Okładka książki - Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory

Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory

Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2013-08-14
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: b.d.
Liczba stron: 430
Dodał/a opinię: Muminka789

Ocena: 4.67 (6 głosów)

Dobrze, że główna bohaterka jest narratorką tej powieści. Oczywiście stara się usprawiedliwić swoje poczynania, swoje okrucieństwo i bezpardonową polityczną walkę w imię dobra rodu, ale czytelnik może wyrobić sobie własne zdanie o wydarzeniach. Kobietę na obraną drogę skierowały niezdrowe zapędy męża, tylko jeszcze większa niż on brutalnością mogla zaskarbić sobie jego przychylność. A wykonywanie obowiązków małżeńskich gwarantowało wspaniałą przyszłość rodu. Jedyną zaletą krwawej hrabiny jest przywiązanie do dzieci i działania w ich ochronie. Ciekawy jest także wątek polski, bo jej brat Stiepan to nasz król Stefan Batory. Szkoda tylko, że o powiązaniach z Polską jest tutaj niewiele. Interesujący portret sadystki, która tylko chciała wybić służącym z głowy krnąbrność i bezrozumność. Była też zazdrosna o urodę innych kobiet. Na szczęście sportretowana tutaj postać nie jest jednowymiarowa, a jej walka o utrzymanie siedmiogrodzkiego władztwa przykuwa uwagę czytelnika.

