Plan

Wydawnictwo: Poligraf
Data wydania: 2013-03-18
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788378560975
Liczba stron: 576
Dodał/a książkę: MalaPisareczka

Ocena: 5 (12 głosów)

Przyznam się, że "Planem", czyli debiutem literackim Patrycji Gryciuk interesowałam się już od dawna. Tak co i raz spoglądałam na opinie czytelników oraz na oceny na różnych portalach. W jakiś dziwny sposób przypominała mi "Ostatnią spowiedź" Niny Reichter! Wiedziałam, że to książka dla mnie - po prostu to czułam. Dlatego bez dłuższego namysłu, rozpoczęłam lekturę... Anna Smith to siedemnastoletnia Polka - owoc miłości ojca-Anglika i matki-Polki. Na co dzień zamieszkująca Wrocław. Do czasu aż w ramach stypendium przenosi się do Oksfordu i tam rozpoczyna architekturę. Na zajęciach poznaje grupkę nowych przyjaciół, w tym także przystojnego i niezwykle sympatycznego Lorcana Maidleya. Para zaczyna się do siebie zbliżać, kolegować, przyjaźnić, aż w końcu nawet i kochać... Wszystko przebiega płynnie i prowadzi wprost do "love story", kiedy nagle ułożony świat Anny zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni wraz z zaproszeniem na bal dla najlepszych studentów. Jednakże nie jest to takie zwykłe przyjęcie. To niebywała szansa przebywania z najlepszymi biznesmenami, którzy następnie mogą zaoferować dobry kontrakt. Jednakże główną bohaterkę nie interesuje nikt ani nic... z wyjątkiem pewnego nieziemsko przystojnego prawie czterdziestoletniego mężczyznę o aksamitnym głosie, z milionami na koncie, Siergieja Taredov. Świat Ani zaczyna wirować. Zamiast akademika jest luksusowa rezydencja, dżinsy zamieniają się w kreacje Diora, a uzyskane prawo jazdy staje się zbędne, gdy do dyspozycji jest limuzyna z szoferem. Jednak życie u boku ambitnego bogacza wcale nie jest takie łatwe i przyjemne. Już wkrótce miłość do Siergieja będzie nie raz stawiana na ciężką próbę - równie często, jak liczne będą ataki na główną bohaterkę. Zastanawiam się, co też w pierwszym momencie pomyśleliście po przeczytaniu zarysu fabuły: "To już było?", a może "Kolejna opowieść o biednej dziewczynce, która poślubiła bogatego księcia?". Jeżeli tak, to od razu chcę wykrzyczeć, iż jesteście w błędzie! "Plan" jest zupełnie inną historią, aniżeli wskazuje na to opis! "Plan" to coś bardziej złożonego, coś trudniejszego do zrozumienia, a jednocześnie coś tak bardzo wciągającego! Fabuła jest niezwykle złożona, zadbana pod każdym, nawet najdrobniejszym szczegółem. To największa zaleta tej książki! Wszelkie wątki - te drobniejsze i te najważniejsze - Patrycja Gryciuk połączyła w sposób po prostu mistrzowski. Sprawnie napominała o drobnych "nieścisłościach", wskazując już właściwie od pierwszych stron, iż "Plan" to nie zwykły romans. Niejednokrotnie wodzi czytelnika za nos, bawi się "lukami", które niewprawiony czytelnik przegapi, by następnie o nich przypomnieć i ukazać ich prawdziwe znaczenie! I tak też do samych ostatnich stron! Cała historia Ani Smith zaczyna się spokojnie. Autorka stopniowo zapoznaje czytelnika ze światem przedstawionym i postaciami. Pierwsze kilkanaście stron nie zrobiło na mnie większego wrażenia, jednakże z czasem akcja przyspiesza i naprawdę robi się bardzo interesująco, po czym zwalnia w odpowiednich momentach, by dać czytelnikowi chwilkę na odetchnięcie. Są momenty mogące znudzić, a są też takie, po których serce zaczyna bić jak szalone. Głównym wątkiem - oczywiście - jest romans między główną bohaterką a tajemniczym milionerem o rosyjskich