Tropów wiele, nieco mniej podejrzanych, a czytelnik próbuje wskazać sprawcę. Próbuje, bowiem autorka za każdym razem wyprowadza go w pole i zaskakuje zakończeniem. Czytelnik jest jak ta wilczyca tropiąca, Jolka - ma trop, by po chwili go zgubić i za jakiś czas znów odnaleźć... Ten tom jest duży objętościowo, ale mimo to czyta się szybko. Krótkie rozdziały, których akcja toczyła się w różnych miejscach ze względu na wielotorowe śledztwo, dynamizują akcję, a urwanie ich w kulminacyjnym momencie tylko czytelnika drażni. Mnie najbardziej denerwowało to, że bohater już coś wie, a ja jeszcze nie. Irytował mnie Cybulski tymi wspomnieniami o swej byłej żonie i jej młodym chłopaku. Nie wiem po co te liczne wspomnienia, skoro nic nie wnosiły do akcji. Za to chciałabym przeczytać o przebiegu sesji psychologicznej u dr. Witkowskiego. Plus za ciekawe i rzadko spotykane imiona dla bohaterów. Doszłam do wniosku, że przydałaby się mapa Lipowa i okolic, by móc poruszać się wraz z bohaterami. Zaczęło się od podwójnego morderstwa, a skończyło się na... kilku śledztwach. Dezorientacja policji i czytelnika doprowadza do braku zaufania, nie wiadomo kto kłamie, a kto mówi prawdę i kto jest prawdziwym mordercą. Kreacja wielu postaci oraz wielowątkowość powieści omotają czytelnika. Na szczęście on sam się nie pogubi, gdyż książka podzielona jest na kilka części, a każdy rozdział zaczyna się od miejsca akcji i nazwy bohatera. Zwykli ludzie, realność i duża dawka psychologii to klucz do sukcesu całej serii.

Kup książkę Łaskun

Zobacz opinie o książce Łaskun
Inne książki autora
Motylek
Katarzyna Puzyńska0
Okładka ksiązki - Motylek

Doskonale skonstruowany kryminał, gęsta atmosfera małej społeczności i zagadki z przeszłości, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. W mroźny...

Więcej czerwieni
Katarzyna Puzyńska0
Okładka ksiązki - Więcej czerwieni

W Lipowie lato w pełni. Na polach rozpoczynają się żniwa, a w sadach dojrzewają jabłka. Młodszy aspirant Daniel Podgórski czuje, że znalazł się w najlepszym...

Reklamy