Kup książkę Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory

Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2016-05-25, Ocena: 4, Przeczytałem, WYZWANIE 52 KSIAZKI 2016,
Dobrze, że główna bohaterka jest narratorką tej powieści. Oczywiście stara się usprawiedliwić swoje poczynania, swoje okrucieństwo i bezpardonową polityczną walkę w imię dobra rodu, ale czytelnik może wyrobić sobie własne zdanie o wydarzeniach. Kobietę na obraną drogę skierowały niezdrowe zapędy męża, tylko jeszcze większa niż on brutalnością mogla zaskarbić sobie jego przychylność. A wykonywanie obowiązków małżeńskich gwarantowało wspaniałą przyszłość rodu. Jedyną zaletą krwawej hrabiny jest przywiązanie do dzieci i działania w ich ochronie. Ciekawy jest także wątek polski, bo jej brat Stiepan to nasz król Stefan Batory. Szkoda tylko, że o powiązaniach z Polską jest tutaj niewiele. Interesujący portret sadystki, która tylko chciała wybić służącym z głowy krnąbrność i bezrozumność. Była też zazdrosna o urodę innych kobiet. Na szczęście sportretowana tutaj postać nie jest jednowymiarowa, a jej walka o utrzymanie siedmiogrodzkiego władztwa przykuwa uwagę czytelnika.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mirania
Mirania
Przeczytane:2015-01-25, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2015,
Długo nie mogłam przekonać się do tego, by sięgnąć po "Hrabinę". Szczerze pisząc obawiałam się sensacyjnego pędu i pustej a rozdmuchanej krwawej jatki. Tymczasem otrzymałam historię, która - poza nielicznymi momentami - jest niemal subtelna, elegancka i wyważona. Narratorką jest tutaj sama Elżbieta Batory, uwięziona pod ścisłą strażą w swym zamczysku. Pisze ona listy do swego ukochanego syna, wyjaśniając mu powody swego zniewolenia i kreśląc historię swego życia w sposób wcale nie jednoznaczny. Z listów tych wyłania się postać najpierw wrażliwej acz często gwałtownej dziewczynki, potem spragnionej miłości młodziutkiej mężatki, wreszcie - czułej, troskliwej, bezgranicznie kochającej matki. Z drugiej strony widzimy również kobietę, dorastającą w świecie, w którym nawet wielcy, szanowani, uchodzący za wzór cnót obywatele nie widzieli niczego złego w makabrycznych aktach okrucieństwa. Mamy tu rodziców hrabiny - godnych, honorowych, oczytanych i wykształconych ludzi - dla których stosowanie wymyślnych kar wobec służby czy poddanych jest czymś absolutnie naturalnym. Widzimy najznamienitszych bohaterów, którzy bawią się opisując mordy dokonane ich rękami podczas wojen. Gdy Elżbieta osiąga wiek 12 lat zostaje wysłana do majątku swej przyszłej teściowej, gdzie przez bardzo długi czas walczy o miłość, przychylność, czy bodaj cień zainteresowania ze strony mężczyzny, przeznaczonego jej na męża. Jej małżeństwo jest farsą przez wiele lat. Elżbieta zabiega o przychylność i akceptację małżonka do czasu, gdy ten przekona się, iż drzemie w niej wyraźna skłonność do bycia okrutną i bezwzględną. W momencie, gdy żona odkryje przy nim mroczną stronę swego "ja", Ferenc Nádasdy przyjmie ją do siebie "na naukę" i obdarzy upragnionym uczuciem. Rebecca Johns kreśli przed nami portret kobiety bardzo wykształconej, samotnej i bezustannie walczącej. W świecie rozdartym politycznymi spiskami, sporami, knowaniami, między jedną wojną a kolejną, Elżbieta będzie walczyć o szacunek, prawo do bycia kochaną, wreszcie - jako wdowa - wszelkimi sposobami postara się wyzwolić spod dominacji mężczyzn, utrzymać majątek dla niedorosłego syna, nie poddać się dybiącym na jej ziemie krewnym czy fałszywym przyjaciołom. I to te zmagania będziemy obserwować przede wszystkim. W tle pobrzmiewać będą informacje o mordach dokonywanych na służbie. Mordach, które będą dziełem kobiety oszalałej z gniewu i bezradności, wychowanej w świecie, gdzie okrucieństwo jest naturalne jak oddech. Sylwetka Elżbiety nakreślona zostaje w sposób wiarygodny, trzeźwy, zdecydowany, bez usprawiedliwień, ale też bez sensacyjnej pustoty. Nie będzie tu mrocznej, homoseksualnej bohaterki legend, która para się czarami i kąpie się we krwi służby, bo ma na uwadze wyłącznie dbanie o cerę. Autorka wydaje się fabularyzować fakty, nie zaś pomrukiwania gawiedzi. Historia hrabiny jest straszliwa sama w sobie, bez rozdmuchiwania. Los służby jest makabryczny nawet bez czarów czy krwawych kąpieli. Johns spogląda na Elżbietę jak na kobietę twardą i bezwzględną z natury, której zachowanie nie pozostaje jednak wolne od wpływów otoczenia. Można zadać sobie pytanie, na ile postępowanie Batorówny było efektem wypaczeń jej osobowości, a na ile zostało ukształtowane na przykład przez dom rodzinny, teściową, męża? Powieść polecam z czystym sumieniem. Autorka nie tylko wiarygodnie kreśli portrety bohaterów, ale też sugestywnie oddaje realia epoki, mroczny klimat zamczysk, piękno węgierskich krajobrazów. Bez jarmarczności, bez kiczu. Dobry tekst na długi, zimowy wieczór.
Link do opinii
Historia Elżbiety Batory porusza i jednocześnie uruchamia wyobraźnię. Kobieta zapisała się w historii głównie jako okrutna zabójczyni kilkunastu młodych kobiet. W tej powieści autorka próbuje zmierzyć się z jej legendą i historią kilku europejskich krajów. Hrabina staje się odrobinę ludzka, ale czeka ją podobny los, los kobiet, które miały władzę, a nie miały męskich opiekunów, którzy by zatroszczyli się o ich los. Polecam najpierw przeczytanie krótkiej notki o siostrzenicy króla Stefana Batorego. Dopiero wówczas historia zaczyna się powoli układać w logiczną całość.
Link do opinii
Avatar użytkownika - helena610
helena610
Przeczytane:2016-12-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki (2016),
Avatar użytkownika - kalola
kalola
Przeczytane:2014-10-17, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,
Avatar użytkownika - Van-chan
Van-chan
Przeczytane:2014-10-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Reklamy