Poszerzenie pola walki

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2012-07-18
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 83-7414-152-2
Liczba stron: 168
Dodał/a książkę: wordila

Ocena: 5 (5 głosów)

Houllebecq to mój ulubiony pisarz zaznaczam od razu na wstępie. Choć minęło już dobrych kilka lat od jego ostatniej książki (nad czym boleję wciąż czekając...), ta była jedyną, której jeszcze nie przeczytałam. Życie bywa przewrotne, bo jako ostatnią z napisanych przez niego książek, przeczytałam jego debiut. Trzeba powiedzieć, że bardzo dobry choć dostrzegam fakt, że kolejne były jeszcze lepsze, pełniejsze, pisarz rozwijał się. Jednak już w debiucie ukazał się jako dobry obserwator, a przede wszystkim inteligent. Uwielbiam jego spojrzenie na życie, głębokie, dosadne i cyniczne. Widzimy je podobnie. Główny bohater to informatyk, któremu z pozoru wiedzie się dobrze, ale nic go nie cieszy. Może to depresja, którą u niego diagnozują zobojętniali lekarze, a może to świat wokół jest chory, a zdrowy, rozsądny człowiek męczy się na tym ziemskim padole. Celne obserwacje, cięte riposty i życie jakim jest naprawdę. Bohater pozbył się dawno złudzeń. Żyje od papierosa do papierosa starając się wypełnić pustkę jaką ma w sobie wskutek świata w jakim żyje. Nie jest to typ zblazowany, zepsuty pieniędzmi, seksem i tym podobnymi sprawami. On po prostu nie uważa tego wszystkiego za coś cennego. Gdzieś w tle pojawia się dawny wątek miłosny zakończony w dziwny sposób przez jego dziewczynę - wezwała policję, by się wyprowadził. Houllebecq i główny bohater mają wiele wspólnego - są zmęczeni i rozczarowani ludźmi i codziennością. Trudno im wykrzesać emocje, bo są w stanie przewidzieć wiele rzeczy. Widzą schematy, bez trudu rozpoznają ludzkie emocje i namiętności. Nic ich po prostu nie dziwi przez co życie stało się dla nich udręką, przy której wciąż trwają. Jeszcze raz powtórzę, że uwielbiam tego pisarza. Pamiętam jak miał przyjechać, do Krakowa na Festiwal Conrada. W ogóle się nie pojawił, długo nikt nie wiedział o co chodzi. W prasie pojawiały się spiskowe teorie, że to zwykły PR i marketing. A on...on po prostu zapomniał. Włóczył się gdzieś samotnie, podróżował, odpalał papierosa od papierosa, myślał i po prostu zapomniał. Zazdroszczę mu - tak pozytywnie.

Kup książkę Poszerzenie pola walki

Zobacz opinie o książce Poszerzenie pola walki
Reklamy