korzeniach. Miłość od pierwszego wrażenia, która całkowicie obezwładnia nie tylko Annę, ale także Siergieja, i bez której nie potrafią już żyć. Miłość-idealna, choć pełna wzlotów i upadków. Coś w sam raz dla kogoś, kto po prostu pragnie prawdziwej i wielkiej miłości. Niestety, być może główni bohaterowie "Planu" staliby się moją ulubioną parą literacką, gdyby nie kilka drobnych szczegółów, które niesłychanie mnie irytowały (była czasami zbyt słodka, zbyt wyidealizowana, zbyt sztuczna), a jedna z nich jest naprawdę poważna - po prostu nie polubiłam szczególnie Anny Smith (wyjaśnienia niżej). Tutaj warto wspomnieć o samym fakcie, iż wiemy, czym konkretnie zajmuje się Siergiej Taredov - mianowicie są to biopaliwa! Mało tego, autorka przybliża nam i opisuje jego plany, marzenia, cele, dzięki czemu czytelnik staje się bardziej świadomy ekologii! Za to należą się ogromne brawa! Widać, że Patrycja Gryciuk ma wiedzę na temat odnawialnych źródłach energii i potrafiła ją fajnie wpleść w swoją pierwszą powieść. No i właśnie... niestety podczas lektury czułam, iż jest to debiut - debiut pod kilkoma względami niedopracowany. Mowa tutaj przede wszystkim o bohaterach oraz o stylu autorki, które są niezwykle ważnym elementem powieści, a które niestety łączą się ze sobą nieodwracalnie. Czytałam naprawdę wiele, dlatego już na "pierwszy rzut oka" potrafię stwierdzić, czy postacie mają swoją osobowość (a w tym indywidualne cechy charakteru, słownictwo, sposób zachowania), czy też może są do siebie tak podobne, że gdyby nie różne imiona byśmy ich łatwo pomylili. Niestety, bohaterowie "Planu" należą do tej pierwszej kategorii. Skupię się głównie na Ani i Siergieju, którzy mówili w bardzo podobny sposób, używając bardzo zbliżonego słownictwa mimo iż różnica wieku między nimi wynosiła aż dwadzieścia jeden lat. Różnica wieku, o której często po prostu bym zapominała (właśnie przez ich podobny sposób wyrażania myśli), gdyby nie przypominania autorki. I tutaj niestety przechodzimy do największej wady "Planu" - mianowicie stylu pani Gryciuk, przez który czułam, iż nadal jeszcze nie jest dopracowany. Nie zrozumcie mnie źle - książkę czyta się naprawdę miło, przyjemnie i szybko - jednakże podczas lektury były "zgrzyty". Narratorką powieści jest Ania, młoda dziewczyna, której myśli, a konkretnie słowa typu: "Poker face", "Jakiż on przystojny" czy "Och, aj, o tak" wplecione w opowieść i powtarzane naprawdę często - bywały irytujące. Szczególnie drażniły mnie różne epitety określające urodę Siergieja Taredov pojawiające się niemal przy każdej rozmowie pary. Przez co nawet uznałam, że główna bohaterka faktycznie nie zakochała się w pieniądzach, lecz w wyglądzie... i nie wiedziałam sama, co jest gorsze. Pewnie gdybym przeczytała tę powieść w 2013 roku (czyli w roku jej wydania, w którym jeszcze nie byłam AŻ tak nałogowym molem książkowym) owe wady blakłyby przy licznych zaletach. Najważniejsze jednak, iż Patrycja Gryciuk udowodniła, że potrafi wymyślać fascynujące fabuły, a - jak wierzę - każda kolejna historia będzie tylko coraz lepsza, na które już teraz czekam! http://wymarzona-ksiazka.blogspot.com/2015/06/plan-patrycja-gryciuk.html

Kup książkę Plan

Zobacz opinie o książce Plan
Inne książki autora
Trzy godziny ciszy
Patrycja Gryciuk0
Okładka ksiązki - Trzy godziny ciszy

Pisałam do niego listy. Dużo listów. Na początku mi odpisywał, potem coraz rzadziej. Aż do momentu, kiedy przesłał mi czystą białą kartkę ze swoim imieniem...

Reklamy